Gdy fotel spełnia funkcję szafy

Tak jest u mnie. Niezależnie od tego, jak często sobie obiecuję, że będę od razu chować wszystkie ciuchy do szafy – lub wrzucać je do prania, zawsze wieszam takie jednorazowo użyte swetry lub spodnie na fotel. I potem robi się z tego dobowy cykl komputerowego nerda.

funny-clothes-bed-day-chair-night

 

Dlatego doceniam nowy wynalazek IKEA. ;)

IKEA - RÅGRUND
IKEA – RÅGRUND

Komentarze do wpisu: 24 Napisz komentarz

  1. Paulina napisał(a):

    u mnie orbitrek spełnia opisywaną funkcję.

    Gdybym z niego to wszystko zdjęła, musiałabym zacząć na nim jeździć :/

  2. Zaradna Mama napisał(a):

    Kupiliśmy dzieciakom łóżko piętrowe. One wolą spać z tatą, więc ja śpię na górze a ciuchy są na dole.

    Swoją drogą, jestem chyba jedyną matką eksmitowaną z łoża małżeńskiego ;-)

  3. Magda_M napisał(a):

    wystarczy posiadać kota i problem krzesła-szafy znika. Za to pojawia się problem burdelu w szafie. Coś za coś… ;)

  4. W sumie to ciekawe czy są jakieś meble podobne do pomysłu IKEI do składowania ciuchów. Moje lądują na wiecznie rozłożonej desce do prasowania, no i nigdy nie przyszło mi ich odkładać z powrotem do szafy – tam są zasadniczo same świeże.

  5. Mam pokój urządzony rzeczami z Ikei. To dobre rozwiązanie jeśli nie mamy ogromnego budżetu. Jest przyjemnie i schludnie, ale niestety są nietrwałe, łatwo o jakąś rysę na biurku. Może lepiej na końcu czy na początku dawać info o wpisach sponsorowanych?

    1. Następna. No ja nie mogę. Jak jest wpis sponsorowany, to jasno o tym piszę w tekście. Nigdy nie robiłam, nie robię i robić nie będę przekrętów w stylu „polecam, bo mi zapłacili”. Ten wpis nie jest sponsorowany. Wiedzielibyście, gdyby był.

      1. Jesteś agresywna jak ktoś tylko cię zapyta czy to wpis sponsorowany czy nie. Może nie odpisuj każdemu po kolei skoro cię to irytuje, albo dodaj do notki przypis ‚to nie jest notka sponsorowana’. Dziękuję, bez odbioru.

        1. Wiem, przepraszam, że jestem taka strasznie agresywna. To dlatego, że miałam trudne dzieciństwo. Przepraszam, jeśli zraniłam kogoś, kto mnie oskarżał o przekręty na blogu, pisząc, że nie robię przekrętów na blogu. Idę się napić czegoś na uspokojenie, bo czuję, że znów jestem agresywna. Przepraszam.

  6. Asia napisał(a):

    Ja mam taką małą szafeczkę w rogu pokoju za drzwiami pokoju (po krakowsku nakastlik) na-rzeczy-nieużywane-ale-mogące-się-przydać, którą dawno miałam wyrzucić wraz z zawartością, ale świetnie się spełnia w roli odkładacza ubrań. Nie mówiąc już o tym, że ciuchy do prania lądują NA koszu na pranie zamiast W koszu na pranie :)

Dodaj komentarz