Jak działa: pierścień hormonalny

Uwierzcie mi, nie jest łatwo usiąść przed kamerą w pełnym makijażu, otoczona światłami i grupą skupionych ludzi oraz …mówić o wkładaniu różnych rzeczy do pochwy. ;) A ta „pochwa” pojawia się dość często, gdy mówimy o antykoncepcji. Zastanawiam się, czy moi znajomi nie będą teraz w ramach rozrywki oglądać sobie tych filmików i grać w drinking game za każdym razem gdy ja lub dr Tomaszewski mówimy „pochwa”… :D

_DSC2067

Ale do rzeczy, bo temat jest poważny. Okazuje się, że co druga ciąża to ciąża nieplanowana. I choć macierzyństwo to wspaniała sprawa, fajniej jest, gdy możemy decydować o tym z kim i kiedy mamy dzieci. Wystarczy wejść na jakieś internetowe forum o tematyce seksualnej, by przekonać się, jak niewielką wiedzą dysponują ludzie na temat antykoncepcji i jak niewiarygodne mity funkcjonują na jej temat. Stąd właśnie pomysł na kampanię edukacyjną „Wakacje na okrągło”, która zaczyna się dziś i potrwa pięć tygodni. Co tydzień będę rozmawiać z lekarzem na temat różnych metod antykoncepcyjnych. Na pierwszy ogień idzie pierścień hormonalny. W tym odcinku występują też Karolina Baszak i Laura Ogrodowczyk, w dość niecodziennych dla siebie stylizacjach :)

Enjoy!

UPDATE: Ze względu na restrykcyjne prawo farmaceutyczne proszę, byście nie używali nazw handlowych środków antykoncepcyjnych w komentarzach.

Pochwa.

Komentarze do wpisu: 26 Napisz komentarz

  1. Asia napisał(a):

    1. Seg, zmień bluzkę, bo w tej jakoś mdło wyglądasz:( Albo tylko mi się wydaje;)
    2. Ten pierścionek faktycznie śliczny.
    3. Ostatnie, ale najważniejsze – nie wiedziałam, że ten pierścień ma tyle plusów. Myślałam, że nie ma lepszej opcji od tabletek. Muszę poczytać o tym.

    1. Kiki napisał(a):

      najlepsza opcja to wg mnie spirala :) mam już drugi rok. Spokój na 10 lat! tabletkami za wiele xzachodu jak dla mnie. Seg będzie temat o spiralach?

  2. zpopk napisał(a):

    fajna kampania (choć jak na wakacje to trochę późno startuje, może trochę po fakcie ;), znakomicie wypadasz przed kamerą, większość osób ma problemy z tym by fajnie wypaść więc jestem bardzo na plus.

  3. Alya napisał(a):

    zabrakło jednego pytania – czy pierścień nie powoduje wewnątrz mikrourazów, mogących prowadzić do powikłań? Jakby nie patrzeć jest to ciało obce nieustannie mające styk ze ściankami pochwy.

    1. Jeśli ktoś ma w tych okolicach częste infekcje (po prostu więcej łapie niż inni, chociażby od zwykłego korzystania z publicznych toalet) to raczej się nie poleca pierścienia żeby sobie ‚więcej nie dokładać’. Ale pierścień sam z siebie chyba nic nie uszkadza w środku. Raczej na pewno nie.

  4. Stosowałam 3 lata i nie miałam skutków ubocznych. Teraz wydaje mi się, że branie codziennie tabletek jest łatwiejsze do zapamiętania niż pilnowanie ‚czy to już 3 tydzień…?’ Cena może być dla niektórych minusem (za 3 opakowania ok. 180 zł). Podczas stosunku bywa wyczuwalny, a wyjęcie go na 3 godziny (tylko) bywa kłopotliwe – bo trzeba pamiętać, że znowu go musimy umieścić w środku.

    Oczywiście polecam, w końcu stosowałam go dość długo. Potem trafiłam na koszmarne tabletki więc pierścień był naprawdę niezłą opcją.

    1. ja za 3 opakowanie płacę 120 i szczerze mówiąc ani ja ani partner nie czujemy w środku ;) no ale każdy czuje inaczej

      1. queeny napisał(a):

        ja też płacę niecałe 120 za 3 sztuki. Co do pamiętania to od czego jest telefon ;) Używam od roku i tylko raz mi się zdarzyło czuć go podczas stosunku, a skutków ubocznych brak

  5. Damantris napisał(a):

    Stosowałam i to nie jest rozwiązanie dla mnie – zbyt duży dyskomfort wiązał się dla mnie z jego używaniem i codziennie się bałam, że mi wypadnie podczas siedzenia na toalecie. :D

    Zresztą, tabletki też mi nie odpowiadały, dopiero plastry okazały się moim strzałem w dziesiątkę (też mają swoje wady, ale jest ich najmniej w moim przypadku, w porównaniu z innymi metodami).

    Filmik świetny, z przyjemnością obejrzę następne części. I, Seg, uwielbiam Twój kolor włosów! :)

  6. magda napisał(a):

    Przez długi czas byłam zwolenniczką antykoncepcji hormonalnej, brałam nowoczesne tabletki, nie miałam żadnych skutków ubocznych czy wahań wagi. Jak ktoś mówił o szkodliwości takich środków to go pouczałam mądrościami zasłyszanymi od ginekologa. Po kilku latach wykryto u mnie guzki w piersiach, nie jest to rak, ale trzeba było usuwać operacyjnie. Jestem już po 2 zabiegach, trzeciego można by uniknąć gdyby nie ginekolog, który uparcie twierdził, że te guzki nie są spowodowane hormonami a ja mu wierzyłam. Ale onkolog potwierdził, że jednak były i zabronił mi to brać. Zastanawiałam się nad zmianą na krążek właśnie, ze względu na mniejsze stężenie hormonów, ale również mi zabroniono. Poza tym, podobno Amerykanie zastawiają się nad wycofaniem Nuvaring ze sprzedaży, ponoć jest bardzo szkodliwy.

    PS. Pochwa.

  7. motylica_watrobowa napisał(a):

    Droga Matyldo!
    Czy myślałaś już o wprowadzeniu napisów do swoich filmików? Nie żebym uważała, że mówisz niewyraźnie, ale widzisz może niektórzy oglądają Twój blog w pracy, gdzie na dodatek nie ma głośników…
    Uczę się pilnie czytania z ruchu warg:)

Dodaj komentarz