7.7.7

I co?

Masa ślubów, zaręczyn, notek na blogach i zlotów Kominków. A potem będzie się można pochwalić, że:

"Wzięłam ślub w dniu, w którym wszystkie kościoły były zajęte od rana do wieczora. Rezerowaliśmy juz rok wcześniej. Ale warto było, bo to tak fajnie obchodzić rocznicę tego samego dnia co pierdyliard* innych ludzi".

Z całym szacunkiem dla moich bliższych lub dalszych znajomych, którzy tego dnia zaplanowali sobie sakramentalne "tak" – nie lepiej było poczekać tydzień i mieć spokój? Czy ta data ma Wam zagwarantować więcej miłości, więcej szczęścia, mniejsze prawdopodobieństwo rozwodu czy po prostu sprawić, że trudniej będzie zapomnieć o rocznicy?

*Słowo "pierdyliard" jest użyte w celu bloxlansu, bo ostatnio bardzo trendy jest udawanie/parodiowanie/cytowanie Lila star ;)

Komentarze do wpisu: 16 Napisz komentarz

  1. ostatnio czytałam ( niestety nie pamiętam źródła), że bardzo wiele par odwołało ceremonie zaślubin, które zaplanowały z rocznym uprzedzeniem właśnie na ten dzień, po tym jak dowiedziały się, że to jednak jakaś pechowa data, bo trzy siódemki obok siebie to „trzy kosy” i nie wróżą dobrze, jakieś tam pierdoły. Że też ludzie w to wierzą…. Najpierw umawiają, a potem przekładają.

  2. Czemu 07 07 2007? Moze dlatego, ze ladnie wyglada na zaproszeniach? ;)

    „trzy kosy” z postu powyzej – ciekawy zabobon, ale smiesza mnie ludzie, ktorzy wierza w takie rzeczy.

  3. Totalna głupota graniczy z lansem.Robienie z poważnej ceremoni cyrku…Jestem ciekaw jaki odsetek tych par wytrzyma rok po siódemkowych zaślubinach. Ale przecież wtedy bedzie na co zwalić: numerologia:)

  4. Ja nie wiem, po co to krytykować. Jak ktoś ma taki kaprys, to czemu nie? Ja np chciałabym isc do ślubu boso i nie życzę sobie by ktoś to kryty kowal;)
    Ja wczoraj takze pilnowalam 7mek- spalam 7 h dluzej niz zwykle, zjadlam 7 posilkow, 7 razy chcialam isc do sklepu po pety i wypilam 7 piw;)

    Niech 7 będzie z nami!

  5. Droga Seg:) jestem jedną ze znanych Ci osób, która wzięła ślub 7 lipca. Nie kierowałam się ani tym, że to „magiczna” ani tym, że to „tragiczna” data. 7 lipca się urodziłam i jak zobaczyliśmy z małżem, że to akurat sobota to sobie pomyśleliśmy – a czemu nie? taka ładna data i dużo osób do śpiewania „sto lat”:D

    A cały ślub zorganizowaliśmy w 3 miesiące, datę zarezerwowaliśmy rok wcześniej.

  6. m.in do Ciebie było to „Z całym szacunkiem dla moich bliższych lub dalszych znajomych, którzy tego dnia zaplanowali sobie sakramentalne „tak” ” ;)

  7. be.co.nice

    Urodziłeś sie 07.07.2007? Moje gratulacje! A co do ascendentu, to jest on zależny od godziny urodzenia się. Na 07:07 dla osoby urodzonej 07.07 w Polsce w Lwie nijak nie wyjdzie, no i w notce chodzi o ślub, więc nie wiem, dlaczego ktokolwiek ma się walić

  8. Jak to nie wyjdzie jak wyszedł! :) o7.o7.7…:) Niestety mam ten ascendent, co się objawia żałosnym szpanerstwem i egocentryzmem, he he. Przecież nie podam roku godziny i miejsca, bo zadzwonisz do szpitala i Seg sprawdzi, co znaczy moje słynne nazwisko… Co do lwalcie się: mnie ta data na początku bawiła, przy jej podawaniu zawsze słyszałem jakiś numerologiczny komentarz, z jednym wyjątkiem brzmiącym „co za debilna data” ach, ale nie dlatego się rozstaliśmy :)
    be.so.nice zbanowane, widać za grube

Dodaj komentarz