Ja chcę eutanazji!

I znowu jestem chora. Tym razem to coś poważnego, bo wysoka gorączka utrzymuje się od trzech dni. Do tego potworny ból głowy, na który nie pomagają gripexy, fervexy i inne aspiryny. Z doniesień osoby, która aktualnie się mną opiekuje wynika, że 3 razy prosiłam o eutanazję.

To grypa, choć pewna nie jestem. Jak powszechnie wiadomo, lekarze przestają być lekarzami na weekend, więc nie mam teraz szans zasięgnąć opinii specjalisty. Przysięga Hipokratesa to jakaś wielka hipokryzja, bo po jakichś 30 telefonach do lekarzy, na wizytę domową zgodził się jeden. Za 180 zł. A niech się wypcha. Już prędzej umrę mu na złość, niż dam 180 zeta komuś, kto mieszka ulicę obok i wpadnie do mnie na 5 minut, żeby przepisać mi coś, za co i tak będę musiała zapłacić. 

Testamentu pisać nie będę, bo kriz też raz napisał i wcale nie umarł.  

Komentarze do wpisu: 20 Napisz komentarz

  1. My się jeszcze nie znamy,bo to mój pierwszy raz na rurzowo;-)Zajrzałam do ML76 jakiś czas temu, później trafiłam na Twoje stronice. Miło się czyta i na pewno będę zaglądać.Życzę szybkiego powrotu do pełni sił.Czasami warto odchudzić portfel,bo jak zdrowia nie ma to sama wiesz jak jest..A jeśli domowe sposoby nie pomagają i pani z apteki też nie pomogła,to może znak,że trzeba pana doktora wezwać za każdą cenę?

  2. Masy zdrowia zycze, eutanazji niekoniecznie!
    Moja ex-lekarz pediatra to swieta kobieta byla, pamietam, ze przyjezdzala nawet po nocy, zeby mi zycie i zdrowie ratowac. Niestety, od dawna juz nie leczy (a mi juz chyba blizej do geriatrii…)

    A we Fr trzeba bylo sie zaopatrzyc w Aspegic, wspaniala aspiryna, ratowala mnie juz wiele razy.

  3. No bez przesady.. parę dni gorączki i wielka afera.. Moze zamiast chemia sie szprycowac, która i tak pewnie juz uszami Ci wychodzi a organizm olewa sikiem prostym, sprobowac jakis babcinych metod?

  4. deep, babcine metody to coś, co stosowałam pół zycia (pierwszy antybiotyk wzięłam już jako osoba dorosła). Właśnie z myślą, żeby „nie szprycować się chemią, zahartować organizm i nie uodparniać się na antybiotyki”.
    I jaki tego efekt? Choruję częściej i groźniej od moich znajomych, którzy od dziecka brali antybiotyki przy byle katarku.

    W dupie mam babcine metody, bo przez nie tygodniami leżę w łóżku a kaszel trwa nawet miesiącami.

  5. seg, najlepiej to się upić, ale tak żebyś padła [więc lepiej w domu]. mi pomaga. do wiosny się przebuja. ja sobie mówię, że złego licho nie bierze, więc samo zdechnie ;>

  6. Seg, rozklejasz się jak facet przy gorączce wynoszącej 37,2 . Tak łatwo się nie umiera ;)

    Unikam antybiotyków jak tylko mogę, mysle, że w moim przypadku raz na 5 lat mnie zbytnio nie uodporni :)

    Mam małe pytanko, może będziesz wiedzieć: pisze (i mówi)się chichocząc czy chichocąc?

  7. asica,
    szczepię się co rok i co rok choruję. W tym roku się nie zaszczepiłam – i, jak widać, tyż choruję. Po cholerę kasę wydawać?

    ml,
    metodą gorzką żołądkową leczyłam się dwa tygodnie temu. Pomogło, choć nie uleczyło. :) Za to faktycznie było przyjemniejsze od antybiotyku.

    bena,
    chichocząc. I wcale się nie rozklejam.

  8. wzięłam antybiotyk wczoraj. I miałam po nim najgorszą noc w moim życiu, ale teraz juz jest trochę lepiej. Tylko gorąca herbata to by było dla mnie samobójstwo, bo nie ma nic gorszego na spuchnięte gardło niż gorący napój.
    Wolę lody :)

    idę się zastosować do „spać!” :)

  9. To ja juz widze tylko jedno wyjscie:seks,seks i jeszcze raz seks,i to tak zeby sie wypocic za wszystkie czasy.najlepiej stosowac kazdego dnia:dwa razy przed snem,popic duza iloscia wody,dzieciom nie polecamy;-)

  10. Nie zauwazono hipotensyjnego dzialania leku;mozliwosc obslugiwania maszyn;-) rowniez przy zmianie preparatu;-) a takze w polaczeniu z alkoholem.Mozna stosowac wyzsze dawkowanie niz zalecane.Nie stosować leku po upływie terminu ważności podanym na opakowaniu!(50 lat????)

    Mam nadzieje,ze wracasz do formy.

Dodaj komentarz