KOMPLEMENT WIEKOWY

Dostałam dziś niezwykły komplement od pana sprzedającego w "Żabce". Zdarzyło mi się to pierwszy raz od wielu lat.

ja: Dzień dobry, poproszę L&My mentolowe.
on: A dowód osobisty mogę zobaczyć?

No normalnie miło mi się zrobiło. :) Już nawet nie było mi przykro, że będę musiała wracać do domu po dowód, bo przy sobie nie miałam nic prócz psa.

Można sobie wmawiać, że "ma się tyle lat, na ile się czuje". Można sobie tłumaczyć, że "życie zaczyna się po 30-ce", potem, że po 40-ce, potem, że po 50-ce itd. A i tak wiek jest cholernie wrażliwym punktem u każdego człowieka.

Zawsze mnie wkurzało, gdy na pytanie o wiek ktoś mi mówił "zgadnij". Szybko jednak doszłam do wniosku, że na to jest uniwersalna odpowiedź – 20 lat. Nie ważne, czy ktoś jest stary czy młody. Wszystkie nastki wolą wyglądać na starsze a wszystkie stare baby wolą wyglądać na młodsze.