Masz doła? To tekst dla Ciebie.

Jesień przyszła. A właściwie zaraz przyjdzie, bo póki co słońce, zielono i w ogóle letni oddech w powietrzu wisi. Ale zaraz będzie jesień. Pierwszymi zapowiedziami jesieni są znajomi z dołkiem. Jak wszyscy wiemy, doły spowodowane są takimi traumatycznymi przeżyciami jak:
– związek z bolkiem.
– bycie rzuconym przez bolka.
– rzucenie bolka.
– brak odwagi na zajęcie bolka.

Są też doły bez powodu, które przychodzą ot tak, nagle, bez uprzedzenia i które przez większość mężczyzn uznawane są za mity. Nieistotne, jaka jest przyczyna Twojego dołka. Ważne, że jest a Ty męczysz się, próbując z tego dołka wyjść …i jakoś nie wychodzisz. Co robić? Oto autorska recepta Segritty:

Niestety żyjemy w czasach, kiedy od dziecka wbija się nam do główek, że musimy byc wiecznie szczęśliwi. „Nie martw się”, „usmiechnij się”, „wyjdź z domu” radzą znajomi, gdy tylko zwierzysz im się ze swoich problemów. Społeczeństwu trudno jest zaakceptować smucące się jednostki. Nic dziwnego więc, że od tego społeczeństwa probujesz uciec. Bo durne to społeczeństwo. Masz pełne prawo być smutny! I wbij to sobie do glowy, zamiast panikować od razu, gdy tylko spędzisz jeden piątkowy wieczór samotnie w domu.

Podobnie sprawa się ma z leczeniem złamanego serca. Jednym z podstawowych błędów, jakie popełniają rzucone misie, jest pozbawianie się fazy cierpienia, która naturalnie wynika z zawodu miłosnego. Zamiast dać sobie szansę na strawienie nieprzyjemnego doświadczenia przy smutnych piosenkach i wypłakanie żalu – obwiniamy się za ten depresyjny stan i walczymy z nim, gdy tylko się pojawi. Podczas gdy faza ta jest nam bardzo potrzebna do odzyskania równowagi wewnętrznej.

Czas, żebyś zmienił swój sposób myślenia. Dół to fajna rzecz. Raz na jakiś czas po prostu go potrzebujemy. Odświeża umysł, resetuje emocje, hartuje ducha. Uczy nas samych siebie; sprawia, że jesteśmy wrażliwsi na piękno; pogłębia odczuwanie. Paradoksalnie podczas doła najmocniej czujemy, że żyjemy. Czasem są w naszym zyciu okresy stagnacji, z których trudno się otrząsnąć bez pomocy kumpla Doła. Bo to dzięki niemu możemy wreszcie odepchnąc się od dna i zmienić swoje postępowanie lub postrzeganie rzeczywistości.

W instrukcji obsługi doła są tylko trzy bardzo istotne punkty:

1. Wyznacz dołowi datę przydatności do użycia. Taki deadline, po którym już nie pozwolisz sobie na smutek. Gdy nadejdzie ten termin, wyjdź do ludzi, skończ ze smętnymi piosenkami, zafunduj sobie wakacje i mnóstwo nowych zajęć, które pozwolą Ci na oderwanie myśli od stresujących problemów. I koniecznie kup sobie czerwoną bieliznę ;)

2. Do tego momentu jednak nie obwiniaj się za to, że Ci źle. Nie zmuszaj się do uśmiechu. Działaj w zgodzie z samym sobą, płacz, siedź w domu, żal się przyjacielowi. Rób wszystko to, co chcesz – i nie rób tego, czego robić nie chcesz. Myśl. Myśl ile wlezie. To myślenia właśnie Cię zmienia, modyfikuje, wzbogaca.

3. Jeśli dołki zdarzają Ci się kilka razy w miesiącu albo trwają kilka miesięcy – idź do psychologa. To już nie sa dołki. To się leczy.

 

 

Komentarze do wpisu: 14 Napisz komentarz

  1. Czasami trzeba pobyć chwilę samemu, by odpocząć od ludzi i wszystkich pierdół. Społeczeństwo bądź pojedyńcze jednostki za bardzo lubią się jednak bawić w matkę Teresę.

  2. Tak, tak. Wypłakać się, wygadać przyjaciołom, powspominać sobie wspaniale chwile i płakać, że to było i nie wróci więcej. To pomaga. Po obfitym deszczu przychodzi słońce.

    Miałem raz w życiu wielkiego doła. Pierwsza miłość, a właściwie jej koniec. i mimo, że pamiętam i wiem, że nie zapomnę to dół dał mi się otrząsnąć. Znaleźć chwilę do namysłu.

    Przez ten czas oglądałem jej zdjęcia, słuchałem romantycznych piosenek, czytałem nasze archiwa na gg. Ale pomógł mi pamiętnik. Opisałem w nim całość. Nasz związek. Kiedy zamknąłem go po ostatnim zdaniu ulżyło mi. Takie rozpisanie tego czasu dało mi obraz na to co zrypałem, ale także co się z jej strony posypało. Teraz wiem czego nie robić. Jestem pewniejszy i bardziej ostrożny.

  3. oj jesień jest. wszyscy mają doła, ale ja nie o tym, bo chwilowo nie mam czasu, potem się podołuję, ale do rzeczy (jesu jak sie nie moge zebrać), no w kazdym razie czegoś szukałam u ciebie w archiwum, ale i tak nie znalazłam, za to znalazłam to: segritta.blox.pl/2007/08/Jesien-idzie.html#ListaKomentarzy
    tyż ładne :)
    idę szukać dalej. w ogóle przewertowanie twojego archiwum jest cudnym doświadczeniem i czuję, że będę robić to częściej, bo większość już zapomniałam i odkrywam na nowo. babo, jak ty fajnie piszesz :)

  4. @Segritta: społeczeństwo nie lubi smutasów? Nie rozumiem. Eliminuje jednostkę zachowująca się dokładnie tak samo jak owe społeczeństwo? Przez większość życia spotykałam smutasów, jęczy-narzekaczy i tym podobne jednostki w masie większej niż jedna sztuka na jeden dzień, trwale dotknięte negatywnym stosunkiem do życia. Wg mnie eliminują optymistycznie nastawionych, chętnie ich dołując co by od ogólnego obrazu za nadto nie odstawali. Lub ze zwykłej złośliwości, że komuś lepiej jest. Toteż ludzi takich unikam, co by mnie nie dołowali, ale wyrywać siłą z takiego stanu nie zamierzam. Pojęczeć i pożalić się muszą.
    Sama takie stany miewam rzadko, pilnuję się coby nie wpadać, wyjść jest trudno a ponadto czasu nie mam na takie głupoty :-)

    @noga: gdzie ona ma se te nogę wsadzić? W doła czy jak? I co ta noga dać ma?

  5. @michalpogrzebowski: natychmiastowe podlizywanie się bogini w trybie jak zwrócić na siebie uwagę jak się jest małym nic nie znaczącym misiem? U segritty używanie „@” zabronione? Proszę, proszę a ja tak lubiłam ją czytać… i ceniłam za to JAK pisze. Ceniłam, bo skoro ocenia się ludzi po jednym znaczku a nie tym co dany człowiek ma do powiedzenia, to ja nie mam nic do dodania!

  6. Cassia23,

    … i przestaniesz czytać co Boginia ma do przekazania światu, bo inny czytelnik zaproponował banowanie komentujących, którzy zaczynają komentarze znaczkim @? Kasia co ma 23 lata, czytaj ze zrozumieniem.

  7. „i przestaniesz czytać co Boginia ma do przekazania światu, bo inny czytelnik zaproponował banowanie komentujących”

    Michale, masz najwyraźniej ogromny wpływ na Kasię. Może to Ty jesteś Bóstwem? :)

Dodaj komentarz