Na czym polega upijanie się.

Doszłam do wniosku, że fenomen upojenia alkoholowego polega na tym, że myśli się szybciej, ale bardzo powierzchownie. Albo nie. Na tym, że myśli się bardzo powierzchownie, ale za to dużo szybciej. :)

Komentarze do wpisu: 25 Napisz komentarz

  1. abigail,
    ale to właśnie dlatego, że nie zagłębiasz się w te myśli. Postępujesz instynktownie, jakby ktoś sparaliżował Twoje superego i jakby docierały do Ciebie tylko niefiltrowane sekwencje prawdziwych pragnień.

  2. nie wiem, bo im bliżej końca studiów, tym bliżej mi do abstynentki praktykującej niż do abstynentki niepraktykującej. Dlatego nie pamiętam już jak to jest się upić

  3. „Taka jakaś powierzchowna ta notka” – pomyślałem szybko, po chwili zdałem sobie sprawę, że było na odwrót – notka szybka a moja myśl powierzchowna ;)

  4. Powiedziałbym raczej, że człowiek myśli, że myśłi szybciej, czasem myśli też, że mówi bardzo mądre i odkrywcze rzeczy. Dobrze, że sam siebie nie słyszy. Nagranie wideo może znacząco wpłynąć na postrzeganie tego fenomenu.

  5. napiszę, jak będę znowu pijana. ale o ile kojarzę, to we mnie osobiście pobudza uśpione pokłady wszystkiego. między szaleństwem a swobodą, po najdziwniejsze refleksje. powinno się to spisywać na bieżąco. taki „pamiętnik pisany na bgż, albo innym winie” – bezcenny.

    alabaliusz, to imię syna kominka chyba z egiptu czy tam innego wypadu. jeśli ci to w czymś pomoże.

  6. Tak, odurzenie alkoholowe, to fenomen!!! Ja, dukająca po angielsku na trzeźwo, „pod wpływem” wpadam w słowotok. Przypominają mi się różniste zasady , wyjątki i słówka niegdyś nauczone… Bombarduję też „genialnymi” ripostami i w ogóle jezdem antaligentniejsza, tyle że mam dziwną niechęć do słuchania innych. Zwłaszcza też pijanych, bo pierdzielą trzy po trzy. ;-))) Ale… nie umiem w takim stanie czytać. No nic nie rozumiem.

  7. rurzana, bingo!
    Opisany przypadek umiejętności językowych może być świetną podstawą do nowych hipotez. Na czym polega ten fenomen alkoholu? Bo przecież nie na tym, że stajemy się nagle poliglotami. Po prostu – no właśnie – myślimy szybciej, bo nie ogranicza nas normalna w zwykłych okolicznościach ostrożnośc i „dogłębność” analiz. Po prostu błyskawicznie przychodzi nam wyrażanie tego, co myślimy za pomocą wiedzy, którą kiedyś posiedliśmy lub którą posiadamy intuicyjnie.
    Absolutnie nie zgodzę się z tym, że po alkoholu głupiejemy. Nie zgodzę się, że przestajemy myśleć lub że mówimy bzdury.

  8. Seg., przerażające to by było, gdyby mówił może… „mamusiu”?. ;-D

    Co do alkoholu jeszcze, to udowodniono, ze w niedużych dawkach (dla każdego to może inna dawka) jest afrodyzjakiem. I to JEDYNYM afrodyzjakiem! Wszystko inne to mit i placebo.

  9. szybko i powierzchownie to się nazywa uwaga ekstensywna. alkohol jest silnym ekstensyfikatorem, drugim często spotykanym w przyrodzie – jest dobry nastrój, co zresztą pośrednio się z sobą łączy. udowodnionym naukowo jest, że ludźmi mądrzejszymi są ci smutni, z uwagą intensywną – dogłębną. ale, kurczę, przyjemniej jest być w dobrym nastroju :) Stąd odwieczny dylemat: być mądrym i nieszczęśliwym, czy głupim i zadowolonym ;)

  10. Seg rozwalilas mnie na maksa tym postem:) Po alkoholu sie raczej glupieje i tej wersji bede sie trzymal ! Ale traci sie zahamowania co w kontaktach damsko-meskich jak i w tancu ( w sumie to sie wiaze) moze znaczaco pomoc. Tak w ogole to alkohol czasem bardzo dziwnie na mnie wplywa bo trace umiejetnosc czytania. Literki i cyferki mi sie rozmazuja i nie jestem wstanie nic odczytac ani sprawdzic o ktorej przyjedzie nocny. Ktos z was jeszcze na to cierpi czy tylko ja jestem taki wyjatkowy?

  11. A ja myślę, że nazywanie efektu alkoholowego „glupieniem” jest głupie. Takie stanowisko nic nie daje i nie tłumaczy szergu zjawisk, jakie zachodzą w umyśle osoby pijanej.
    Myślmy racjonalnie i konkretnie. Co się dzieje po alkoholu? Faktycznie, co potwierdziła anette_anette, myślimy powierzchownie, co sprawia, że popełniamy mnóstwo głupstw, nie mozemy skupić się na czytaniu, pisaniu itp. W ogóle nie potrafimy się skupić.
    Ale z drugiej strony – nie wiem jak Wy – ale ja zauważyłam u siebie umiejętność bardzo szybkiego kojarzenia faktów, wymyślania szybkich ripost, wpadania na setki pomysłów na minutę (z których oczywiście większość jest beznadziejna – ale za to kilka genialnych) no i wspomniany wzrost inteligencji lingwistycznej. Czasem po pijaku o wiele szybciej dochodzę do rozwiązań problemów, które męczyły mnie na trzeźwo miesiącami. Są to rozwiązania proste, ale wymagające kilkunastu połączeń przyczynowo-skutkowych. Gdy potem analizuję je w normalnym juz stanie, nie wydają mi się głupie. Wręcz przeciwnie.
    To taka prosta droga – nazwać głupotą stan, w jaki wpadamy. A moim zdaniem jest w tym stanie więcej mądrości niz przyjęło się uważać. Po prostu INACZEJ wykorzystujemy nasz mózg.

  12. te no racja,racja…za przykład podam,ze jak rok nie jadłam mięsa to pod wpływem alkoholu rzuciłam się na 5 kiełbasek:/ innych przykładów nie podam he he he Masz rację,odzywają się te….zwierzęce instynkty…ooo taaakkk…..

Dodaj komentarz