ACTA iacta est

A właściwie nie została jeszcze rzucona, ale słaba jestem z łaciny i boję się to na czuja tłumaczyć.

Wbrew pozorom nie o ACTA będę pisać. Zostawię to mądrzejszym, między innymi Vagli, który, jak się okazuje, „zajmuje się sprawami internetu”, a więc jest swego rodzaju rzecznikiem sieci ;)

O rewolucji chciałam. I o internecie. I o tym, że dzięki aferze z ACTA, czujemy się wolni i silni. Bo wyobraźcie sobie, że internetu nie ma. Rządy sobie coś ustalają między sobą w tajemnicy, nikt o tym nie mówi, media milczą (nawet teraz mówią o ACTA za mało, czego dowodem była wczorajsza piętnastominutowa debata u Lisa, po której wrócono do mdlącego już tematu Smoleńska) a obywatele są  po prostu nagle postawieni przed

faktem naruszania ich wolności i już nic nie mogą z tym zrobić. Mam wrażenie, że internet jest dziś jedyną sferą wolności. Takiej wolności, nad którą nie panują rządy i korporacje, w której można mówić wszystko. Nic dziwnego, że gdy w końcu „ludzie za kurtyną” chcą na internecie położyć swoje łapska, internet zaczyna walczyć. I jest w tej walce coś wielce romantycznego…

Jesteśmy rewolucjonistami, piratami, wojownikami wolności. Wielu z nas już nawet nie wie, o co dokładnie walczy, ale ta idea sprzeciwu i buntu jest tak słodka, że porywa miliony. Maski V jak Vendetta, obecnie symbol Anonimowych, rozeszły się jak świeże bułeczki. Wklejamy je sobie w awatary na fejsbuku. Memy ścigają memy. Strony się blackoutują a „telewizor Hołdysa” robi ogólnopolską karierę i pewnie niedługo stanie się pełnoprawnym w języku polskim związkiem frazeologicznym.

Trochę to działa na zasadzie „zripostuję, zalajkuję – będzie, że brałem w tym udział”, ale właśnie na tym polega internet. Na tworzeniu i rozpowszechnianiu informacji. Sprzeciwiając się ACTA, bronimy suwerenności internetu, który przecież w naszych oczach jest jak oddzielne państwo, w którym każdy jest księciem własnego bloga, konta na youtubie i profilu na fejsbuku. A w obliczu zagrożenia, wszystkie księstwa jednoczą się i walczą w imię królowej, Barbary Kwarc.

A tu macie odpowiedni podkład muzyczny :)
http://biuro-gov.cba.pl/

 

Komentarze do wpisu: 1 Napisz komentarz

  1. Jeszcze trochę i powierzą to wszystko z iluminatami, a wtedy twórcy teorii spiskowych będą zacierać ręce:)
    Swoją drogą, ciekawe ile osób pomyliło skrót Centralnego Biura Antykorupcyjnego ze stroną darmowych domen cba.pl

Dodaj komentarz