CO LUDZIE ROBIĄ Z JĘZYKIEM

Najgłupsze błędy – lekcja 1

A teraz pani profesor Segritta wytłumaczy dzieciom, co jest jeszcze śmieszniejsze od błędów ortograficznych.

To błędy w mowie. Jeśli twój partner lub partnerka popełnia któryś z nich – zakończ związek.



ZDRADZIŁEM ŻONĘ Z INNOM KOBIETOM– to błąd typowy dla osób pochodzących ze wsi, w którychsamogłoski nosowe (np. „ą”, „ę”) ulegają tzw. dyftongizacji, a więc brzmią jak „om”, „em”. Takie błędy popełniał np. Wałęsa („Nie chcem, ale muszem”).


ZROBIŁEM MINETĘ TYM KOBIETĄ
– to też błąd typowy dla osób pochodzących ze wsi, których kiedyś nauczono, że są śmieszni z tą swoją dyftongizacją (patrz punkt wyżej) i powinni zamiast „om”, „em” mówić „ą”, „ę”. Problem w tym, że nie potrafią tacy rozróżnić, kiedy to trzeba zamienić, a kiedy nie. A to już się nazywa hiperpoprawnością (przesadne dążenie do poprawności).


UBRAŁEM PREZERWATYWĘ– prezerwatywę się zakłada. Zakłada się też (lub wkłada, co jest nawet bardziej pożądane): płaszcz, kurtkę, buty czy stanik. Czasownika „ubierać” używa się wtedy, gdy chcemy określić jakoś całość stroju np. „beznadziejnie się ubrałeś” lub „a ty ubrałaś się za ciepło”.



POSUWAM TĄ KOBIETĘ– to z kolei wpływ upodobnienia końcówek fleksyjnych zaimka „ta” („tą”/”tę”). Obie formy są już dopuszczalne w normie użytkowej, a więc np. w języku potocznym. W języku pisanym jednak forma „tą” w bierniku jest błędem. Razi też w wypowiedziach dziennikarzy i polityków, którzy powinni posługiwać się normą wzorcową.


WESZLIŚMY W NIĄ JEDNOCZEŚNIE
– czasowniki zakończone na „-śmy” „-ście” akcentuje się na trzecią sylabę od końca („zobaczyliście”, wzięliście mnie”, „zrobiliście śniadanie”) . Nie na przedostatnią. Gdy do tego dochodzi tryb przypuszczający (a więc formant „by”), akcent pada wręcz na czwartą sylabę od końca („zostawilibyście mnie?”).

Zapraszam na kolejną lekcję.

Komentarze do wpisu: 28 Napisz komentarz

  1. Gość: Femme, pa109.biskupice.sdi.tpnet.pl napisał(a):

    No proszę – nie miałam pojęcia o akcencie.

    Zauważyłaś, że np. aktorzy grający w serialach, zamiast „ś” mówią „ź”?

    Poszliźmy, zrobiliźmy, zjedliźmy… Słyszę to „ź” i uszy mnie bolą. Nie wiem, czy mówią tak specjalnie, z uwagi an to że „ś” jest niesłyszalne w tv, czy to poprostu mania warszawiaków.

  2. Gość: , ebq90.internetdsl.tpnet.pl napisał(a):

    Witaj Segritto!

    Jakże miło czytać tekst, który eksponuje i jednocześnie piętnuje istotne zagadnienia naszej codzienności. Zaglądam tu dość często, lecz nie zawsze mam coś do powiedzenia – typowo ludzka niedoskonałośc!

    W tym miejscu chciałabym nadmienić, że bardzo dbam o czystość naszego języka, jego poprawną gramatykę i różnorodność słownictwa.

    Mierzi mnie, gdy ludzie tak zupełnie nie zwracają uwagi na styl wypowiedzi – w Kielcach chlebem powszednim jest stosowanie końcówek „-om” i „-em” np. pójdom, zrobiom itp. Nawet polonistka w szkole podstawowej w ten sposób uczyła mojego syna – pierwszoklasistę!!!

    W lubelskim natomiast prawie nikt nie zauważa, że nie używa „-ę” i „-ą”. np. pójde, zrobie.

    Zwracając uwagę innym na poprawność gramatyczną wypowiedzi, mam przynajmniej nadzieję, że znajdę człowieka, którego chciałabym słuchać bez końca…

    A przecież nasz jezyk ojczysty, będąc szeleszcząco – świszczącym jest również melodyjno – śpiewny.

    Pozdrowionka Hanuś

  3. mam alergię na mylenie tę z tą. zastosowanie wydaje się być oczywiste, ale pozory mylą.

    btw. zauważyłam, że społeczeństwo wreszcie załapało „jest napisane”. :)

  4. Gość: dees, 213.25.48.1* napisał(a):

    ml76 społeczństwo załapało ale forma „pisze” jest już dopuszczalna :P

    słyszałam, że poszłem weszłem też niedługo będzie dozwolone ….ogólnie free style :)

  5. Na ten temat powiem tylko, że ci, którzy w moim towarzystwie mówią z tego typu błędami, zaczynają na mnie warczeć juz po drugim upomnieniu.Najciekawiej jest na imprezach jeśli ktoś powie np. ” poszłem się odlac” i ja wtrącam swoje 3 grosze, to wtedy jest kolorowo, hehe. Jak mnie zbytnio skrzyczą,że nie są w szkole, to pozostaje mi tylko szeptać do samej siebie poprawną formę wyrazu, bo inaczej to by mnie chyba zlinczowali. Ale ja inaczej nie mogę, po prostu uszy bolą. Znam kiku (pożal się Boże) magistrów obojga płci, którzy potrafią robić takie błędy językowe, że nie mam siły.

    Nasz język jest piękny właśnie dlatego, że jest taki trudny.Uszanujmy to i dbajmy o czystość i poprawność języka polskiego.

    Mam jeszcze jedno dziwactwo odnośnie języka :nie trawię jakoś nazw polskich firm po angielsku : jakieś caffe, company itd., ale na to to już nic nie poradzę.

    Rozpisałam się cholernie , to już się nie powtórzy, pozdrawiam

  6. Gość: , dsm115.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    -liźmy – *zrobiliźmy, *mieliźmy kojarzą mi się z Krakowem raczej niż z Warszawą. W Wawie to raczej „na dworzu” (!)

    Dobrze napisany tekst, foty powalają…

    Pozdrawiam polonistykę / językoznawstwo uni i czekam na kolejne lekcje. Szkoda, że tylko 8 komentarzy, więc dodaję 9ty.

  7. Gość: AGATA Z POZNANIA, eop218.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    segritta jestes slodka! naprawde fantastyczna i mądra. uwielbiam twoje texty, mialampiątke z pisemnej maturki z polskiego, zdawalam w 2000 roku.

    znalazlam Twój blog przypadkowo, czytając kominka, jego blog jest extra, jak i Twój!

  8. A mnie i tak najbardziej na świecie wyprowadza z równowagi „bibloteka” i „labolatorium”…. To drugie to nawet kiedyś w tvn24 usłyszałam i wymiękłam…

    Że nie wspomnę o tym, że w przychodni u mojej mamy też tak kilka pań mówiło, więc mama ze słodkim acz wrednym usmiechem na ustach spytała jedną z nich „Ach, więc rozumiem, że ty w takim razie jesteś laboLantką, skoro pracujesz w labolatorium…?”

    A co do zrywania z partnerem. który robi błędy językowe – jeszcze mi sie nie zdarzyło z takim związać, bo zwyczajnie bym nie zdzierżyła przebywania z kimś takim.

    P.S. Fajny blog – ja tu dla odmiany trafiłam przez antykominka :)

  9. Gość: vdh, dth187.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    pietrdolnięty ten blog masz 1 odemnie

    to jak u kominka ale w gorszej wersji

  10. Gość: Nnomaa, chello084010101242.chello.pl napisał(a):

    Mozesz poszerzyc ten tekst jeszcze o zwrotne: nie mam juz sily powtarzac, ze czasowniki typu „pytac” nie sa zwrotne. I tak krzycze na wszystkich, ktorzy pytaja SIE mnie o cos.. zenada, w koncu mnie czy siebie pytaja?

  11. Nnomaa,

    możesz spuścić troche pary i nie denerwowac się tak innymi ludźmi, bo po prostu nie masz racji. :) Czasownik „pytać się” jak najbardziej istnieje i w większości przypadków może być używany zamiennie z „pytać”.

  12. Gość: kocur, lan.mcon.pl napisał(a):

    Co do ubierania prezerwatywy to oczywiście zgoda, nie da się jej ubrać, ale wydaje mi się, że płaszcz, kurtkę, buty i stanik jedynie się wkłada, założyć można nogę na nogę.

    A przy okazji: zapina się koszulę, czy guziki?

    I jeszcze jedno. Ja w dzieciństwie chodziłem do ZOO, a teraz słyszę, że chodzi się do ZO.

  13. Gość: , cqn155.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Mowa jest wymyślona przez ludzi i ludzie powodują, że się zmienia (ewoluuje), miała do komunikowania się lecz jak widać może być przedmiotem bedpośredniej uwagi. Wydaje mi się, że te dyskusje są bardzo barokowe i dotyczą formy nie teści.

  14. Masło maślane …

    cofać się do tyłu –
    klęczeć na kolanach –

    ja kiedyś cowałem do pszodu a klenczałę na renkach majonc nasobie czarnom bieliznem …

    Wedłuk mnię blendy to nic strasznego, robiły je masowo wybitne osobistosci jak Mickiewicz , Sokrates czy Bercik Ansztajn pzy swym IQ – mnie tesz sie zdaza – bo co ja gorszy od nich …

  15. Czasem wolę pogadać ze ?wsiowym? o jego problemach na roli niż z miastowym inteligentem przez dwie godziny bić pianę używając mądrych słówek ze słownika wyrazów obcych. Pochodzę z Podhala i przypominam sobie swojego polonistę, który wyśmiewał śwarne dziewki za to, że używały gwary. Wyśmiezmał. Niedawno widziałem go w TV – jako członka Związku Podhalan obrońcę tradycji i gwary góralskiej.

    Na koniec zacytuję słowa z wiersza Witkacego:

    ” Ej! biedo biedo kiebyś dupę miała

    kiebym cię w nią kopnął to byś się
    zesrała.”

    Mnie zaś nieraz bardziej rajcuje dziewczyna pachnąca obornikiem niż dama od której cuchnie jak z perfumerii ..

    To ja Wątkownik 3 kategorii

    Mistamef.

  16. Gwary sa piękne i dziwię się, że jakikolwiek polonista (w końcu po studiach i po dialektologii) się z nich wyśmiewał.

    Mam tylko jedno pytanie: skąd wiesz, że Socrates robił błedy?

  17. Wiemy, że Sokrates nie pozostawił po sobie jakichkolwiek pism, jednak znajdujemy w literaturze skandalizujące opisy tego jegomościa które w dwóch niezależnych przypadkach potwierdzają fakt problemów z jego poprawną Greką.

    Mniej czytelnie, wspomina o tym Platon.

    To ja Mistamef

    Wąkownik 3 kategorii.

  18. Co do polonisty. Ja szkołę średnią kończyłem w czasach, gdy Polska była potęgą gospodarczą i w dekadach wyrabialiśmy po 300% normy. Nie wiem, czego uczyli wtedy na polonistyce, ale ja opisuję fakt. My jako młodzież byliśmy zbulwersowani tym
    nawet podjęliśmy działania mające
    na celu zmianę jego postawy,
    bez skutku oczywiście… a nawet kilku ucierpiało na tym.

    To ja Mistamef

    Wąkownik 3 kategorii.

  19. Wywal te moje posty, bo to tylko reakcja na opis przy pierwszym rysunku dotyczący osób pochodzących ze wsi. Ja urodziłem się w siole Czarny Dunajec i jestem z tego dumny, że mogę tam nieraz wrócić i porozmawiać z prostymi ludźmi, którzy robią błędy o których wspominasz.

    To ja Mistamef

    Wątkownik 3 kategorii.

  20. Czy ty słyszałaś może o czymś takim jak regionalizmy i różne narzecza tego samego języka?
    Piętnowanie osób występujących publicznie może i ma jakiś sens. Wyśmiewanie się z ludzi mówiących jakąś odmianą języka świadczy o niskim poziomie czytającego. Nie mieszkam w Polsce i tutaj komentowanie czyjegoś akcentu jest wysoce nie na miejscu, wiec może jestem przewrażliwiona.

  21. Ubrać można po prostu się, albo kogoś, a nie ubrać coś na siebie. To wyjaśnienie, że chodzi o całość stroju jest nie do końca przekonywujące.

    W każdym razie, tekst spełnia świetną rolę edukacyjną. Oby mniej kaleczenia.

  22. @ebq90

    Mój ojciec jest z lubelskiego i mówi tak jak napisałeś(„W lubelskim natomiast prawie nikt nie zauważa, że nie używa „-ę” i „-ą”. np. pójde, zrobie”). Na każde jego „ROZUMIE”(po polsku:rozumiem) dostawałam ataków szału. I nawet myślę, że to było bardziej przez jotę – rozumje

Dodaj komentarz