CZYM JEST INTELIGENCJA?

Dorota Rabczewska zwana Dodą potrafi być inspirująca.

dodaWłaściwie inspiruje mnie od dawna i to pośrednio dzięki niej zrozumiałam, czym tak naprawdę jest inteligencja.

Odrzućcie powszechnie odklepywaną definicję wg której miarą inteligencji jest wysokość IQ. Już dawno przekonałam się, że ludzie, którzy zdali test mensy na >120, nie muszą być wcale inteligentni. Jaki więc musi być człowiek, by być przez Segrittę uważany za inteligentnego?

Człowiek inteligentny ma dużą wiedzę, bo wie, że ułatwi ona mu życiowe wybory i pomoże w rozwiązywaniu problemów. Bzdurą jest oddzielanie inteligencji od wiedzy, bo są od siebie ściśle uzależnione. "Czysta" inteligencja niepoparta mądrością byłaby jak okręt na suchym lądzie. Doda jest tego najlepszym przykładem.

Człowiek inteligentny zdobywa wyższe wykształcenie, bo dzięki temu poszerza swoją wiedzę i pomaga sobie znaleźć dobrą pracę. Wszyscy Ci, którzy twierdzą, że "najlepszą szkołą jest życie i nie potrzebują iść na studia" to po prostu nieudacznicy, którzy albo wiedzieli, że ich żadna uczelnia nie przyjmie, albo się już na żadną nie dostali.

Człowiek inteligentny nie udaje, że coś wie, jeśli nie wie nic. Pierwszym krokiem do zrozumienia czegoś jest przyznanie się, że się tego nie rozumie. Zawsze irytowali mnie ludzie, którzy używają trudnych słów dla samej sztuki ich używania albo wchodzą w dyskusję na temat im nie znany ze specjalistami w tej dziedzinie.

Człowiek inteligentny ma pieniądze lub wie, co zrobić, by je mieć. Nie musi być milionerem. Wystarczy, że nie musi kraść lub żebrać, by wyżywić siebie i zapewnić godne życie swojej rodzinie. Człowiek inteligentny jest dobry w przynajmniej jednej dziedzinie i wie, jak na tym zarobić.

Człowiek inteligentny, jeśli może coś osiągnąć w prosty sposób, nie rezygnuje z tego sposobu. Dlatego tak wielu leniwych studentów robi potem oszałamiające kariery.

Człowiek inteligentny nie ryzykuje, jeśli mógłby zbyt wiele stracić. Dlatego wszelkich przestępców, wariatów drogowych i hazardzistów wkładam do jednego worka z debilami.

Człowiek inteligentny ma dużą wyobraźnię i potrafi przewidywać. Nie będzie więc uprawiał seksu bez zabezpieczenia, jeśli nie stara się o dziecko; nie będzie skakał do wody przy niesprawdzonym gruncie i nie będzie faszerował się fastfoodami.

Mam nadzieję, że ten tekst wyjaśnił wszystkim oszołomom, którzy robili sobie mój autorski test na inteligencję , czemu do dziś nie odpowiadam na obelgi, którymi mnie potem częstowali w mailach. Ja po prostu nie gadam z głupkami. :)

Komentarze do wpisu: 79 Napisz komentarz

  1. Gość: on-czyli-ja, 213-238-69-163.adsl.inetia.pl napisał(a):

    Z niektorymi podpunktami sie zgodze, choc nie ze wszystkimi [juz mi sie nie chce pisac ktore, jak ktos chce popolemizowac niech napisze;p]. W kazdym razie nadal nie ma tu odpowiedzi czym jest inteligencja. Jedynie napisalas jaki czlowiek jest uwazany [przez Ciebie] za inteligentnego/ew. jaki jest ktos, kto jest inteligentny. Ciezko jest zdefinowac co to jest inteligencja. Z jednej strony moze to byc inteligencja „zyciowa” czyli cos w stylu tego co pisalas o zdobywaniu wyzszego wyksztalcenia, udawania ze sie cos wie, nie ryzykowania itp; „matematyczna” [ogolnie ludzie ktorzy szybko lapia matme i ogolnie przedmioty scisle]; no i ta chyba najlatwiejsza do zauwazenia czyli, hmm jakby to powiedziec, no ta ktora okresla jak bardzo czlowiek jest „kumaty”, czyli np rozumienie dowcipow [a po tym najlatwiej chyba poznac], kojarzenie roznych faktow i umiejetnosc laczenia ich w calosc, zdolnosc do wychwytywania ironii np w tekstach kominka :], rozumienie dwuznacznosci niektorych tekstow np w piosenkach, alegorii itp. [choc tu czesto potrzebna jest takze wiedza]. No nie wiem, inteligencji chyba nie da sie jednoznacznie okreslic. To raczej wymyslone przez czlowieka slowo ktore latwo potrafi opisac zachowanie/zdolnosci czlowieka w roznych sytuacjach, ogolnie. Tak samo jak milosc. Kazdy wie o co chodzi a nikt nie potrafi dokladnie opisac co to jest. Pozdrawiam moja ulubiona blogowiczke:]

  2. Gość: on-czyli-ja, 213-238-69-163.adsl.inetia.pl napisał(a):

    Sorry za powtorzenia i niegramatycznosc mojego komentarza ale jest juz pozno i mam srednia ochote na dluzsze zastanawianie sie. Dobranoc.

  3. „W kazdym razie nadal nie ma tu odpowiedzi czym jest inteligencja” – definicję inteligencji znajdziesz w słowniku. Ja skupiłam się na rozpoznawaniu inteligencji u ludzi. Może rzeczywiście niefortunnie nazwałam wpis i to Cię wprowadziło w błąd..

  4. wiedza jest niezbedna do tego by moc wykazac sie inteligencja.

    inaczej- inteligencja moze istniec bez wiedzy, natomist wiedza nie ma sily przebicia bez inteligencji.

    znam mase jolopow po studiach wyzszych. wiec ni ezgadzam sie z Twoimi obserwacjami.

    w/g mnie inteligencja jest to blyskotliwy sposob manipulowania wiedza jaka sie posiada.

  5. Gość: DonPablo, host-81-190-127-174.stargard.mm.pl napisał(a):

    o kurcze

    jestem inteligentny ;p

    i wiem ze studia nie sa wyznacznikiem inteligencji, a najlepiej zyja ci wlasnie, ktorzy byli leniwi i nie byli kujonami. liczy sie kreatywnosc i umiejetnosc wykorzystania wiedzy a nie sama wiedza.

    to by bylo na tyle, pijany jestem wiec sie nie wypowiadam wiecej:P

  6. Gość: Nemezisiii, nemezis.interblock.pl napisał(a):

    Inteligencja to nic innego jak zdolność podejmowania słusznych decyzji w momentach kryzysowych.

    Przypomnijcie sobie sytuacje która była niezreczna i nagle kogos olsniło i jego decyzja była najsłuszniejsza i kazdy przytaknał ze sie zgadza..

    To wlasnie jest błyskotliwosc = inteligencja.

    DonPablo pomimo Twojego stanu upojenia dajesz rade chlopie :) wiec wieczorami nieodchodz od komputra:) tylko pisz”:)

  7. Gość: Lord_Zwieracz, hakone.magma-net.pl napisał(a):

    Człowiek inteligentny nie pisze dwóch sprzeczności w jednej notce, na przykład:

    „Człowiek inteligentny zdobywa wyższe wykształcenie, bo dzięki temu poszerza swoją wiedzę i pomaga sobie znaleźć dobrą pracę.”

    a zaraz potem:

    „Człowiek inteligentny, jeśli może coś osiągnąć w prosty sposób, nie rezygnuje z tego sposobu.”

    Człowiek inteligentny znajdzie sobie dobrą i przede wszystkim ciekawa pracę nawet jeśli nie ma wyższego wykształcenia, czego najlepszym przykładem jest skromna osoba Lorda Zwieracza, czyli moja. :>

  8. Gość: Lord_Zwieracz, hakone.magma-net.pl napisał(a):

    Dopierdalania się ciąg dalszy czas zacząć:

    „Człowiek inteligentny ma pieniądze lub wie, co zrobić, by je mieć. ”

    „Człowiek inteligentny jest dobry w przynajmniej jednej dziedzinie i wie, jak na tym zarobić.”

    i dalej:

    „Człowiek inteligentny, jeśli może coś osiągnąć w prosty sposób, nie rezygnuje z tego sposobu.”

    Powyższe stwierdzenia jak ulał pasują do ww. Dody, więc jak się okazuje, wcale nie jest taka głupia na jaką wygląda, a jej „ętelegęcja” niekoniecznie jest mitem.

    Sorry Seg że się czepiam, naprawdę lubię czytać twoje notki, ale musiałem ci wytknąć małą niekonsekwencję.

    Pozdrawiam

    Lord Zwieracz

  9. Doda, mimo że jest pasztetem, to ze swojej inteligencji – poza plastikowymi cyckami – uczyniła swój główny atut. A raczej z jej nieujawniania na zewnątrz. Pozuje na „słodką idiotkę”, bo to ludzi dowartościowuje. Wystarczy jednak drugi raz rzucić na nią okiem i z łatwością można dostrzec, że to mozolnie budowany wizerunek medialny. Wie dziewczyna, jak się sprzedać, więc inteligencji odmówić jej nie sposób. O wyższym wykształceniu Dody nic mi nie wiadomo, zakładam więc, że ma braki w tym zakresie. Z Twojego tekstu wynika jednak niezbicie, że Doda osobą inteligentną jest.

  10. Ale, ale, zdaje mi się, czy też wrzucasz mądrość i wiedzę do jednego worka?

    „Huh! I should think that you Jedi would have more respect for the difference between knowledge and… heh heh heh… wisdom. ”

    Star Wars to dobre filmy jednak ;-)

  11. oooo notka sie mnie płodobuje

    a co do inteligencji, podejrzewam u siebie pewne braki, więc nie wiem, czy mi wypada coś mowić, no ale odnośnie dody….

    jeśli rzeczywiście jest inteligentna to jest to dziwka! sprzedała się medialnie! zrobiła z siebei plastikową marionetkę, po to, żeby było o niej głosno….

    jesli uważa sie za rockową piosenkarkę hahahah śmiech na sali….

    wg. mnie jest pusta, chamska, zakochana w sobie, koniecznie chce być gwiazdą, pozatym nie jest skromna, co juz o czymś świadczy…

    a inteligencja czyli zdolność kojarzenia faktów i informacji, zdolność do abstrakcyjnego myślenia ble be bel inne takie jej nie pomogą, bo jest z dresiarką mentalnością panną i mnie wkurza Oooo

    pozatym inteligentni ludzie, nie piszą tak debilnych textów: ja tez tak mam i ty tak masz wiec nie mart sie usmiechnij sie… no nie. to jest DNO!

    danke ^^

  12. Aixerona, na wszystkie Twoje argumenty zgoda. Tylko jedno rzecz: Dodzie – przy całej jej plastikowatości i zaprzedaniu siebie – jednak się udało. Znaczy, że ma pomysł na swój medialny wizerunek i robi z tej koncepcji dobry użytek. Bo chyba zgodzimy się, że jest w Polsce powszechnie znana? To, że jest znana głównie z rzeczy kontrowersyjnych, to już zupełnie inna sprawa.

  13. segritta

    2006/08/17 02:10:58

    „W kazdym razie nadal nie ma tu odpowiedzi czym jest inteligencja” – definicję inteligencji znajdziesz w słowniku. Ja skupiłam się na rozpoznawaniu inteligencji u ludzi. Może rzeczywiście niefortunnie nazwałam wpis i to Cię wprowadziło w błąd..

    a znasz segitto jakas inna niz ludzka inteligencje? u rybki moze, czy u kosmity z archiwum iks?

  14. Po pierwsze primo. A propos inteligencji u kosmitów z archiwum x, jak to ujęła psychokiller, nazywamy ja terminem obcych inteligentnych form życia (widzisz występuje słowo inteligencja). Po drugie, każdy gatunek na ziemi jest obdarzony jakąś inteligencją. Absolutnie każdy, a im bardziej rozwinięty tym większy iloraz owej inteligencji posiada. Jak już się pewnie domyślasz dllatego szympansa możemy nauczyć czytać i rozumieć pewne słowa, psa siadać i podawać łapę, natomiast w przypadku dżdżownicy może nam się to nie udać. Wniosek – owszem istnieje inna niż ludzka inteligencja.

  15. Seg, nie obraź się ale Twój segrys jest bezczelnie leniwy i nawet tyłka mu się nie chce podnieść jak żre. Co nie ujmuje jego inteligencji (żeby na temat było ;))

  16. Gość: , mx.arcabit.com napisał(a):

    Inteligencja to zdolność przewidywania oparta na modelu rzeczywistości. Wiedza tworzy ten model.

    „Człowiek inteligentny nie ryzykuje” – czasem uznaje się akceptowalne ryzyko. Dla niektórych uprawianie niektórych sportów to ryzykanctwo, dla innych sposób miłego spędzania czasu.

  17. Gość: ch-wilenska, chello087206149126.chello.pl napisał(a):

    uuuuu…

    Panowie, zdrada i fałsz! Ta kobieta boi się inteligencji mężczyzn.

    Gdy, ku swej rozpaczy zdobyłem 96, zmieniłem jedyną wątpliwość – czy należy gadać o byłych – i wtopa, odjęło mi!

    Następny ruch – pomyślałem, że klucz leży w pytaniu o udawanie orgazmów – kobieta, która musi udawać, zapewne ma problem z wrogością wobec facetów, czyli… wpisałem, że zabezpieczam się pigułkami i plastrami, a nie prezerwatywą, szowinistyczny szwindel, Seg, jeszcze z powagą podpierasz go powyższym artykułem.

  18. Gość: ubawiona, dse110.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    interesujace – samo ogladanie, jak segritta podrywa ch wilenska. Niby obydwoje inteligentni, a wszedzie te same chwyty…

  19. Gość: zed, beu244.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Wszystko racja, kominku w spódnicy ;)

    ale po za jednym, wara od fastfoodow, kto lubi ma w dupie ze sa niezdrowe, wystarczy ze nie pale papierosow ktore bardziej szkodza!

  20. Gość: Shade, acwl140.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dobra notatka :) Ostatnio miałam dyskucję z koleżanką na podjęty przez Ciebie temat. Myślę, że on ją dobrze podsumowuje :)

    BTW mam Cię w linkach. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko.

  21. Gość: Marlena, als28.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    ;((( A propo tematu.

    To Ty Segritto masz rację, bo człowiek inteligentny nie będzie ryzykował i pchał się w byle gówno, a ponadto taki „ludź” zdaje sobie sprawę z tego, że sama wiedza życiowa może nie wystarczyć, by „podbić świat” lub chociażby zarobić wystarczjąco dużo pieniędzy na dobre, godne życie. No i właśnie dlatego studiuję. Oczywiście, nie każdemu po studiach uda się zdobyć wymarzoną bądź chociażby dobrą pracę, ale ma przynajmniej dużo większe szanse na to by jednak ją zdobyć. Jednakże niestety zdarza się i tak, że „papierek” niczego nie gwarantuje i w końcu dostajesz pracę w… sklepie bądź jako kelnerka. Tyle trudu na nic. Przykre, lecz prawdziwe.

    Parę tygodni temu moja – dajmy na to – koleżanka(ona ma 30 lat a ja 20) po ZAWODÓWCE zaczęła się wypowiadać na temat studentów. „Jak oni to się nie zachowują, uważają się za bogów, tacy przemądrzali, kończą studia w wieku 25-ciu lat i wychodzą z nich same ofermy życiowe, co idą do sklepu pracować”, itp.,itd. Nie muszę chyba dodawać, że w tamtym momencie myślałam, że mnie szlag trafi! Jednak ja i reszta towarzystwa słuchaliśmy jej z niezmiernym zdziwieniem. Tymczasem ona (jest właścicielką baru) kontynuowała dalej, uzasadniając swe wypowiedzi takim oto gównem: „Ja to jestem po zawodówce i bez studiów i co??? Wcale nie żyję źle, jest mi bardzo dobrze. Wcale te studia nie są nikomu potrzebne.” To ja jej zaczęłam tłumaczyć, że jednak po takich studiach jest lepiej, bo ma się dużo większe szanse na znalezienie odpowiedniej pracy wedle naszych oczekiwań, lecz ona z tym się nie zgodziła i zamiast przystopować w dyskusji, zaczęła stroić jeszcze głupsze miny i przekrzykiwać innych. Ja wolałam się nie udzielać, bo krzykaczy nie cierpię. Powiedziałam swoje i basta! A tak na marginesie – gdyby ona była inteligentną kobietą, to na pewno zauważyłaby, że nie wszyscy ludzie po studiach idą pracować do sklepu bądź na budowę i nie wszyscy są życiowymi ofermami. Zauważyłaby także, iż wśród takich sklepikarzy, murarzy, stolarzy, itp. jest o stokroć więcej ludzi tylko i wyłącznie po zawodówkach bądź liceach, a nie studentów. Wzięłaby także pod uwagę fakt, że ona jest SZCZĘŚCIARĄ, bo nie każdy po zawodówce czy zwykłum liceum ma swój bar i dobrze zarabia! I niech mi ona tutaj więcej nie pier*oli, że studia nie są potrzebne! Następnym razem -jednak, wolę by taki nie stał- powiem jej, żeby w końcu się opamiętała i przemyślała swe kwestie jeszcze raz i wygłosiła je na forum tym razem podpierając je wiarygodnymi argumentami a nie stekiem bzdur. Przepraszam, że się rozpisałam, ale nie było innego wyjścia. Ciekawe ilu ludzi myśli tak jak ja? ;) Pozdrówka i pa.

    PS: Nie dzierżę ludzi (prawdopodobnie z wrodzoną głupotą), którzy ostentacyjnie i celowo, wrzucają ludzi do jednego worka wedle swego uznania. No już ku*wa nie da się tego gówna wytrzymać. Pier*olona szczęściara za dychę wyżywa się na studentach, którzy mieli mniej szczęścia. Niech ta jebn***ięta krowa najpierw o całym ogóle pomyśli i oszacuje w jakiej robocie kogo więcej, zamiast wymądrzać się jak jakaś donna! Niech najpierw w lustro spojrzy ta fleja! Grrrrrrr!!!! Już mi żyłka skacze!!! ;)))

  22. marlena, weź ty dziewczyno skoncz te studia, znajdź dobrą pracę, albo rozkręć własną firmę, osiągnij sukces i wtedy się pultaj. już głupotą z twojej strony jest określanie otwarcia baru za „szczęście”. tak sobie wymyśliła i tak zrobiła. gwarantuję ci, że nie każdy by sobie z tym poradził, bo do tego też, jak do wszystkiego, trzeba się nadawać. zrozum, że status studenta nie świadczy jeszcze o niczym. jak nie masz pomysłu na własne życie to ci habilitacja nie pomoże.

    a na marginesie, to obie jesteście jakieś zakompleksione, ona, bo widać brak wykształcenia ją samą gdzieś gniecie, a tobie wbitnie nie pasuje, że ona sobie bez tego wykształcenia poradziła w życiu.

    nie każdy marzy o pracy w korporacji, banku, albo na kierowniczym stanowisku. gdyby tak było, to za przeproszeniem, nie byłoby np. barów, mcdonaldsa, czy kiosku ruchu, chodzi o to, czy ktoś robi to co robi, bo naprawdę tego właśnie chciał, czy dlatego, że miał pecha i mu lepiej nie wyszło.

    wyluzuj.

  23. Gość: Marlena, ala205.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Droga ml76. Ja Cię doskonale rozumiem. Właśnie w tym celu studiuję, by w końcu skończyć te studia i znaleźć dobrą, wymarzoną pracę. Piszesz, że status studenta o niczym nie świadczy. A czy ja napisałam, że papierek wszystko załatwi?? Jeszcze raz wnikliwie przeczytaj i przeanalizuj treść mego postu, a sama zauważysz, że pisałam też o tym, że nie zawsze może się po studiach udać. Człowiek taki też może mieć zajebisty pomysł na życie, a jednak i tak może się nie udać z innych względów bądź niefortunnych okoliczności.

    Ponadto piszesz, że mi nie pasuje to, że ona poradziła sobie w życiu bez wyższego wykształcenia. A broń Boże! Ja tą dziewczynę bardzo lubiłam aż do właśnie tamtego pamiętnego momentu, kiedy to powiedziała, że wszyscy i absolutnie WSZYSCY studenci to zarozumialcy, którzy, po studiach zostają ofermami życiowymi, pracującymi w sklepie czy Bóg wie gdzie. Ona doskonale wie, że studiuję (i podobno lubi mnie za dobre serce), więc nie powinna przy mnie wrzucać wszystkich studentów do jednego worka. Jako, że zaliczam się do grona studentów, poczułam się tym urażona, obrażona i co tylko chcesz. Do dziś nie wiem dlaczego chciała mi dogryźć właśnie takimi aluzjami.

    Ja naprawdę nie mam jej za złe tego, że coś osignęła w życiu. A jednak dalej uważam ją za szczęściarę, bo do takiego otwarcia baru to też trzeba być farciarzem, bo i konkurencja też jest niemała, a jak dziewczyna mam łeb na karku to niech się cieszy i niech nie mówi za wszystkich ludzi, że: „studia NIKOMU nie są potrzebne”, bo wiem, że te nieszczęsne studia w przyszłości bardzo mi się przydadzą i ułatwią mi życie. Po prostu nie lubię jak ktoś mówi w moim imieniu, nie mówiąc już o obelżywych aluzjach, które kierowała w moją stronę. Nigdy w życiu nie byłam zarozumiałą panienką i nie będę. Non stop mi ona powtarza, że mam dobre serce, więc dlaczego umieściła mnie w gronie tych wszystkich „zarozumiałych studencików”??? Coś tu się nie klei.

    Powiem szczerze, że ciężko było mi przełknąć te obelgi i mam to jej za złe.

    PS: Gdybym dostała zajebistą prackę bez wymaganych studiów, to bym ich nie robiła bądź dalej bym się uczyła tylko i wyłącznie dla własnej przyjemności bądź pasji. ;))) Pozdrawiam.

  24. muahahha, wlasnie mi matka żarcie przyniosła z textem: MASZ! JEDZ! Na studiach musisz ładnie wyglądac….. muahahahhahaha

    to tak nie na temat raczej, chociaż?

    czyżby zdaniem matki studia były tylko po to, aby wyglądem zwabiać panów?? buahhahaahhahahhaaha

    hehhhhhhh

  25. aixerona,

    czy Ciebie przypadkiem nie miało tu nie być?

    ch-wilenska,

    zacznij pisać trochę składniej, bo nie przestaję rozumieć Twoje komenty. Coś się rzucasz, plujesz i nie wiadomo o co.. :)

  26. „zacznij pisać trochę składniej, bo nie przestaję rozumieć Twoje komenty”

    -skoro nie przestajesz to w czym problem ;P bo ja przestaję :D

    no ok, ok, a co tu nie rozumisz?

    dałaś 5 pkt więcej w wyniku poziomu „inteligencji wg Ciebie”, jeśli zabezpieczę się przed pigułką a nie prezerwatywą.

    Jeśli użyję środka antykoncepcyjnego przeznaczonego dla kobiet!

    Zatem kobiety mają preferencje!

    Przypuszaczam, że uzasadnienie tkwi w samym istnieniu pytania o udawanie orgazmów.

    Skoro udajesz orgazmy – masz problem z mężczyznami.

    Skoro obniżasz wynik inteligencji, jeśli odpowiadający jest mężczyzną, masz problem z inteligentnymi mężczyznami! :)

    hej, ale pluję się tylko w konwencji na rurzowo, nigdy osobiście, pamiętaj :) bo się czasem martwię, byś nie zginęła od własnej broni

    Pluję się tak jak i Ty tu, ot, uderzanie w ślinę na odległość.

  27. ch-wileńska,

    myśl.

    seks z zabezpienieniem w postaci pigułki – nie oznacza, że to facet ma ją łykać. Jeśli pytam się koleżanki, jak się ostatnio zabezpieczała przy seksie a ona odpowie, że „gumką”, to przecież nie oznacza, że ona tę gumkę sobie wkładała.

    „Zatem kobiety mają preferencje! ” – jakie preferencje? Znowu pojechałeś jakimś tekstem ni z gruchy ni z pietruchy.

    „Skoro udajesz orgazmy – masz problem z mężczyznami.

    Skoro obniżasz wynik inteligencji, jeśli odpowiadający jest mężczyzną, masz problem z inteligentnymi mężczyznami! :) ” – no i właśnie tej logiki nie rozumiem.

  28. ok dla czystości wyjaśnienia wycofuję się ze złośliwości, których logiki nie rozumiesz, nieistotne, a i zadna wielka logika to nie jest, raczej ciąg konsekwencji psychologicznych, nieco dowolnie wybranych, raczej dla ironii.

    W sformułowaniu „kobiety mają preferencje” chodzi o preferowanie kobiet, o to, że dyskryminujesz facetów; zaden facet nie odpowie, że jako środka antykoncepcyjnego używa pigułki, choćby wkładał ją do ust kobiety a nie swoich :D

    Pominąwszy debatę o skuteczności procentowej tych metod, uważam, że nie powinno być rozróżnienia w poziomie inteligencji i to aż 5pkt za używanie tych czy innych żrodków antykoncepcyjnych

    Rozumiem, że to było przeoczenie. Najwyraźniej to była z Twojej strony niezamierzona dyskryminacja. Gdybyś celowo to zrobiła, od razu wiedziałabyś do czego piję.

  29. Gość: ubawiona, dsf185.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Przyjmuje zaklady!!!!

    Ile zajmnie ch wilenskiej bzykniecie segritty?

    1. max 1 miesiac

    2. max 6 miesiecy

    3. max rok

    4. nigdy

  30. ubawiona, nie rób gówniarzerskich uników! chcę tylko Ciebie! przecież czujesz że jesteś lepsza! chodź po nagrodę, zrobmy to topic jest o inteligencji więc wykaż się choć tu

  31. Gość: , abby13.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    „czy Ciebie przypadkiem nie miało tu nie być?”

    owszem, nie miałam tu nie być, jestem tu caaaaaaaały czas hah

  32. ubawiona: „Ile zajmnie ch wilenskiej bzykniecie segritty?” Odpowiadam: jakieś 5 minut.

    Tyle wystarczy, żeby znaleźć na blogu Segritty rysunek jej twarzy i zdjęcie jej nóg (kiedyś były też stopy; ciekawe czy Segritty?). Potem CH Wilenska uruchomi 2 rzeczy:

    a) wyobraźnię, żeby zwizualizować Seg w całości,

    b)swoją dłoń, wykonując energiczne ruchy w górę i w dół.

  33. Gość: moralizator, de4.tcompressor.com napisał(a):

    Inteligentni ludzie się nigdy nie nudzą, nie piszą blogów, nie czytają ich :D

    Auotorko wydaje Ci się że jesteś inteligentna? Ja mam dosyć dużą wiedzę w wąskiej dziedzinie i jest mi z tym dobrze i nie czuję się od nikogo gorszy, z chęcią tą wiedzę poszerzam i nie potrzebuje żadnych „ciekawostek” o tym co się dzieje w polityce czy mediach z Faktu czy Wiadomości, bo to mnie bezpośredio nie dotyka. Nie oglądam telewizji bo to złodziej czasu, nie czytam gazet bo nie mam blisko kiosku.

    To że przeczytałem ten blog to ujmuje mojej inteligencji, przyznaje się, ale ja się nie uważam za jakiegoś bardzo inteligentnego.

  34. Moralizatorze, piszemy blogi, bo mamy coś do przekazania. Inteligentne osoby poza pisaniem bloga wykorzystują swoją inteligencję również w sposób opisany wyżej przez Segrittę. Ponoć głupota ludzka lubi śpiewać „Keine Grenzen”, więc tylko prawdziwi kretyni i brudasy nie robią nic POZA pisaniem bloga.

    A czy blogi bezpośrednio dotykają Twojego życia? Nie. W takim razie po co je czytasz? Po to, żeby udowodnić sobie, że „inteligetni ludzie nie piszą blogów”?

  35. Gość: ktosik, bym62.internetdsl.tpnet.pl napisał(a):

    jesli uwazacie Dode za osobe inteligenta to jestescie jeszcze bardziej tepi i bezmuzdzy niz ona!na jej przykladzie wlasnie nie mozna zgodzic sie z Segritta co do pewnych podpunktow charakteryzujacych osobe inteligenta, gdyz dla mnie Dorotka jest symbolem glupoty i bezgranicznej pustoty a to ze jej sie udalo jest kwestia jedynie szczescia…nie pierwsza ona i nie ostatnia, gwiazdka o ktorej za rok juz nie bedziemy nawet pamietac…no moze mgliste wspomnienie jej silikonowych cyckow i pusciutkiej jakze podniecajacej minki:)

  36. Ktosik, Doda jest plastikowym pasztetem. Nie zmienia to jednak faktu, że w we właściwie jedynym miarodajnym teście inteligencji (IQ) uzyskała 156 punktów. Co prawda dowodzi to tylko tego, że umie rozwiązywać testy matematyczne, ale nie można powiedzieć, że jest głupia. Powtarzam raz jeszcze. To, że WYDAJE się głupia, to jej świadoma medialna kreacja.

  37. ra2er, zastanawia mnie jedno: jeśli doda jest inteligenta, to dlaczego tak usilnie nas przekonuje, że nie jest? czy wizerunek wulgarnej idiotki jest drogą do sukcesu? nie rozumiem jej logiki. nie oszukujmy sie, piosenki ma wybitnie marne, gada głupoty, z których czasami ciężko się nie śmiać – nie z poczucia humoru, ale kiepskiego poziomu tekstów.

    niech nam pokaże, że ma coś w głowie. ja się wcale nie pogniewam.

  38. Gość: moralizator, apn-100-182.gprsbal.plusgsm.pl napisał(a):

    „Gdyby głupota potrafiła latać, latałbyś jak gołąbek.” fajnie, ale uzasadnij to bardziej inteligentnie

  39. moralizatorze (nomen omen),

    nie jestem tu od tłumaczenia Ci głupoty. Moje zdanie zawarłam w tekście, którego chyba nie zrozumiałeś, bo nie podałeś żadnych kontrargumentów.

  40. ml76: „jeśli doda jest inteligenta, to dlaczego tak usilnie nas przekonuje, że nie jest?”

    A dlaczego Paris Hilton jest taka popularna? Jest równie paszteciarska jak Doda i ma równie debilne piosenki (jedną dokładnie). Ludzie potrzebują takich jak Doda – to ich dowartościowuje:D

  41. Seg, nie mogę się oprzeć wrażeniu, czytając te wszystkie komenty, że jest tu jakaś analogia z „normalnymi” bądź „dobrymi kierowcami”, o których pisałaś jakiś czas temu. Bo widzę, że ludzie są albo wybitnie inteligentni albo bardzo inteligentni we własnym mniemaniu i nasuwa sie Twoja konkluzja z ww wpisu „…Tobie drogi czytelniku nikt nie zarzuca głupoty…”. Niech żyje surowa samoocena. Shwein – God bless you (o ile mówisz to szczerze).

  42. Pytanie sprawdzające poziom inteligencji (wg. shweina).

    Czy Vincent van Gogh był człowiekiem inteligentnym?

    Jeżeli ktoś z powodu bardzo wąskiej specjalizacji nie wie kto to był Vincent van Gogh niech sparawdzi w bibliotece, ewentualnie w internecie.

  43. Pytanie jest zbyt trudne czy zignorowane (a może banalne lub idijotyczne)?

    Zależało by mi szczególnie aby odpowiedziała na nie autorka tego bloga.

  44. A więc twoje testy i klasyfikacje są gówno warte skoro pomijaja ludzi wybitnych. W tym momencie nie chodzi tylko o Vincenta, ale wielu którym nie jestes nawet godna sandała zawiązać.

    Wole wiedzieć, że nic nie wiem i pozostać głupi niż starać sie być inteligentny w twoim mniemaniu. I nie przypadkowo niektórym w tym miejscu przypomina się Sokrates.

  45. shwein, wiesz, czemu jesteś głupi nieprzeciętnie? Bo nie odróżniasz ludzi „wybitnych” od ludzi „inteligentnych” i utożsamiasz talent z inteligencją.

  46. Jeśli mogę Segritto, w końcu pytanie nie było skierowane do mnie. Po czym wnosisz Shwein, że Van Gogh był inteligentny, przecież nigdy nie zamieniłeś z nim słowa, ten człowiek niczego nie wynalazł, nic również nie napisał, co mogłoby wskazywać na jego wysoki iloraz. Natomiast kilka obrazków machniętych na płotnie o niczym nie świadczy. A w czym on według Ciebie był wybitny. Czym się różnił od wielu innych malarzy jego epoki. I co mamy ich wrzucić do jednego worka z napisem „ludzie wybitni”? Z jakiej racji. Czy umiejętnośc malowania, śpiewania bądź tańczenia zalicza ludzi do grona wybitnych? Ciekawe podejście, rzeczywiście. Przeczytałam tekst, który poleciłeś i powiem szczerze, że kompletnie nie zmienił mojego postrzegania ludzi inteligentnych i wybitnych. A może to ja czegoś tutaj nie rozumiem. Może powiedz mi wprost na czym polegała wybitność Vincenta?

  47. Fakt, ten człowiek niczego nie wynalazł ale przecie wynalazki nie sa miernikiem inteligencji. Druga sprawa, nie wynalazł ale w istotny sposób przyczynil sie do zrewolucjonizowania malarstwa. Był ojcem chrzestnym ekspresjonizmu. Listy które napisał do brata Theo, faktycznie, nie świadczą o jego wielkim ilorazie inteligencji mierzonym w punktach (a test segritty uczynił by prawdopodobnie z niego dno)

    Piszesz, że kilka (kilkaset właściwie) obrazków (obrazów) machnietych (namalowanych) na płótnie (zadżały się i deski, kartony itp.) o niczym nie swiadczą. A co ma swiadczyć o artyscie jezeli nie jego dzieło?

    Nie potrafie mówic wprost o rzeczach tak skomplikowanych. Może gdybym miał na półce świetną książke Józefa Kozieleckiego- Psychotransgresjonizm, mógłbym sie pokusic o napisanie króciutkiego eseju pod tytułem „Czy van Gogh był inteligentny?”. Niestety, w tym momecie lezy przedemną jedynie krótki szkic Jana Bialostockiego p.t „Symbolika van Gogha”.

    Nie potrafię tego streścić ani wykroic odpowiedniego cytatu. Jedyne co moge zrobic to przytoczyć cytat z jednej z jego najwczesniejszych martwych natur. Namalował on ksiazke Zoli „Radośc Życia z Biblią” otwarta na wersecie z Izajasza: „Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim sie twarze zakrywa […], lecz On sie obarczył naszym cierpieniem, On dzwigał nasze boleści”.

    Goldmoon83 może zamist zadawać mi takie pytania, wzorem Vincenta przeczytasz kilka książek. Mozesz także porozmawiać z ludźmi w muzeum lub chociaż obejrzysz film biograficzny. Oczywiscie zrobisz to wszystko jesli naprawde interesuja cię odpowiedzi na te pytanie. Jesli nie daj mi spokój i sobie głowy nie zawracaj.

  48. shwein,

    oczywiście, że mylisz inteligencję z uzdolnieniem (talentem; wybitnością w danej dziedzinie), bo do tej pory jedynym argumentem na to, że Vincent był inteligentny jest dla Ciebie to, jak malował.

    Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

  49. A malowałaś kiedyś? Do samego malowania nie potrzeba zbyt wiele inteligencji ale po to aby malowac jak Tycjan, Rubens, Delaroix, Witkiewicz, Picasso, Mondrian czy wielu innych nie wystarczy umiejetność malowania. Potrzeba talentu twórczego (inteligencji twórczej). Jezeli chcesz mi udowodnic, ze byle kretyn potrafi to co van Gogh to kończmy i kropka. Chodziłem do szkoły plastycznej, mam wielu znajomych studentów uprawiających sztuke, znam takze kilku dojrzałych artystów i mogę ci zakomunikować, że aby byc artysta trzeba takze byc w pewien sposób inteligentnym.

  50. shwein,

    Jeszcze raz powtarzam – talent nie ma nic wspólnego z inteligencją. Termin „inteligencja twórcza” jest terminem sztucznym.

    Koniec dyskusji, bo wszystko, co mógłbyś jeszcze chcieć ode mnie się dowiedzieć zawarłam w tekście.

    Tam znajdziesz odpowiedź, czemu nasz drogi Vince inteligentny nie był – i czemu Ty sam nie jesteś (to niby już wiesz, ale jakoś wątpię w szczerość tej deklaracji).

  51. Trudno się z toba nie zgodzić.

    Czy powoływanie się na autorytety coś by zmieniło w tej dyskusji?

    Talent polega na połączeniu siły twórczej ze zdolnością wykonawczą. Honoré de Balzac

    Jestem w stanie udowodnić iz zdolnosci wykonawcze sa mocno zwiazane z intelektem i że twoje teorie sa tylko osobistą, egoistyczną mieszanka pogladów na swój własny temat. Podejrzewam, ze wg. własnego testu i wg przytoczonych punktów jestes niesamowicie inteligentna (z wyjatkiem punktu „Człowiek inteligentny nie udaje, że coś wie, jeśli nie wie nic”). Jest to jednak rozumowanie jednowymiarowe co udowadnia podlinkowany przeze mnie tekst.

    Jeśli to cos zmieni, siegne po wyżej wspomnianą książke Kozieleckiego.

  52. Ktoś pozbawiony wyobraźni, wyższego wykształcenia także może być inteligentny…. A wiedza i inteligencja to dwie różne kwestie, dlatego inteligencja ma dla mnie znaczenie drugorzędne, liczy się przede wszystkim mądrość oraz wiedza.

  53. Gość: TopCoder, router.tvgawex.pl napisał(a):

    a doda to glupia dupa i jesli ktos uwaza ja za inteligentna to tylko sam z siebie robi jeszcze wiekszego debila

  54. Kolejny cytat (moralizator):

    ==============================

    1) Inteligentni ludzie się nigdy nie nudzą, nie piszą blogów, nie czytają ich

    Jest to trzeci blog, ktory czytam (jest jeden z pieknymi zdjeciami z Afryki, dla samych zdjec wart przejrzenia, polecam).

    Czytam go, bo rozbawilo mnie do lez niezrozumienie pojecia inteligencji i tworzenie wlasnych definicji, bez logicznego uzasadnienia. Do tego zabawne udowadnianie swoich racji.

    W nauce (inteligencja jest pojeciem naukowym, to nie dyskusja o modzie) wlasne zdanie wolno miec od stopnia doktora habilitowanego. Tak mnie kiedys nauczono. Dopoki sie nie osiagnie tego pulapu, obowiazuje wiedza powszechnie udowodniona, poparta analiza faktow.

    2) Auotorko wydaje Ci się że jesteś inteligentna?

    Z pewnoscia tak uwaza. Nazywa sie to wysoka samoocena. Albo juz zaburzenia tresci myslenia. Do osadu psychiatry. Granica jest w kazdym razie ulotna miedzy tymi dwoma pojeciami. Nie podejmuje sie oceny, nie jestem psychiatra.

    W kazdym razie wysoka samoocena i brak kompleksow to cenne cechy.

    3) Ja mam dosyć dużą wiedzę w wąskiej dziedzinie

    Gratuluje. Ja tez. Choc oprocz kardiologii znam sie jeszcze na paru innych, pozazawodowych rzeczach.

    4)jest mi z tym dobrze i nie czuję się od nikogo gorszy

    Brawo. Wlasciwa samoocena. Prawdziwa wielkosc jest skromna.

    5) nie potrzebuje żadnych „ciekawostek” z Faktu czy Wiadomości, bo to mnie bezpośredio nie dotyka.

    Mysle tak samo. Wiadomosci z Polski tylko psuja nastroj.

    6) Nie oglądam telewizji bo to złodziej czasu

    Seriale czy teleturnieje na poziomie oligofrenika to oglupianie ludzi (wielka gra to bylo cos).

    Dobry film jest zawsze swietna rozrywka, ale nie moze kino zdominowac zycia.
    Programy informacyjne sa wazne, staram sie byc na biezaco z informacjami ze swiata (co nie oznacza, ze z Polski)

    7) To że przeczytałem ten blog to ujmuje mojej inteligencji

    Bez przesady. Mozna poznac czyjes poglady i podjac polemike z nimi, jak sie ma czas i ochote. Moze ktos sie czegos przy okazji nauczy? Chyba, ze jest odporny na wiedze.

    To, co zacytowalem, napisal inteligentny, skromny czlowiek. Moim zdaniem oczywiscie. Wykorzystal swoja inteligencje dla zdobycia wiedzy potrzebnej do wykonywania pracy, w czym jest z cala pewnoscia dobry. Nie musi sie interesowac wszystkim. Nie musi posiadac wielkiej madrosci. Ale nikt mu nie odmowi posiadania inteligencji (byc moze nie najwyzszej, jak sam skromnie stwierdzil).

    Brawo.

  55. Podpisuję się pod tym co pisze Segritta. Poza tym uważam, że gdyby Doda była inteligentna, to nie zachowywałaby się tak jak to robi… Szczególnie wtedy, kiedy ktoś wypowie się nieprzychylnie na jej temat. Jeśli chodzi o studia to tym bardziej – czlowiek inteligentny jest ambitny. Ile osób jakże inteligentnych nie ma możliwości, żeby się kształcić? A ten kto ma możliwość, ale mu się nie chce najwyraźniej liczy na farta w życiu. Ludzie, od kiedy można zmierzyć inteligencję za pomocą testu?! Mój tata jest niesamowicie inteligentnym czlowiekiem, nigdy nie robił żadnych testów! Rozwiązujmy testy i wszystko będzie w porządku, jeśli nie będziemy traktować ich tak całkiem na serio. A co jeśli po rozwiązaniu testu wyjdzie na to, że masz małe IQ? Jesteś głupkiem?

  56. Podpisuję się pod tym co pisze Segritta. Poza tym uważam, że gdyby Doda była inteligentna, to nie zachowywałaby się tak jak to robi… Szczególnie wtedy, kiedy ktoś wypowie się nieprzychylnie na jej temat. Jeśli chodzi o studia to tym bardziej – czlowiek inteligentny jest ambitny. Ile osób jakże inteligentnych nie ma możliwości, żeby się kształcić? A ten kto ma możliwość, ale mu się nie chce najwyraźniej liczy na farta w życiu. Ludzie, od kiedy można zmierzyć inteligencję za pomocą testu?! Mój tata jest niesamowicie inteligentnym czlowiekiem, nigdy nie robił żadnych testów! Rozwiązujmy testy i wszystko będzie w porządku, jeśli nie będziemy traktować ich tak całkiem na serio. A co jeśli po rozwiązaniu testu wyjdzie na to, że masz małe IQ? Jesteś głupkiem?

Dodaj komentarz