Finał testu Lenor

lenor

Tydzień testów Lenora dobiegł końca, Tomek wykonał wszystkie zadania a ja mogę się wreszcie położyć w tym łóżku w Złotych Tarasach i sprawdzić, czy pościel utrzymała świeży zapach. Tomek zapewnia, że tak – ale faceci nie wiedzą, co mówią i muszę sama się przekonać. No bo bądźmy szczerzy – tyle marek się teraz reklamuje, że są najlepsze, takie i owakie, mają te wszystkie „inteligentne” systemy i nowczesne technologie, życie nam zmienią i uszczęśliwią…. ale oglądając reklamy, jesteśmy częstowani tylko infantylnymi animacjami, które niczego nie udowadniają. Więc warto po prostu sprawdzić skuteczność produktów samemu.

Przy okazji poznam Tomka, z którym do tej pory koresponowałam youtubowo a który jest podobno idolem nastolatek i kilka go tam przy łóżku molestowało o zdjęcia i autografy ;)

A, i jeśli myślicie, że będę coś ściemniać z oceną zapachu, to się mylicie. Jestem fatalną aktorką. Obawiam się jednak, że skoro firma sama, chętnie poddaje się takiemu testowi, to faktycznie musi być przekonana o jakości swojego produktu. A to oznacza, że mogę mój zakład z Tomkiem przegrać. Pytanie, za kogo Wy trzymacie kciuki ;)

Dobra, lecę do Złotych. Do zobaczenia na youtube. Relacja wideo z ostatniego dnia będzie niedługo dostępna na facebooku.

tomek

pasek

Komentarze do wpisu: 13 Napisz komentarz

  1. Pościel, w której się nie śpi będzie świeża nawet i przez miesiąc – to opinia studenta, który kładzie się w łóżku tylko po to, żeby za pięć minut wstać. ;) W normalnym łóżku śpi się parę godzin, czyta książkę, ogląda telewizję, niekiedy spożywa posiłki i robi… inne rzeczy. Mam wątpliwości, czy przy tak wykorzystywanym łóżku pościel byłaby świeża 7 dni. Niemniej sam używam Lenora bo ma najlepszą nutę zapachową. :) Sam test oczywiście pomysłowy, jestem ciekaw ostatecznego werdyktu.

  2. I dla uczciwości wszelkiej – gdybyś mogła to tak przez tydzień, a potem poproś kogoś nieswiadomego, ze gra w reklamie o ocenę świeżości Twojej pościeli. Nie wątpię, że bedzie swieża, ale warto byloby cos takiego przetestować :)

  3. Jak dotąd zaglądałam tu z jakąś tam częstotliwością, zgadzałam się w mniejszym bądź większym stopniu z tym co piszesz i pasował mi klimat bloga. Ale ta kampania reklamowa, wybacz Seg, jest po prostu TAK SŁABA, że nie chce mi się tego śledzić, o tym czytać, ani biec do sklepu po lenora. Sam pomysł jest średni, wygląda to tak jakby Tomek miał uderzać w gimnazjalno-licealny target, zaś Twoją rolą było podsyłać kreatywne pomysły. No ale nie czarujmy się, to nie wypaliło, nie cieszy się zainteresowaniem i nawet ten Twój obiektywizm jest mocno naciągany. Cóż to za test świeżości, położyć się w łóżku na 3 minuty, ułożyć piramidkę z poduszek bądź poopowiadać sobie nudnawe historie na temat snów. Zapewne 3/4 populacji tylko w tych celach używa łóżka…
    Zadania naciągane jak na szkoleniach o asertywności. Momentami miałam wrażenie, że realizujesz sztywny scenariusz i nawet w Twoich filmach na temat wyzwań brakowało spontaniczności. To jest publiczna akcja reklamowa, więc publicznie oceniam – nie gra mi to i nie pachnie. Coś nie poszło, brak spójności, za długo, zbyt nudno i przewidywalnie.

    1. istotnie napisał(a):

      Istny dramat. Nie ma co się oszukiwać. Komercjalizacja komercjalizacją, ale bez przesady.
      Seg, zostaw lenory-srory perfekcyjnym cipciom domowym i zajmij się tym, na czym się znasz, czyli życiem, bo są tematy, jak ten, w których wypadasz niewiarygodnie i nie sądzę byś kiedykolwiek nabrała wprawy w lenorowaceniu się. Moim zdaniem takich akcji powinnaś się wstydzić i nie kasować komentarzy, które nie są pomyśli ‚zamawiającego’.

  4. Ja natomiast nie mam nic przeciwko tej kampanii. Reklama to reklama, nikt nie każe czytać tych postów ani oglądać filmików na YT. Uważam, że mogłaś dawać Tomkowi bardziej wymagające zadania, albo z określoną ramą czasową – np. ułóż wszystkie poduszki w minutę. Albo zaproś dziesięć kobiet w godzinę. Bo te „zakłady” były nie do przegrania :)
    Ale kampania pozytywna, fajna jesteś w tych nagraniach, mam nadzieję, że bawiliście się dobrze. Co do tej świeżości, to rzeczywiście – co innego używać łóżka przez tydzień, a co innego na kilka minut dziennie się na nim położyć… Zatem bardzo mocno Ci kibicuję i nawet jeśli powiesz, że ta pościel jest świeża – nie uwierzę tak do końca:) pozdrawiam

  5. A ja tak jak lubię Seg, tak słuchanie „Heeeeej” kilkanaście razy dziennie doprowadza mnie do szewskiej pasji :D:D ale co robić, jak się chce słuchać plejlisty ;)

    1. No i nie wiem kto jest odpowiedzialny za reklamę w Lenorze, ale nie jest zbyt bystry. (Widać to po ilości komentarzy/like’ów ludzi, którzy tego nie kupili). Lenor – jestem waszym ex :D

  6. Słyszałam, że w nocy podczas snu „wypacamy” ok. szklanki wody/potu. To wszystko wsiąka w naszą pościel, materac. Strach pomyśleć ile „wlewamy” potu w naszą pościel gdy wykonujemy „cięższe prace” pod kołdrą. Myślę, że utrzymanie świeżości pościeli to kwestia rodzaju materiału, z którego wykonana jest pościel, tego ile czasu w łóżku spędzamy, co w nim robimy, jak często wietrzymy sypialnię i pościel, jaka jest temperatura w pokoju, w którym śpimy (zwłaszcza w nocy) itd., a takie tam układanie góry poduszek, siadanie na 5 minut na łóżku to z całym szacunkiem, ale zwykłe pierdzielenie o szopenie i zabawa mająca na celu utrwalić nam w mózgownicach nazwę marki. Żeby podczas zakupów wybrać Lenora a nie broń boże Silana czy E. No kurde nie jest tak? Wszyscy o tym wiemy. I nie mam tu nic do autorki bloga, która wzięła udział w akcji, bo to tylko jej biznes, ale do Lenor Polska, że taką biedę wymyślili. Przecież to nie jest ani trochę przekonujące i z pewnością stać ich na więcej. Tym bardziej, ze to naprawdę fajny płyn do płukania i faktycznie wypłukane w nim rzeczy długo pachną.

Dodaj komentarz