KSIĘGA GOŚCI

Dla wszystkich spragnionych możliwości wypowiedzenia się.

Komentarze do wpisu: 38 Napisz komentarz

  1. Bardzo ciekawy blog. ostatnio się tak uśmiałem czytając kominka, oraz sluchając wypowiedzi mojej szefowej. Ciesze się, że są jeszcze ludzie którzy dbają o poprawność językową zachowując przy tym zdrowy rozsądek i wykwintne poczucie humoru:) Pozdrawiam i wracam do „Paryrza”

  2. Fajna stronka, ciekawe wątki, miła atmosfera. Jedno mi nie daje tylko spokoju. Gdyby nie ten róż pomyślałbym, że albo jest to css kominka, albo on skopiował Twój. Jaka jest prawda?

    Pozdrawiam

  3. Gość: Argath, xdsl-10103.wroclaw.dialog.net.pl napisał(a):

    Miły blog ale taki troche… rurzowy… A tak to bym mógł więcej poczytać. :P

  4. Hm …

    Pierwszy raz udało mi się przeczytać całego bloga :-) Od dechy do dechy, no prawie. Testy sobie darowałem. Wiem jaki jestem.

    To co mi się spodobało najbardziej to bezpośredniość, uważność w rozróżnieniu podejść do pewnych rzeczy od strony kobiety i mężczyzny. Potrafisz opowiedzieć coś co wszyscy wiedzą, ale mało kto to zauważa. Robisz to w taki sposób, aby nikomu nie było głupio. (A jak mu się nie podoba to niech nie wchodzi :-).

    Filuterność na wysokim poziomie !

    Pozdrawiam

    PS.

    Na moim ekranie to nie jest kolor rurzowy tylko indygo, który jest mi bardzo bliski. Ot, co.

  5. pozdrawiam Ciebie serdecznie Segritto. to jest najleprzy blog jaki istnieje no po za „w parzyzu”.

    widzisz jednak ktos sie czasem wpisuje :)

    ciekawa jestem czy zdajesz sobie sprawe ile ludzi Cię wielbi?:))

  6. Segritto,

    fantastycznie piszesz o języku polskim.

    Wróć proszę do tego tematu, bo choć inne notki trzymają bardzo przyzwoity poziom, to nie da się ich porównać do „językowych”.

    Strasznie chętnie przeczytam coś o interpunkcji, bo na pewno w powyższym zdaniu już jest coś nie tak z przecinkami :)

    Łączę wyrazy podziwu i pozdrawiam serdecznie!

    PS. Co z kropką po emotikonie na końcu zdania? Już jakiś czas mnie to nurtuje…

  7. Gość: Pema, aex106.internetdsl.tpnet.pl napisał(a):

    Świetny blog, naprawdę, a ten paryski nie raz rozbawiał mnie do łez.

    pozdrawiam

    stałą czytaczka

  8. Już. Powiedzmy, że przeczytałem. Znaczy się przeczytałem tą (lub „tę” – obie formy są poprwane, prawda?) część postów, która wydawała mi się ciekawsza (możesz to dopisać do 100 kłamstw… ;). Kurczę, jak moje życię mogło by się potoczyć gdybym miał w liceum taką polonistkę jak Ty! Pewnie teraz kończyłbym polonistykę albo dziennikartwo jakieś. Umiesz zainspirować. I wcalę nie myślałbym na zajęciach żeby Cię zerżnąć (Ups! To chyba było na liście, czyż nie?). Co to reszty to mogę się z tym zgadzać bądź nie ale to nie jest istotne. Widać, że jesteś szczera w tym co robisz, więc rób swoje! Dobrze Ci to wychodzi! Powodzenia!

    Oskar

  9. cholera! Seg… Czytam Cie przynajmniej od 2 lat i jeszcze nie wpisałam sie do twojej księgi gości. Jestem bardzo niedobrym czytelnikiem. Wyrażam skruchę, chylę głowę i przyjmę każdą karę.(te cielesne to nawet z przyjemnością ;) ) No nic. To chyba tyle. Coś o blogu byś chciała wiedzieć. Czy mi sie podoba? No jeśli wchodzę tu regularnie od 2 lat to sama możesz sobie odpowiedzieć. Pozdrawiam.

  10. Segritta bądź, co bądź jest w pewien (złośliwy) sposób uroczą osobą. Co budzi podziw wśród grona jej wiernych czytelników? Otóż nie oszukujmy się, każda osobą, która trafi na Segritta.blox.pl choć raz, powraca tu. Zaintrygowana nie tyle jej postacią, co stylem pisania. Lekkim, nieco cynicznym, poruszającym najbardziej wrażliwe tematy dotyczące naszego jestestwa (stąd też wejścia poprzez FAQ i wyszukiwarkę Google, co więcej powiem szczerze sama znalazłam się tu w ten sposób). Bezpretensjonalny. Przepełniony finezją, wyszukanym humorem, a jednocześnie (paradoksalnie!) pozbawiony zbędnych emocji. Warszawsko paryski burżuazyjny styl i klasa. Absolutnie pożądana osobowość. Must to have ucieleśnienie marzeń mężczyzn i kobiet. To właśnie tego chcemy i to dostajemy, dodatkowo podane na srebrnej tacy. Błyszczące. Nieskalane. Opakowane w czystą, bezbłędną polszczyznę. Prawdziwa perła. Starannie oszlifowany diament. Taką właśnie widzimy Seg, przyzwyczajeni do funkcjonowania (często nieświadomie wyuczonych) stereotypów, bo przecież jak Cię widzą, tak Cię piszą. Trzeba pamiętać, że ludzie zazwyczaj widzą tylko to, co chcą zobaczyć. Zapominając, że przecież każdy medal ma dwie strony. Postrzegamy Segrittę jako piękną, młodą, inteligentną, stanowczą, świadomą swojej wartości, ambitnie i konsekwentnie dążącą do celu, śmiało sięgającą po swoje marzenia, światową – czyli pod każdym względem dla nas – idealną kobietę. Być może ta niczym nieograniczona pewność siebie naszej bohaterki tak wpływa na odbiorców, być może są to nasze kompleksy, które obligują nas do pewnej formy oddawania hołdu i czci cechom, o których marzymy. Jedno jest pewne, ja sama nie posiadam tylu szczególnych uzdolnień jak Ty Seg, cechuje mnie za to niepohamowana ciekawość. Dlatego czytam Twoje publikacje z wypiekami na twarzy, a na każdą nową notkę czekam z niecierpliwością. Kimkolwiek Segritta jest w realnym świecie, nie ulega wątpliwości, że wspaniale pisze. Chyle czoła. Pozdrawiam.

  11. Wygląd bloga mnie odstraszył, ale nie zwykłem sądzić po pozorach. 10 sekund i zamknę najwyżej. Chyba jednak minęło dużo więcej czasu. Będę tu wpadał. Miło się ciebie czyta.

    Powinnaś coś pisać (tak przez duże „P”) – przynajmniej opowiadania albo felietony. Niektóre z notek już nadają się, by być literaturą.

  12. jak to nikt nie chce sie wpisywac u ciebie?! chyba nie byłaś u mnei moja droga…no coz pewnie dlatego ze nie poruszam tak ciekawych i obleganych tematow…ale będę tu zaglądać.

  13. Gość: Apophis, ejv10.internetdsl.tpnet.pl napisał(a):

    cyt: „… i więcej się tu nie pokazuj! …”

    Celująca rada dla mnie! A już myślałem, że nie znajdę tu nic interesującego.

  14. Gość: ja, itr106.internetdsl.tpnet.pl napisał(a):

    Pierwszy blog, który mnie zaciekawił. Gratuluję poczucia humoru i umiejętności dystansowania się :-)

    Pozdrawiam

    Nieznajomy

  15. Gość: Nieznajomy, apn-77-113-29-214.gprs.plus.pl napisał(a):

    Wczytując się głębiej trochę się niestety zawiodłem, jak to bywało w przypadku innych blogów, na które do tej pory (głównie przez przypadek) natrafiłem :-/ Jest mniej „rurzowo”, niż mi się na początku wydawało. Momentami blog wydaje się być nieco protekcjonalny. A Twoja osoba nasuwa mi skojarzenie z postacią z filmu „Cruel Intentions” kreowaną przez panią Gellar.

    Niemniej niektóre teksty są bardzo zabawne, podoba mi się Twój styl pisania i piękne jest to, że nie spostrzegłem żadnego błędu ortograficznego, co często razi na innych blogach.

  16. Szczerze mówiąc, jesli już porównywać mnie do czarnego charakteru – i to jeszcze ze słynnych „Niebezpiecznych związkow” – wolałabym, żebyś porównał mnie do postaci granej przez Annette Bening, z mojego ukochanego formanowskiego „Valmont”. Dostać w twarz panną Gellar to już chwyt poniżej pasa.
    No cóż. Godzę się z porażką, zwłaszcza, że wpisujesz się w długi szereg osób mających mnie za zimną, wyrachowaną kobietę. Nie pierwszy i nie ostatni, który czuje się przeze mnie „protegowany” ;) Mam na to oczywiście teorię (jako CiociaDobraRada, ZosiaSamosia i BoTyMaszNaWszystkoOdpowiedź razem wzięta): skoro trafiają do kogoś moje protekcjonalne uwagi – najwyraźniej czuje się on właściwym ich odbiorcą :)

  17. Gość: Nieznajomy, apn-95-41-211-214.gprs.plus.pl napisał(a):

    Gwoli ścisłości – „Cruel Intentions” wydaje się być tłumaczone na „Szkoła uwodzenia”, a nie „Niebezpieczne związki”. Pozdrawiam :-)

  18. Gwoli ścisłości- Choderlos de Laclos napisał kiedyś powieść pt. „Les liaisons dangereuses” czyli właśnie „Niebezpieczne związki”. Powstało wiele adaptacji filmowych tego dzieła, m.in jedna w gwiazdorskiej obsadzie Close, Pfeiffer, Malkovich. Tuż po niej (właściwie zdjęcia trwały jednocześnie) Milos Forman wypuścił swoją o tytule „Valmont” i ta właśnie jest moją ulubioną. Potem zaś powstała cała seria „Niebezpiecznych związków” dla amerykańskich NaStOlAtKóF o tytule „Cruel Intensions” i tam właśnie grała Sarah M Gellar, która zawsze będzie dla mnie Buffy, postrachem wampirów ;)

  19. Gość: Nieznajomy, apn-77-112-26-172.gprs.plus.pl napisał(a):

    Sprostowanie moje tyczyło się jeno tłumaczenia tytułu – porównywałem Cię do konkretnej kreacji :P

  20. lowju, Segritta.

    jesteśmy twoimi wiernymi fankami, nie tylko ze względu na polonistyczne inklinacje. ;)

    kawał dobrego wirtualnego czytania po prostu.

    ach, ach. szkoda gadać.
    jeszcze przez ciebie założyłyśmy bloga, który w założeniu ma być o Paryrzu i Lądynie, chociaż na razie nie jest. ale i tak zapraszamy.
    a na razie idziemy poczytać. jeszcze raz, jeszcze nieraz.

    :)

  21. od czasu kiedy chce zmienic cos w swoim zyciu na jeszcze lepsze zaczalem walczyc z moimi nalogami. zrezygnowalem jzu w wielu rzeczow. nie gram na kompie, nie mysle co tu naprawic w samochodzie az tak bardzo, nie jem po 18 i.. nie wchodze na blogi. chyba ze to blogi o nawykach zywieniowych, poradach samochodowych majsterkowiczow lub przeglady gier.
    Super miejsce, super. Serio malo takich miejsc w necie albo ja nie potrafie ich szukac. Proces powrotu do zywych etap 3 rozpoczety. sakrable.

  22. Gratuluje niewątpliwie wspaniałej i bogatej osobowości, której wyraz dajesz właśnie w tym blogu. Trafiłam na niego wpisując w google „cycki” hehe. Przeczytałam kilka Twoich wpisów i jestem zachwycona. Już teraz wiem, że będę częstym gościem ;) pozdrawiam wszystkich!

  23. Pędzę na słomianoogniowym napędzie przez kolejne blogi i ten, jeden z niewielu, wart był kilkugodzinnego zakotwiczenia w jednym miejscu. Przeczytałem wszystko, wyjąwszy komentarze. Moje wcześniejsze doświadczenia pozwalają przypuszczać, że zapał do blogowania jest u mnie raczej chwilowy. Jednakże na twoje następne wpisy, Segritto, będę oczekiwał z niecierpliwością.

  24. Twój blog wygląda niezwykle zachęcająco ;). Co prawda jeszcze za wiele nie przeczytałam ale poprawię się wkrótce. A póki co zdecydowałam po dotychczasowej lekturze dodać go do ulubionych gdyż wiem, że jeszcze tu wrócę. Pozdrawiam :).

  25. Nienawidzę Segritty, bo tylko dlatego, że lepiej pisze, mogła pozwolić sobie na to, żeby ukraść moją osobowość i bezkarnie jej używać.
    Ponieważ piszę źle, nienawidzę jej jeszcze bardziej.

    Czytam Segrittę, bo cóż innego mi pozostało. To jedna z niewielu osób, które używają słowa „keczap”.
    Jeśli jeszcze raz ktokolwiek z moich znajomych zapyta, czy jestem Segrittą, dostanie w ryj.
    Komentarz został umieszczony w celu złożenia hołdu, można ignorować.

  26. Dzięki temu, że zacytowałaś fragment mojego wpisu, mój raczkujący blog, przez ostatnie dwa dni miał 2 x więcej wejść niż zazwyczaj.

    W związku z powyższym, parafrazując powiedzenie pewnego znanego telewizyjnego „wodzireja” – „dzisiaj jesteś moją Ulubioną Blogerką”:-)

    Dzięki! i zapraszam częściej:-)

Dodaj komentarz