Ćwiczenia dykcji

Zawsze mówiłam za szybko. Ktoś mi kiedyś powiedział, że to przez to, że mi często przerywano. Być może, nie pamiętam… Ale rzeczywiście mówię szybko, a przez to niewyraźnie, zwłaszcza wtedy, gdy działam pod jakąś presją lub coś mnie tremuje. Mam też parę takich słów, które zupełnie mnie blokują. A właściwie jedno słowo i jedno zdanie, których nie potrafię wymówić prawidłowo, nawet gdy rozmawiam z koleżanką przy barze. Nauczyłam się je zręcznie omijać. Nie, nie powiem Wam, co to za słowa. :) Poza tym na pewno mam jakąś wadę wymowy, jak większość z nas. Tylko nieliczni mogą się pochwalić głosem, który nie dość że brzmi nisko i miękko, to jeszcze prawidłowo artykułuje wszystkie głoski. Ach… no i oczywiście nie lubię brzmienia własnego głosu. Też – jak każdy. :)

Postanowiłam więc popracować nad swoim głosem pewną prostą metodą:
Korek w zęby.
Mówienie czegokolwiek w takiej sytuacji jest dużo trudniejsze, więc gdy tylko pozbędziemy się korka, nagle okazuje się, że mówimy wyraźniej. To jak z poolem i snookerem. Pograj parę godzin w snookera a będziesz mistrzem bilarda. ;)

Jeśli macie ochotę spróbować własnych sił, oto tekst do czytania:

  • Szedł Mojżesz przez morze jak żniwiarz przez zboże, a za nim przez morze cytrzystki szły.
    Paluszki cytrzystki nie mogą być duże, gdyż w strunach cytry uwięzłyby.

  • Pop popadii powiada, że chłop pobił sąsiada.

  • Trzmiel na trzosie w trzcinie siedzi z trzmiela śmieją się sąsiedzi.

  • Warszawa w żwawej wrzawie w warze wrze o Warszawie.

  • Król królowej taranrulę włożył czule pod koszulę.

  • Truchtem tratują okrutne krowy Rebeki mebel alabastrowy.

  • Dromader z Durbanu turban pożarł panu.

  • Teatr gra w grotach Dekamerona grom gruchnął w konar rododendrona.

  • Powstały z wydm widma w widm zwały wpadł rydwan.

  • Puma z gumy ma fumy a te fumy to z dumy.

  • Przy karczmie sterczy warsztat szlifierczy.
  • Cienkie talie dalii jak kielichy konwalii.

  • Pan ślepo śle, panie pośle!

  • Taka kolasa dla golasa to jak melasa dla grubasa.

  • Drgawki kawki wśród trawki – sprawką czkawki te drgawki.

  • Naiwny nauczyciel licealny nieoczekiwanie zauważył nieostrożnego ucznia,
    który nieumyślnie upadł na eukaliptus.

  • Akordeonista zaiste zainteresował zaufanego augustyniallusa etiudą.

  • Coala i boa automatyzują oazę instalując aerodynamiczny aeroplan.

  • Paulin w Neapolu pouczył po angielsku zainteresowanego chudeusza,
    co oznaczają rozmaite niuanse w mozaice.

  • Augustyn przeegzaminował Aurelię z geografii,
    próbując wyegzekwować wiadomości o aurze Australii i Suezie.

  • Euforia idioty zaaferowała jednoosobowe audytorium uosobionego intelektualisty.

  • Nieoczekiwany nieurodzaj w Europie oraz nieumiejętna kooperacja państw
    zaalarmowały autorów przeobrażeń.

  • Krab na grab się drapie, kruchą gruchę ma w łapie.

  • Marne piwo browarne z browaru na Ogarnej – a mówiły kucharki, że najlepsze jest z Warki.

  • Podrapie wydra pana brata na trapie.
  • Do jutra – burto kutra!

  • To jest wir, a to żwir, w żwiru wirze ginie zbir!

  • Żagiel w łopot wpadł. To kłopot!

  • Raz lew wpadł w zlew, wprost w wody ciek, i nim kleń-leń wypchnął go zeń, popłynął w ściek!

  • To jest stuła – z Tuły stuła, a tu świeżo kwitnie świerzop.

  • Raz dywizja telewizji pomagała szukać wizji, a znalazłszy ją w Kirgizji, domagała się prowizji.

  • Krążownik przeciął kutra trawers i kuter ma kurz tylko awers!

  • Czy szczególny to, proszę pana, zaszczyt, płaszczyć się, by wtaszczyć się na szczyt?

  • Kra krę mija, kret ma ryja, a tu lis ma norę.

  • Czyjeś jelita widzi elita – cóż to za efekt, ten brzuszny defekt!

  • No to cóż, że ze Szwecji?

  • Rozrewolwerowany rewolwer na rewolwerowej gorze rozrewolwerowal sie

  • Tracz tarł tarcicę tak, takt w takt, jak takt w takt, tarcicę tartak tarł

  • Bar Barnaba, bar Barbara, oto barów barwna para

  • Król Karol kupil królowej Karolinie korale koloru koralowego.

  • Mały Jerzy nie wierzy , ze na wieży jest gniazdo jeży.

  • Grzech gza kąsać koło wąsa.

  • Stół z powyłamywanymi nogami.

  • Szedł Sasza suchą szosą.