KONKURS i testy serwisu Bonbonier

Mam dla Was dziś zadanie konkursowe i kilka nagród (które właściwie sobie sami wybierzecie) – a to wszystko z okazji narodzin pierwszego w Polsce serwisu prezentowego. Nazywa się Bonbonier.pl i urodził się w lipcu, tak jak ja.

Chodzi w nim o to, żeby zamiast pisania komuś na tablicy „100lat” w dzień jego urodzin, wysłać mu bon o wartości 10zł (niektóre sklepy dają Wam nawet takie bony za darmo). do Merlina lub Manufaktury czekolady. Do tego bonu mogą dorzucić się inni a następnego dnia jubilat zamówi sobie masę książek lub ogromną czekoladę. Możecie oczywiście dawać w prezencie bony o wyższej wartości i niekoniecznie w dniu urodzin.

Obsługa serwisu jest tak banalnie prosta, że nawet Kriz by sobie z nim poradził*. Logujecie się przez fejsa, wybieracie znajomego, którego chcecie zbonbonierować, potem wybieracie sklep i wartość bonu, opłacacie go i już. A jest z czego wybierać, bo Bonbonier współpracuje z bardzo fajnymi sklepami i gdy zaczęłam przeglądać ich oferty, to na godzinę przepadłam:

No to skoro formalności mamy już za sobą, przechodzimy do konkursu, w którym rozdam 3 kody o wartości 100zł, dzięki którym możecie kogoś w Bonbonierze obdarować. Oczywiście aby wziąć udział w konkursie musicie zaakceptować regulamin bla bla bla bla…

ZADANIE KONKURSOWE:

„Z jakiej okazji powinnam obdarować właśnie Ciebie?”
Odpowiedz na to pytanie w komentarzu pod tym wpisem. Po prostu podaj mi okazję. Potem ja wybiorę trzy najfajniejsze okazje, zwycięzców ogłoszę 24 sierpnia (w piątek) i ta szczęśliwa trójka otrzyma ode mnie w wiadomości na fejsbuku magiczne kody.
Tyle.
No to poproszę o te okazje. :)

*Właśnie koczujący u mnie Kriz jest znany z tego, że komputra nie rozumie, przez co 2 miesiące wprowadzał zmiany w swoim blogu i w końcu udało mu się zamienić miejscami tytuł z podtytułem.

Komentarze do wpisu: 74 Napisz komentarz

  1. Ja chciałabym zostać obdarowana, żeby móc się zrewanżować. 27 sierpnia mam mimienimy i, choć moja wybrana książka już do mnie dotarła, chętnie zrewanżuję się ukochanemu, bo jego imieniny najzwyczajniej w świecie olałam… Przy okazji będzie to rewanż za każdą z chwil, w której jestem zwykłą rudą zołzą (zwłaszcza o bardzo wczesnym poranku). No, kupiłabym mu coś ładnego. Albo raz on sobie sam :)

  2. Bo piątek już we wtorek, bo mam rocznicę ślubu za tydzień i mąz napewno zapomni, bo dawno niczego nie dostałam.. ale i nie dałam. I chyba czas:)

  3. Za 2 tygodnie i 4 dni wyjeżdżam na pół roku z kraju. To wyjazd moich marzeń, do Portugalii, którą kocham całym sercem. W zorganizowaniu wyjazdu bardzo pomogła mi mama i babcia – chciałabym im się jakoś zrewanżować jeszcze przed wyjazdem. No i nie ukrywam, że bardzo byś mi Segritto pomogła:)

  4. Prezent? Dla mnie? Z okazji? Bo mogę jeść słodycze bez ograniczeń. Nigdzie mi nie przybywa choćbym zjadła przysłowiową tonę czekolady, którą uwielbiam <3

  5. Bo jestem złym, manipulacyjnym potworem.
    Czekoladą, która ktoś kupi za ten bon, podzielę się z autorką tego fantastycznego konkursu w stosunku fifty fifty :]

  6. Mogłabym napisać, że zbliżają się moje urodziny. Mogłabym też napisać ‚bo tak’. Albo jeszcze milion innych powodów – każdy równie dobry ;)
    Jednak siedzę właśnie nad magisterką, termin oddania zbliża się nieubłaganie – czytać nie ma kiedy, grać nie ma kiedy, nawet na miasto wyskoczyć (i tu pewnie zaskoczenie) nie ma kiedy :x I myślę, że jest to wystarczający powód, żeby jakaś dobra duszyczka (w tej roli gościnnie: Segritta ;)) osłodziła nieco ten ciężki czas.

  7. Dla mnie prezent, dla mnie!
    Bo wydaje mi się, że będę jedną z nielicznych (mam nadzieję, że jedyną!) NIE-blogerką na Blog Forum Gdańsk. I lubię Rosję. I zepsułam Kindle. I do tego wszystkiego nigdy nie lubiłam moich urodzin. To naprawdę smutne takim niby pozytywnym akcentem kończyć wakacje. Na szczęście teraz moje urodziny oznaczają jeszcze miesiąc wolnego.

  8. Mnie daj prezent! ;)
    A tak na serio to ja chciałabym dostać prezent, ponieważ ostatnio spełniłam Twoją zachciankę na fejsie i pochwaliłam cudowną spódnicę Twojego autorstwa :D

  9. Dzięki Bonbonierowi mogłabym sprezentować mamie czytnik ebooków. Mamcia jest typowym molem książkowym, często nosi w torebce ciężkie, opasłe tomisko, a podczas podrurzy książki zajmują połowę jej bagażu. Z takim czytnikiem z pewnością byłoby jej dużo wygodniej. Kto bardziej doceni prezent niż mama? ;)

  10. Ja to w sumie okazje mam dwie. Po pierwsze za dwa tygodnie mam ostatnie urodziny, kiedy kończę lat -naście, co jest dobrą okazją na czekoladę, dużo czekolady… A po drugie za trzy tygodnie wprowadzam się do cudownego pokoju, któremu przydałoby się parę nowych książek, co jest nawet lepszą opcją od czekolady :D

  11. Czytać – jak wiadomo – fajnie jest przez cały rok, ale wiadomo też, że na urlopie zwykle mamy na tę jakże przyjemną czynność zdecydowanie więcej czasu plus głowę niezaprzątniętą innymi sprawami. A ponieważ mój urlop zbliża się coraz większymi krokami, a tegoroczna lista książek typowanych jako towarzystwo w podróży puchnie w tempie zastraszającym – Bonbonier byłby jak znalazł.

  12. Z okazji Absolutnej WSZEchogarniającej mnie SZCZĘŚLIWoścI spowodowanej pierdylionem drobiazgów!
    I przy okazji ŻYCZĘ TObie Segritto i WSZYSTKIM tu zgromadzonym PRZE-RADOŚCI z maluczkich rzeczy!!!

    1. Zapomniałam dodać! 10 września mam urodziny a 8 jak będę na wakacjach będzie dzień dobrych wiadomości. 16-ego września będzie Dzień Warstwy Ozonowej (a myślałam, że to coś niedobrego). 19 grudnia mam imieniny a dzień później jest Dzień Ryby a ja lubię ryby… jeść. W kwietniu mam drugą rocznicę cudownego związku! No i 13 sierpnia było Święto leworęcznych i mnie ono właśnie dotyczy.

  13. Kochana Segritto!
    Spadłaś mi z nieba. Potrzebuję pocieszenia!
    Oto powody mego smutku:
    1. Pokłóciłam się z mężczyzną mojego życia.
    2. Mój szef wrócił z urlopu.
    3. Mój braciszek ma poprawkę z niemieckiego.
    4. Moja mamusia także pokłóciła się z mężczyzną.

    Nagrodę (jeśli się nade mną zlitujesz:)) prawdopodobnie przeznaczę na zrobienie przyjemności mężczyźnie mojego życia, kiedy już mnie przeprosi.

  14. Po dziewiętnastu latach życia na emigracji, wracam do Ojczyzny. Jest to dla mnie większe przeżycie, niż którekolwiek dotąd urodziny i z pewnością będę ten dzień (przyszły wtorek lub środa, zależy kiedy dojadę) traktować jako życia Nowy Początek. I z tej okazji mogłabyś mnie serdecznie bonem obdarować.
    :)

  15. 11 lat temu wpadło mi w ręce coś, co wyglądało jak łuskowate pudełko zapałek. To był 3-miesięczny żółwik stepowy, uratowany z przemytu. Wykarmiłam, wychuchałam, wychowałam. Monika, obecnie wielkości talerzyka deserowego, ma się świetnie, więc może mogłabym dostać kod z okazji… Dnia Żółwia?:)

  16. Segritto, chciałabym dostać kod, gdyż.. może to dziwny argument ale uważam się za twoją wychowankę- z czego jestem bardzo zadowolona. Czytam cię regularnie od paru ładnych lat, najpierw po cichu, bo mama mi nie pozwalała-miałam ok 13 lat jak cię odkryłam przypadkiem!( a teraz i ona zagląda). Jak również po prostu cieszyłabym się niezmiernie gdybyś mnie obdarowała :)

  17. Ponieważ być może akurat coś znajdę u partnerów serwisu dla Jubilatki przedostatniego dnia sierpnia – master plan zakładał zakup planszówki Ankh Morpork, a tu okazuje się że nakład już wyczerpany :( zwinęli mi mój najlepszy pomysł i potrzebuję planu B, poratuj Segritto ; )

  18. A gdzie obmyślanie, co kupić (zabawnie, poważnie, od serca…) ? Gdzie wspólne narady (jeśli prezent jest zbiorowy)? Gdzie rozpakowywanie? Wreszcie zachwyt radości obdarowanego albo udawanej radości? Bony to ja dostaję w robocie na święta, tzn. dostawałam przed kryzysem…

  19. Ja, ponieważ:
    1. 6 lat temu zginął M. a ja nadal tu jestem. Mimo. Jakby ktoś rozwalił mnie na kawałki.
    2. Dzisiaj nie wzięłam alventy, na której funkcjonuję od lat 5, kiedy to rok Po Tym, przyjaciółka zawlokła mnie do świrologa by nauczył mnie żyć. Jakoś. Od nowa. Bez M.
    3. Bo chyba umiem. Od nowa. Jakoś. Mimo, że nadal sama. Nie, no sorry, kotecki mam sztuk dwa. Nauczyłam się: śmiać, tańczyć, pracować, cieszyć. Być.
    4. Bo mi się we łbie kręci od odstawienia antydepresanta.
    5. Bo czytam Cię od dawna ale jakoś ja z tych milczących ino czytających.

  20. Ja bym chciała bon, bo wczoraj mój łagodny jak baranek pies uznał, że dawno nie miał nowego gryzaka. No, to sobie sam wręczył taki prezent. Zeżarł (a resztę obślinił tak, że wyglądało jak kisiel z resztkami książki) mój ulubiony „Rok 1984” Orwella, jeszcze z dedykacją. Nie potrafię funkcjonować nie mając tej książki w domu :(. Myślałam, żeby go jakoś złośliwie ukarać, typu; zakładać kaganiec, którego nienawidzi, albo jeść przy nim czekoladę nie częstując go (kocha ją), ale nie potrafię się na niego gniewać.

  21. Przeczytałam od deski do deski (dosłownie!) Igrzyska Śmierci – co dla CIebie jako filologa powinno wystarczyć :D
    To jak z Twoimi blogami… kilka lat temu :)

    Powodzenia komentującym :*

  22. Od 2 tygodni jestem w zwiazku z portugalczykiem uzaleznionym od czekolady wiec bon na 100zl do manufaktury czekolady moze sprawic iz stosunki polsko-portugalskie wzniosa sie na nowy poziom.

    Przepraszam za brak polskich liter w mojej wypowiedzi. I tutaj pozdrowienia dla Kriza bo ja rowniez komputrow nie pojmuje i nie wiem jak zmienic jezyk!

  23. Dziękuję za przychylne rozpatrzenie mojej prośby i uprzedzenie w tytule notki, że tym razem zamiast genialnego felietonu z seksem w tle, będzie konkurs i lokowanie produktu. Teraz jest ok.

    I oczywistym jest, że niczego nie wybieram, bo zołzy, które w swych komentarzach ośmielają się nie być wyłącznie blogowym pochlebcą, w takich konkursach nie mają szans.

    1. Lidio, nie wiem, po co po raz kolejny poruszasz ten temat. Czekasz na moją odpowiedź? Tylko że mi się nie chce tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem…
      Koniec tematu i koniec mazania się w stylu „napisałam krytyczny komentarz, więc na pewno nie mam szans na wygraną w konkursie”.

  24. To ja poproszę o prezent, bo dziś są urodziny mojego synka. Co prawda przyjdą goście z prezentami, ale to dla młodego, a o mnie nikt nie będzie pamiętał…
    Co roku mam wrażenie, że nikt nie docenia tego, ile mnie kosztowało wypchnięcie na świat ponad 4 kg bobasa…

    1. Katarzyno, ty to tak na serio? Oczekujesz, ze na urodziny Twojego syna goście będą kupowali prezenty Tobie? Ze będą DOCENIAĆ (lol!!!) to, ze wypchnęłas go na świat? Zartujesz, mam nadzieję.
      No jaja, normalnie :)

  25. Ja w tym miesiącu obchodzę rok od stracenia dziewictwa ;) myślę, że ten bon byłby fajnym podarunkiem, dla mojego mężczyzny, który jako druga osoba będzie tego dnia ze mną rocznice tej chwili świętował, wspominał i powtarzał ;)

  26. Ja bym poprosiła z takiej okazji, że w październiku wychodzi kolejna książka z serii o Świecie Dysku autorstwa Pratchetta pt. „Raising taxes”, czekam na nią z niecierpliwością, a jestem wielką fanką twórczości tego pisarza. Do tego studiuję finanse i rachunkowość, więc książka trafia w moje zainteresowania ;) Za pozostałą część bonu sprawiłabym prezent imieninowy swojemu połowicowi, który ostatnio dzielnie dźwigał moje rzeczy podczas mojej przeprowadzki i nie miałam jeszcze okazji, by mu podziękować.

  27. Ja i moja przyjaciółka mamy niedługo okrągłe urodziny – w związku z tym bon przeznaczyłabym na poprawienie jej humoru w tym dniu książką, bądź ogromną ilością wspólnie zjedzonej czekolady :)

  28. Jako, że wrzesień to dla mnie szalony miesiąc: wyczekiwany powrót do Polski, ale.. egzamin poprawkowy na uczelni, egzamin na prawo jazdy, poszukiwania nowego mieszkania, nowej pracy + dwie nieuchronne wizyty u lekarzy.. a w tym wszystkim jest ze mną najukochańszy mężczyzna na świecie i pomaga mi to wszystko udźwignąć, dzielnie znosi me marudzenia i po raz pierwszy w moim życiu nie straszne mi takie głupoty!
    Za to „można by” mu podziękować.. już po całej historii ze striptizowo-prezentową rymowanką ! (-:
    a poza tym, to twoje segrittkowe wpisy umilają mi parne siesty we Włoszech i sprawiasz, że zawsze chcę przybić Ci ‚piątkę’ turlając się ze śmiechu. Takaś cwana, widzisz?

  29. błagam, daj mi tę nagrodę – to moje marzeniee.Tata mnie gwałcił, a mama mnie biła i boli do dziś. Na pierwszą komunię nic nie dostałem, oprócz fiuta w tyłek. Wszyscy się ze mnie śmieją i jestem takim lamuskiem. Jestem gównem i nie zasługuję na tę nagrodę, ale będę się modlił do Pana Bobra. Jak wygram to spale tę nagrodę, bo tak i chuj.

    1. Ludzie!!! Jesteście żałośni!!! Dzielicie się swoimi tragediami, niepowodzeniami życiowymi tylko po to,żeby dostać jakiś bon o wartości 100 zł. Czy to coś zmieni w waszym smutnym, przegranym życiu ? Kupicie sobie za to czekoladki i będziecie szczęśliwi ?! Nikogo nie obchodzą wasze nieszczęścia! Puknijcie się w łepetyny!!!

      1. No nie popisał się chłopak ale niestety, to co zrobił jest „trendi” :) Im gorzej, im więcej cierpienia i wulgaryzmu tym zainteresowanie większe:) Przyjmijmy, że ludzie na prawdę są RÓŻNI! :) Więc chyba czas wyluzować.

  30. Bo mam urodziny za 55 dni (tak, urodziłam się 10 października, z każdym kolejnym update’m jest gorzej, ale nadal przyznaję się do swojego wieku).

  31. Dlaczego mi powinien przypaść bon?
    Bo u Kominka nie ma tej presji stylistycznej i gramatycznej, co u ciebie i w końcu kupiłabym sobie słownik, żeby bez przeszkód komentować twoje wpisy. Bez strachu przed zlinczowaniem za styl.

  32. Bo mam urodziny 23go sierpnia, o których ludzie będą pamiętać tylko dlatego, że fejsbunio im powie. A tak przynajmniej poziom endorfin sobie poprawię dobrą czekoladą.

  33. Niedługo będziemy świętować Dzień Fana bloga Segritta a nikt Nas o prezenty jakie chcemy dostać się nie pyta .Marzy mi się by każda osoba która komentarz na tym blogu napisała upominek od Bonboniera dostała .Każdy z Nas prezentuje ogromną siłę charakteru i osobowości dobrze,że tylu fajnych ludzi tutaj gości .Wszelkie kłótnie powinny zakończyć się zgodą bo przecież Polacy jako naród szczerych i fajnych ludzi ciągle kłócić się nie mogą .Choć często Państwo dobrej pracy Polakom nie oferuje to i tak niejeden z Nas za granicą się odnajduje .Młode osoby wiele pomysłów na przyszłość mają i zrujnowaną przez polityków Polskę odbudować pomagają .Gdyby się Nasza blogowa grupa razem spotkała wielkich zmian by dokonała .

  34. 1 września Rok Szkolny się zaczyna ,uczniów przed Księgarniami będzie wielu a kolejki jak za czasów PRL-u .Wiele młodych osób zarabia na swoją wyprawkę roznosząc ulotki czy fast-foody sprzedaje a Wydawnictwo oprócz zabrania sporej gotówki z portfela Naszych rodziców nic nam w zamian nie daje .Książki choć skórzaną obwolutą są oprawione i w ciężkich plecakach się znajdują aprobaty wśród młodego pokolenia nie zyskują bo gdy tynk ze ściany w szkole do kanapki wpada zaś okna z powodu niskich temperatur pękają a płytki fug się nie trzymają to przecież nic nie szkodzi bo szkoła sama z otwartymi rękami do Nas przychodzi .Jeszcze trochę i będziemy płacić za klas ogrzewanie bo w szkołach mróz i pękniecie na ścianie pozostanie .

  35. Segritto, to o tę Ewę chodzi tak naprawdę ;)
    We wrześniu świętuje ona urodziny własne, urodziny męża, rocznicę ślubu, jest więc kilka dużych okazji, lecz tę wygraną przeznaczyłaby na zakup czekolad, by świętować 1 września Dzień Czekolady (buuuu, ona torcika wedlowskiego nie dostała, ani nawet zaproszenia na zabawę do Fabryki słodkości). Co prawda Międzynarodowy Dzień Czekolady przypada na 4 września, ale Ewa świętować go będzie już 1-go, z nadzieją, że cała słodycz pójdzie momentalnie i ochoczo w cycki, by Ewa mogła z kolei dumnie świętować Dzień Dużego Rozmiaru, który przypada na 2. września.

    Ewa pragnie kodu do Manufaktury Czekolady i pokaźnych cycków!

Dodaj komentarz