Bo takiej wiedzy nigdy za mało

Fascynują mnie wróżki. Zastanawiam się, ile z nich faktycznie wierzy w to, co robi – a ile robi po prostu dobry biznes. Sama nigdy nie byłam u wróżki, ale coraz bardziej mnie korci, by takową odwiedzić. Dlaczego? Pewnie dlatego, że ezoteryka czy jak to tam się nazywa, jest mi sferą całkiem obcą a przez to fascynującą. Chętnie wysłuchałabym, co ma na mój temat do powiedzenia jakaś sabrina i jakich chwytów użyje, by mnie przekonać do swojego profesjonalizmu. Byliście kiedyś u wróżki? Jak było?

Tymczasem – moje dzisiejsze odkrycie: Christin, która jak nikt inny wytłumaczy Wam, czym jest nauka przez zabawę tudzież zabawa przez naukę. Gorrrrąco polecam wsłuchanie się w wykład. :)

 

 

Komentarze do wpisu: 23 Napisz komentarz

  1. Byłam kiedyś u sławnej pani Pellegrini. WSZYSTKO mi się sprawdziło. Tylko nie troje dzieci. Ale jestem młoda i wszystko przede mną.

    Pani była bardzo miła, wróżyła z Tarota i takie tam hokusy pokusy robiła.

    A co do wykładu..to jedyny komentarz na jaki mnie stać to „o kurwa”!

  2. Christin wymiata, jest moim nowym idolem.

    Dlaczego pan Tadeusz przeskoczył od „Ty” do „My”. Co z ksiązkami „Ona”, „On”, „Ono”?

    Komfort opuszczenia? WTF?

    Co do wróżek, niektórzy twierdzą, że sprawdzalność ich wróżb to sprawa podświadomości, np: gdy taka powie Ci, że rozwiedziesz się z mężem to mimo że będzie on zajebistym facetem będziesz do tego podświadomie dążyła. I ja się chyba z tym zgadzam.

  3. wróżki i wróżowie to moim zdaniem dobrzy psycholodzy. Z twoich słów, pytań, zachowania, gestów, odczyta, co ci leży na wątrobie. w sumie nic trudnego taki fach. A, no i wieloznacznoć ich odpowiedzi, ty dopowiesz sobie to, co ci pasuje. Jakoś mnie nie korci, żeby któregoś z nich odwiedzić.

  4. yyyyyyyyyyyyyyyy jesu, ta pani prawie się rozebrała w trakcie wykładu, co mnie chyba rozkojarzyło, bo ona tym szalem tak w tą i w tamtą i yyyyy jak ona się zna na geniuszach. wowi, no naprawdę.
    yyy

    aha, tak już wiem. wróżki. nie byłam, nie wiem, może jednak nie doszłam do tego miejsca, żeby pójść do wróżki. właściwie co może powiedzieć wróżka, czego się nie dowiesz wcześniej czy później sama i to jeszcze bez bzdur, które się nie zgadzają? a jak coś, to przecież reklamacji się jej nie złoży, nie? :)

  5. dżizys , ta kobieta jest wybitna.

    Kilka lat temu byłam u wróżki, przez pół godziny mydliła mi oczy(5zł/10min), i co ? i nico. Nie mam paskudnie bogatego męża, nie jestem prezydentem, nie zmieniłam płci.

  6. Nigdy nie pójdę do wróżki. Moja linia życia jest tak krótka, że gdybym poszła,to wróżka musiała by mi powiedzieć: „co Pani tu robi do cholery??? Pani od 10 lat przecież nie żyje !”

  7. Segritto! Skąd ty wzięłaś to…bo ja wiem? Skomplikowane emocjonalnie próchno? Kilka razy pomyliła się w tym, co mówiła i widać,że jakaś taka niedoruchana;)

  8. Gość: N., bdl156.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Ta pani jest hipnotyzująca… od tej pory moje życie się zmieni:) Będę uczyć się bawiąc, bawiąc uczyć, nauczać bawiących, bawić uczących i robić wszystko to, co zaczyna się na literę B ;) Będzie pięknie!

  9. O masakra… ta babeczka z linka od adidoosa też obezwładniająca. Oczkolwiek zabrakło mi u niej troche tej zajebistej choreografii z szalem w roli głównej. Ale też jest nieco młodsza, jeszcze się nauczy przykuwać uwagę widza odpowiednimi gestami…

    Generalnie wymiatają obie. Muszę sobie koniecznie załatwić ten kanał, zdaje się, że na chandrę będzie cudnym lekarstwem. Sprawdzi się też zapewne na suto zakrapianych imprezach jako atrakcja wieczoru i przedmiot do późniejszych głęboko egzystencjalnych dyskusji… :D

  10. cholera, znowu obejrzalem ten filmik i gowno kapuje. ta baba nadaje na przyspieszonych falach mozgowych i jej aparat glosowy nie nadaza z wypowiedzia. ale dobrze, ze spotkamy sie znow za tydzien :-D moze wtedy wszystko stanie sie jasne i nie bede czul komfortu opuszczenia!!

  11. znowu nie mam sie gdzie wyzalic wiec zrobie to tutaj. przepraszam segrito ze zakłucam spokój twojego blonia, ale to co się wydarzyło zmieni całe moje życie. otóż w wyniku problemow zdrwotnych zdecydowalem sie na chirurgiczną operacje na moim zaganiaczu. miałem do wyboru dwie opcje, albo usunięcie częściowe napletka, albo całkowite – czyt obrzezanie. Lekarz doradził obrzezanie, z kilku przyczyn. Zdecydowałem się więc na takowe i tu się zaczyna mój horror. Otóż łotr nie poinformował mnie że nie będę mógł się już onanizować ( właśnie się przekonałem że teraz to już jest niewykonalne). Wiem że to blog raczej dla kobiet i nie zdajecie sobie sprawy z powagi problemu, ale dla mężczyzny to tak jak by dla was „kobiet” pozamykać wszystkie sklepy z ciuchami czy nawet zakazać emisji telenowel. To co wcześniej mogłem zrobić sam teraz musze robić zawsze przy pomocy kobiety. Moja ręka przeszła na przedwczesną emeryturę, teraz musze pracować głową (co jest dla mnie nie lada wyzwaniem). A co z moją prywatnością. Przecierz jestem taki młody. Moje życie legło w gruzach, więc jeżeli znajdzie się jakieś ładne dziewcze które zechce mi czasem pomóc i zastąpić moją młodą i bezrobotną rękę, proszę niech napisze do mnie. Uciemiężony – półpasiec.

  12. A ja zrozumiałam, o co Christinie biega. I przyswoiłam te wszystkie mądrości właśnie dlatego, że była to nauka przez zabawę. Byłam u wróżki. Chodziłam wiele razy. Zaprzyjaźniłam sie z nią. Pokochałam. A na koniec znienawidziłam. Wiele z jej przepowiedni się sprawdziło, wiele, w tym te kluczowe, nie. Na spełnienie niektórych ciągle jeszcze czekam. ;)

    Paradoksalnie lepiej, żeby wróżby się nie spełniały. Nieomylna wróżka uzależnia i zniewala. Niby człowiek jest „do przodu”, niby panuje nad wszystkim, a tak naprawdę przestaje mieć kontrolę nad własnym życiem. Zdecydowanie odradzam.

Dodaj komentarz