BUTY

Chciałam sobie kupić buty. Nie miałam wysokich wymagań. Miały to być klasyczne pół-buty, czarne, skórzane, na średnim obcasie, pasujące do wszystkiego.

Przeszukałam wszystkie sklepy, wszystkie półki – i w końcu – wszystkie ceny. Nic. No po prostu nie było nigdzie normalnych butów. Wszystkie miały albo wiejskie kokardy, albo wykręcone obcasy, albo obrzydliwe czuby, albo oczojebny kolor, albo inne badziewia, z którymi aż wstyd się pokazać na ulicy.

Co sezon, a więc każdej zimy i każdej wiosny wszystkie gazety dla pań krzyczą, że coś już wyszło z mody a coś innego jest cholernie trendy. Pamiętam, gdy ogłoszono wszem i wobec, że modne są obcasy cofnięte, a więc takie, które nie wyrastają z pięty, ale praktycznie ze środka stopy. No ja bardzo przepraszam, ale nie ma nogi, która by w takim bucie ładnie wyglądała. Była moda na długie czuby, która z każdej stopy większej niż 36 robiła jakiś nieforemny kajak. Teraz doświadczamy mody na wiejskie koturny a la but dla powodzian (można w nich chodzić po głębokich kałużach). Takie buty robią z nogi kopyto.

Moda by mi nie przeszkadzała w ogóle, gdyby w sklepach byłą jakaś alternatywa. W trendy butach chodziłyby sobie Pariski Hiltonki, które i tak nie będą piękniejsze, a normalne kobiety mogłyby sobie kupić normalne buty. Niestety moda sprawia, że w sklepach innych butów nie uświadczysz. Całe szczęście, że przeszła gorączka szpiczastych nosków, bo nagle w sklepach zrobiło się więcej miejsca na ekspozycje innych modeli.

Może ja jestem głupia, ale dla mnie podstawowym warunkiem, który but spełniać musi to to, żeby w nim ładnie wyglądać.

  • But musi wyszczuplać stopę i kostkę.
  • But musi wydłużać nogi.
  • But musi być wygodny.
  • But musi być wykonany z naturalnego materiału.
  • But musi pasować do wielu strojów.

[Ten ostatni punkt może bym pominęła, gdybym miała cholernie dużo kasy i dużą garderobę na składowanie obuwia]

Czas na jakąś sondę. Obejrzyj dokładnie przedstawione buty i odpowiedz na pytanie.

1. Boociki szalonej nastki.

2. Kajak

3. Afrykańska powódź

4. Płaskostopia

SONDA
Które buty sa najpiekniejsze?

Buty numer jeden. Sa takie slodkie JaK jA!
Buty numer dwa. Lubie sporty wodne.
Buty numer trzy. Idealne na safari.
Buty numer cztery. Bo moga sluzyc jako podstawka pod kubek z kawa.
Wszystkie sa piekne! Nie moge sie zdecydowac.
Szkoda, że nie ma tu moich ulubionych rozowych baletek…

Komentarze do wpisu: 21 Napisz komentarz

  1. kobieta pelna geba…

    utwierdza mnie w przekonaniu, ze wcale nie jestem mezczyzna…

    a w lato mozna przeciez biegac na bosaka…

  2. Gość: Insane, 213-238-81-162.adsl.inetia.pl napisał(a):

    W dodatku w glanach robią się takieeee odciski że hej, chodziłam w nich kilka sezonów zimowo-jesiennych i za każdym razem gdy je wkładałam na nogę to wprost ociekała krwią :P

  3. Gość: ricemice, 217.8.165.13* napisał(a):

    Hmm… ja głosuję na baleriny

    może i infaltyne ale za to wygodne do biegania po mieście,

    masa ich w sklepach więc kolory do wyboru

  4. Glany… nie zgadzam sie ze:

    -są smierdzące (pachną jak wszystkie inne skorzane buty

    -nieoddychające (jezeli to prawdziwe glany z prawdziwej skory, to przepuszczaja powietrze. czyli oddychają)

    -niekobiece i nieeleganckie.. (kwestia gustu…)

    – w glanach robia sie odciski? bzdura otalna. Ja aktualnie mam swoje 4 glany w zyciu i NIGDY nie mialem zadnego odcisku. Wszystkie, nawet w trakcie „rozchodzenia” dopasowywały sie tak szybko do mojej stopy ze zadnego , nawet najmniejszego odcisku nie miałem. Nie mowiąc juz o krwi…

    Nastepnymi moimi butami tez bedą … glany:)

  5. oczywiście, że są nieoddychające. Nie ma znaczenia, że są ze skóry – nie mają wywietrzników, dziurek czy innego badziewia, są zabudowane, wysokie i grube. Każ dziewczynie w nich pochodzić pół dnia a potem się rozkoszuj zapachem jej stóp.

    No i niestety – nie są kobiece ani eleganckie. Gusta gustami – można nawet uważać dziewczynę w glanach za seksowną, ale kobiece i eleganckie to glany nie są :)

  6. problem z wyborem odpowiedniego obuwia, hmmm, skąd ja to znam…?

    chciałam kupić nie dawno podobnie jak ty czarne i wygodne tyle że właściwie płaskie. Okazało się ,że jest to produkt wysoce deficytowy. pomijam kajaki z czubkiem długości mojej drugiej stopy, ale większośc jakieś pstrokate, jakieś motylki, kffiatushki itp.Po prostu koszmar!

    Ja stosuję podobne kryteria wyboru , tyle, że w nieco innej kolejności :

    1.But musi być wygodny!!!

    2.But musi pasować do wielu strojów.

    3.But musi wyszczuplać stopę i kostkę

    4.But musi być z naturalnych materiałów

    Nie dałam rady wybrac coś sensownego z przedstawionej sondy, ale najbliżej mi do ” afrykańskiej powodzi”.

  7. wiesz co, bena, masz rację. Zapomniałam o punkcie dot. materiałów.

    Kolejność jest przypadkowa, bo wszystko jest dla mnie równie ważne – tzn. wszystkie warunki muszą być spełnione. :)

    Punkt o materiałach już dopisuję.

  8. a ja właśnie przestałam się wyciszać po traumie szukania butów. też miały być normalne, klasycznie eleganckie. szukam butów. przerzuciłam nawet allegro, choć nie kupiłabym w życiu bez przymierzenia. nie ma.

    naprawdę nie ma.

    segritta, do gdańska więc lepiej po buty nie przyjeżdzaj. tu też nie ma.

  9. Gość: Nocne Szeptanie, blf153.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    No ja też normalnych butów nie mogę znależć a jak już patrzę na te wszystkie świecidełka, dżeciki koralilki i cekiny przytwierdzone do całej powierzchni „buta” to ręce mi opadają. Jakoś mój styl ubierania sie nie przypomina koszmarnego snu cukiernika więc i takie obuwie mnie nie zachwyca. Segrittko do Kielc też po buty nie jedź, ale może na stadionie dziesięciolecia cos da się wybrać… nie wiem… ja się poddałam chodzę w ubiegłorocznych.

  10. Gość: huh, 87-205-84-59.adsl.inetia.pl napisał(a):

    A facetowi kupno butow zajmuje jakies 10 min, 2-3 sklepy, patrzysz czy wygodne i w miare wygladaja, placisz, wychodzisz. A kobiety lubia sobie zycie utrudniac;] Przypomina mi sie scena na przystanku, podbija dziewczyna do kolezanek i chwali sie ze kupila nowa buty, no to te pytaja czemu nie zalozyla, a ta „aaa bo jeszcze nie mam plaszcza do nich, zeby pasowal”.. rece opadaja.

  11. huh, ja też bym nie miała problemu z kupnem butów, gdyby były w sklepach jakieś normalne. Problem więc nie dotyczy kobiet, ale kobiecego rynku. :)

  12. Gość: Shigella, mamba.eo.pl napisał(a):

    Sprobuj znalezc jakies sandaly – bez:

    – szkielek

    – piorek

    – motylkow

    – ciezkich, imperialnych przypierdolnikow bojowych.

    Warunek dodatkowy – nie wygladajacych jak tureckie kapcie i innych niz Sholle/ turystyczne i nie kosztujacych 500 zl

    Odnosnie obuwia meskiego – letniego – znalezienie obuwia innego niz dla meskich cip, nie kosztujacego 300 plnow oraz nie bedacego glanami rowniez nie jest proste.

  13. segritta… moze nie znalazlas odpowiedniego obuwia bo za 100pln nic fajnego nie kupisz nawet w ccc :p (twoj blog widocznie nie przynosi ci duzych zyskow), wiec nie pierd## tylko idz do bankomatu i wymontuj z 400zl i kup sobie cos konkret….

Dodaj komentarz