Jak się obronić przed kobiecym gwałtem.

Znowu będzie o Didi, ale trzeba korzystać, póki z nami jest :)

Didi opowiada o swojej ostatniej randce. Facet wydawał się bardzo fajny, do tego fizycznie był w  typie Didi, więc już zaczęła sobie wyobrażać, jak jej imię będzie pasowało do jego nazwiska, gdy nagle facet się odezwał. No i niestety. Oczy mówiły „bierz”, mózg mówił „uciekaj”. Na szczęście mózg wygrał. Stało się to jakoś między jego przechwalaniem się, jak to w AMERYCE kupił SKÓRZANY PORTFEL, DOTKNIJ JAK NIE WIERZYSZ, to RALF LAUREN – a zwierzeniem, że kiedyś nasikał na kochankę i mówi o tym Didi dlatego, że ona jest psychologiem i na pewno go zrozumie.

W międzyczasie jednak musiała moja biedna siostrzyczka wysłuchać jeszcze pewnej traumatycznej historii, jak to jej randka została zgwałcona przez kobietę.

– Spałem w jednym łóżku z kobietą, ale nie byliśmy razem. Po prostu tak się złożyło, że musieliśmy dzielić łóżko. I nagle ona na mnie usiadła. Powiedziałem „nie” i ją zepchnąłem. Ale nie mija chwila, jak ona znów na mnie siada. I wiesz co?
– Nie.
– Nie wiem jak to się stało, ale już byłem w niej.
– Ojej, to okropne.
– No wiem. Ale teraz już wiem, jak się przed tym obronić.
– No jak?
– Spać na brzuchu! – odpowiada błyskotliwy kawaler.

Komentarze do wpisu: 10 Napisz komentarz

  1. Zawsze mi bardzo szkoda mężczyzn bezradnych wobec agresywnych kobiet, które są zdolne nawet do gwałtu ! Takich trzeba trzymać za rączkę i mówić, że wszystko będzie dobrze.

    Chociaż, ten numer ze spaniem na brzuchu, całkiem błyskotliwy !

    1. Skąd wiadomo, ze wszystko bedzie dobrze?
      Jeśli tylko gwałcicielka nie zrobi testu na HIV to w lepszym przypadku mężczyznę czeka miesiąc brania leków poekspozycyjnych a w gorszym przypadku kilka tygodni krancowych nerwów w oczekiwaniu na test a w najgorszym HIV i AIDS

    1. następnym razem kiedy dowiem się że jakaś kobieta zostałą zgwałcona będę wiedział ze chce mnie poderwać przez wzbudzenie litości.

  2. Brakuje mi dalszej części tej historii czyli telefonu na policję, skałdania zeznań, próby namówienia gwałcicielki na testy na HIV (oby udane bo w przeciwnym wypadku czeka gościa miesiąc łykania tabletek, możliwe że na własny koszt kilku tysięcy PLN) i proces o napastowanie seksualne. W Norwegii kobieta za coś podobnego (ale odrobinę mniej niebezpiecznego pod względem HIV bo wymusiła wyłacznie seks oralny) dostała 9 miesięcy więzienia.
    A pomysł z położeniem się na brzuchu działa, ale najlepiej nigdy nie być w mieszkaniu sam na sam z kobietą inną niż własna partnerka, właśnie ze względu na ryzyko napastowania seksualnego.
    Z powyższej historii widzę że chłopak przeżył ten koszmar dość lekko skoro nie nabył strachu przed kobietami, czyżby gwałcicielka zrobiła test i okazał się on negatywny?

Dodaj komentarz