Asteizm.

ASTEIZM – dowcipny, zazwyczaj ironiczny zwrot będący przejawem umiejętności konwersacji i obycia w towarzystwie.

Dowiedziałam się tego wczoraj, gdy graliśmy z kumplami w zapomnianą już grę towarzyską, w której lubowałam się jako dziecko. Od lat gramy w szachy, szachy dla trzech, scrabble i kalambury, kilka miesięcy temu zaczęliśmy rozwiązywać krzyżówki z Przekroju. A wczoraj po prostu wyciągnęliśmy słownik wyrazów obcych i przepytywaliśmy się z ich definicji.

Czy to jeszcze spotkania towarzyskie czy już patologia? ;)

Komentarze do wpisu: 9 Napisz komentarz

  1. Rzeknę jak zwykle: czymże jest normalność?* ;)

    Jako dziecko też namiętnie czytałam słownik wyrazów obcych i encyklopedie. Ach, błogie czasy przedinternetowe.

    *I odpowiem jak zwykle: wypadkową poglądów większości ;).

  2. Pamiętam, że w wieku 10 lat usłyszawszy w telewizji słowo „orgazm”, mając na uwadze wstydliwy oraz owiany tabu kontekst, w którym zostało wypowiedziane, jak rasowa polonistka, zamiast zapytać mamę, co to znaczy, pobiegłam sprawdzić w Słowniku Wyrazów Obcych :)

    A Schronisko dla Słów pani zna? : schroniskodlaslow.pl/

  3. W liceum moimi ulubionymi książkami były słownik wyrazów obcych oraz słownik poprawnej polszczyzny, a także kilka innych, bardziej specjalistycznych słowników. Jeśli chodzi o poprawność językową, przez pewien czas byłem skrajnym formalistą na pograniczu zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, co niekoniecznie mogłem z późniejszej perspektywy uznać za bardzo pozytywne, ponieważ trochę wyjaławiało umysł z twórczych treści.

    Po wielu latach jeszcze bardziej żałowałem swojej dawnej fascynacji językiem i językoznawstwem, dlatego że przez nią błędnie określiłem swoje predyspozycje, na skutek czego zwichnąłem swoje życie, a jego prostowanie ciągle trwa i końca nie widać. Kiedy zacząłem przechodzić na stronę nauk ścisłych, było już za późno na odwrócenie pewnych decyzji.

Dodaj komentarz