Klasyka i minimalizm we wnętrzach

Z wystrojem wnętrz jest trochę jak z modą. Pewne rzeczy po prostu zawsze będą piękne. Mała czarna, biała koszula, lniane spodnie, jeansy, czarne szpilki lub fedora – to są ponadczasowe elementy ubioru, które każda kobieta może spokojnie sobie kupić i mieć pewność, że za 10, 20 lat wciąż będzie mogła w nich chodzić bez obawy, że się jej te ciuchy „opatrzą”. Tak samo jest z wnętrzami. Możecie (jeśli Was stać i macie na to czas) kupować sobie aktualnie modne projekty, oklejać ściany jakimiś naklejkami, malować kuchnię na czerwono i sprowadzać do salonu wracającą właśnie do łask meblościankę – ale jeśli chcecie raz a porządnie wyposażyć wnętrze, warto zawrzeć w nim elementy ponadczasowe.

Białe ściany chyba nigdy mi się nie znudzą. Rozjaśniają wnętrze, powiększają przestrzeń no i pasują do nich wszystkie dodatki. Nie przemawiają do mnie głosy, że to „nudny kolor”. U siebie po prostu nie widzę innego. Chcę mieć białe ściany, biały sufit i białą podłogę. To meble i dodatki będą dawały kolor.
Oszczędność w doborze kolorów jest generalnie gwarancją elegancji. Dlatego warto zdecydować się na dwa/trzy dominujące kolory we wnętrzu i pod nie dobierać farby i meble. I tak przecież z czasem nagromadzi się na półkach i stołach dużo różnokolorowych przedmiotów, które wprowadzą więcej życia i ..bałaganu do mieszkania. Na poniższym zdjęciu raczej nikt nie mieszka ;)

http://www.trendecoration.com/
http://www.trendecoration.com/

Drewniana podłoga to też taki bezpieczny standard, który zawsze wygląda elegancko. U siebie co prawda zaryzykuję i pomaluję parkiet na biało, ale gdybym miała większe mieszkanie, z pewnością zdecydowałabym się po prostu na dąb. No i nie oszukujmy się: po drewnie się najlepiej chodzi. Mogą mi się czasem podobać betonowe lub kamienne podłogi, ale to w takim mieszkaniu najchętniej chodziłabym boso:

http://fancyhomedesign.net/
http://fancyhomedesign.net/

W ogóle drewno jest uniwersalnym, pięknym, ponadczasowym surowcem, podobnie jak cegła, kamień i szkło. Do tych wszystkich eksperymentów z plastikiem trzeba mieć dobre wyczucie i wiedzieć, kiedy nie przesadzić. Spójrzcie na przykład na to zdjęcie. Cegła, beton, kamień, metal, drewno… Teoretycznie jest tego bardzo dużo, ale właściciel domu mógł sobie na to pozwolić ze względu na dużą przestrzeń. Poza tym zachowana jest spójna, chłodna kolorystyka, która łagodzi trochę bałagan materiałów.

www.slim69.com
www.slim69.com

Warto też trzymać się jednego stylu i używać np. jednego rodzaju drewna do całego wnętrza. Bo jeśli do dębowej podłogi dołożysz sosnowy stół z bukowymi krzesłami a do pomieszczenia będziesz wchodzić mahoniowymi drzwiami, to gdzieś w Australii umrze mały kangurek. Pamiętajmy, że drewno we wnętrzach to nie tylko meble i podłoga, ale też okna i drzwi.

zeospot.com
zeospot.com

Dużo światła. Światło zawsze dobroczynnie wpływa na przestrzeń. Dlatego tak uwielbiamy duże okna, lustra i jasne kolory we wnętrzach – to je ociepla i powiększa optycznie. Warto też zainstalować oświetlenie boczne – a nie tylko górne, które potrafi sprawić, że mieszkanie traci przytulność.

www.elegantlivingfrederickcounty.com
www.elegantlivingfrederickcounty.com

Jestem też wielką zwolenniczką prostych mebli. Drewnianych, gładkich, bez wzorów, zdobień i krzywizn. Nie umiem wyobrazić sobie piękniejszego stołu niż takiego zwykłego, prostokątnego, z grubego blatu i czterech zwykłych nóg. Nowa, klasyczna kolekcja Stockholm w IKEA.

 

Komentarze do wpisu: 13 Napisz komentarz

  1. Do drewna wolę jednak połączenia butelkowej zieleni i żółtego, ale to już kwestia tego kto się w jakich wnętrzach lepiej czuje.Poza tym minimalizm wytrzymuje jakieś 2-3 tygodnie po remoncie a potem wszędzie wyrastają góry książek, poduszek,kocich zabawek i kartonów,pudełek po grach,kart do gry i innych dupereli.Czasem mam ochotę zamiast szafek zamontować stojaki na worki i wrzucać jak do śmietnika.

      1. kajwoj napisał(a):

        Prawda.To rozwiązanie ma jednak dość dużą wadę-po pewnym czasie sprężyna mechanizmu „wyrabia się” i coraz trudniej otworzyć szufladę. Wtedy pozostaje modlitwa i paznokcie.

  2. Widzę, że mamy podobny gust… Ja jeszcze dodałbym ciemne pomieszczenie w starszym stylu niczym mój pokój z grafitowymi ścianami i zapchany zbieraniną starszych mebli, w tym łóżkiem z dwóch zwykłych materacy. Dla mnie idealnie, żeby się wyciszyć, poczytać, napisać post na bloga, obejrzeć film albo się po prostu zdrzemnąć… ;)

  3. dandyska napisał(a):

    kurcze, zastanawia mnie moda na białe podłogi… wyglądają pięknie, lecz są strasznie niepraktyczne. Mieszkałam przez rok w wynjamowanym mieszkaniu, gdzie podłoga była wyłożona beżowymi kafelkami: podłoga ciągle zasyfiona, po jakimś czasie człowiek już nie widzi sensu w sprzątaniu na bieżąco (trochę syzyfowa praca).

    1. Z drugiej strony ja po 2 latach mieszkania na swoim i powolnych remontach by bylo idealnie z moją cudowną hebanową podłogą mam dość. Mycie co dwa dni i codzienne odkurzanie – pies, dziecko = kurz mimo woli. A na ciemnym wygląda to koszmarnie..
      Za to w łazience mam jeszcze stare (bo tam remont dopiero „za jakiś czas”) gumoleum beżowe w ciapki i na nim można nie sprzątać i z tydzień, wpuszczać stado psów i trzepać dywany razem z sąsiadami z okolicy i zero widoczności :)

  4. Dawno temu wybierałam sobie meble do pokoju. Teraz czyli jakieś 12 lat później nadal je uwielbiam, za tę prostotę właśnie. I choć trochę pociemniały, bo to sosna, ja zdążyłam się przeprowadzić dwa razy i przewieźć za sobą z drugiego końca Polski. Chyba powinnam napisać o tym w konkursie, w którym opisywało się swoje dziwactwa.

  5. just_me napisał(a):

    Z białą podłogą widzę jeden poważny problem. Jak to k….. potem domyć? Po parapetówie trzeba będzie ją drugi raz malować ;) Ciemna też nie jest dobra, bo widać na niej każdy pyłek i bądź tu człowieku mądry. Białe ściany nie wyglądają jak z katalogu IKEA, po roku użytkowania. Przy ciemnych mieszkanie wydaje się mniejsze. Tyle decyzji do podjęcia, tyle problemów do rozwiązania. Jeszcze kilka tygodnia, a przybędzie Ci sporo siwych włosów. pzdr
    PS Przemyśl tą białą podłogę :D

  6. Magdalena . napisał(a):

    Ludzie boją się tej białej podłogi jak ognia, a to takie cudowne rozwiązanie dla małych mieszkań! Co prawda bywa niepraktyczna gdy ma się czarnego psa i ciągle przestawia meble, ale przecież czystość należy utrzymywać na każdej podłodze, bez względu na jej kolor :)

    Twoją przepiękną szafę już przebolałam :) Rzeczywiście zajmuje zbyt dużo miejsca. Ale właściwie gdyby obejrzał ją jakiś zdolny stolarz, może zaproponowałby Ci jej spłycenie (odbija się „plecy” takiej szafy, ścina cały profil, a następnie przykręca się ją do ściany. Piękny front zostaje pomalowany na biało, a szafa zachwyca swym urokiem i jest dużo mniejsza :D

  7. Dusia napisał(a):

    Najważniejsze, żeby nam sie podobało – jeżeli chodzi o mnie to minimalizm to nie dla mnie. Co prawda nie gustuję w milionie pierdół porozstawianych po meblach, ale kocham bogato zdobione, złote ramy (wszystkie sa takie w moim domu, a centralny punkt stołowego zdobi wielki lustro w naprawde wypasionej ramie). Dominuje ciemne drewno, złoto, trochę czerwieni i czerni. Sciany sa za to jasno-bezowe, zeby pomieszczenie nie było ponure:)

Dodaj komentarz