DLACZEGO KOBIETY PUSZCZALSKIE SĄ LEPSZE?

Nie ukrywam, że niezwykle urocze są te buntownicze komentarze pod wpisem o puszczalskich kobietach i z wielką przyjemnością je czytam. Niemniej chyba czas uświadomić wszystkie zapyziałe matrony, dlaczego to kobiety nazywane przez nie puszczalskimi są po prostu wyższą klasą kobiet. 

Zacznijmy od statystyk.

5% kobiet to kobiety „puszczalskie”.
5% kobiet to kobiety, które akceptują powyższą grupę.
90% kobiet to zapyziałe matrony, które zżera zazdrość.

A teraz trochę faktów.

Jakie warunki musi spełniać kobieta, by być przez matrony nazwana puszczalską?
– duży seksapil.
– duże powodzenie u mężczyzn.
– pragnienie skupiania na sobie uwagi mężczyzn.
– umiejętność flirtowania.

Tak naprawdę nie potrzeba matronom żadnych dowodów na faktyczną puszczalskość kobiety, by tak ją nazwać. W większości przypadków za dziwki uchodzą kobiety, których matrony nie znają, a już z pewnością nie były świadkami ich łóżkowych eskapad. Ilość kochanków ocenia się po pewnych utartych stereotypach, takich jak wyzywający sposób ubierania się, mówienia czy poruszania. Prawda jest taka, że kobieta obdarzona dużym seksapilem i mająca powodzenie u facetów nie będzie brała do łóżka byle kogo (np. Twojego męża). Ona może przebierać. A w związku z tym weźmie sobie przystojnego i bogatego ogiera, który ma na tyle oleju w głowie, by nie związywać się węzłem małżeńskim z jakąś durną babą.

Doświadczenie mnie nauczyło, że kobietami, które najczęściej dają dupy, są kobiety ciche, niepozorne i brzydkie. One rozkraczają się na „masz ładne oczy” i są gotowe bzykać się bez zabezpieczenia, byle tylko udowodnić sobie, że ktoś je jeszcze chce. Kobiety flirtujące mają wyższe wymagania. Biorą komplementy od każdego, ale dupy dają tylko wybranym. To tak jak z syndromem robotnika na budowie. Każda kobieta lubi, gdy robotnik zagwiżdże na jej widok. Kręcenie tyłkiem pod placem budowy nie oznacza, że dajemy robotnikowi do tego tyłka dostęp.

Chęć skupiania na sobie uwagi mężczyzn jest dla matron dowodem na brak mózgu, podczas gdy taką chęć ma praktycznie każda kobieta – po prostu nie każda umie to marzenie zrealizować. Tłumaczenia, że „można powodzenie zdobywać pięknym wnętrzem i bogatą wiedzą” są po prostu żałosne. To tak, jakby używać widelca do jedzenia zupy.

Okazywanie nienawiści wobec kobiet, które przyciągają uwagę Waszych mężów jest dowodem słabości i głupoty – a przy tym stanowi chyba największy komplement dla tych kobiet. Tym sposobem oznajmiacie światu, że jesteście nieatrakcyjnymi raszplami, które boją się o utratę partnera – partnera, którego same sobie wybrałyście.

Komentarze do wpisu: 45 Napisz komentarz

  1. Gość: =], 213-238-69-176.adsl.inetia.pl napisał(a):

    Amen:P Zreszta mnie osobiscie wkurza w Polsce ten stereotyp ze jak sie dziewczyna czesto puka to jest dziwka/szmata/puszczalska itd. No ja rozumiem jak jedna babka [podobno historia prawdziwa] obsluzyla caly autokar facetow jadacych na mecz, po czym jeszcze sie chciala do ktoregos wbic na chate [zostala nazwana lachomatem;], jest nazywana szmata bo tu sie zgodze:P No ale qrwa, co z tego ze dziewczyna chce sie przespac z facetem nawet po 1 spotkaniu? Na zachodzie dziewczyny same chetnie do lozka w skakuja po samym przywitaniu sie i jakos nikt nie placze =] Ehh, ale Polska to bardzo specyficzny kraj;]

    P.S Moze nie do konca na temat ale musialem sie wyzyc ;]

    P.S2 Jestem facetem:]

  2. Gość: Yukari Hayasaka, blw7.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    ehh.. dobrze, że ja nie mam narazie męża i nie musze sapać na widok innych, ładniejszych panienek. Hmm… ale przeciez mężczyźni przeważnie twierdzą „wygląd to nie wszystko”. Żesz kurwa…

    Chyba muszę zmienić garderobą na bardziej puszczelską i nauczyć się kręcić tyłkiem w stopniu perfekcyjnym. Może to nie uczyni mnie pękniejszą, ale napewno wzrosną mi morale.

  3. Seksapil ma niewiele wspólnego z urodą. Często piękności mają mniejsze powodzenie od kobiet przeciętnych z urody ale za to prowokujących w ruchach i zachowaniu. :)

  4. Gość: Wroblitz, 82-42-106-160.cable.ubr05.live.blueyonder.co.uk napisał(a):

    Jedna z takich pań poderwała kiedyś mojego chłopaka…chłopaka??? My już nawet byliśmy zaręczeni, wybieraliśmy tapety do domu, imiona dla dzieci i kto będzie kobietą, a kto facetem w tym związku. Wszystko runęło jak staruszka pozbawiona chodzika na 10 piętrze swojej kamienicy. Do dziś nie mogę się po tym pozbierać i sam podrywam innych facetów… przepraszam, nie mogę.

  5. Ojj… naprawdę uważasz, że tylko 5% kobiet ma seksapil???

    O kurwa… no nie mam na tyle tupetu, żeby siebie do tej wąskiej grupki zaliczać… przynajmniej sie mieszczę w tych co nie mają, ale akceptują. ufff..

    Ale jeżeli jest tyle matron, to skąd mam tyle zajebistych koleżanek..? Albo Twoje statystyki są naciągane, albo ja mam na tyle szczęścia spotykam prawie same fajne babki a nie żadne pojebane matrony (no powiedzmy z matronami się nie kumpluję, a nie narzekam na brak sensownych koleżanek)

    A siebie zapewne zaliczasz do puszczalskich, hmm..?

  6. Widzę, że nie stosujesz konsewetnie definicji puszczalskości. W tamtym pseudofelietonie puszczalską była nieco nachalna kobieta, teraz przydajesz jej trochę osobistej klasy. Z jednym wyłączeniem – znam „puszczalskie”, które nie czują się zaszczycone pogwizywaniem z nizin społecznych. Równie dobrze mogłabyś napisać „każda inteligentna i zmysłowa kobieta jest usatysfakcjonowana świadomością, że kloszard trzepie sobie wacka, po tym jak ujrzy jej postać, ale żadna nie pozwoli mu spuścić się na twarz”. Puentując, Twoje figury retoryczne wymagają przemyślenia. Jednak w kraju sukcesu Giertycha głupkowata demagogia daje Ci spore szanse. Na blogu.

  7. Gość: se-a, dso93.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    No fakt, segritta, Ty pewnie lubisz, jak na Twój widok gwiżdże podajcegłę i masuje Ci to ego jak nie wiem co, ale to jeszcze nie znaczy, że wszystkie tak mają. Ch-wileńska, masakra z tym kloszardem – ale celnie.

    Puszczalska z obu tekstach to Ty, prawda? może nie cud urody, ale każdy wacek na ten widok wędruje do lewej nogawki, a właściciel ukradkiem ściąga obrączkę. Oblizuje się do pępka i ociera o ścianę z braku możliwości innych.

    musisz sobie tak poprawiać samoocenę? i tak piszesz lepiej od kominka. I masz o niebo więcej klasy. A dlaczego on ma po kilkaset wpisów pod każdą notką, kiedy u CIebie w najlepszym razie 20? no chyba nie potrzebujesz mnie, żeby to zrozumiesz.

  8. Pięknie. Chociaż trzeba stwierdzić, że tak na prawdę, to mam gdzieś i seksapil i resztę. Dla faceta 99% kobiet go ma, a tylko 1 promil dziewczyn nie chcieliby nigdy mieć.

    Nie bawi mnie gwizdanie na widok ładnego mięska, choć może to nie rozumiana i niedoceniana przeze mnie część męskiego flirtu. Jako, że nie wierzę w sukces takiej metody to zostawiam ją łysym palantom tudzież robolom – oni gwiżdżą, a ja często (niestety nie aż tak bardzo często jak bym chciał) mam to, co oni mogą sobie przypomnieć posuwokochając swoje matrony właśnie.

    Im więcej Pań dających ciała, tym lepiej się żyje wszystkim facetom a i dającym pewnie też. Jeżeli wcześniej Panie chcą się zabawić we flirt to cudownie, wspaniele, interesująco i podniecająco, chociaż nieliczni to docenią (zwłaszcza ci od „dasz mi dupy, czy mam prosić Kaśkę?”, ale, jeżeli to w założeniu ma być tylko flirt, to wy…..ć mi do k. nędzy do ważniejszej roboty – muszę później pomagać swemu małemu przyjacielowi sam, zamiast dostać obiecaną przez „niewinny flircik” dupę.

  9. se-a, podobnie odczuwasz i doceniasz Segritkę jak ja, ale nie wiem – czemu kominek ma więcej wpisów? bo jest większym prostakiem? obu blogowiczów kocham za prowokatorski ekshibicjonizm i nienawidzę za fałsz, zmyślanie i próżne efekciarstwo. Stąd wrzutka (piłkarsko) z kloszardem… Martwię się, że na nadziejach na rozwój Segritki się skończy. Ale tę nadzieję mam, zanosząc o to modły do Pana.

  10. puszczalska…takie okreslenie dziwnie mi sie kojarzy. facet schodzacy z kochanki na kochanke, to prawdziwy mesczyzna, a kobieta zaraz puszczalska…he

    jestem facetem i z pewnoscia musze powiedziec ze seksapil kobiety nie zawsze jest ukryty w jej wygladzie zewnetrznym. nie wiem moze jestem dziwny, ale jakos mnie nie kreca rozowe 5 centymetrowe mini, i wulgarne drugie ja na twarzy. owszem tego sie nie da ukryc i nie oklamujmy sie wyglad zewnetrzny sie liczy i to bardzo!! ale nie wystarczy by powiedziec, ze ktos jest sexi. a to cos, chocby spojrzenie, moze powalic faceta na kolana, i niestety moze sie myle ale nie wiele z kobiet to „cos” ma, badz nie wiele kobiet chce lub potrafi to wykorzystac. wiec jak dla mnei te 5% bylo by realne.

    kazda kobieta jak i kazdy facet moze byc „latwym” lupem, badz lowca. kazdy z nas moze lubic sex barzdiej, lub mniej. ale dla kazdego z nas to „bardziej” jest usytuowane w zupelnie innym miejscu. i chyba o tym trzeba pamietac!

    dla mnie kobieta ktora przespi sie z autobusem facetow jest zdrowa nimfomanka (z niezla kondycja)

    a libido zawsze pozostanie tym samym. moze sie ujawnic w najmniej spodziewanym momecie i z najmniej do tego odpowiednia osoba.a czy zechcemy cos z tym zrobic to zalezy juz od nas samych.

  11. Gość: se-a, dso93.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    odpowiedz jest – patriarchat i konsumpcjonizm. Faceci generalnie są postrzegani jako atrakcyjniejsi i nawet sympatyczna segritta przegrywa. W dodatku kobiety inteligentne nadal wzbudzają średniowieczne obawy („uczona białogłowa gorsza jest od zarazy” czy jak to tam było). Inteligentny facet jest „ciasteczkiem”, inteligentna kobieta to zagrożenie. Nie daj boże jak jest inteligentna ORAZ wykształcona.

  12. tu sie nie zgodze…

    teraz jest juz chyba troche inaczej.

    „moda na inteligencje” jak to kiedys ktos ladnie nazwal. nie potrzebuje kobiety, tylko do roli biernej zony, matki, kochanki itd. inteligencja, a bardziej osobowosc nia spowodowana, jest gralem kobiety. nowomoda na kobiete sukcesu,troche brzmi to feministycznie, ale jest prawdziwe. ja chce zony z ktora moge podyskutowac (w doslownym tego slowa znaczeniu), chce kochanki nie tylko w czasie chuci, i chce matki dla moich dzieci, ktora w krzyzowym ogniu pytan o zycie nie bedzie rozkladala rak.

    chce kobiety ktora ma cos do powiedzenia.

  13. Gość: sp-a, dso93.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    odpowiedzialność to coś, co wiąże się z patriarchatem w najczystszej jego formie to ciemna strona władzy. Współcześni mężczyzni chetnie podzielą się jednym i drugim. Ale faktem jest, że nie przepadają, kiedy kobieta okazuje się atrakcyjniejsza od nich- lepiej zarabia, ma lepsze wykształcenie, jest inteligentniejsza. Za to chętnie sami obnoszą te cechy :-) feminizm nie gryzie ;P

  14. Ch-wilenska,

    jeśli czytasz tego bloga dlatego, że masz nadzieję, że coś się tu zmieni, to od razu wciśnij „następny blog”. :)

    Nie wiem, gdzie widzisz niekonsekwencję. Zarówno kobietę z tego wpisu jak i kobietę z poprzedniego uważam za pełną klasy.

    Co do porównania do kloszarda – owszem, mogłam tak napisać. Kwestia doboru słów. Kobieta nie musi być jednak ani zmysłowa ani inteligentna, by to lubić.

  15. Gość: , gaja.tpnet.pl napisał(a):

    Drogie Panie,

    Proszę sobie uważnie przeczytać wypowiedz Ogryzka. Właśnie TAKICH odbiorców mają puszczalskie/flirtujące kobiety. I często za późno zdają sobie z tego sprawę.

    Kobieta flirtująca nie przyciąga mężczyzn szukających więzi uczuciowej.

    Szanujcie się to i wy będziecie szanowane.

    Osobiście denerwują mnie kobiety mówiące:

    „Jak kobieta się bzyka na lewo i prawo to jest puszczalska, a jak facet, to jest ok? To niesprawiedliwe!”

    Mówiące kobiety PRZYZWALAJĄ na akceptację rozwiązłości mężczyzn. I taką wypowiedzią jedynie manifestują WŁASNĄ potrzebę „puszczalskości”. To nawet nie hipokryzja.

    Mnie interesują kobiety, które NIE AKCEPTUJĄ typu „puszczalskiego mężczyzny”. w tym sensie, że mają go za istotę niższą. A nie SKARŻĄ SIĘ nie wiadomo, na co. Bo tylko po takiej kobiecie mogę spodziewać się „niepuszczlskości”.

    „Puszczalskość” nie zależy od płci i w kategoriach płci nie powinna być rozpatrywana.

    Skąd moja postawa? Jeśli ktoś UCZUCIOWO angażuje się w związek z drugą osobą, bardzo szybko zraża się do osób „flirtujących”. To cecha charakteru, nie świadomy wybór. Proszę ponownie zauważyć, że niezależna od płci.

    Niestety paradoksalnie ten „gatunek” ludzi jest wyraźnie dyskryminowany w Internecie :)

    Wśród powyższych komentarzy, mogę poprzeć jedynie Wroblitza.

  16. Gość: antymaczo, gaja.tpnet.pl napisał(a):

    Dlaczego Segritta ma mniej komentarzy, niż Kominek? Ma lepszy target :) No i nie dała swoim czytelnikom „arsenału”, tak jak zrobił to Kominek :)

    (to wyżej to byłem ja)

  17. gaja,

    pierdolisz.

    „Jeśli ktoś UCZUCIOWO angażuje się w związek z drugą osobą, bardzo szybko zraża się do osób „flirtujących”.”

    Jeśli to jest prawdą, to czemu kobiety są zazdrosne, gdy ich mężowie lecą na „puszczalskie”? Tylko dlatego, że ich mężowie nie są „zaangażowani uczuciowo”. A co komu po takim mężu?

    Poza tym prawda jest taka, że nawet zaangażowany uczuciowo facet będzie leciał na „puszczalską” dziewczynę. To, czy się z nią bzyknie, to inna sprawa.

    Przypominam też, że nie pisałam w tym ani w porzednim tekście o kobietach, które często uprawiają seks z dużą ilością partnerów. Termin „puszczalska” ukuły matrony.

  18. Gość: , t54fc422b.pool.terralink.de napisał(a):

    To ze facet sie oglada za inna kobieta to nie znaczy, ze by chcial cos od niej, tak jestesmy zaprogramowani, ale do rzeczy.

    Kobiety ktore nazywasz puszczalskimi – sa piekne lub nie, na pewno maja styl, ani kilogram wiecej nie szkodzi, ani brak buzi barbi. Moga miec kazdego, wybrzydzaja, bo moga. Czekaja, zegar bije. Swiadomosc wlasnej wartosci powoduje frustracje. Faceci z jednej strony flirtuja ale wiekszosc boi sie czegos powaznego. Sex z „puszczalska” owszem ale staly zwiazek moze byc niewygodny, bo trzeba sie ciagle starac- a one sa wymagajace, bo sa przyzwyczajone do jakosci- wymagaja od siebie i od faceta tez. W koncu okazuje sie ze ksiaze Monako jest tylko jeden i mieszka daleko. W chwili slabosci ida do lozka z jakims palantem albo tym z rusztowania, bo np ma fajne cialko – wmawiajac sobie i oszukujac sie, ze to ten jedyny, albo ze go poprawia na lepsze, choc intuicja im mowi ze trzeba poczekac. Zachodza w ciaze. I sprawy sie komplikuja. Po jakims czasie maja znowu wybor- zostawic idiote czy byc z idiota. Dobrego wyjscia brak. Sa nadal zadbane jeszcze madrzejsze i atrakcyjniejsze, ale maja dziecko. Ksiaze Monako mieszka daleko, ale na przyjeciu poznaja fajnego prawnika, menadzera, bankowca, przedsiebiorce, (wlasciwe podkreslic) i okazuje sie, ze sie super rozmawia- przeciez nie stracily umiejetnosci flirtowania – ale kiedy sie okazuje, ze jest dziecko, on znika… Inne zostaja z palantem, a jedna z nich swiadoma tego wszystkiego lub nie pisze – „dlaczego puszczalskie sa lepsze”, „dlaczego niektore sa z kims kto je bije”…

    A kazda z tych matron tez musiala sie jakos „puscic” zeby ta matrona sie stac.

  19. Gość: sp-a, dth177.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    wiem :-) to Twoj styl – nie pisać pewnych rzeczy. Na przykład – nie pisać, co Ci się podoba.

    Styl segritty: czepiać się wszystkiego (wszystko jest obciachowe)

    Styl kominka: stawiać wymagania pozornie banalne do spełnienia, ale w gruncie rzeczy sprzeczne do niemożliwości.

  20. Segritta, powiedzieć że czytam tego bloga to gruba przesada…

    Powiedzieć, że tylko dlatego, że mam nadzieję na to że coś się zmieni, to gruba przesada.

    Prawdą jest, że czasem walisz takie żenady, że rzeczywiście wciskam „następny blog”

    Jestem pewien, że jest szansa na Twój rozwój.

    To, że obie puszczalskie uważasz za kobiety z klasą nie jest argumentem przeciwko temu, że nie widzisz niekonsekwencji. ;>

    Najwyraźniej nie jest tak jak podejrzewałem, że nie używasz (posiadanej) inteligencji, raczej jest tak, że intelektualnie nie stać Cię na wystarczającą ostrość, by niekonsekwencję dostrzec. To mnie tak zmartwiło, że znikam stąd na dłużej, ale z przekonaniem, że się poprawisz, bo ambicji Ci nie brak, hehe. Pamiętaj, że są rzeczy za które Cię kocham :) Powodzenia!

    PS W zdaniu o kloszardzie również jest niekonsekwencja niedostrzeżona przez Ciebie, ale nie ta o tym, że inteligencja i zmyslowść wymaga lubienia było to warunkiem, masz rację, powinienem był napisać „nawet”, zagapiłem się, ale chodziło o demagogizm figury retorycznej lubi, choć nie pozwoli. Stąd sugestia, ze niepozwalające w gruncie rzeczy lubią każdą męską adorację. Wyostrzając, duma je rozpiera gdy przechodzą nawet obok klatek z szympansami, jeśli te wykonają odpowiednie gesty, wiadomo, zapach feromonów… Nie zacznij wierzyć w swoje prowokacje, bo staniesz się inna! :D

  21. Najwyraźniej mamy inne definicje braku konsekwencji.

    Na szczęście mamy podobne zdanie jeśli chodzi o ocenę naszych zdolności intelektualnych.

    Znikasz? Obiecuję, że będę tęsknić. Przynajmniej przez najbliższe pięć minut.

  22. Na upartą jest to w ostateczności możliwe… kwestia zasadnicza czy wieszanie się na szyjach, wykorzystywanie niskich instynktów jest dla Ciebie umiejętnością flirtowania, mnie oraz Banderasa łatwo byś zniechęciła w ten sposób. Musisz się zgodzić, iż postronnej osobie wysnuć z tych opisów odmienne puszczalskości jest bardziej zasadne! Pozdrawiam.

  23. Seg…Skazuj mi proszę te trzy komentarze, bo coś urywało je w połowie.

    gaja.tpnet.pl- dzięki wielkie za docenienie mego komentarza-też tak uważam:)

    I pozdrawiam wszystkie miłe sercu a nie tylko oku Panie, z którymi miałem kiedykolwiek styczność.

    Dodam jeszcze, że flirtująca kobieta, ma szansę do uzyskania tego, czego chce tylko wtedy, gdy facet z jakiegoś powodu ma ochotę na przypadkowy numerek (jak jest sam i nie ma otworka do obrobienia, to zawsze ma ochotę). Bo jak nie ma, lub uważa, że z jakiegoś powodu nie powinien, to wyzywające/flirtujące/puszczalskie Panienki mają szanse mniej niż 1%. Wtedy rzecz jasna niczego się od takiego „impotenta” i fajfusa nie dostanie.

    Co więcej, to facet ma wtedy satysfakcję, że pokazał wyprostowany środkowy paluszek i że mała główka dużą nie rządzi.

    Czy więc warto się bawić we flirt, jeżeli docelowo skuteczny jest tylko dla przypadku faceta (z napełnionymi po brzegi jajami), i że jak ma coś z tego wyniknąć to będzie to tylko obciążenie dla budżetu w formie becikowego bądź kościelnie amoralna aborcja wspomagająca biednych lekarzy?

  24. Gość: , 80.48.92.4* napisał(a):

    Dlaczego tylko jedna kobieta odkryła tą prawdę, o której wiedzą już wszyscy męszczyźni (i wydaje mi się, że nie wiedzą albo nie chcą wiedzieć kobiety)?

    „Tłumaczenia, że „można powodzenie zdobywać pięknym wnętrzem i bogatą wiedzą” są po prostu żałosne. To tak, jakby używać widelca do jedzenia zupy.”

    Jest dokładnie tak, jak napisałaś Segritto !

    piękne wnętrze i bogata wiedza oczywiście, też jest baaardzo doceniana ale nie służy do zdobywania powodzenia. Facet zawsze spojrzy się najpierw na tyłek.

  25. Gość: Kalego brat, vazarus.futuro.pl napisał(a):

    Wiedziałem od lat, że istnieją na świecie matrony zapyziałe. Nie łudziłem się też faktem, że kobieta zazdrosną nie jest – że nie zżera jej prymitywna zazdrość. Teraz dzięki twojej, Segritto, wiadomości poczułem się dobrze. Dowiedziałem się bowiem, że jest tych kobiet w społeczeństwie polskim 90%. Powiem więcej, i zaniżę twoją statystykę: procent kobiet normalnych, nieskrępowanych stereotypami narzuconymi przez społeczeństwo, na które permanentnie oddziałuje telewizor i inne błahe media, jest znacznie mniejszy niż 5%, moim zdaniem wynosi 1%. Teraz już wiem już, dlaczego nie mam kobiety. Dlatego pisz Segritto, pisz jak najczęściej, twoja proza łagodzi moje toporne oblicze. Jesteś aniołem, którego nie znam i pewnie nie poznam, a jeśli poznam, to jednak nie taką jak tu.

    PS Kobieta nie jest „puszczalska”, gdy jest wierna sobie. Puszcza się jedynie ta, która gwałci siebie. To samo się tyczy mężczyzn – mężczyzna też się puszcza, gdy nie jest wierny sobie.

  26. Gość: , abeq37.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Ha kurwa mac, jaki 5% ma seksapil was pojebalo wszystkie? Zadana nie ma seksapilu to tylko pieprzenie w bambus. o kurwa seksapil buahhaa my faceci lecimy na was bo o dupe nam chodzi nie o seksapil. glupie kurwy ha.

  27. Gość: , abeq37.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Mi nie chodzilo o seks jesli o dziewczyne pewną chodzi, chcialem poznac ją od wnętrza duchowego poznac jej charakter i wogule jaka jest. No i chuj z tego wyszlo kurwa mac mam dola teraz. Widac ze bez seksu nie ma zwiazku. Kurwa co za pojebany system na tej planecie jest ja pierdole eh. Wie ktoś gdzie można kupić kilka głowic nuklearnych?? Tak powiedzmy z 30 powinno wystarczyc na rozjebanie tego pojebanego swiata.

  28. Ilość kochanków…? Jak rozumiem sześć nóg,cztery prącia i dwie głowy. Ilość to w mięsnym, kochanków to liczba. Cudownie się czuję mogąc z wyższością podreperować moje pryszczate i krzywonogie morale zwracając Ci uwagę na bład językowy:)Ale fakt faktem, że od prawie godziny chyba czytam Twoje wpisy i uśmiecham się pod wąsem:)

  29. segritta masz racje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    matrony to zadzrosnice które kazda atrakcyjna nazywaja puszczalska!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    a puszczalskie szmaty to tak naprawde te najbardziej zakompleksione!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  30. szmata czesto jest nazywana szmata bo sama sie nie ceni i facet jej nie ceni i dlatego moze traktowac ja jak scierwo wybzykac i puscic ,a nie oznacza to ze atrakcyjna kobieta swiadoma swej wartosci gdy ma kilka kochanków np w ciagu 2 lat musi byc uwazana za szmate ….po prostu ona uprawiala seks ….. znam taka laske co poszla na 1 randce z facetem do łózka i do tej pory sa najszczesliwszym małzeństwem…. niewazne ile kochanków ma kobieta. jedna bardzo atrakcyjna swiadoma swej seksualnosci majac 5 bedzie nadal kobieta atrakcyjna a druga która na sile chce udowodnic swiatu swa atrakcyjnosc pełna w kompleksach i nizszym poczuciu wartosci bedzie uwazana za facetów za szmate……to tak jak w szkole… gdy jakas zakomleksiona dziewczyna powie cos nietaktownego na lekcji uczniowie brechtają i nie licza sie z jej zdaniem te same słowa nietaktowne badz taktowne wypowiedziane przez silna atrakcyjna pewna siebie kobietke nabrałyby zupełnie innego odbioru u słuchaczy,,

  31. kobiety puszczalskie są lepsze, bo nie trzeba im płacić za seks.Kobiety puszczalskie nie zawsze są łądne, ale często mają mnóstwo wdzięku i tym wdziękiem z pięknymi wygrywają.Mają kiepski sprzęt, ale potrafią z nim takie rzeczy robić, że ho ho..

    Jednak często zazdrosne kobiety niesprawiedliwie oceniają inne mowiąc”puszczalska” na kobiete po prostu atrakcyjniejsza od niej.

    Może troche mojej sprośniej mądrosci.

    Te „naprawde ” puszczalskie, często uchodza za porządne, bo są też często „nieciekawe z urody”, ale nadrabiają w łóżku;)

    Natomiast brzydkie kobiety, ktore nie znajdują satysfajcji w łóżku i nikt nich nie chce, czesto wymyślają plotki o tych”pięknych” , ze są puszczalskie, ze zwykłej zazdrosci.

    Naprawde dobry blog, nie chce ci lizac tyłka:)ale qrwa w deche dobra jestes:)

    Zapraszam do siebie.Kocham wszystkie kobiety.Wiem, ze jestem łajdak i drań, ale może chociaz to co pisze, ci sie spodoba,Bo z charaktery jestem okropny kleptoman.:)

    nieznany-pisarz.blog.onet.pl/

  32. Gość: Tralalala, host-78-31-153-207.ip.jarsat.pl napisał(a):

    Żałosne jesteście wszystkie które się wypieracie , że im nie zazdrościcie. Fakt ; uroda to nie wszystko liczy się też wnętrze . Ale przyznajcie nie chciałbyscie być takie? Pełne seksapilu i jednocześnie wdzięku , klasy? Moim zdaniem jeśli kobieta ma klase lecz jednocześnie potrafi być seksowna napewno utrzyma przy sobie większość facetów , będzie mogła też w nich przebierać . I nie mówcie , że nie wszystkie doskonale wiemy ze tak jest . Wiadomo że są tez typowe puszczalskie szm*ty , ale nimi nie należy się nawet martwić bo facet nawet po najlepszym seksie rzuci ją bez większych wyrzutów kiedy będzie pusta i pozbawiona wartości i klasy. Taka prawda, kazdy normalny facet chciałby mieć piękną seksowną kobiete , która dobrze zdaje sobie sprawe z tego ze umie zawrócić chłopaką w głowie , posiada seksapil i umie zbajerować wielu typów ale jednocześnie ma klase i się szanuje . Moim zdaniem nie wiele jest takich kobiet , większość to albo zakompleksione, zaniedbane, nieśmiałe zołzy które tylko potrafią krytykować wszystkie te ładne i pewne siebie dziewczyny . Wiele jest też pasztetów które myslą że jak nałożą kilo tapety i wskoczą w krótką mini, odkyrwającą pół dupy to mogą mieć każdego. ŻAŁOSNE – tyle powiem .

    1. Siri napisał(a):

      Ale co to znaczy puszczają? Dorośli ludzie sypiają z kim chcą. Po prostu. Żadne to puszczanie się. Bez względu na ilośc partnerów, serio.

Dodaj komentarz