Jak przerobić koszulkę nożyczkami

Od dziecka nie lubiłam kołnierzyków i ściągaczy. Tak mi zostało do dziś. Dlatego nie boję się brać nożyczek do ręki i ciąć. 

Byłam dziś na zakupach w poszukiwaniu jakichś fajnych T-shirtów, ale niestety na działach damskich były tylko takie gładkie – lub te, których nie lubię wyjątkowo, czyli z jakimiś „dziewczyńskimi” nadrukami typu panna w sukience, usta i szminka lub jakiś żenujący napis w stylu „don’t stop the music”. Bleh. Zwiedzając więc wieszaki w Reserved, przeszłam do działu dziecięcego i znalazłam tam cudowną serię Star Wars. Bluzeczki w różnych rozmiarach: od takich maleńkich dla przedszkolaków – po trochę większe, chłopięce, które już nadawały się przeróbek. Dziecięce ciuchy wcale takie małe być nie muszą – a wąskich ściągaczy i tak przecież miałam zamiar się pozbyć. No to kupiłam trzy sztuki po zawrotnej cenie 29,99 zł, nożyczki i wróciłam do hotelu.

Szarej bluzie z długimi rękawami poprawiłam tylko dekolt.

Czerwona bluzka z Vaderem straciła nie tylko kołnierzyk ale i mankiety od rękawków. Cięłam dość oszczędnie, nie za szeroko, jednocześnie przód i tył materiału.

Po każdym cięciu trzeba brzeg tkaniny rozciągnąć, żeby się lekko zawijał. Tak jest ładniej.

W ostatniej, białej bluzce ze szturmowcem wycięłam już szeroki dekolt w łódkę, żeby bluzka odsłaniała ramiona.

Pozdrawiam wszystkich nerdów i Koszulkowo.com, których T-shirty też namiętnie tnę :)

Komentarze do wpisu: 46 Napisz komentarz

    1. Patrycja napisał(a):

      Lubię robić dziury w ciuchach ledwo co kupiłem jest to naprzyklat markowa bluza z kapturem i w takiej bluzie lubię malutkie średnie dziury wycinac

  1. Koszulki, koszulkami, świetnie wyglądają i nawet nie ma o czym dyskutować. Za to miło widzieć, że masz nowy aparat. Mam nadzieję, że Canon będzie Ci się dobrze sprawował. ;)

  2. Przy okazji warto wspomnieć, że często dział dziecięcy to jak całoroczna wyprzedaż. Często kupuję jakieś sweterki czy bluzki taniej, a muszę przyznać, że niejednokrotnie największy rozmiar dziecięcy może być nawet za duży (no bo 172 cm to ja mam chyba z podniesionymi rękami ;)).

  3. A wykończyłaś jakoś te obcięte brzegi? Bo nie widać. Nie strzępi się to? Chodzi mi coś takiego po głowie w stosunku do mojej ulubionej piżamy. Rozmiar jak na grubą starą babę, ale ten wlot na łeb chyba zrobili od rozmiarówki niemowlaka….

  4. O kurczaki ale fajne:)! dużo rzeczy pozmyślałam dziwnych z ubraniami ale nie wpadłam na tak genialny pomysł, dziękuje;) na pewno w niedługim czasie coś takiego zrobię;p

  5. Pytanie podchwytliwe – jak nie uciąć krzywo? (ścięłam sobie kiedyś grzywkę, od tej pory nie tykam nożyczek ;). A może to nie szkodzi? :)

  6. Cały czas nie mogę przeżyć, że damskich koszulek StarWarsowych w sklepach nie ma :(
    A jak już się pojawiły, to z nadrukami tak paskudnymi, że nawet fance wstyd się w nich pokazać (patrz: Cropp i koszulka z Leią albo droidami).

    Chyba rzeczywiście czas się wybrać do dziecięcego :)

  7. Jutro pochlastam wszystkie T-shirty, których wręcz nie znoszę za krój, ale mam ochotę je nosić właśnie za kolory i wzory!

    chlastać będę, że hej!

  8. hah widzę ,ze Segritta zrezygnowala z Nikona i ma Canona ::O) hah ja mam fuji z 24 zoomem wyglada jak lustrzanka :O)) hah i na tyle na razie mi wystarczy lol widze ,ze lustrzanki bez lampy maja tez to co znam Iso – szumy itd a i tak nawet wyszly te fotki nie mowiac o Glownej Aktorce ..:O) Jarek z Katowic spirit74@wp.pl
    :
    W Hotelu spi ..czytalem ,z e blogerki wyciagaja 3 tys od tak heheheh

  9. No i widzisz, to jest pomysł na noszenie T-Shirtów i bluz bez dekoltów – trzeba im jakiś dekolt zrobić. Nigdy na to nie wpadłam, a w klasycznych koszulkach wyglądam fatalnie. Czas jakąś kupić i ją pociąć:)

  10. No proszę, właśnie wczoraj sobie ciapnęłam górę w t-shircie, bo idiotycznie się układało na mojej wątłej szyjce – teraz wygląda fantastycznie, ha ha! :D

  11. Seg, nie prowadzisz jakichs warsztatow z umiejetnosci poslugiwania sie nozyczkami? Bo ja niby corka fryzjerki, ale jak 2 razy sie wzielam za przycinanie ubran to zrobilam jeszcze gorzej niz bylo ;P
    Co prawda z grzywkami idzie mi lepiej.

  12. powiedz mi czy takie odpimpowane koszulki są jednorazowe, do pierwszego prania?

    pociachałam tak domowy t-shirt, którego nie będzie mi żal jak się w praniu rozejdzie. Ale nożyczki mi zadrżały nad fajniejszymi koszulkami, których nie chcę stracić po przeróbkach. Zauważyłam, że w t-shircie rozłażą mi się szwy na ramionach, przy wyciętym kołnierzyku. Przeszywasz te „odkryte” szwy dla bezpieczeństwa?

  13. Slowdaylong napisał(a):

    Dzięki za ten wpis. Dziś przemieniłam zalegający mi od kilku lat męski t-shirt, który fatalnie na mnie leżał, ale nie mogłam go wyrzucić ze względu na materiał, kolor, wzór. Odcięłam mankiety, powiększyłam dekolt i wygląda świetnie :) dzięki :)

  14. Loco Gonzalez napisał(a):

    Cześć Segritta!
    Mam pytanko…
    W szafie zalega mi masa koszulek XXL w których już nie chodzę a materiał i wzory są naprawdę ciekawe. To odzież ze SkateShopów więc nie chcę aby traciły na wartości sprzedając je za grosze bo niektóre po stówce mnie wyniosły, dlatego chciałbym je poprzerabiać i porozdawać w prezencie gdyby ktoś reflektował.
    Sam mam prawie 2 metry więc myślę o przerabianiu je np na sukienki bo gdzieś mi kiedyś coś takiego mignęło na jakimś amerykańskim blogu modowym, no ale nie mogę tego już znaleźć.
    Gdybyś mogła coś takiego spróbować zrobić albo innego z wielkich koszulek, byłbym bardzo wdzięczny.
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz