10 dni Focus, czyli ćwiczymy mózgi.

– Czy my jesteśmy dziwni? – spytałam w którymś momencie, siedząc z przyjaciółmi w salonie i popijając herbatę.
– Dlaczego? – odparł szczerze zaciekawiony Johnny.
– Nie wiem… może dlatego, że nie mamy jeszcze 30 lat, jest środek nocy, my tu siedzimy trzeźwi jak świnie o samej herbacie i od dwóch godzin czytamy sobie encyklopedię PWN.

Tak było. Jakoś między grą w szachy a jakąś „głupią” planszówką w stylu Small World wymyśliliśmy sobie w naszym 4-osobowym składzie grę, która polegała na losowaniu sobie haseł z encyklopedii i przepytywaniu się z definicji. Taki quiz wiedzowy. Potem zamiast encyklopedii wzięliśmy słownik wyrazów obcych, słownik synonimów, antonimów, wyrazów trudnych, rzadkich, wulgarnych i specjalistycznych. Innego dnia zgadywaliśmy rekordy Guinnessa albo przepytywaliśmy się z geograficznych, politycznych, biologicznych i astronomicznych „naj”; wiecie, największa pustynia w obu Amerykach, najmniejsze państwo Świata, największa planeta układu słonecznego i najszybszy ptak. Taka mała odskocznia od wiedzy o tym, z kim ostatnio spotyka się Perfekcyjna Pani Domu.

Razem z mamą od dzieciństwa oglądałyśmy różne telewizyjne turnieje wiedzowe. Pamiętacie Wielką Grę lub Miliard w Rozumie? Teraz zostało nam 1 z 10, bo w nawet w Milionerach telewizyjna potrzeba budowania emocji zwyciężyła z treścią i pytania padają tak rzadko, że nie ma sensu tego oglądać. Dlatego stymulujemy się intelektualnie nawzajem, wśród przyjaciół, przeróżnymi grami i zakładami. Począwszy od klasycznych szachów, poprzez strategiczne gry planszowe, kalambury, quizy wiedzowe i karty aż do pozornie nudnych puzzli, sudoku i rysunków logicznych – choć te ostatnie można rozwiązywać samemu i jest to doskonały sposób na ćwiczenie koncentracji i pamięci w samotne wieczory. Nic tak nie wycisza jak kilka godzin nad 1500 puzzlami. Mózg dymi, ale jednocześnie odpoczywa, bo jest to zupełnie inny rodzaj skupienia, niż ten potrzebny do rozwiązania skomplikowanego zadania matematycznego.

Nie jestem klasycznym nerdem, bo …no cóż …uczestniczę w życiu towarzyskim, wychodzę na imprezy i nie mam problemów z odnalezieniem się w społeczeństwie – a jednak są takie dni i weekendy, gdy naprawdę wybiorę puzzle, kalambury lub planszówki o herbacie zamiast dzikiej imprezy na mieście. Nie dlatego, że to „dla mnie lepsze”, ale dlatego, że to mi po prostu sprawia ogromną frajdę.

Tak, partia szachów potrafi być podniecająca. Tak, czytanie sobie encyklopedii potrafi być podniecające. A do tego te wszystkie umysłowe rozrywki przedłużają nam młodość, poprawiają zdolność koncentracji, ułatwiają rozwiązywanie życiowych problemów i pomagają odnaleźć emocjonalną równowagę.

Chciałabym pokazać Wam, że warto dbać nie tylko o kondycję fizyczną – ale też umysłową i urządzać mózgowi przynajmniej dwa razy w tygodniu taką intelektualną siłownię. A tak naprawdę fajnie jest, gdy codziennie robimy sobie ćwiczenia na koncentrację, pamięć lub kreatywne myślenie, bo dzięki temu szybciej widać efekty.

Przez najbliższe 10 dni, codziennie o godzinie 12 w południe będę publikować na moim profilu na Fejsie jakieś zadanie. Jedne będą proste i nie wymagające wiele czasu, inne będą wymagały trochę skupienia. Oczywiście w wielu przypadkach będzie można sobie pomóc wyszukiwarką internetową, ale wtedy cały sens ćwiczeń pada, bo chodzi w nich o to, żeby pomyśleć, skupić się i samodzielnie znaleźć rozwiązanie problemu. Gwarantuję, że satysfakcja z takiego samodzielnie rozwiązanego zadania jest przeogromna.

Adresatami tych zadań będą też pozostali ambasadorowie Hello Day! czyli Karolina Malinowska, Bogumił Głuszkowski i Piotr Łukasiak. Będą podejmowali się każdego wyzwania, a po 10 dniach takiego treningu czeka ich wielki finał czyli pewne złożone zadanie, które będą musieli rozwiązać wspólnie, zespołowo i na czas. W dodatku na oczach kamer. Im bardziej przyłożą się teraz do moich nerdowych zadań, tym lepiej poradzą sobie w finale. :)

Wyzwanie #FOCUS możecie śledzić nie tylko u mnie na Fejsbuku, ale też na Hello Day!, które patronuje wszystkim wyzwaniom i zbiera publikacje wszystkich ambasadorów.

Do zobaczenia codziennie, w południe na fejsie. I pamiętajcie, że zostały jeszcze tylko 3 dni konkursu, w którym można wygrać kolorowe rowery Hello Day!.

Keep calm & Focus!

Komentarze do wpisu: 9 Napisz komentarz

  1. Dobry pomysł, nie myślimy o sprawności naszego mózgu, a później okazuje się, że w trakcie rozmowy zapominamy nagle prostego słowa. Trudno czasami wygospodarować czas na kolejne ćwiczenia, więc żeby i mózg dostał swoje 5 minut, codziennie staram się poczytać blogi w języku angielskim, co w moim przypadku nie jest łatwizną, bo od lat nie mam styczności z tym językiem, i gdyby nie moje wysiłki, to już bym niewiele pamiętała. To chyba się liczy? :-)

  2. Jeszcze był Va banque. Najbardziej zakręcony program. Pamiętam, że zawsze jak tylko był w TV, mój mózg leciał na najwyższych obrotach, żeby zrozumieć te odpowiedzi w formie pytań.

  3. Agnieszka B. napisał(a):

    Świetny pomysł. Chętnie się sprawdzę :) Fajnie przeczytać, że nie tylko ja uwielbiam puzzle, sudoku i gry logiczne. Jednak na zabawę z encyklopedią nie wpadłam :)

  4. To ja polecam sprawdzić, czy gdzieś w pobliżu nie organizują PubQuizów. W sam raz na ruszenie mózgu w towarzystwie i przy piwie, od słynnych zadań z pociągami, przez wiedzę typowo szkolną, po wiedzę typu „którą nogę postawił na Księżycu jako pierwszą” czy rozpoznawanie autorów muzyki. Fantastyczna sprawa :)

  5. Dobre gry nie są złe :) Zawsze lubiłam mądre planszówki, Scrabble i inne gry wymagające myślenia. Od paru już lat na pierwszym miejscu jest brydż – głównie dlatego, że właśnie przy brydżu poznałam mojego męża. Na spotkaniu organizowanym przez kolegę zaczęliśmy grać w parze i tak już zostało :)

  6. Justyna napisał(a):

    Ja z rodzenstwem tez gralismy encyklopediami i slownikami. Wybieralismy ksiazke, potem ktos losowal strone, czytalam 3 definicje, kategorie zupelnie abstrakcyjne czasami ;-) a ktos mial wybrac prawidlowa odpowiedz. No i oczywiscie panstwa miasta. Ale nie panstwa, miasta, kolory samochody, Tylko gory, rzeki itp.
    W panstwa miasta babcia zawsze wymiatala :-)
    Pozdrawiam
    Fajny wpis

  7. Fajne są takie gry i zabawy edukacyjne, a przynajmniej takie które rozwijają ale jesteście raczej znaczna mniejszością społeczeństwa niestety :/

Dodaj komentarz