Nowe życie dwóch starych foteli ze śmietnika

Wracałam akurat z zakupami z warzywniaka, gdy je zobaczyłam na śmietniku pod moim blokiem. Dwa stare, żółtawe fotele z przetartymi obiciami, wykręconymi nóżkami i z jednym zapadniętym siedziskiem. Czekały na śmieciarzy obok starych drzwi i jakichś innych poremontowych odpadów. Pewnie ktoś kupił mieszkanie i pozbywał się mebli po poprzednich lokatorach.

Szybko odniosłam zakupy i wróciłam na śmietnik, żeby zdążyć przed śmieciarką. Zataszczyłam fotele do mieszkania i zaczęłam poszukiwania tapicera, który by mi je obił wedle mojej dość barwnej wizji: otóż od kilku lat uwielbiam żywe kolory i patchworkowe wzory. Bardzo to fajnie wygląda – szczególnie na tle białych ścian i białej podłogi, które mam w mieszkaniu.

Zdecydowaliśmy się na firmę KAPA prowadzoną przez dwie energetyczne, kreatywne dziewczyny, u których spędziliśmy kilka godzin, przymierzając materiały do foteli. Dodatkowo okazało się, że dziewczyny miały u siebie dwa podnóżki, które nam fajnie do foteli pasowały, więc zdecydowaliśmy się je odkupić i obić podobnie do foteli. Teraz wyglądają jak komplet i są superwygodne!

Zresztą zdjęcia chyba najwięcej Wam powiedzą, więc… oto historia dwóch śmietnikowych foteli. :)

Tak je ujrzałam po raz pierwszy
Tak je ujrzałam po raz pierwszy

2015-01-09 12.32.36

2015-01-14 21.21.27

2015-01-14 21.21.34

Tu już zastanawiamy się w KAPIE nad nowym obiciem.
Tu już zastanawiamy się w KAPIE nad nowym obiciem.
Zaznaczone płaszczyzny dla tapicera
Zaznaczone płaszczyzny dla tapicera
Wybieramy tkaniny
Wybieramy tkaniny

2015-01-16 16.49.47

2015-01-16 16.49.56

2015-01-16 17.04.40

2015-01-16 17.12.28-1

Różowy fotel - efekt końcowy :)
Różowy fotel – efekt końcowy :)
Niebieski fotel - efekt końcowy.
Niebieski fotel – efekt końcowy.

2015-02-05 12.53.00

IMG_7350

IMG_7349

IMG_7348

IMG_7346

IMG_7343

IMG_7340

IMG_7338

IMG_7320

Na początku myślałam o kompletnym patchworku, czyli przemieszaniu różnych kolorów, faktur i wzorów w obrębie każdego fotela, ale w końcu zdecydowałam się na pewną monochromatyczność. Jeden z foteli jest więc różowy, z różnymi odcieniami tego koloru i kilkoma wzorami (m.in.. żyrafy, w których się zakochałam od pierwszego wejrzenia <3) – drugi zaś jest niebieski, również z kilkoma wzorami, ale w całości zachowujący spójność koloru.

Elementami, które łączą oba fotele są limonkowa kiedra (to taki rodzaj rurkowatej lamówki, którą tapicerzy często używają do wzmocnienia i zakrycia szwów), która pięknie kontrastuje zarówno z różami jak i z niebieskościami – oraz szare siedzisko, które również pasuje do obu zestawów kolorystycznych.

Jak Wam się podoba? Bo my jesteśmy zakochani w naszych nowych fotelach :D

fotele kolaz

Komentarze do wpisu: 84 Napisz komentarz

  1. Przecudne są te fotele! Uwielbiam takie kolorowe elementy, w zasadzie wszystko w domu mogłabym mieć kolorowe, ale muszę iść na pewne kompromisy, bo mój Małżonek woli jednak stonowany wystrój…;)

  2. Jak ja koham tarować meble! Odratowałam już: dwie drewniane, proste komody, drewniany stolik kawowy oraz przepiękne krzesełko dla córki – też trafiło do tapicera. Jeszcze kilka fotelo-krzeseł mam ale czekają na nowe mieszkanie :) Ratujmy meble, bo to tanio, ładnie, ekologicznie i z fantazją! ;)

      1. I ja chciałam podpytać, czy takie wypełnienie dostałaś u dziewczyn czy gdzieś indziej kupiłaś? I czy czyszczeniem zajmowali się specjaliści czy da się spokojnie zrobić to samemu bez specjalistycznych środków chem.?

  3. Agata Matulka napisał(a):

    Są wspaniałe! Jestem zwolenniczką odnawiania starych mebli. Ile kosztowało Cię nadanie fotelom drugiego życia? :D

  4. Fotele wyszły oczywiście świetnie, a co z wyczyszczeniem takich śmietnikowych zdobyczy? Normalnie gąbką zamoczoną w płynie czy jednak jakoś mocniej je odświeżaliście?

  5. Veronika Pine napisał(a):

    Jedno wielkie wow. Myślę też cały czas na nowymi meblami do mieszkania i „odkryłam”, że fotele to meeega droga sprawa, zwłaszcza jak są fajne. A odnawianie starych kojarzyło mi się z jeszcze większymi kosztami – ale 600zł/szt to bardzo przyzwoita cena.
    Inispiruję się już Twoją kuchnią, to mogę też i fotele skopiować. A co tam. Tylko akurat patchwork to nie moja bajka. Za to kolory są piękne.

  6. Świetne, naprawdę robi wrażenie. Uwielbiamy taki „recycling” i otwartą głowę, żeby zrobić coś z pozornie niczego. Dużo większe „wow” niż po odratowaniu kolorowej lodówki ;)

  7. To się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia! Są cudne!! Żyrafki mnie urzekły, połączenie kolorystyczne też. :) Jeśli można spytać- ile kosztowało Was odmienienie foteli?

  8. Wcale się Wam nie dziwię, też bym się zakochała, fotele są bajeczne, kolory energetyczne i wyglądają bardzo spójnie razem. I te podnóżki do tego… Zaczynam popatrywać na moje stare fotele i podnóżki z ikei, może też im dać nowe obicia…
    Świetna robota! :)

  9. Bardzo ladne kolory. Rozowy sama bym przygarnela. Ostatnio samodzielnie odnawialam stary, skrzypiacy, drewniany fotel na biegunach, kupiony niemal za kilka centow. Ladny mebel cieszy dluzej, gdy wlozylo sie w niego troche uwagi, wlasnej inwencji i pracy.

  10. Świetnie jest tchnąć w stare rzeczy nowego ducha ;) Czy można zapytać, ile Was kosztowało takie odnowienie foteli? Zastanawiam się, czy koszta nie przewyższają kupna nowych (co prawda nie tak oryginalnych), ale jednak nowych ze sklepu ;) Pozdrawiam.

  11. Kinga napisał(a):

    Witaj
    Możesz zdradzić ile kosztowało Cię obicie wraz z tkaniną jednego fotela?
    Efekt rewelacyjny!
    Pozdrawiam Kinga

  12. Kapitalne! Wow i te kolory i faktury! Świetny pomysł i wykonanie.
    Właśnie mój mąż przebąkuje coś o odnowieniu mebli, trzeba by mu znaleźć jakieś takie do ćwiczenia i niech się rozwija. Choć pewnie potrzeba mu będzie trochę czasu, żeby osiągnąć takie mistrzostwo.

  13. Andrzej Nowak napisał(a):

    Sam pomysl takiego odnowienia jest genialny. Natchnęłaś mnie do wytargania ze strychu mebli po babci. Mam tam stare fotele, w całkiem dobrym stanie jeżeli chodzi o konstrukcje. Materiał już nie bardzo, więc bedę wymieniał. Znalazłem taki trochę niecodzienny materiał obiciowy:

    http://hurtownia-akces.pl/home/1294-leo-plus-baza.html

    Nie spotkałem jeszcze mebli tapicerowanych wykonanych pikowanym materiałem. Powinno to wyglądać ciekawie i na pewno niecodziennie.

  14. Patryk Ulko napisał(a):

    Też mam stare fotele tylko jest mały problem. Są u mojej teściowej, która mieszka 600 km stąd. A sam koszt przewozu wyjdzie więcej niż kupno nowego.

  15. Patrycja HO napisał(a):

    Jestem pod dużym wrażeniem osiągniętego rezultatu. Fotele mogły zakończyć swój żywot, a ty dałaś im nowe wcielenie. Mało kto odważyłby się na taki krok. Większość z nas szuka tylko nowych rzeczy w ekskluzywnych sklepach. Podoba mi się zwłaszcza ten niebieski z dodatkowych podnóżkiem. Super sprawa z taką patchworkową tapicerką. Szkoda, że ja nie mam takich starych foteli. Patryk, nie wiem ile masz tych foteli ale jak patrze na cenę na tej stronie http://kaldekor.pl/fotel-rainbow to jestem przerażona. Jeśli masz 4 takie fotele to pewnie jest odnowisz za połowę ceny nowych.

Dodaj komentarz