Nudzisz…

Słuchasz muzyki? Masz zdjęcia z wakacji? Śniło Ci się coś ciekawego? Fantastycznie! Tylko mi o tym nie opowiadaj. Są takie rzeczy w życiu każdego człowieka, które są interesujące tylko dla bardzo ograniczonej liczby osób. Bardzo bardzo ograniczonej. Liczba osób zainteresowanych to: 1 (słownie: jeden). 

Przeważnie jednak ludzie są dla Ciebie mili i będą udawać, że Twoje opowieści są bardzo frapujące. Przeciętny, dobrze wychowany kłamca zawsze na pytanie "Czy to cię w ogóle interesuje?" – odpowie "Tak, oczywiście! Mów dalej". Cóż. Ja zwykle mówię "nie", co zawsze spotyka się z wybuchem śmiechu, bo każdy bierze to za żart… Tylko że to nie żart. Mnie to naprawde nie interesuje. 

Jeśli masz wątpliwości, czy Twój słuchacz jest faktycznie zainteresowany Twoim gadaniem, zadaj sobie jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie – czy opowiadasz o jednej z następujących rzeczy:

1. Sny. Śniło mi się, że byłem w takim domu, i w tym domu byli starzy ludzie, i nagle ten dom się tak zmienił, i jakby się tak wszystko na czerwono zrobiło, i wtedy wyszła znad sufitu moja matka, i powiedziała coś, ale nie pamietam, co, bo to tak nie bylo w sumie ważne, ale potem telefon zaczął się unosić w powietrzu i znalazłem się w śmietniku na Mokotowie, i mój szef mówił o nowym projekcie, ale z jego nosa zaczęły wychodzić takie małe robociki… – Sny są tylko wtedy interesujące, gdy Twój rozmówca był bohaterem tych snów. W każdym innym przypadku – NUDZISZ. 

2. Fotografie z wakacji. Tu z ciocią Krysią stoimy przed tym pięknym kościołem, mówię ci, niesamowite freski,  a potem poszliśmy na tę uliczkę, taka super była, piękna, ale jakiś żebrak tam był i chciał kasy i mi się przykro zrobiło, ale potem, o, o, tu bylo tak śmiesznie, super było, i ona, ta tutaj dziewczyna, czekaj.. może mam ją na innych zdjęciach, zaraz, no w każdym razie ona miała takiego psa… – Masz jakieś rozbierane fotki? Nie? To NUDZISZ.

3. Muzyka. Posłuchaj sobie tej piosenki. Zajebista jest. No normalnie słucham jej na okrągło. O. Poczekaj. Jak już przesłuchasz, to weź jeszcze tej posłuchaj. Na pewno Ci się spodoba. Zajebiście śpiewa koleś. O tu masz jeszcze fajnego linka. Posłuchaj tez inych jej piosenek. Mam cala plyte. Może chcesz na urodziny? Kupię Ci. Fajne, c’nie? – nie. Ja lubię moja muzykę, Ty lubisz swoją, ale prawda jest taka, że słuchasz szitu i NUDZISZ. 

Inspirujący skecz Fry’a i Lauriego :)

 

 

A co Was nudzi?

Komentarze do wpisu: 33 Napisz komentarz

  1. no to 3 to pasuje do mnie jak ulał. Powstrzymuję się jak cholera przed tym, ale mi się czasem nie udaje. Z resztą z wysyłaniem linków rozkręcam się przeważnie jak ktoś mnie o to prosi.
    Ja nie lubię jak ktoś z dalszych znajomych opowiada mi o tym jak to jego/jej partnerka jadła kotleta etc. Nie lubię też jak na spotkaniu typowo towarzyskim osób z mojej specjalizacji i nie tylko, ktoś zaczyna gadkę o maszynach typowych dla mojej dziedziny lub o chemii, nie dość że to nudne, to inni spoza dziedziny nie wiedzą o co chodzi.
    A jeśli chodzi o blogerów, to wkurza/nudzi mnie jak z kimś rozmawiam na gg i zadaję pytanie np. „co uważasz o X”, w odpowiedzi dostaję link do jakiejś notki, a potem pytanie „co o tym sądzisz”. Tak można mnie spławić.

  2. mnie nudzi jak jakaś kumpela opowiada nonstop o swoim chłopaku. Ja też tak czasem mam choć wiem jak męczące to musi być dla rozmówcy, unikam tego jak mogę.
    Nudni są ludzie których spotkasz w tramwaju albo na ulicy i mają ci tyle do opowiedzenia że nie dadzą ci dojść do słowa.
    Nudne jest też to gdy na jakiejś imprezie w gronie znajomych trochę wstawiona już zaczynasz gadać z kimś z Twojej branży i zaczynacie gadać tylko i wyłącznie o pracy albo o znajomych z pracy. Wtedy zazwyczaj uciekam do kibelka na minutkę i już nie wracam do rozmówcy :)

  3. Seg, niektórych częstuję jednym jedynym snem, który mi się kiedyś tam przyśnił, ale to i tylko wybrańcy o tym mogą posłuchać. Zdjęć swoich ani cudzych nie lubię pokazywać. Tym bardziej oglądać nie lubię, o czym powtarzałam wielokrotnie znajomym i się nauczyli i nawet nikt mnie nie pytal czemu itp.

  4. z tą muzyką pozwolę sobie nie zgodzić się. Wiele razy wspominam różnym ludziom o różnej muzyce, a oni potem dzwonią, albo piszą na jakimś gg, że ich wkręciło, chodzi za nimi i co to był za kawałek i czy mam tego więcej, albo chociaż podobne…

  5. Seg, ja wiem, że się już wypowiadałam i nie wypada ględzić… ale zapomniałam dopisac, że ja lubię słuchać jak ktoś mi opowiada swoje sny, czy w nich byłam, czy nie i o muzyce też lubię jak mi przynudzają, pod warunkiem, że nie jest to jakiś chłam. I generalnie dla jednych to co jest nudne, dla innych jest ciekawe /rzekłabym, że arcyciekawe, ale jakoś nie lubię tego słowa/. I tak na koniec komentarza – na każdy temat da się przynudzać, trzeba mieć talent.

  6. Apropos zjazdów rodzinnych to straszliwie mnie nudzi ciągłe obgadywanie tych samych osób (najczęściej sąsiadek lub jakiś dawno nie widzianych znajomych itp.), moja babcia po prostu robi to non-stop. Często powtarza jedną historię sto razy co jest dodatkowo wkurzające.

    Ponadto nie cierpię ludzi, którzy opowiadają co oni nie zrobili, jacy są super, jak bohatersko wyszli z jakiejś sytuacji, a w ogóle to oni są w czepku urodzeni i są tacy wspaniali. No szlag by to trafił!

    Ale jak widać to ja się nie nudzę tylko od razu wkurzam ;)

    A tak w ogóle to witam Segrittę, czytam bloga od dłuższej chwili i jestem zachwycona :)

  7. Ej Seg,

    wszystko zależy od tego, kto się do tego „przynudzania” zabiera. Masz rację, wiele osób powinno odpuścić sobie opowiadanie snów, pokazywanie zdjęć i rekomendowanie muzyki, ale przecież nie wszyscy.

    Ad 1. Może nie znasz nikogo takiego, ale ja znam co najmniej dwie osoby, które nie tylko sny mogłyby mi opowiadać, ale nawet swoje wrażenia z lektury instrukcji obsługi lokówki – i tak zawsze słucham z wypiekami na twarzy. Kurcze, gdyby tylko któraś z nich chciała mi opowiedzieć, co jej się śni…
    Ad 2. Niedawno obejrzałem 8 000 zdjęć z podróży poślubnej znajomych na Islandię. Było dużo ludzi, dużo alkoholu i świetna atmosfera. Wszyscy spodziewali się nudów, a było naprawdę ciekawie. Choć trzeba przyznać, że raczej dzięki ludziom, niż dzięki zdjęciom.

    Ad 3. Jedna z najbardziej niezwykłych znajomości, jakie udało mi się zawrzeć polegała w osiemdziesięciu procentach na wysyłaniu sobie muzyki. To nieprawda, że wszyscy nudzą – jedna osoba na sto prawdziwie inspiruje i to jest dobry powód, żeby dać się pozostałym znudzić. W innym razie coś fajnego może nas ominąć.

    Ja wolę ludziom dać szansę – wielu mnie znudzi, to prawda, ale ktoś może mi dać coś, czego jeszcze nie mam :-)

    Pozdrawiam!

    G.

  8. Powiem tak: Co do fotografii z wakacji, masz zupełną rację, bo ciężko znaleźć osobę, którą coś takiego mogłoby interesować.

    Jeśli chodzi zaś o muzykę- zależy. Jak ktośi pokazuje mi kawałek, którego wcześniej nie znałam, a ten kawałek zaczyna mi się podobać, to czemu nie? A osoby słuchające szitu? No, tutaj muszę Ci przyznać rację.

    Sny- ja wiem, jestem dziwna i mam dziwne zainteresowania. Może nikogo takie rzeczy nie interesują, ale strasznie lubię interpretować ludziom sny. :) Nie ważne czy byłam ich bohaterką czy nie. Ostatnio koleżanka opowiadała mi swoje mocno zeschizowane koszmary z dzieciństwa i powiem szczerze, że co jak co, ale dała mi świetną inspirację do tworzenia makabrycznych rysunków. xD Także jak ktoś ma interesujące i barwne sny, to czemu nie?

  9. Kiedyś mi się śniło,że byłem gołąbkiem i podchodziłem do lądowania na takim podłużnym dachu dwupiętrowego bloku. Określenie”podchodziłem do lądowania” jest ze wszech miar trafne, bo ja, gołąb, wykonywałem to jakby budynek był lotniskowcem.

    No i wszystko szło dobrze do momentu aż mi nóżki odpadły.

    Poważnie. To był straszny sen.

  10. powiedzmy sobie szczerze – nawet najlepsza historie mozna zle opowiedziec. czasem tez, najnudniejsze historie mozna opowiedziec tak, ze ludzie beda chcieli zebys na nastepna wizyte u dentysty zabral ich ze soba. Trzeba jednak umiec…zazwyczaj wykonywane jest to przez wytrenowanych stand-up comediants i jesli probuje sie to robic osobiscie.. to na Boga jedynego i jego replacementy- w samotnosci i w domu.

  11. Seg…

    1. Lubię słuchać cudzych snów. Dużo mówią o tym z kim rozmawiam.
    2. Oglądania zdjęć nie cierpię. Jeżeli chcę je obejrzeć to to robię. Jeżeli nie chcę, to od razu to komunikuję w sposób nie urażający rozmówcy. No chyba, że są to zdjęcia z wakacji uroczej brunetki/blondynki/rudowłosej w kostiumie kąpielowym (nie musi być rozebrana bardziej) albo zdjęcia robione przez kogoś kto ma talent…

    3. Prawda jest taka, że każdy słucha czegoś innego i poszerzanie horyzontów ma swoje zalety. Wielu słucha shitu, ale co z tego? Nawet słuchacz shitu może mieć w swojej kolekcji dobry kawałek. Muzyki nigdy nie odmawiam. Najwyżej zamykam okno po pierwszych dwóch taktach.

    Prawda jest taka, że rozkoszna zrzęda z Ciebie Seg i tyle :)

  12. Mnie nudzi, jak ludzie opowiadają, na co chorowali, jak długo, co brali, ile smarków poleciało.

    Mnie nudzi, jak facet opowiada, gdzie się narąbał, z kim, czym, i gdzie się obudził po tym narąbaniu się.

    Mnie nudzi, jak ludzie na GG rozmawiają ze mną bez jednego słowa o tym, jaka jestem cudowna/mądra/zajebista/fajna/jedyna, o tym, że życie beze mnie było szare, a teraz taaakie och ach x;)

  13. Wiesz co mi się śniło ?
    Słyszę prawie codziennie , ale zazwyczaj jestem zajęta , więc robię swoje i daję wygadać się śniącemu.

    Moje sny opisuję czasami na blogu .Blog wszystko zniesie. Dobrze mieć kogoś , komu można opowiedzieć sen.
    Jednak przyznaję rację , bo mnie też nudzą czyjeś sny.

    Zdjęcia lubię oglądać, ale tylko tych, których znam i te artystyczne.

    Linki czasami odkrywają przede mną ciekawe strony. Muzyczne zwierzenia uwielbiam.

    Nudzi mnie matematyka , polityka , długie przemówienia , które muszę wysłuchać.

    Czytanie zawiłych instrukcji obsługi elektronicznego sprzętu, jest tak nudne , że odpuszczam, ale później mści się to na mnie okrutnie.

    Przecinki są jak ziarenka kminku , którego nie lubię . Tu sypnę , a tam mi zabraknie :)

  14. A mnie nudzi moja wspolokatorka z wymiany studenckiej. Matko, myslalam, ze ja czasem przynudzam, ale ona pobija wszelkie rekordy. Ma pamiec slonia i podczas opowiesci wplata na przyklad swoj plan lekcji z osmej klasy podstawowki. Ratunku!!!

  15. A mnie osobiście nie nudzą czyjeś zdjęcia z wakacji i opowieści, co się działo podczas tych podróży. Zawsze mnie interesuje, jak wyglądał czyjś wyjazd, a zdjęcia są fajnym dodatkiem takiego opowiadania. Nawet sama czytam w internecie relacje z różnych wyjazdów, miejsc i oglądam załączane zdjęcia. Po prostu mnie to interesuje, a najbardziej tyczy się to miejsc, w których też byłam, albo w które chcę pojechać. Czyli bardzo wielu, bo niewiele jest takich, które nie zaliczają się do którejś z tych dwóch kategorii.
    Ale to takie moje podróżnicze zboczenie. Sama staram się nie zanudzać, chyba że ktoś sam zapyta, albo poprosi o pokazanie zdjęć. Ale ja mam równie podróżniczo nakierowanych znajomych, wiec często gadamy o tym, kto gdzie był i jak tam było.

  16. Opowiesci o pracy, jaki to szef jest cham, a koledzy wredni. No, chyba, ze ktos ma talent i potrafi humorystycznie.

    Ale jak sie ktos zaczyna rozwodzic nad tabelkami excelu…to chyba tylko mlode mamy potrafia to przebic opowiadajac ze szczegolami o kupkach, zupkach i innych zabkowaniach swych genialnach pociech.

  17. Slyszalem duzo roznych opowiesic, o wakacjach, o zdjeciach, o snach i generalnie nie przypominam sobie zeby cos mnie jakos bardzo nudzilo… oprocz jednej mojej kolezanki ktora non toper opowiada o swojej diecie.. o zmianie diety itp etc i potrafi tak na kazdym spotkaniu :)

Dodaj komentarz