Kobieto, sprawdź, czy jesteś kobietą.

male IMG_3392

Nie, to nie będzie wpis o Annie Grodzkiej. Tylko o pewnym wyliczeniu, które znalazłam na Zupie i które postanowiłam przetestować na sobie. Okazuje się, że nie jestem kobietą, bo spełniam niewiele z piętnastu warunków.

1. Kobieta nigdy nie ściąga koszulki, ciągnąc ją za kołnierzyk.

To prawda. Szczerze mówiąc, nigdy nie rozumiałam sensu takiego ściągania koszulek. To po prostu niewygodne jest. Ale nie jestem też typem, który ściąga koszulkę od dołu. Ja robię coś zupełnie nieseksownego, bo najpierw wyciągam ramiona z rękawów a potem zdejmuję bluzkę tak, by nie trzeba było jej później odwracać na prawą stronę.

2. W sytuacji zakłopotania kobiety nie drapią się po głowie, ponieważ nie chcą pokazywać swojego roztargnienia i popsułoby to ich fryzurę.

W sytuacji zakłopotania? A co to takiego? ;) No i nigdy nie martwię się o fryzurę, bo bardzo rzadko jest ona jakoś pieczołowicie ułożona. Jeśli nie mogę sobie przeczesać włosów palcami, to znaczy, że mam …złą fryzurę!

3. Ziewając, kobieta zakrywa usta otwartą dłonią, nie pięścią jak robią to mężczyźni.

Racja. Bo otwarta dłoń ma większą powierzchnię i łatwiej nią cokolwiek zasłonić. Zasłanianie się pięścią? To tak jakby używać złożonego ręcznika do zasłonięcia bioder. Bez sensu.

4. Kobieta nie trzyma papierosa w zębach, ale przytrzymuje go palcami.

E… mężczyźni też nie trzymają w zębach. Czasem tylko, gdy mają zajęte ręce. Ale w takiej sytuacji i kobieta sobie w zębach przytrzyma, bo niby jak inaczej?

5. Aby coś rzucić, np. granat, kobieta robi zamach do tyłu, nie w bok.

No bo zamach się robi do tyłu! A jak inaczej?

6. Kobietę nie drażni bielizna wżynająca się między pośladki i dlatego płeć piękna nie wstaje od stołu, by poprawić sobie bieliznę z tyłu.

Jakbyście, mężczyźni, pochodzili parę lat w stringach, to też by Wam nie przeszkadzało. Ale doskonale pamiętam mój pierwszy raz w stringach i uwierzcie mi – nie było to wygodne.

7. Kobieta zawołana na ulicy najczęściej odwróci tylko głowę. Mężczyźni zaś, z powodu mniej giętkiej szyi, odwracają się także resztą ciała.

A to ciekawe. O mniejszej giętkości szyi nie u mężczyzn nie słyszałam. W moim świecie wszyscy odwracają głowę.

8. Podczas seksu kobiety myślą nad tym, czy ładnie wyglądają.

Podczas słabego seksu – tak. Daj borze, by mi się to nigdy nie przytrafiło.

9. Jeśli poprosi się mężczyznę o pokazanie dłoni, to wyciągnie je wewnętrzną stroną do góry. Kobieta pokaże zewnętrzną stronę by zaprezentować też manicure i biżuterię.

Ciekawe. Jak pokazujecie dłoń, gdy Was o to ktoś poprosi? Ja przeważnie robię to „po męsku”, czyli spodem do góry.

10. Słowną reakcję kobiety na uderzenie się młotkiem w palec można spokojnie wyemitować w paśmie dla dzieci.

I znowu się okazuje, że nie jestem kobietą. Mojej reakcji żadne medium poza internetem by nie pokazało. ;)

11.Spora część kobiet uważa mycie się zwykłym mydłem za szkodliwe. 

Nie należę do tych kobiet. Szczerze mówiąc, najbardziej lubię się myć właśnie szarym, zwykłym mydłem, bo ono myje najlepiej.

12. Kobiety nie lubią mieć wolnych rąk, dlatego zawsze zabierają ze sobą torebkę. Często trzymają też w dłoniach książkę albo kwiatek.

O naiwni! Przecież my marzymy o tym, żeby mieć wolne ręce! Tylko niestety jest to nieosiągalne, bo przeważnie musimy jednak gdzieś zmieścić portfel, telefon, książkę, kompas i wiertarkę, więc musimy mieć torebki.

13. Po rozgrzanej powierzchni kobieta idzie na palcach, mężczyzna – na piętach.

Prawda, choć to mało logiczne jest. Na piętach skóra jest grubsza, więc chyba czas zmienić zwyczaje.

14. Kobieta najpierw założy bluzkę, a dopiero potem spodnie.

Nie ja. Najpierw zakładam to, co akurat jest najbliżej. Albo to, do czego chcę potem dopasować resztę ciuchów, jeśli jeszcze nie wybrałam zestawu. Najczęściej jednak zaczynam od jeansów i potem dopiero z cyckami na wierzchu szukam sobie koszuli.

15. …A rękawiczki założy jeszcze przed wyjściem na ulicę.

…jak w ogóle będzie pamiętać o rękawiczkach! Ja ciągle zapominam. Trzy razy je miałam na łapach tej zimy.

A Ty – jesteś prawdziwą kobietą?

Komentarze do wpisu: 24 Napisz komentarz

  1. Widziałam ten „test” na joemonsterze. Pytanie z papierosem jest naprawdę głupie: mi to się kojarzy z filmami z gangsterami, gdzie oni nawet podczas mówienia przegryzają szluga i nie wyjmują go. W rzeczywistości jednak nie ma to przełożenia :) A zamach z boku? Nie no błagam :)

  2. Jestem prawdziwa, bo mam cycki, ale…. mycie sie mydlem w kostce zajmuje mi za duzo czasu, wiec nie lubie ;D mycie twarzy mydlem w kostce – bezsensu.
    Tak sie zastanawiam…. (to do kobiet pytanie, oczywiscie) – wyobrazacie sobie, jak wkladacie do wszystkich mozliwych kieszeni te rzeczy, ktore beda Wam potrzebne w ciagu calego dnia, podczas ktorego przyjdzie Wam przezyc istny survival? Don’t think so. To by wygladalo co najmniej idiotycznie ;)

    Z koszulka (o dziwo) i dlonmi mam zupelnie inaczej. W sumie jakby nie patrzec – powinnam byc mezczyzna, tylko te cycki cos tu nie pasuja …

  3. Nie ma sensu robić testu, mam linuksa i zmieniam koła w samochodzie, nie ma opcji, żebym była kobietą. Chociaż może nie jest jeszcze ze mną źle, bo jak przeczytałam w komentarzu Dagny o upychaniu zawartości torebki do kieszeni, to pomyślałam „no way, to by pogrubiało!” :>

  4. Z tym „zamachem do tyłu” chodzi chyba o zamach zza pleców (nad głową), zamiast z boku (czyli ręka po boku tułowia). Nie mogę ręczyć za innych facetów, ale dla mnie to by było bardzo trudne :D

  5. – Nie jestem kobietą – poskarżyłam się Mężczyźnie.
    – I co chcesz z tym zrobić?
    – Zjadłabym coś.
    – Coś konkretnego?
    – Jeszcze nie wiem…
    – Jesteś kobietą. Ten test jest do dupy.

  6. Dzień dobry szanownej Szefowej i wszystkim tu zagladającym. Ja tu zaglądam do czasu afery nikonowej kiedy to Segritta przypadkiem lub nie pojawiła się na bardzo znanym portalu. Pierwszy raz się odzywam, wypada się przedstawić: z zawodu jestem inżynierem, z usposobienia włóczęgą. Parę moich podróży opisałem. Zaglądam tu bo bardzo mi odpowiada styl Seg, pisze na luziku, lapidarnie, nawet jak się wymądrza to z wdziękiem. Mimo, że nas dzieli pokolenie albo i półtora to pasuje mi co Segritta tu pisze, często sam bym tak napisał. No i jest piękna. I patrzy i uśmiecha sie jak Mona Lisa. Skąd Leonardo wiedział o soczewkach kontaktowych?
    Jedyne co mi nie pasuje to „rurze i podrurze”, moje poczucie humoru nie przyswaja żartów i ironii ortograficznych.
    Teraz hurtem dodam moje kometarze do niektórych ostatnich wątków.
    Lenor – ostatnim i niezwykle celebrowanym etapem zakupów u nas jest wybór płynu do płukania, ja już chcę do kasy a wtedy moja Pani wącha wszystkie płyny na półce i trwa to i trwa, za każdym razem tak samo. Nota bene, byliście kiedyś w fabryce chemii gospodarczej? Smród nieprzeciętny!
    Wstręt do sztuczności – nie jest dla mnie ważny materiał ale kształt, czy złoto czy mosiądz, z obydwu da się zrobić piękny detal. Wszystkie trzy moje sroki głupieją na widok świecidełek, czy to będzie salon na Place Vendome czy stragan w Kazimierzu; chcąc nie chcąc mam doświadczenie. Czy ktoś wie co to była koszula non iron? Wprawdzie można było w tym chodzić w nieskończoność bo się nie gniotło i nie brudziło ale tarło w szyję i było absolutnie nieprzepuszczalne. Dzisiaj nad wełny i bawełny przedkładam goretexy itp. Jak już wyżej było napisane mój przewód pokarmowy ma swój przebieg a i rozpieszczany nigdy nie był za bardzo dlatego tez wszystkie nienaturalności zauważa od razu, a po zupkach chińskich na dwa dni odmawia współpracy.
    Bukareszt – byłem tam pierwszy raz prawie 40 lat temu, jeszcze przed wielkim trzęsieniem ziemi, ale miasto wyglądało jakby było już po, wszędzie wykopy pod budowę metra, ogólny bajzel i nachalna propaganda ale na Calea Grivitei pierwszy raz w życiu jadłem hot doga, w Polsce wtedy jeszcze nieznanego.
    Nikon – zastanawiam się jak bym zniósł tyle obelg jakie dostały się Seg po „jestem waszą ex”.

  7. Ja grałam w piłkę ręczna spory kawałek czasu więc mam męski zamach właśnie taki trochę z boku jest o wiele silniejszy i celniejszy :D i nie nosze stringów bo mi się wrzynaja właśnie o i się nie przyzwyczaiłam!. Spodnie zazwyczaj zakładam najpierw bo nad bluzka zawsze się zastanawiam za długo bo zawsze nie mam co ubrać :D A to z wolnymi rękoma to jakiś żart chyba to wymyślił mężczyzna bo nie rozumie idei torebki!!!

  8. motylica_watrobowa napisał(a):

    Na temat wyników testu rozprawiać nie będę, iż od zamierzchłych czasów wiadomo w moich kręgach, że to ja noszę spodnie w moim małżeństwie (zmieniam zamki w drzwiach, przepycham zatkany zlew, wieszam półki, smaruję zawiasy żeby drzwi nie skrzypiały, kituję okna- bo mam jeszcze drewniane, naprawiam Synkowi samochody itp.). Oczywiście nie skarżę się, bo w tym czasie Mąż ugotuje przeprzepyszny obiad, posprząta koniec świata w kuchni, a po obiedzie NAWET wrzuci naczynia do zmywary.
    Chciałabym natomiast dodać do tego testu punkt 16- kobiety siedząc na kibelku opuszczają majtki tylko do kolan; faceci do kostek:)

  9. „Okazuje się, że nie jestem kobietą, bo spełniam niewiele z piętnastu warunków.”
    Tyle to ja wiem od początku, dlatego zaczęłam Cię czytać:)

    Ubieram się tak samo jak Ty, reszty nie chce mi się komentować, ale chyba jestem kobietą:)

  10. Miarka napisał(a):

    Test jest do bani. A co do punktu 6.. Podejrzewam, że chodzi o wrzynanie w coś innego niż pośladki i poprawianie bielizny z przodu. ;) Po drugie: chodzi o wstanie od stołu i odejście gdzieś na boczek, prawda? PRAWDA? :_D Bo jak nie, to co się dziwić, że kobiety tak nie robią.

  11. Nie jestem kobietą. Ale, że mój mózg jest hermafrodytyą to wiedziałam nie od dziś. Bluzkę ściągam identycznie jak ty i w dzieciństwie mama krzyczała, że rękawy porozciągam. Z 3 i 14 punktu się uśmiałam, chociaż też nie raz tak robię. Z 10 mam tak samo.

    Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz