Bash powala…

"tegoroczna olimpiada w Hinah" :)

Postanowiłam, że juz nie będę wchodzić na basha. Dlaczego? Dlatego, że wstawili najgorszy z możliwych typów reklam – czyli reklamę, która udaje część treści. 

To taki cios poniżej pasa, bo człowiek lubi jakis serwis, ufa mu i nie czuje już potrzeby doszukiwania się szponów marketingu w każdym słowie. Az tu nagle, niczego nieświadomy, czyta kolejny wpis i ze zgrozą stwierdza, że jest suchy. Nic śmiesznego. I wtedy dopiero spostrzega, że to reklama. 

Nie mam nic przeciwko reklamom. Lubię reklamy. Uważam nawet, że reklamy są naszą drogą zbawienia ku darmowemu internetowi i kiedyś może ludzie zmądrzeją i przestaną walczyć z piractwem, bo wreszcie zdadzą sobie sprawę, że hakerzy zawsze będą o krok do przodu.  Jedynym sposobem, by to zaakceptować, okażą się reklamy. Jestem natomiast tylko za reklamami uczciwie prezentowanymi – czyli takimi, które nie są spamem (niezamówioną informacją handlową). Spam to nie tylko ulotki na klamkach, maile zapychające nam skrzynki czy popapy. Spam to też reklama w miejscu dla siebie nieprzeznaczonym. Póki bash wyswietlał reklamy po prawej stronie, w ramkach – wszystko było ok. Ale admini wykazali się wielkim brakiem szacunku dla odbiorcy, zgadzając się na umieszczenie reklamy stylizowanej na kolejny smieszny cytat. 

I gdyby to jeszcze było zabawne… 

Pa pa, bash. Fajnie było. Jak przestaniesz się puszczać, może do Ciebie wrócę. 

Komentarze do wpisu: 19 Napisz komentarz

  1. Moim zdaniem o miano najbardziej denerwującego typu reklamy mogą się bić zarówno opisane krypto-reklamy, jak i reklamowe banery, które zjeżdżają w dół strony i nie sposób trafić w krzyżyk, który je zamyka. Zastanawiam się, czy nikt w agencjach reklamowych nie wpadł na to, że taka reklama rodzi skojarzenie produktu z bardzo negatywnymi emocjami :-)

  2. Eee tam. Jakoś chłopcy muszą na siebie zarabiać i chwała im, że robią to w sposób, który mnie nie denerwuje. Reklama jest wyróżniona, ale nie jest nachalna, nie krzyczy, nie włącza nowych okienek…

  3. Seg,

    Co Cię tak ostatnio podminowało, że wciąż takie wkurwione wpisy prezentujesz całemu światu?? Wkurza Cię bash, emotikonki, wizyty… Śmieję się czytając każdy Twój tekst, ale może warto zrobić to co mój dziadek zrobił po trafieniu na pod Workutę? Czyli wyluzować :)

    Moim zdaniem, inkryminowana reklama jest bardzo wyraźnie oznaczona. Ani razu jej nie pomyliłem z treścią właściwą. I nie mam do Basha pretensji, że chce zarabiać. W końcu ktoś musi…

    Pozdrawiam Cię ciepło

    Intel-e-gent

  4. Intel-e-gencie, widzę, że powoli wchodzisz do grupy osób, które doszukują się w moich tekstach wkurwienia lub spięcia. Uwierz mi – to nie jest miłe towarzystwo i przeważnie zupełnie nie rozumie tego bloga. :

  5. Seg,

    Wierz mi – wkurwienia albo spięcia to ja się doszukuję o prezydenta Kaczyńskiego albo u siebie… I zawsze chadzam własnymi drogami, czy to się komuś podoba czy nie.

    Zastanawiałem się tylko skąd biorą się takie a nie inne wpisy u Ciebie. Rozumiem teraz, że moja hipoteza wydaje Ci się błędna. :)

    Pozdrawiam ciepło

  6. Kolejne pudła.
    Nie „hipoteza”, bo ewidentnie byłeś postawiłeś TEZĘ.
    Nie „wydaje mi się”, bo WIEM, w jakim tonie piszę własne notki.

    A teraz weź w karby swoje nadinterpretacje i uważnie prześledź notki o wizycie, emotkach i bashu, szukając DOWODÓW na moje domniemane wkurwienie.

  7. Pozwoliłem sobie wyręczyć intel-e-genta i poszukać dowodów na obronę jego teorii. Dokonując szybkiej analizy pól semantycznych zmodyfikowanej przez dodanie analizy temperatury emocjonalnej wykorzystanych pojęć oraz wielowariantowej analizy wariancji jako modelu analizy statystycznej doszedłem do wniosku, że różnica w negatywnym nacechowaniu ostatnich tekstów i całości bloga nie jest istotna statystycznie. Sorry, intel-e-gent, Twoja hipoteza została sfalsyfikowana (w sensie, że się przypieprzasz bez znaczącego powodu).

    Sponsorem mojego komentarza i jego inspiracją jest przywołany odwieczny spór terminologiczny teza/hipoteza :-)

  8. nie mnie osądzać czy Segritta jest wkurwiona czy nie.
    Ja chciałam tylko rzec, że oprócz basha jest jeszcze [a=”kretyn.com]Kretyn[/a]. Ja nie bardzo to czytam, chyba, że mi się chce. /Teraz ktoś powinien napisać, że jestem egoistką, bo dwa zdania pod rząd zaczęłam od „Ja…”/

  9. Zainstalowałem kiedyś sobie Ad Muncher (program, który jakieś czasopismo komputerowe umieściło kiedyś na załączonej płytce) i od tamtej poty nie wyskakuje mi żaden durny baner reklamowy na który trzeba klikać. Owszem poboczne reklamy na stronach są, ale tak jam mówi Segritta, one nie stanowią problemu :)

  10. Też nie lubię nachalnych reklam, zwłaszcza gdy dotyczą produktów, które mnie nie interesują. Ponadto jeśli jest ewidentnie głupia, albo chce uchodzić za tak inteligentną, iż muszę się zastanawiać o co chodzi (a i tak nie dojdę, o co), to już w ogóle nie ma mowy o tym, żeby mnie zainteresowała pozytywnie. Lubię reklamy w ustalonym miejscu, dyskretne, ale widoczne, informujące mnie o czymś, co może mnie zainteresować, a przede wszystkim estetyczne i z poczuciem humoru. To ostatnie cenię sobie chyba najbardziej, choć nie zawsze można taką konwencję zastosować. Podsumowując, reklama musi być przynajmniej obojętna emocjonalnie, inaczej wypacza się jej sens.

  11. Btw. w Chinach nie ma olimpiady, właściwie to można powiedzieć, że w Chinach olimpiada się skończyła a zaczęły się igrzysyka olimpijskie. Olimpiada to czteroletni okres poprzedzający kolejne igrzyska.

Dodaj komentarz