Koleżanka…

…mojej przyjaciółki mówiła, że widziała go dziś na mieście. Ponoć był sam, ale gadał z kimś przez telefon. Czy to możliwe, że ma drugi telefon? Może służbowy jakiś?  Ale chyba nie, bo jak dzwoniłam do tej firmy, w której pracuje, to mówili, że nie dają telefonów służbowych (udawałam, że dzwonię w sprawie fikcyjnego ogłoszenia o pracę i tak się dowiedziałam. Sprytne, nie? ;)).

Nie mogę zapomnieć jego pocałunków… I przez to nie mogę się skupić na pracy. Mój szef mówi, że jakoś tak dziwnie promiennie wyglądam. Isn't it ironic? Czuję się, jakby ktoś rodzierał mój świat od wewnątrz. Don't you think?

Zadzwonić znowu?

Nie wiem, co robić… Tylko nie mówcie, że dla niego ta noc nic nie znaczyła. On jest inny niż inni faceci. Wiem to.