Jeszcze raz. Jeszcze raz.

No nie mogę. Odkąd to zauważyłam, nie potrafię normalnie obejrzeć tego filmu…
Jerry McGuire. Nie wiem, kto pisał scenariusz, ale tam co chwila powtarzają kwestie. Jakby to był jedyny sposób na wzmocnienie znaczenia tych kwestii. W samej ostatniej scenie:

"Hello, hello"
"OK, OK, OK"
"If this is where it has to happen, then this is where it has to happen"
"Our project had a very big night, a very very big night"
"We live in a cynical world, a cynical world"
"Just shut up. Just shut up"
"You had me at hello. You had me at hello"

To wszystko w niecałych 3 minutach.  I reszta filmu też jest taka.

Komentarze do wpisu: 10 Napisz komentarz

  1. Nie nazwałabym tego filmu filmem drugiej kategorii. Fajny jest. Świetna rola Kuby, fajne teksty, niezwykły dziecięcy aktor i niezmiennie fajny Tomek.

  2. Dobry wpis, naprawdę dobry wpis.

    Takie sceny są wkurzające, bardzo wkurzające, wkurzające jak mało co.

    kto to wymyśla, powtórzę jeszcze raz: kto to wymyśla?

    Kurwa, lepiej już skończę, mówię poważnie: lepiej juz skończę.

    A scena z beką z Davisa tez mnie wkurwiła, mimo, że więcej słucham właśnie „szarpidrutów”.

  3. Gość: Aga, acrz249.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Teksty Kuby są świetne, naprawdę świetne. Wszyscy piszą to samo, a na dodatek tak samo. Ludzka głowa waży cztery kilogramy.

Dodaj komentarz