Pamiątki po naszych eksach.

Znajoma: Kiedyś paliłam, ale już od dwudziestu lat nie palę. Zawdzięczam to facetowi, w którym byłam wtedy szaleńczo zakochana. Tak, można powiedzieć, że to jedyne, co mi po nim pozostało. Powiedział mi kiedyś „nie pal…” no i rzuciłam.
A… i jeszcze przekłute uszy. Poprosił mnie, żebym przekłuła sobie uszy no i przekłułam. Takie mam po nim dwie pamiątki: ładną cerę i przekłute uszy.
A… nie… przepraszam. Jeszcze się przecież dla niego rozwiodłam! Tak, to też w sumie na dobre mi wyszło. Poprosił, żebym się dla niego rozwiodła, to się rozwiodłam. Tylko on zapomniał się rozwieść.

Pal licho nieodebrane koszule i książki! Mężczyźni przecież zostawiają nam dużo więcej. Nowy kolor włosów, pracę w Szkocji, kota, najlepszego przyjaciela…

Komentarze do wpisu: 9 Napisz komentarz

  1. Jakby spojrzeć na to bardziej depresyjnie można by dodać, zrażenie się do ludzi, niechęć do związków, klasyfikowanie facetów do „jedynej słuszej kategorii jaką jest świnia”. Ale to ironicznie podchodząc mocno.

    Generalnie doświadczenie i umiejętność odpowiedniego podejścia do kolejnych relacji jeśli się potrafi wyciągac wnioski ze swoich doświadczeń :)

  2. Jakies to smutne…kobiety maja sklonnosc do pamietania zlych rzeczy zamiast dobrych – ludzie sie rozstaja, przestaja sie kochac, takie jest zycie, przynajmniej nie jest nudno. Co nam zostawiaja eks to wspaniale chwile i oczywsicie tez doswiadczenie zyciowe, tylko dlaczego zle? No i co ze sie nie rozwiodl, jakby sie rozwiodl i ta pani by zostala zona nr dwa to moze by nic z tego nie wyszlo i oboje by byli nieszczesliwi, nic sie nie dzieje bez przyczyny. Ja sie przyjaznie z tymi eks z ktorymi moge (bo niestety z czasem sie kontakty urywaja z roznych przyczyn) i mimo tego ze czasem bylo nieprzyjemnie i tez bolesnie, to wlasnie o to chodzi, o emocje i zeby nie nudno :)

  3. ewazdublina,
    ale dlaczego smutne? Ona tego nie mówiła na smutno :) Świetnie jej się życie ułożyło, Bolek zostawił po sobie trzy wspaniałe pamiątki, każda wyszła na dobre. A że się nie rozwiódł, to była taka wisienka na torcie, która rozbawiła słuchające towarzystwo :)

  4. aż tak wielu tych eksów to nie mam, ale faktem jest, że po kazdym coś mam. głównie muzykę. każdy z eksów zostawił mi w głowie jakiś rodzaj muzyki albo jeden konkretny zespół czy wykonawcę, który już do końca życia będzie mi się z danym eksem kojarzył. to chyba niewiele. ale po tym, z którym byłam najdłużej mam prawie setkę napisanych przez siebie wierszy i opowiadań ;)

Dodaj komentarz