Misja Orange Travel i konkurs o tablet Sony Xperia Z

Bladym świtem, o godzinie dwunastej, w tę deszczową niedzielę na lotnisku Chopina w Warszawie spotkało się pięciu dzielnych blogerów. Wiedzieli, że przed nimi bardzo ważna dla ludzkości misja – przetestowanie działania Orange Travel. Nie mogli tego uczynić w Radomiu, w Bydgoszczy ani nawet w Zgierzu. Musieli polecieć dużo dalej, ale do ostatniej chwili nie wiedzieli dokąd. O celu podróży powiedziała im dopiero M, wskazując pięć europejskich miast – ale nie mówiąc o kolejności. W ciągu dziesięciu najbliższych dni mieli do odwiedzenia Barcelonę, Amsterdam, Paryż, Londyn i Rzym.

male zdjęcie copyGospodarzem pierwszego miasta zostałam… ja! Martyna dała mi kopertę, którą mogłam otworzyć dopiero po przylocie do Londynu. Zawarte w niej informacje mają nas poprowadzić do miejsca, w którym znajdziemy kolejną kopertę z biletami do następnego miasta i drugą zagadką. Oto, co było w mojej kopercie:

pendrive z zagadką, linkiem (www.vimeo.com/misjaorangetravel/start) i kodem do filmu na Vimeo (0043NE) oraz… metka.

londyn logo

KONKURS

No i teraz zadanie dla Was: o jakie miejsce może chodzić w zagadce? Dla zwycięzcy, który poprawnie odgadnie to miejsce, mam tablet Sony Xperia Z. Zeby nie było za prosto (i żeby nie robić losowania, którego zrobić nie mogę), wygra ten komentarz, którego autor nie tylko wskaże prawidłowe rozwiązanie zagadki, ale też jednym zdaniem uzasadni, czemu to akurat jemu przyda się tablet Sony. Wybiorę najfajniejszą odpowiedź. Macie czas do godz. 12 jutro.

Nasza dzielna piątka spędzi dziś cały dzień w Londynie, szukając kolejnej koperty. Wysłaliśmy już smsy aktywujące usługę Orange Travel, która przez trzy dni umożliwia nam dzwonienie, odbieranie połączeń i wysyłanie smsów w cenie takiej samej jak w Polsce, więc… podaję Wam do siebie numer telefonu :)

UPDATE: Konkurs się skończył o godz. 12 we wtorek 11 czerwca, więc naprawdę nie ma sensu już nadsyłać zgłoszeń. Serio. :)

500 489 320

Jeśli macie jakieś sugestie, co odwiedzić w Londynie, gdzie zjeść, co zobaczyć, w jakim sklepie zrobić zakupy – piszcie lub dzwońcie. Będziemy dziś dość zajęci, więc na pewno nie zawsze będę mogła odebrać telefon, ale smsy dojdą na pewno i co ciekawsze trafią do jutrzejszego wpisu. Właśnie: pamiętajcie, że pisząc lub dzwoniąc na mój numer zgadzacie się jednocześnie na publikację treści rozmowy lub wiadomości na blogu. Taki jest deal. :)

Jutro (jakoś po południu) relacja z dzisiejszego dnia i rozwiązywania zagadki. Ogłoszę też zwycięzcę dzisiejszego konkursu oraz – okaże się, do jakiego miasta lecimy dalej i kto będzie jego gospodarzem:

Fashionelka, Kominek, Krzysiek Gonciarz czy Rock?

male IMG_9435 copy

Komentarze do wpisu: 463 Napisz komentarz

  1. Zwierz napisał(a):

    Jak mniemam jesteście w Londynie i macie się udać do miejscowego China Town między Oxford Circus, a Leicester square gdzie odbywaja się premiery filmów. I uwiecznić te bramy: http://gb.fotolibra.com/images/previews/621560-china-town-gates-london-england.jpeg ale mogę się mylic. Zwierzowi tablet sony (jakby się nie mylił) przydałby się bardzo w podróżach małych i dużych na które wybiera się autobusem gdzie nie ma miejsca na laptopa

      1. Zwierz napisał(a):

        Po pierwsze koleżanka, po drugie ja bym jednak stawiała na kolejność uzasadnień a nie na szybkość kojarzenia random faktów :)

    1. Magda napisał(a):

      Wiem, że już to słyszałaś ale chodzi o bramę do Chinatown w Soho. Dlaczego chciałabym ten tablet? Bo mój ukochany od lipca wyjeżdza do pracy za granicę, a dzięki temu tabletowi będziemy mogli dalej testować orange travel a co najważniejsze będziemy w stałym kontakcie- za grosze:)

  2. Robert Zdziarski napisał(a):

    Pekin ? A dlatego chce tableta bo czesto jezdze w rozne „krzaki” i by mi sie przydal na rybach co by jakis film obejrzec. Na rybach, wiadomo, nuuuuuudaaa..

  3. Matylda napisał(a):

    Chodzi o China Town, jedyne i niepowtarzalne, sama mam zdjęcia pod bramami. Tablet przyda się wszystkim domownikom, nawet synowi do grania, a mnie najbardziej, bo wszystkie koleżanki mają a ja nie:).

  4. wiosna napisał(a):

    Chodzi o londyńskie Chinatown! Potrzebuję tego tabletu bardzo, żeby jeszcze szybciej rozwiązywać kolejne zagadki :)

  5. Karolina Przygodzka napisał(a):

    dzielnica Soho -oznaczona jest z 4 stron chinskimi bramami.wiec zgaduje
    ze trzeba minac 3 i znalezc sie pod bramą ktora znajduje sie miedzy
    stacjami metra : Leicester Square (czerwony dywan) . i Piccadilly
    Circus, (cyrk bez klauna)

  6. Anna K napisał(a):

    Hm… Piccadilly Circus (cyrk bez klauna), Leicester Square (czerwony dywan), cing ciong (chinatown), tak więc miejsce to 3 bramy chinatown :)

    A tablet by mi się przydał, bo jestem studentką i bardzo ale to bardzo przydałby mi się do czytania tych wszystkich mądrych treści!

  7. Chodzi o China Town w Londynie, a tablet przydałby mi się do grania w wannie ;) Już raz zdarzyło mi się prawie utopić PSP grając w wannie (Fifa = emocje!), ale jakimś cudem przeżyła i działa. Drugi raz nie chcę jej testować, a tablet Sony nadawałby się do tego idealnie! Bo co może być lepszego niż ciepła kąpiel, pełna piany i dobry film, muzyka lub gra? Marzenie ;)

  8. Stasiun napisał(a):

    Równie wartko co ten Zwierz, na Londyńskie Bramy Chinatown obstawiałbym też. A ten tablet jeśli dacie, będzie miłą deską do krojenia i uroczym komunikatorem z fanami z tłitera:D

  9. Zbigniew Kedziora napisał(a):

    Miejsce z zagadki to China Town – miejsce to znajduje się pomiędzy cyrkiem (Oxford Circus) a miejscem z czerwonymi dywanami (Leicester Square). Tak naprawdę nie mam tabletu, a dobrocie nowoczesnych technologii w moich rękach są traktowane z szacunkiem.
    Sms z fajnym miejscem w Lądku na wieczór podesłany.

  10. Piasek napisał(a):

    Chinatown London, a dokładniej Brama w Soho, piękne miejsce. Jestem informatykiem który ciągle jest na nogach, tu ide naprawić komputer u znajomego, a tu trzeba znów jechać na uczelnie, przyznam, że taki Tablet ułatwiłby mi tymczasową „prace”, umilił czas i pomógł przebrnąć przez studia na Uniwersytecie Wrocławskim. Pozdrawiam was i życze udanej wycieczki!

  11. karolw29 napisał(a):

    Chodzi o bramę w Soho :D. Tablet Sony przyda mi się ponieważ często podróżuje, a niestety nie posiadam laptopa :D.

  12. Tomeking12 napisał(a):

    Tak więc są to trzy bramy w ChinaTown.

    Tablet przyda mi się do, odbioru internetu i czytania Twojego bloga oraz Twoich towarzyszy.

    Udanej podróży.

  13. kokainowyhaj napisał(a):

    No tak jak nizej juz napisali tak samo doszlem do tego miejsca :) Chinatown, Soho, Londyn :) Nie ukrywam ze przydalby mi sie tablecik do podrozy w ktorych uczestnicze po polsce bo jak wiadomo podroze dlugie a nie ma co robic heh :)

  14. Dawid Kuling napisał(a):

    Chodzi oczywiście o Bramy w Londyńskim Chinatown, a konkretnie o tę, która znajduje się między Picadelly Circus a Leicester Square. Moja dziewczyna ma taką przypadłość, że lubi nazywać swoje własne gadżety, a swój tablet nazwała Wilhelm, więc jeśli wygrałbym Xperię Z, nazwałbym ją Segritta i mieli byśmy parkę oraz małe tableciątka. :)

  15. Konrad Bocheński napisał(a):

    China Town między Oxford Circus, a Leciester Square (wnioskujac po metce „Made in China” i po „bramy uwieczni potrójnie między cyrkiem bez klauna, a czerwonym dywanem)

    A tablecik by sie przydal z racji ze jestem youtuberem i czesto znajduje sie w miejscach gdzie nie moge zabrac swojego komputera ;)
    Przyda sie przy roznych podrozach na wakacje lub gdzies ze znajomymi abym mogl sie utrzymac w kontakcie z moim kanałem na Youtube i Facebookiem ;)

  16. Leike napisał(a):

    Chodzi o bramy w China Town, pomiedzy Piccadilly Circus (cyrk bez clowna) a Leicester Square (czerwoy dywan).

    Tablet bardzo chciałbym dostać, ponieważ jestem studentem dziennikarstwa, którego na niego nie stać. Poza tym interesuje sie nowymi technologiami. A i przydałoby sie od czasu do czasu cyknąć fotke albo nagrać film w lepszej jakości, niż tej, oferowanej przez mój smartfon.

  17. Jagoda Nehring napisał(a):

    Wydaje mi się, że to….. Chinatown!
    A dlaczego zależy na mi a tablecie?Gdyż jestem Molem książkowym kochającym różne gadżety!Taki Tablet ułatwiłby mi dostęp do wielu książek w postaci e-booków. Stworzyłabym własną ‚bibliotekę’, a w pokoju nie mam już miejsca na klasyczne, pisane książki. Zresztą, jego mobilność byłaby dla mnie zbawienna- wszędzie miałabym dostęp do portali zrzeszających książkowych łasuchów :)

    PS. Zazdrość mnie zżera od środka przez tę Waszą wycieczkę! :D

  18. Łukasz napisał(a):

    Chodzi o chinatown , który leży w Londyjskiej dzielnicy Soho gdzie są 4 chińskie bramy z każdej strony więc trzeba przejść do bramy między Leicester Square (czerwony dywan ponieważ tam miała miejsce premiera skyfall) a Piccadilly Circus (cyrk bez klauna)(wyczytałem to teraz z internetu.) . Tablet by mi się przydał ponieważ najzwyczajniej nie stać mnie na takie coś i napewno nigdy nie będę miał takiego czegoś . Więc gdym go miał pozwolił by mi on nawiązać kontakt z przyjaciółmi i napewno w nauce ponieważ zawsze bym mógł do niego zajrzeć jak bym czegoś nie wiedział. Bardzo bym się cieszył jak bym wygrał ponieważ jest to obiekt mych marzeń. Wybór należy do was.

  19. Natalia napisał(a):

    Soho – jest circusowy plac, na którym nie ma clauna za to jest bożek miłości, są chińczyki sprzedające najtańsze t-shirty (made in china) i mówiące cing ciong, bo jest tam przecież (a jakże, w centrum!) również Chinatown.

    Tablet jest mi potrzebny, aby zrobić mojej małej, nastoletniej siostrze najlepszy prezent ever! Bąk by umarł z radości i okazałoby się, że starsze siostry to wcale nie największe zołzy… ;)

  20. Dominik Derkowski napisał(a):

    To miejsce to brama w Soho, wywnioskowałem to po komentarzach innych, a tablet przydałby mi się, bo rozwaliłem komórkę (tylko nie mówcie mamie), a laptop do podróży jest za duży ;)

  21. Jakub Jurewicz napisał(a):

    Miejsce to oczywiście wspaniałe Chinatown :) można tam naprawdę dobrze zjeść a zarazem i tanio, atmosfera jaką pamiętam jest tam przecudna, ludzie mili, i przyjaźnie nastawieni.

    a tablecik przydałby się, ponieważ nie jestem sam w domu i nie zawsze jest możliwość przeglądania internetu, bo np komputer zajęty :D no i oczywiście na te długie podróże, które się zbliżają :) nawet i do pociągu, by się nie wynudzić, a gdize nie ma miejsca na tradycyjny laptop :D

  22. Ajman napisał(a):

    Padło tu już wiele odpowiedzi, tak jak osoby niżej obstawiam China Town w Londynie, pomiedzy Piccadilly Circus (cyrk bez clowna) a Leicester Square (czerwony dywan/premiery filmów). Nie wiem do kogo trafi ten tablet, ale jeśli miał by trafić on do mnie to zapewne wykorzystał bym go do zabijania nudy (tak jak Rock lubi).

  23. Krzysiek napisał(a):

    China Town – brama w Soho
    Dlaczego ja? Wczoraj w tragicznych okolicznościach oberwania chmury mój ulubiony laptop zakończył swój wyjątkowy żywot w męczarniach … biedactwo się utopiło robiąc wielkie efektowne zwarcie. Dlatego bardzo, ale to bardzo byś mnie uszczęśliwiła i uratowała mój cyberkotakt ze światem internetu obdarowując akurat mnie :-)

  24. Katarzyna Stachurska-Rexha napisał(a):

    Chinatown, brama Soho.

    Tablet przyda mi się w pracy. Jestem agentem nieruchomości i pokazywanie zdjęć (innych ofert) na telefonie, w terenie jest dość słabe a laptop jest ciężki. A drugi argument: poskładałam w całość Twoje ostatnie sny z mamą i ciałem tego pociachanego Pana ;)

    Pozdrawiam Cię ciepło Mati :)

  25. Mad Gama napisał(a):

    China Town ;) tablet Sony umilałby mi czas umożliwiając czytać po raz enty Segrittowe notki na blogu, hipsterskie statusy na fejsie, zdjęcia na instagramie w czasie leniuchowania nad jeziorem.

  26. Mirek Grelak napisał(a):

    chodzi o bramę w Soho – chinatowon – chińska dzielnica w sercu Londynu

    czemu mi by się przydał tablet ? bo mam dośc tych cholenych kartek.. ku… siedze w stercie papieru o blizej nieustalonej kolejnosci stron i upajam się urokami sesji o.O

  27. bżenka napisał(a):

    Dzielnica Soho, China Town i jego bramy, między Piccadily Circus & Leicester Square :) A tablet przydałby mi się, bo sama dużo podróżuję. Właśnie zaczęłam wymarzoną pracę jako stewardessa i targanie ze sobą przez pół świata ciężkiego komputera tylko po to, żeby mieć dostęp do interetu i kontakt z rodziną i znajomymi robi się z każdym rejsem coraz bardziej kłopotliwe. Zatem Sony Xperia Z będzie rewelacyjnym zamiennikiem i odciąży moje plecy, co po 12h spędzonych w pracy w powietrzu jest bezcenne i będę bardzo wdzięczna :)

  28. stratiformis napisał(a):

    Trzy bramy, czyli chodzi i Chinatown. Myślę, że tablet będzie świetną nagrodą za podwójnego magistra i zwieńczeniem siedmioletniego studiowania. Zazdroszczę Londynu!

  29. Matthias Cyran napisał(a):

    Również odpowiadam, że to brama w Londyńskim Chinatown :) A tablet Xperia Z przydałby mi się na ryby (TAK TAK- na ryby) ;) zawsze i wszędzie będę mógł się pochwalić swoim połowem wśród znajomych na Facebooku, a i muzyczki cichutko się chętnie posłucha :) no i oczywiście wodoodporność tabletu przy takim ‚ekstremalnym hobby’ to podstawa :)

  30. Sentinel napisał(a):

    Gerrard Street i zarazem część sławnego londyńskiego Soho.Z czym wiążą się Oxford Circus i Leicester Square:) hmmm w jednym zdaniu to zmieścić. No więc dla mnie tablecik przydałby się przede wszystkim do nauki, bo mój PC mnie ogranicza mnie w tym, że nie mogę nic sprawdzić jak jestem w szkole :) Pozdrawiam

  31. Olga Czajkowska napisał(a):

    Cyrk bez klauna to plac Piccadilly Circus, czerwony dywan to serce brytyjskiej kinematografii Leicester Square, tam odbywa się festiwal filmowy i najważniejsze premiery. Między nimi jest Gerrard’s Street czyli przestrzeń londyńskiego Chinatown. Zróbcie zdjęcia przy charakterystycznych bramach Soho! :)

    Gdybym miała tablet Sony to w podróży zawsze i wszędzie czułabym się pewnie, miałabym stały dostęp do informacji, map i rad od doświadczonych podróżników takich jak Martyna i Wy po Waszej wielkiej wyprawie – bo co tak nie kształci jak podróże! :)

    Pozdrawiam gorąco całą ekipę! Niech dopisuje Wam pogoda, bo humoru życzyć nie muszę! :)

  32. Aleksandra Wójcik napisał(a):

    China Town.
    Dlaczego mam wygrać? Bo podobno istnieje coś równie magicznego jak chińskie smoki – szczęście początkującego, a ja po raz pierwszy biorę udział w konkursie na jakimkolwiek blogu.

  33. Paulina K. napisał(a):

    Brama Chinatown między Piccadilly Circus i Leicester Square.

    A tablet przydałby mi się: na wykładach (niekoniecznie do
    sporządzania notatek), w autobusie do domu (5 godzin samotności) i w innych podróżach, gdy
    nie chce się dźwigać laptopa; na usteckiej plaży (jeszcze tylko 20 dni!), do
    czytania newsów w domu (i trójki moich ulubionych blogerów:)) i do zabawy w Angry Birds!

    Greetings from Poland! :-)

  34. dorota.koprianiuk napisał(a):

    Dzielnica Soho, China Town- bramy. Segritto, tablet przydałby mi się, ponieważ mój laptop padł, a ja niestrudzenie dąże do tego, by byc tak świetną blogerką jak Tyyyyyy!

  35. Wiciu napisał(a):

    Bramy w Londyńskim Chinatown.

    Dlaczego akurat ja mam przygarnąć xperię? Dwa powody: pierwszy – mam w domu taką małą rozbójnicę trzyipółletnią, która na pewno wykorzysta ten sprzęt na maksa :) Powód drugi – trochę maluję, rysuję, programuję i od jakiegoś czasu myślę o tym, żeby dla rozbójnicy zrobić prostą grę i taki tablet byłby tu jak znalazł prezentem, który myślenie pozwoliłby przekuć w sensowny czyn.

  36. Aleksandra Kolanek napisał(a):

    Chinatown. Od jakiegoś czasu chodzę po sklepach i nie mogę się zdecydować czy tablet kupić czy nie kupić, a jak kupić to jaki model konkretnie. Taki sprzęt otrzymany od Ciebie rozwiązałby oba te dylematy.

  37. Bernadetta Wyszyńska napisał(a):

    Fajna opcja z tym kontaktem, już wysłałam smsa.
    Moim zdaniem też chodzi o brame Soho.
    A tablet przydałby mi się by móc być z Tobą i z całą ekipą w ciągłym kontakcie. Pomagać rozwiązywać zagadki, łamigłówki. Czytać i oglądać fotorelacje i poczynania. :)

  38. Krufka napisał(a):

    Chodzi o bramę w Soho (Chinatown).

    Przydałby mi się ten tablet, ponieważ… kilka dni temu roztrzaskałam komórkę Sony (odbiła się od ściany po tym, jak nią rzuciłam, gdy mój były rzucił mnie) i chciałabym wygrać, by móc podziękować byłemu, że mnie rzucił.

  39. Iza Mirkowicz napisał(a):

    Orange Street miedzy Piccadilly Circus a Leicester Square w dzielnicy Soho, China Town. Tablet przydalby mi sie jako maly organizer, nie musialabym wtedy nosic ze soba wszedzie laptopa. Pozdrawiam

  40. Ela D'Lert napisał(a):

    brama Soho w Chinatown. tablet dla mnie, żebym nie musiała nosić ze sobą
    wszystkich tych wydrukowanych ustaw, ucząc się do egzaminu na aplikację.

  41. Joanna C napisał(a):

    Chodzi o bramę w China Town. Tablet przydałby mi się żeby zaoszczędzić na papierowych wersjach ustaw, które codziennie noszę na uczelnię. Już nie wspomnę o tym jakie to dziadostwo czasami jest ciężkie (kolejna oszczędność – odpadają wizyty u ortopedy), a i czasem nie mieści się do torebki:( Do tego jeszcze jestem zmuszona głodować na stancji, bo połowę miejsca w walizce, które mogłyby zająć słoiki od mamy wypełniam tymi nieszczęsnymi kodeksami…

  42. Donnix napisał(a):

    Wydaje mi się, że rozwiązaniem zagadki jest miejsce- China Town. Jak bym wygrał ten tablet to miałbym możliwość łatwego przeglądania różnych stron internetowych oraz bym mógł oglądać różne filmy znanych youtuberów np. Rocka

  43. Michał Dukiewicz napisał(a):

    Bramy w londyńskim China Town. Cyrk bez clowna (Oxford Circus), Czerwony dywan (Leicester Square).

    Tablet Sony byłby czymś nowym dla mnie, gdyż komputer (stacjonarny niestety) ma już swoje lata, a telefon pozwala mi tylko na dzwonienie i wysyłanie sms’ów, ot urok tak zwanej „ciegiełki”. Dzięki Tabletowi miałbym szanse w końcu zasmakować Adroida i wszystkich korzyści związanych z urządzeniami przenośnymi i ciągłym podłączeniem do internetu.

    Spróbować nie zaszkodzi, a napewno ktoś zostanie uszczęśliwiony :D

  44. Olaf napisał(a):

    Chodzi o bramy w China town :)

    Tablet bardzo by mi się przydał, ponieważ w tym roku wybieram się do szkoły pożarniczej w Poznaniu i zamierzam ratować ludziom życie, a nie mogę być przecież przez 2 lata odcięty od blogów i innych dóbr Internetu, przez brak laptopa lub tabletu…

  45. a da napisał(a):

    China Town, między Oxford Circus,a Leicester

    tablet sony przyda mi się do podróżowania autostopem po Europie,
    kciuk to za mało;)

  46. Aleksandra Skowron napisał(a):

    Oczywiście brama w Soho a tablet przydałby mi się bardzo. Laptop już ledwo zipie, telefon jest prawie antykiem, a ja zamiast inwestować w elektronikę kupiłam sobie nowy rower;-) bez tabletu też się obejdę i sama na bank go nie kupię, ale jakbym go mogła zabrać na wyprawy rowerowe do plecaka to nie pogardziłabym.

  47. Paulina Anna Syska napisał(a):

    Londyn > Soho > Chinatown > 3 bramy
    A tablet przydał by mi się na studia medyczne, na zajęcia i przy pacjentach, by mieć wszystko pod ręką, notatki, aplikacje i karty chorób. Tak na wszelki wypadek, gdy by mi coś wypadło z głowy! Przecież dopiero się uczę!!! ;))

  48. Magda Blossom napisał(a):

    Chinatown.
    A czemu ja poprostu bo chcialabym moc na biezaco czytac Twojego bloga jak i blogi Twoich wspoltowarzyszy podrozy;-)
    A zwlaszcza Fashionelki i Kominka.

    Pozdrawiam i milej wyprawy

  49. hanna3ke napisał(a):

    Ja również odpowiadam, że chodzi o bramę w Londyńskim Chinatown ;) A tablet Xperia Z przyda mi się na wycieczki rowerowe ze znajomymi :) w tym roku planujemy trasę Opole – Łeba, a po drodze masę innych ciekawych miejsc – na pewno łatwiej je będzie znaleźć korzystając z owego tabletu :)

  50. Baśka Sz. napisał(a):

    jak już nie raz wspomniano: bramy w londyńskim Chinatown:)

    a tablet by się przydał, oj przydał by się, zarówno w dalekich, jak i bliskich podróżach, czas najwyższy ograniczyć ilość kg noszonych w plecaku.

  51. Mateusz Mitura napisał(a):

    Mowa tu jest o bramach w China Town w dzielnicy Soho, z kolei znajdują się one pomiędzy Piccadilly Circus (cyrk bez clowna) i Leicester Square (czerwony dywan). Tablet chciałbym dla dziewczyny, umilić jej naukę w autobusie do Warszawy, a jak go nie potrzebuje to przerobię go na szkicownik terenowy i mini centrum obliczeniowe :)

    Have a good time with Orange Travel!

  52. Karolina Jarczewska napisał(a):

    China Town ! :) niedaleko Piccadilly Circus.
    Chciałabym tablet żeby móc częściej zagladać na segrittę ale strasznie dużo osób przedemną było:(

  53. Aleksandra Adamek napisał(a):

    Chodzi oczywiście o China Town między Oxford Circus, a Leciester Square :-) moje ukochane miejsce w Londynie :-)

    Czemu akurat ja powinnam dostać tablet? Przyda mi się jako prezent dla Mamy, która jest ignorantem gadżetowym, a bardzo chciałaby to zmienić i spróbować dostosować się do tego brutalnego, pełnego nowości elektronicznych świata. Wewnętrznie czuję, że dosyć mocno zaprzyjaźni się z tabletem, do tego stopnia, że to ja mogę zostać daleko w tyle – i na ten moment właśnie grzecznie czekam. Może dopisze nam szczęście :-)

    Pozdrawiam

  54. Veronika Samoleí napisał(a):

    Seg!
    Zagłębiam się, rozkoszuję w Twoim i KOMINKA blogu.
    Obstawiam, że po uwiecznieniu na zdjęciach trzech bram w londyńskim Chinatown wyślą Was do Holandii, później Francja, Hiszpania, a wisienką na torcie będą Włochy!?

    Tablet przedłuży moja dobę, w przenośni. Mój maleńki, czteromiesięczny synek wymaga sporo uwagi i co za tym idzie czasu, a inspiron mini, z którego korzystam włącza się tak długo, że zdążę w tym czasie upichcić obiadek, pomalować paznokcie i jeszcze chwilę nerwowo zerkać na monitor, aż w końcu zobaczę kolory i usłyszę wyczekiwany dżwięk włączającego się laptopa i gdy chcę, tak, już prawie włączam interesującą mnie stronę, dzidziuś się budzi.
    Xperia ułatwi mi codzienność i szybciej połączy ze światem, bo przecież czasy „matki polki” już dawno wyginęły.

  55. Loren Hannah napisał(a):

    Miejsce w zagadce to China Town w Londynie pomiędzy Piccadilly Circus czyli cyrkiem bez klowna a Leicester Square czyli czerwonym dywanem- zawsze jak są premiery kinowe to tam właśnie , kina są z czterech stron placu, rozłożone są czerwone dywany i można zobaczyć gwiazdy filmowe ;)…. byłam widziałam – dawno temu ;)….
    A tablecik przydałby mi się gdyż stojąc w korku przeglądam internet a dzisiaj wasze relacje z wyjazdu, Iphone ma za mały ekran :(…
    Pozdrawiam

  56. Boris napisał(a):

    ChinaTown, Soho, Londyn.

    Tablet przyda się na wakacyjny staż we włoszech. Żawsze to spore ułatwienie za granicą.

  57. Daniel Skoniecki napisał(a):

    Londyńskie China Town i tamtejsze chińskie bramy. Dlaczego potrzebuję tabletu? Rozwijanie klasycznych map na masce auta i pytanie ludzi o drogę ma swój niepowtarzalny klimat, ale trzeba iść z duchem czasu i w końcu trafiać do celu bez problemów :>

  58. grejfrut napisał(a):

    Nie będę zbyt odkrywcza pisząc, że chodzi o China Town. Tablet by mi się przydał bo na moim lapie powoli przestają działać klawisze i nie da się wcisnąć ani zera, ani piątki, ani szóstki, ani plusa, ani wielu innych. Z każdym miesiącem mam mniej klawiszy, a czasem bywają przydatne. Na tablecie nie ma klawiatury więc by się nie psuła, a co za tym idzie by mnie nie wkurwiała dzień w dzień tak jak obecna kiedy próbuję napisać nawias zamykający albo użyć plusa, żeby dać głośniej muzykę.

  59. Natalia Krzynówek napisał(a):

    To na pewno chodzi o bramę do londyńskiego China Town, której moje zdjęcie dołączam do komentarza.
    Uważam, że należy mi się tablet Sony Xperia Z, żeby mógł ze mną wytrzymać w najbardziej ekstremalnych warunkach podczas wakacji nad jeziorem, a mam wielką chęć popstrykać kilka fotek pod wodą i od razu wysłać je znajomym.

  60. Vaphu napisał(a):

    Brama Chinatown między Piccadilly Circus i Leicester Square.
    Tablet przyda mi sie głównie do pracy, mam zwykłego PC-ta, a dość często wykonuje coś w plenerze, co brak laptopa/tableta znacznie utrudnia pracę.

  61. Kubson napisał(a):

    Chyba chodzi o Chinatown, wnioskuje tak ponieważ Cyrk bez klowna to zapewne Oxford Circus a czerwony dywan to zapewne Leicester Square. Jeszcze ta metka „Made in China”. To na pewno China Town. :D

    Tablet za to przydał by mi się bardzo w szkole. Czasem jest potrzeba sprawdzenia czegoś, lub przeniesienia z domu do szkoły pokazania tego tam, a telefon nie daje mi takiej opcji (za mały ekran) Również interesuje się nowymi technologiami i chciałbym żeby tablet powiększał moją kolekcje gadżetów.

    To tyle ode mnie
    Życzę Ci udanej podroży Rocku i reszcie blogerów
    Nie połam nóg ;p bo chciałbym żebyś nagrywał swoje Vlogi i inne materiały zaraz po powrocie :D

  62. Chinatown w Londynie ze swoją magiczną bramą! Hej, ale dojdźcie do niej dopiero jak się ściemni, ma takie cudne oświetlenie! :)
    Tablet jest mi potrzebny, żebym mogła się dowiedzieć, do czego jest mi potrzebny. To wymaga dogłębnych i pełnych rozwagi badań, nie takie hop-siup, szybkie macanko ukradkiem w sklepie, oj nie!

    Czekam z niecierpliwością na Rzym. I Barcelonę. No dobra, na wszystko czekam z niecierpliwością, co się będę rozdrabniać :)

  63. Arengels napisał(a):

    Chinatown w Londynie, brama w Soho ;)

    Dlaczego ja? Tablet przydałby mi się na lotnisku, gdzie chcę rozpocząć kurs szybowcowy w tym roku. W tym niewielkim urządzonku można schować wszystkie potrzebne mapy, dokumenty i instrukcje, niejednokrotnie potrzebne w locie ;)

  64. Ewelina napisał(a):

    Metka sugeruje chinatown w londynie, jest to brama w chinatown, soho, londyn.

    Tablet przyda mi się do szpanu w szkole a z rzeczy bardziej praktycznych to jako pomoc naukowa i szeroko pojęta rozrywka.

    Pozdrawiam i czekam na dalsze wpisy.

  65. Justyna Stefańska napisał(a):

    Nie będę oryginalna: chodzi o bramy w China Town, pomiędzy Piccadilly Circus, a Leicester Square . Dlaczego powinnam zostać nagrodzona? Ponieważ nadchodzące wakacje będą dla mnie bardzo pracowite i nie będę mogła pozwolić sobie na jakiś wyjazd.. więc może chociaż będę zwiedzać w przerwach na google street view na owym tablecie ? ;-)

  66. Łukasz napisał(a):

    Zdecydowanie chodzi o Chinatown w Londynie i bramę w Soho.

    Tablet chciałbym otrzymać, bo od niedawna zacząłem pisać aplikacje pod system Android i urządzenie przyda mi się do ich testowania – obecnie ‚męczę’ się na niewielkim ekranie telefonu.

    Przyjemnej podróży życzę :]

    1. Kamil Nowak napisał(a):

      Wyłudził pieniądze za rzekome wykonanie programu o którym zielonego pojęcia nie miał po czym przedłużał jego wykonanie o 3 kroć dłuższy termin niż był omawiany, jak przesłałem pieniądze na zaliczkę tak ani programu ani pieniędzy nie zobaczyłem – totalny OSZUST

  67. wilkas napisał(a):

    Prościzna, choć to zapewne przedsmak tego co Państwa jeszcze czeka. A odpowiedź brzmi: Chinatown, brama Soho. :) Nie znam się na sprzęcie kompletnie, ale tyle się mówi o tych tabletach teraz, że warto napisać słów kilka w tym temacie, aby spróbować wygrać xperię z… tak mniemam. A dlaczego ja? Szczerze mówiąc to nie sądzę, abym miał ważniejszy powód niż cała reszta piszących, ale po prostu mnie nie stać na zakup tableta czy innego androida. Aspekt materialny, czuły punkt, jak zawsze. Właśnie teraz sobie uświadomiłem, jak bardzo odstaję od innych pod tym względem – moja komórka to nokia 3310, pięć lat razem ze mną w trudzie i znoju – ale nie przeszkadza mi to ani trochę. Idąc dalej to z przykrością stwierdzam, że jestem po środku sesji. Wiem, że gdybym wygrał tablet teraz to w żadnym stopniu by mi on nie pomógł w jej zaliczeniu, ale myślę długoterminowo, więc już w następnym roku akademickim taki sprzęt byłby na wagę złota. Do tego czasu na horyzoncie pojawią się wakacje, a wakacje to oczywiście zabawa i odpoczynek. W towarzystwie wygranej byłyby one z pewnością odrobinę nowocześniejsze. Tyle, na zakończenie chciałbym życzyć udanej zabawy, pozdrawiam wszystkich!!!

  68. oxoosdz napisał(a):

    Oczywiście jest to dzielnica Soho w londyńskim China Town.

    Tablet przydałby mi się, ponieważ dużo zaczyna się lato i zwiedzanie różnych ciekawych miejsc i przydałby się tablet do cykania zdjęć oraz robienia fajnych filmów. Poza tym moi ulubieni game play’owcy rozwiązują zagadki i chciałbym być na bieżąco w ich dodawaniu filmów oraz artykułów z tej wspaniałej wyprawy.

  69. Olga Ecker napisał(a):

    Myślę, że mowa o China Town i tamtejsze bramy, wszystko między Piccadilly Circus a Leicester Square.

    Tablet przyda mi się do gromadzenia pomysłów z kategorii tych do zrealizowania, uwieczniania chwil, które się nie powtórzą, a także do kontaktu z tymi, których kocham i nienawidzę.

  70. oxoosdz napisał(a):

    Oczywiście jest to dzielnica Soho w londyńskim China Town.

    Tablet
    przydałby mi się, ponieważ dużo zaczyna się lato i zwiedzanie różnych
    ciekawych miejsc i przydałby się tablet do cykania zdjęć oraz robienia
    fajnych filmów. Poza tym moi ulubieni game play’owcy rozwiązują zagadki i
    chciałbym być na bieżąco w ich dodawaniu filmów oraz artykułów z tej
    wspaniałej wyprawy.

  71. oxoosdz napisał(a):

    Oczywiście jest to dzielnica Soho w londyńskim China Town.

    Tablet
    przydałby mi się, ponieważ dużo zaczyna się lato i zwiedzanie różnych
    ciekawych miejsc i przydałby się tablet do cykania zdjęć oraz robienia
    fajnych filmów. Poza tym moi ulubieni game play’owcy rozwiązują zagadki i
    chciałbym być na bieżąco w ich dodawaniu filmów oraz artykułów z tej
    wspaniałej wyprawy

  72. oxoosdz napisał(a):

    Oczywiście jest to dzielnica Soho w londyńskim China Town.

    Tablet
    przydałby mi się, ponieważ dużo zaczyna się lato i zwiedzanie różnych
    ciekawych miejsc i przydałby się tablet do cykania zdjęć oraz robienia
    fajnych filmów. Poza tym moi ulubieni game play’owcy rozwiązują zagadki i
    chciałbym być na bieżąco w ich dodawaniu filmów oraz artykułów z tej
    wspaniałej wyprawy.

  73. Plerzers napisał(a):

    Chodzi o bramę w Londyńskim Chinatown a zdjęcie należy wykonać tabletem, aparatem oraz telefonem z orange box :p

    Tablet Sony Xperia Z bardzo przydałby mi się w szkole, w odrabianiu lekcji, mini wyjazdach i oczywiście do zabawy ;D

  74. Valkiria napisał(a):

    ChinaTown, Soho, Londyn.

    Tablet dalby rade w podrozy, mam nieszczescie do czesania na lotniskach odnosnie wagi bagazu, te laptopy takie duze i ciezkie, bleh.

  75. Natalia Barrett napisał(a):

    Brama do londyńskiego China Town.

    Myślę, iż jest oczywiste dlaczego przyda mi się tablet – do spijania słów mądrości Pięknej, Wspaniałej i Mądrej Segritty wprost z tabletowego ekranu, który będzie jaśniał wśród innych tabletów i kiedy znajomi mnie zapytają „Oh, Moja Dobra i Miła Koleżanko, skąd żeś dorwała ten cud techniki?” ja, sącząc jedną z 3 Najlepszych Kaw na Świecie, odpowiem „Segritta mi dała”, a znajomi padną z zachwytu i zazdrości, bo wiadomo, że Seg nie daje byle komu.

  76. M3L0n94 . napisał(a):

    Chinatown

    Gdybym miał go dziewczyno, wylałbym na niego wino,
    Nie przejmowałbym się, czytał dalej bym Cię,
    Pod prysznicem był chatował, empetrójki wtem scrobblował,
    W wściekłe ptaki naparzając, w tle z dziewczyną rozmawiając,
    Multimedia w jednym palcu, tego brak mi jak partnerki w walcu…

  77. Aga Bociek napisał(a):

    chodzi o bramy londyńskim China Town.

    Tablet przydałby mi się podczas zwiedzania tych wszystkich fajnych miejsc, które odwiedzę, gdy pieniądze ze skarpety „oszczędzam na tablet” dołożę do świnki skarbonki „wakacyjne podróże” :)

  78. Mirek napisał(a):

    Ja tez Uwazam ze to Londyjski ChinaTown.
    A dlaczego chciałbym Sony xperia tablet Z bo składam na jakis dobry tablet ale wciąz za mało i mało tak ze było by fajnie jak bym wygrał

  79. Janek napisał(a):

    Brama do londyńskiego China Town.

    Tablet przydałby mi sie do nauki na studiach i do czytania książek i podczas podróży po polsce

  80. Crudus napisał(a):

    Prawdopodobnie jest to brama Chinatown między Piccadilly Circus i Leicester Square, macie się tam udać [Najlepiej nocą] i ująć te piękno które się tam znajduje; http://www.london-attractions.info/images/attractions/chinatown1.jpg. Owa Z’etka przydałaby się jako mobilne urządzenie dzięki któremu podczas burzy mógłbym monitorować jej przebieg, będąc nawet na dworze i kryjąc się pod altaną, może nawet udałoby się ująć piorun, ale to już cięższa sprawa, tablet jest wodoodporny a to czyni go idealnym do takiego zastosowania ;] Oczywiście tabletu używałbym również do mniej extremalnych czynności.

  81. Magda napisał(a):

    China Town, pomiędzy Piccadilly Circus, a Leicester Square :)

    Uzasadnienie: chcę tablet, bo łatwiej będzie mi się z niego, niż z wielkiego laptopa, uczyć na nadchodzące egzaminy, a w dodatku w niedzielę mam urodziny, więc zrobiłabyś mi cudowny prezent!

  82. ewelaaa napisał(a):

    Brama do Chinatown w Londynie
    Jestem reporterką, więc pracuje „na ulicy”;), a laptopy ciężkie. Tablet przyda się.

  83. Karol Ascot Zalewski napisał(a):

    Oczywiście brama China Town w Soho.
    Tablecik… Jak wiadomo Xperia Z jest wodoodporna, co Sony pokazało piękną kampanią reklamową (co prawda telefonu, ale nadal) http://fs01.androidpit.info/userfiles/689923/image/sonyshower.jpg
    Z tego też względu tablet ten byłby mi niesamowicie niezbędny do poruszania się po Trasie Toruńskiej, gdzie taplając się w chwilowo nieistniejącym Basenie Toruńskim mógłbym zgłębiać tajniki SEO, które to jest moją pracą. Pomyślcie tylko co to za reklama – „nawet powódź nie zatrzyma mnie przed optymalizacją strony” :D
    (PS: meta description masz do poprawy :D)

  84. Michał napisał(a):

    Londyn -> Soho -> China Town

    Tablet przydałby mi się podczas codziennej nudy w pracy w korporacji. Ten wypasiony sprzęt z pewnością umilił by mi codzienną 8 godzinną harówę przed cyferkami, tabelkami i raportami.

  85. PPaewr napisał(a):

    Brama do Chinatown w Londynie ;)

    Tablet przydałby mi się w podróżach po świecie np. zagadki, informacje, rozmowa ze znajomymi :3

  86. dRoG napisał(a):

    Brama w Londyńskim Chinatown oczywiście :) A sam tablecik na pewno przyda mi się w moich wycieczkach żeby posłuchać muzyki podczas podróży lub obejrzeć jakiś film bo stacjonarny komputer jest ciut nieporęczny ;)

  87. No to i ja się dołączę, żebyś trudniej miała w wyborze – brama do China Town. Londyn. A tablet przydałby mi się z jednego prostego powodu – na Mazurach zasięg słaby i z tabletem łatwiej wchodzić na drabinę, żeby ów zasięg złapać :)

  88. Magda napisał(a):

    To z pewnością brama w londyńskim Chinatown :)

    Dlaczego to ja powinnam wygrać? To proste ~ w wielu konkursach swoich sił próbowałam, ale niestety na próżno, bo tabletu nigdy nie wygrałam, więc wygrać teraz chcę, by mój świat mobilniejszym stał się :)

  89. Szymon napisał(a):

    Chinatown.
    Tablet dałbym w prezencie swojej matce rodzicielce (choć prawdziwa MR może byc tylko jedna;)), aby mogła mieć swój własny, mały sprzęt elektroniczny. :)

  90. Krystyna Bałakier napisał(a):

    Z pewnością chodzi o bramę do londyńskiego China Town. Tablet Xperia Z to urządzenie, które bardzo przydałoby mi się do współpracy z moim modowym blogiem, na którym tworzę autorskie stylizacje dla kobiet 50+. Bardzo ułatwiłoby moją codzienną na nim pracę. Tak, tak, nie dziwcie się w tym wieku też można korzystać z nowości. Uważam, że jak ktoś w tym względzie nie idzie do przodu to się cofa. Serdecznie pozdrawiam i życzę Wam wszystkim szczęśliwej podrózy i wielu fajnych wrażeń.

    http://balakier-style.pl/

  91. tomek399 napisał(a):

    Oczywiście odpowiedź brzmi: BRAMA DO CHINA TOWN W LONDYŃSKIEJ DZIELNICY SOHO

    Co
    do odpowiedzi na drugie pytanie, chciałbym dostać ten tablet ponieważ
    jestem początkującym vlogerem i blogerem, nie stać mnie na taki dobry
    sprzęt (tak naprawdę na żaden, nawet ten gorszy), a bardzo by ułatwił mi
    pracę i kontakt zarówno jeśli chodzi o vlog jak i blog.

    Dziękuję za przeczytanie moich odpowiedzi :)

    Pozdrawiam

  92. Dominik Aziewicz napisał(a):

    Cóż, miałem spore kłopoty z wymyśleniem, o jakie miejsce może chodzić (bo w Londynie nigdy mnie nie było, siara, ups). Po niemałym riserczu i zajrzeniu głębiej w umysły komentujących (bynajmniej nie komentarze!), stwierdziłem jednak, że chińska metka i trzy bramy zdecydowanie wskazują na Chinatown, znajdujące się pomiędzy Piccadilly Circus i Leicester Square.

    Jeśli chodzi o tablet, to nie chcę go dla siebie a dla dziewczyny – studiuje, biedaczysko, humanistyczny kierunek. Musi ciągać za sobą mnóstwo książek i drukowanych tekstów albo jej superciężkiego antycznego laptopa a na domiar tego wszystkiego ma jeszcze wadę kręgosłupa. Jeśli dodać do tego, że pracuje jako social media manager i musi cały czas mieć dostęp do komputera i internetu a jej pożal-się-boże smartfon właśnie zaczyna odmawiać posłuszeństwa, mamy poruszający obrazek o dziewczynie, która tabletu nie ma a by się jej przydał ; ).

    Miłego podróżowania, ekipo!

  93. Mikołaj Zygmuntowicz napisał(a):

    Ameryki nie odkryję pisząc, że to brama w Chinatown w Londynie ale napiszę trochę więcej o jego możliwościach, które dla mnie mogą być przydatne. Po pierwsze do uspokajania dziecka (mnóstwo fajnych aplikacji edukacyjnych w sieci), do rozpalania grilla (duża powierzchnia ułatwia „rozdmuchanie”węgla), jako latarka i telewizor pod namiotem, jako nawigacja,radio, notatnik, przewodnik, aparat, kamera na każdym wyjeździe, jako komputer w pracy, jako dvd w domu, a nawet jako świeczka na romantycznej kolacji. Zdecydowanie przyda mi się ten tablet!

  94. Monique napisał(a):

    Miejsce to, uwaga, uwaga… bramy w China Town!

    Uważam, że to ja powinnam wygrać tablet Sony Xperia Z, ponieważ w tym momencie zmuszona jestem targać ze sobą po trzech wydziałach 19-calową krowę, a takie niewielkie cacko umożliwiłoby mi przemieszczanie się w elegancki, kobiecy sposób :)

  95. Obywatel_GC napisał(a):

    Rzecz jasna, Brama w Chinatown.

    A czemu to ja miałbym otrzymać tablet ?
    Ano już tłumaczę, z racji tego, że reklamowany jest jako wodoodporny i odporny na zabrudzenia i zakurzenie chętnie sprawdzę jak ma się to w praktyce. Warunki w jakich przyszło mi pracować do połowy września będą odpowiednie. Sopocka plaża, gwarnatowane korzystanie na piasku, podczas pływania łodzią (można liczyć na lekki kontakt z wodą ). Pozatym ratownikowi przydałby się kontakt z światem i jakiś lansiarski gadżet ;-)

    Obiecuję napisać relację jak się sprawdził. Dokumentacja fotograficzna również zostanie dołączona. To jak Matyldo, wspomożesz ratownika ? ;-)

  96. Lool napisał(a):

    Brama do londyńskiego China Town. Tablet chcę bo wtedy nie będę musiała
    wydać 2tys. na aplee :> Licealistka powinna oszczędzać.

  97. Bartek napisał(a):

    Chodzi o bramę CHINA TOWN w Londynie (SOHO).

    Niedługo brama będzie Historyczna przez duże H! ;)

    Kominek się oświadczy Segricie…

    Gonciarz będzie świadkiem a rock… świadkową ;)

    No a tablet by się przydał będę zdawał fotorelację :)

  98. MsDraQo . napisał(a):

    Chodzi o bramę w Londyńskim Chinatown :)
    A tablet Xpeira Z przydał by mi się do podróży by uwiecznić wszystkie piękne widoki.
    W wakacje też będę gościł w Londynie i zapewne z tym cackiem bym się nie zgubił :)
    A czemu się nie zgubię ? Bo ten tablet pokaże mi drogę gdzie mogę zdobyć piękne chwile :D !

    Pozdrawiam DraQo :D

  99. Maciej Jary napisał(a):

    Chodzi o bramę do londyńskiego China Town, a tablet mi się przyda, bo nie mam akurat żadnej deski do krojenia ;)

  100. Aleksandra Chrząstowska napisał(a):

    To miejsce to Chinatown w Londynie! Mogłabym podać kilka powodów dla których powinnam wygrać ten tablet, ale podam tylko jeden prosty i prawdziwy: CHCĘ GO ;)

  101. Marta Uroda napisał(a):

    Chodzi oczywiście o 3 bramy w Chinatown, niedaleko stacji Piccadilly Circus. Natomiast nawiązując do tabletu – liczę na jego możliwości tłumacząco-obrazkowo-wytrzymałościowe podczas mojej planowanej podróży w głąb Kaukazu – nigdy nie wiadomo, kiedy przyda się obrazek lamy/osła (jakoś trzeba się transportować), namiotu (spać trzeba) no i wina (wiadomo), a i nieustraszenie błotem, deszczem i morzem wina wylewanego na tablet też wydaje się być życie ratującym wynalazkiem. Owocnych poszukiwań Segritto!

  102. Marcin Kszczot napisał(a):

    Zapewne chodzi o bramę w Chinatown w Londynie.

    A po co mi tablet? Bo nie mam, a fajnie byłoby spędzić bogate w podróże wakacje z takim sprzętem, któremu żadne warunki nie straszne są. :)

  103. PoProstuKrzysiek napisał(a):

    Kurcze.
    Zamiast nad odpowiedzią rozmyślać sześć minut mogłem od razu w dół zjechać po żniwo
    Ujrzeć odpowiedź, krzyknąć ‚O. Jakie proste’ tylko czy aby na pewno nie jest to podstęp?
    Konkursów wiele już w życiu przeżyłem, a z wygraną nie zawsze tak prosto – wiecie – życie.
    Mam lecz nadzieje, że tutaj tym razem uda mi się coś wygrać byle bym z czasem
    odpisał na pytanie wielce istotne mając nadzieję, że nie jest to podstęp
    Odpowiedź prosta i wszystkim tu znana o mieście w mieście jest mowa tu dana
    A chodzi konkretnie o miasto Chińczyków w dzielnicy ściągniętej od Amsterdamczyków
    Bo w mieście tym nie wiem w ogóle czy wiecie znajduję się brama znana na świecie
    A znane w niej jest najbardziej na świecie
    To, że na jej szczycie walczą smoki o życie
    Który z nich wygra wnet się dowiedzą gdy odczytacie znaki, które tam świecą
    Ja niestety za was ich nie odczytam bo więcej niż alfabet nasz nie rozczytam
    Odpowiedź dałem niezbyt przejrzystą wyczuwam też, że taką mam przyszłość
    Czy wygram tableta – w sumie sam nie wiem – jedno jest pewne – jam dumny z siebie
    Tym bardziej dumny, że pierwszy raz w świecie dałem przebłysk mych wierszy na świecie
    I może ktoś sprawdzi ile jam włożył w to trudu i mnie wnet wyśle wprost z Hollywoodu
    Nowiuśki Tablet tak dla mnie ważny bym go całował i pieścił wyraźnie
    I już bym się nigdy z nim nie rozstawał i polecił wszystkim firmę, która mi go dała ;-)

    Uff. Skończone ;-)
    Polecam się po tablet ;-)

  104. Angelina napisał(a):

    Brama do londyńskiego China Town.

    Tablet przyda się do milego spedzania czasu podczas codziennych podrózy pociągiem ba uczelni a także czytania, czytania, czytania ebooków :)

  105. Wiktoria napisał(a):

    Oczywiście w zagadce chodzi o China Town w Londynie :)

    A co do tabletu i tego do czego by mi się przydał:
    Tablet ten uszczęśliwiałby mnie,
    z nim zawsze radowałabym się.
    Czytałabym Seg 24 na dobę,
    nawet w szkole, w łóżku, bez względu na chorobę.
    Do nauki bym go używała, książki czytała,
    byłaby to moja rozrywka codzienna, stała.
    W podróże go ze sobą zabierała,
    bardzo o niego dbała.
    Z przyjaciółmi bym się nim dzieliła,
    i często na nim swawoliła.
    Sprzęt ten ułatwiłby mi codzienność,
    pomógł w rzeczach wielu, nawet poprawił mą piśmienność!

    PS.wiem że prosiłaś o jedno zdanie, ale mam nadzieję że nie zwrócisz uwagę na tę ‚malutką niezgodność’;)

  106. Maro napisał(a):

    Nie mam totalnie pomysłu, dlatego przytroluje z lekka… 3x brama, cyrk bez clowna | odpowiedź | czerwony dywan.

    Trzymając się trollingu, tablet Sony przydał by mi się do trollowania…

  107. Monika Niebrzydowska napisał(a):

    Brama do Chinatown! ; -)

    Segrittko, a są tam szachy?

    Tablet podarowałabym tacie, co ma świra jeśli chodzi o partyjki,
    a
    że nie ma za bardzo z kim ich rozgrywać – wystarczy ze spuszcze wzrok
    na kilka minut i mogę pożegnać się z laptopem na dłuuuugie godziny.

    To tak szczerze i prawdziwie.

  108. JDabrowsky napisał(a):

    Brama w Londyńskim Chinatown! Tablet przyda mi się do blogowania, a jako że zajmuję się designem i grafiką komputerową, to każda przepiękna inspiracja napotkana na mojej drodze, zostanie nim uwieczniona.

  109. Kacper Kowalski napisał(a):

    Brama do Chinatown, Soho, byłem przy okazji odwiedzin ciotki w UK. :)

    A po co mi tablet? A no wybieram się na studia od tego roku, a jeszcze nie zakupiłem żadnego sprzętu do mieszkania, a taki tablecik by mi się przydał do stworzenia nowego bloga, po zdobyciu odpowiedniego fejmu wreszcie mógłbym się zakumplować z Tomkiem i wybrać się z wami (Tobą, Tomkiem, Fashionelką) w jakąś ciekawą podróż. Oczywiście jeśli oddasz mi tablet to musisz się liczyć z tym, że powstanie kolejny konkurencyjny blog. hyhy :)

  110. Sylwia Szymańska napisał(a):

    Zagadkowym miejscem jest Brama Chinatown w Soho. Czemu ja? Ponieważ kłócimy się z moją siostrą współlokatorką o laptopa a teraz na dodatek jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej , więc Segritta z pomocą Orange rozwiązałabyś naszą wojnę domową;)

  111. vucibatina napisał(a):

    Wskazówki jasno mówią o Bramie do China Twon (Soho) w Lodynie.
    Chciałabym otrzymać tablet, bo słitfocie (zwane też samojebkami) robione ajfonem są już passé. Jak zdjęcia z wakacji 2013 to tylko tabletem!

  112. Agnieszka Kaluga napisał(a):

    Brama do Chinatown w Londynie.

    Tablet swój mam i jestem absolutnie uzależniona. Ten od Ciebie oddałabym przyjacielowi, który jest sparaliżowany (wypadek samochodowy, sarna wyskoczyła mu na maskę) i przeszedł najdłuższą drogę z nas wszystkich – zaczął od 9-miesięcznego leżakowania w szpitalu i prośby do prezydenta o eutanazję, a dziś jest jedynym kolesiem w Polsce, który na wózku elektrycznym, sam, przejechał niemal całą Europę (rok temu latem dojechał na wózku aż do Francji – 4 tys. km!). Wystarczy w google wrzucić „Przemek Kowalik”, się przekonasz. :)

    Fajnie jest robić prezenty, musiałam zaryzykować, Segritto!

  113. Gosia N napisał(a):

    Wskazówka powinna Was doprowadzić do bramy w China Town w Londynie :)

    Co do tego dlaczego przydałby mi się tablet – ciągle słucham, że jestem biedna, bo mam tablet z czarno-białym ekranem (Kindle). Może jakbym miała jeszcze taki z kolorowym to poczułabym się bardziej na czasie ;)

  114. boros napisał(a):

    Brama do Chinatown, Soho.
    Dlaczego przyda mi się ten tablet?

    Na wakacjach przygód co nie miara
    Uwiecznienie ich to fajna sprawa.
    Zdjęcia robione tabletem tym
    Zaparłyby dech w piersiach znajomym mym.
    Zaplanowanie wyjazdu nad jeziorko stałoby się rzeczą łatwiejszą
    Bo dzięki Xperii informacje o pogodzie miałbym jutrzejszą.
    Sprzęt ten poprawiłby życie me
    I spełnił marzenie o nowoczesnym smartfonie.

  115. Fabren napisał(a):

    Brama do Chinatown prawdopodobnie.
    A tablet przyda mi się teraz w nowym miejscu do którego się przeprowadzam po wakacjach (studia), a niestety nie mogę wziąć ze sobą mojego PC. Nie ukrywając będę również korzystał do codziennego przeglądania internetu i czytania e-booków, facebooka i innych uzależniających tego typu spraw, a bez niego raczej nie prędko będę miał taką możliwość. Póki co w domu ciągle walczę o dostęp do komputera . Dodam ,że nie łatwo wygrać taką walkę, gdy się ma takie rodzeństwo jak moje :) Myślę ,że też bardziej sumiennie uda mi się dzięki temu tworzyć mojego skromnego bloga.
    Pozdrawiam i życzę dużo przygód :)

  116. michaln1 napisał(a):

    tak jak niejeden już wcześniej pisał: brama w chińskim mieście

    Segritto, jest jeden problem, pracuję jako kelner, nie mam tacy do roznoszenia kawy, dzięki xperii będę miał wreszcie przyrząd do pracy, dzięki któremu nawet jak się trunek rozleje, to się nic nie stanie; żeby było jasne działam w myśl zasady, że nawet kawior podany w ładnym opakowaniu smakuje lepiej, tak więc moja kawa podana na tablecie nie może się z niczym równać.

  117. Patryk Jankowski napisał(a):

    Chinatown, Soho, Londyn. Co ja bym z takim tablecikiem zrobił ? Troszkę pozwiedzał internetu, pobawił nie za dużo, może pracować na nim bym spróbował no i na pewno częściej zaczął podziwiać lekkość pióra Twego. :) PS. No dobra może bym powiesił w antyramie, że to od Segritty ;]

  118. Mr.Raptor napisał(a):

    Chodzi o bramę SOHO do londyńskiego China Town.

    Tablet może mi się przydać podczas podróży i do spędzania wolnego czasu. W domu przydał by mi się do przeglądania internetu i oglądania Rocka na YT :), mam może stacjonarkę, ale jest ciągle zajęta :/. Również zaletą tabletu jest niewielki rozmiar i wodoodporność, co bardzo przydałoby mi się na wyjazdach.
    Szerokiej Drogi Rock :D

  119. Nikola Tkacz napisał(a):

    No to czeka Was China Town- brama w Soho, między Oxford Circus, a Leciester Square. Tablet Sony przyda mi się niezmiernie w relacjonowaniu moich outfitów z krakowskich warsztatów, które planuję niebawem i znacznie ułatwi relacjonowanie na bieżąco autosotpowych przygód wakacyjnych i znacznie umili czas moim czytelnikom. :)

  120. Joanna Turowska napisał(a):

    Brama w Chinatown. Tablet przydalby sie pewnemu poczatkujacemu geodecie, ktory ma w planach zmierzyc caly swiat. :)

  121. Necri napisał(a):

    Widząc metkę od razu skojarzyło mi się z Chinami i chińską dzielnicą :) a czerwony z Hollywood, ale to chyba za daleko, więc obstawiam lokalne miejsce ważnych wydarzeń kulturalnych – Leicester Square lub ewentualnie Albert Hall. Z cyrkiem bez Clowna jest trudniej. Szybciej bym znalazła brak cyrku z Klaunami – pierwszy lepszy rząd ;) Ale może to Oxford Circus lub Picadilly Circus.

    W China Town na głównej ulicy znajdziecie brame -> http://galeria.londyn.webd.pl/albums/userpics/10001/normal_Chinatown.london.700px.jpg

    Jestem studentką na fizjoterapii. Tablet ułatwił by mi nie tylko żyć w zgodzie z własnym kręgosłupem, ale również zdobycie wiedzy dzięki której będę mogła kiedyś pomagać ludziom. To co? Może dasz się przekupić masażem? Tylko ciiii… Nie mów nikomu, że Ci go zaproponowałam, bo jeszcze ktoś powie, że próbuje Cię przekupić ;)

  122. Agata napisał(a):

    Czerwony dywan? Leicester Square
    Cyrk bez klauna? Picadilly Circus
    No i ching chong – Chinatown.

    A gdyby nie udało Wam się zrobić zdjęć, zawsze możecie skorzystać z google street view ;)

    pierwsza: http://maps.google.co.uk/maps?q=Gerrard+Street,+london&ll=51.511433,-0.132228&spn=0.002117,0.005681&client=opera&oe=utf-8&channel=suggest&hnear=Gerrard+St,+London,+United+Kingdom&gl=uk&t=m&z=18&layer=c&cbll=51.511246,-0.132092&panoid=I8ATWJ9zhnIVOTGffAqC0g&cbp=12,43.19,,0,-0.68

    druga: http://maps.google.co.uk/maps?q=Gerrard+Street,+london&ll=51.512016,-0.131413&spn=0.001065,0.00284&client=opera&oe=utf-8&channel=suggest&hnear=Gerrard+St,+London,+United+Kingdom&gl=uk&t=m&z=19&layer=c&cbll=51.512016,-0.131413&panoid=7jTZnmYjVmcmtGBuI9EGsA&cbp=12,156.19,,0,0

    trzecia: http://maps.google.co.uk/maps?q=Gerrard+Street,+london&ll=51.512167,-0.130088&spn=0.001065,0.00284&client=opera&oe=utf-8&channel=suggest&hnear=Gerrard+St,+London,+United+Kingdom&gl=uk&t=m&z=19&layer=c&cbll=51.512167,-0.130088&panoid=apbWj8K75CnFLW337gpCBg&cbp=12,222.82,,0,0

    Ostatnio dopadł mnie dylemat: rower czy tablet. Rower – super sprawa dla kogoś, kto z zawodu zajmuje się IT i całymi dniami siedzi przed komputerem, ale pogoda ostatnio nie rozpieszcza.. Tablet? poręczny, można zabrać ze sobą wszędzie, relaks na balkonie, wyprawa rowerową, ale na nim raczej nie pojadę..

    Gdyby udało się wygrać tablet, to kupuję rower i wtedy pełnia szczęścia, czyli i wilk syty i owca cała ;)

  123. Guest napisał(a):

    odpowiedź brzmi: Brama Chinatown w Soho

    a co do drugiej części, sprawa raczej oczywista,
    Sony Xperia Z to rzecz za&%^,
    korzysta z niej premier, korzystają posłowie,
    lecz za czyje pieniądze? tego nikt nam nie powie…
    ja nie chcę być gorszy od powyższych osób,
    a jest na to chyba jeden tylko sposób,
    sprzęt muszę mieć taki, jak mają oni,
    piękny, wydajny, co mieści się w dłoni,
    powoli tu robię Xperii reklamę,
    choć tego nie chcę, jak kocham Mamę,
    w sumie nie lubię tak dziwnych wierszy,
    lecz zaryzykuję, bo chcę być pierwszy,
    pomóż mi wygrac, bo któż mi pomoże,
    bo jak się nie uda, to o mój boRZe!
    dawanie radości- sprawa znakomita,
    więc daj mi ją proszę, wybierz mnie SEGRITTA :D

  124. Dominika napisał(a):

    Jeeeej! Kolejna wspólna wyprawa? Czekam na kolejny hit! Do ‚Ironic’ wracam często i niezmienna jest moja reakcja jak zaczynasz śpiewać mega głośno refren a Kominek patrzy na Ciebie jak na…Seg :D Kocham to!
    Co do konkursu, jak już wiele osób przede mną napisało – Chinatown (tylko słyszałam, nie byłam, nie widziałam, nie skojarzyłam, ściągnęłam od innych – przyznaje się). Jestem studentką (łamię stereotypy, bo nie biedną! ale taką, która tabletu nie posiada) z laptopem, który ‚ledwo zipie’ po nadeptaniu przez kochanego brata i który przez rozwalone zawiasy niedługo otworzy się w drugą stronę niż zwykle…Dlatego pragnę tego tabletu!

  125. KamileM napisał(a):

    odpowiedź brzmi: Brama Chinatown w Soho

    a co do drugiej części, sprawa raczej oczywista,
    Sony Xperia Z to rzecz za&%^,
    korzysta z niej premier, korzystają posłowie,
    lecz za czyje pieniądze? tego nikt nam nie powie…
    ja nie chcę być gorszy od powyższych osób,
    a jest na to chyba jeden tylko sposób,
    sprzęt muszę mieć taki, jak mają oni,
    piękny, wydajny, co mieści się w dłoni,
    powoli tu robię Xperii reklamę,
    choć tego nie chcę, jak kocham Mamę,
    w sumie nie lubię tak dziwnych wierszy,
    lecz zaryzykuję, gdyż chcę być pierwszy,
    pomóż mi wygrac, bo któż mi pomoże,
    a jak się nie uda, to o mój boRZe!
    dawanie radości- sprawa znakomita,
    więc daj mi ją proszę, wybierz mnie SEGRITTA :D

  126. Brama londyńskiego Chinatown!

    Pragnę tabletu Sony, bo jestę studentę, której to studentki ośmioletni brat ma tablet, bo komunia, a ja zasuwać na wydział muszę z ogromnym (milion cali), ciężkim (milion kilogramów) starym (milion lat od osiemnastki… no, trzy i pół) laptopem i za każdym razem, kiedy się na ten wydział udaję rowerem, po dziurawych drogach i ścieżkach rowerowych w stanie jezusmaryja, umieram z przerażenia, że to to na wybojach wypadnie z koszyka – więc jeżdżę trzykrotnie wolniej, niż bym mogła i przyjeżdżam ‚na styk’, odsapnąć nie ma czasu, natomiast, rozwiewając wszelkie wątpliwości, milion kilogramów laptopa to wciąż wygodniej, niż trzy miliony kilogramów sktyptów, podręczników, kodeksów, komentarzy, które na prawdę nie mieszczą się w torbie, a co dopiero w torbie w koszyku rowerowym – więc tu o zdrowie, fizyczne i psychiczne, chodzi!

    /nie było łatwo upchnąć w jednym zdaniu, trudne zadania wymyślasz! ;) /

  127. Kamil Tunkiewicz napisał(a):

    To jest Brama Soho w londyńskim ChinaTown. Co ja bym zrobił z tabletem? Skorzystałbym z nowego „Toru Kajakarskiego w Warszawie”, który może kiedyś zostanie torem mistrzostw kajakarzy :DDD No i soniacz by popływał ;) Serdecznie pozdrawiam Was oraz panią Martynę.

  128. Zuza napisał(a):

    Londyn, podobnie tak jak np. Nowy Jork, posiada swoją własną chińską dzielnicę zwaną Chinatown. Przy ulicy Gerrard Street znajduje się jedna z ozdobnych bram (w sumie są trzy), która prowadzi do kolebki kultury chińskiej w Londynie :) Generalnie wszystkie bramy znajdują się pomiędzy Piccadilly Circus (cyrk bez clowna w zagadce) a Leicester Square (czerwony dywan – zgaduję że chodzi o czerwony bruk na ziemi).

    Tablet Sony Xperia Z bardzo przydałby mi się do pracy i ukończenia pracy magisterskiej, a w tej chwili nie mogę pozwolić sobie na taki wydatek. Nie ukrywam też, że byłby to dla mnie gadżet zapewniający nie tylko pomoc naukową, ale także mnóstwo rozrywki! Zainstalowałabym na nim moją ulubioną grę przystosowaną do Androida – Plants vs. Zombie (polecam wszystkim :) i w nagrodę za zdaną sesję grałabym caaaaały dzień!

  129. Barbara Żurawik napisał(a):

    Ojejka jejka. Komentarzy to tu w czykity. To, ze to brama w China Town w Londynie to juz wiemy. To, ze bym chciala takiego tablecika tez wiemy. A dlaczego bym chciala? Bo wyjechalam teraz na 4 miesiace do USA (nie, nie moi drodzy, wcale sie nie chwale, ze podbijam wielki swiat. Ja skromna czytelniczka Segusi) i czujcie taki motyw, ze nie mam nawet jak skajpajowac z moja matula i kotem :( Jest deprecha! A tak poza tym to pozdrawiam z Ameryki :)

  130. Słodka Sonia napisał(a):

    Chodzi oczywiście o bramę w China Town,znajdującą się w londyńskiej dzielnicy Soho.Nie od razu na to wpadłam,a ambicja zabroniła mi podejrzeć odpowiedz,więc miałam małą zagwozdkę :P

    Łatwiej chyba było by mi odpowiedzieć do czego TEN tablet się nie przyda,wg portali to creme de la creme wśród tabletów,gdybym go wygrała nie rozstawałabym się z nim nawet na chwilę mając go zawsze w torebce na wypadek hotspotu,okienka czy konieczności biernego stania w dłuugaśnej kolejce,w końcu założyłabym sobie instagrama(i moje psu również..z poziomu komputera nie można dodawać słit foci),odstresowałabym się w ztm(panicznie boję się ciasnych pomieszczeń pełnych ludzi,codziennie rano toczę swoistą walkę z samą sobą by dojechać na uczelnię),zawaliłabym go toną aplikacji,muzyką,zdjęciami mojego psa,w końcu poczytałabym ebooka na czymś mniejszym niż 20 cali,dzięki jego mobilności mogłabym mieć zawsze przy sobie moje zestawy ćwiczeń na youtube i nie bić się z moim chłopakiem o laptopa gdy poczuję potrzebę ćwiczenia brazylijskich pośladków z Mel B,śledziłabym dzięki niemu na bieżąco wszystkie ulubione blogi i fora,byłabym dumna i blada mogąc posiadać taką nowinkę techniczną na którą przez najbliższe studenckie,chude lata nie będzie mnie stać,do tego wygraną u Segritty w której konkursach regularnie biorę udział,TABLET = niezależność w miejscu w którym się jest,czasami dobija mnie,że znajomi jak u nich jestem podzielili by się ze mną ostatnią kromką chleba,a swoim komputerem niekoniecznie :P

    Pozdrawiam,
    S.

  131. Michał Toński napisał(a):

    Oczywiście China Town w Londynie (swoją drogą, wydawałoby się, że stolica UK powinna mieć nieco większe niż jedna ulica, ale za to bardzo klimatyczna i dobre noodle okraszone „hew a sit ser, tenkju ser, anytink els ser” ;) )
    A tablet bym chciał nie dla mnie, tylko dla mojego kochanego Kiciusia… o przepraszam… cesarza Kiciusia I znaczy się :) Albowiem jej cesarska i kiciusiowa mość, bardzo bardzo by chciała taki tablecik od dawna, a jej wierny poddany nie ma nawet na zimnioka! Więc żeby trud mój był skończon, bardzo proszę żeby tablecik poleciał do mnie, a potem prosto w kiciusiowe łapki… i żeby to nie były halucynacje z niedożywienia tylko. :D

  132. Marta Siemieniuk Vel Morawska napisał(a):

    Brama do londyńskiego China Town ;) Czemu dla mnie tablet? Mam telewizor, laptopa, komputer stacjonarny, modem 3g, wypasionego smartfona i brakuje mi tylko tableta… ;)

  133. wyrwik1992 napisał(a):

    Też sądzę iż jest to londyńskie China Town ;)) a tablet przydałby mi się do podróży, robienia zdjęć, przeglądania internetu :)

  134. Magda M. napisał(a):

    Jak się domyślam już nie tylko ja, zagadka dotyczy Londynkiej bramy w China Town ;)

    A sony Xperia Z będzie idealnym kompanem do mojej Xperii P, w dodatku będzie świetnym narzędziem do testów, w mojej pracy jako rekrutera ;)

  135. Magda M. napisał(a):

    Jak się domyślam już nie tylko ja, zagadka dotyczy Londyńkiej bramy w China Town ;)

    ..a Sony Xperia Z będzie idealnym kompanem do mojej Xperii P, w dodatku będzie praktycznym narzędziem do testów podczas rekrutacji – już nie zadanie „sprzedaj telefon”, ale „sprzedaj tablet” ;)

  136. Piotr Koczwara napisał(a):

    Soho, Londyn, Brama Chinatown ale to już wszyscy wiedzą ! :)

    Myślę, aczkolwiek nie jestem przekonany ( w sensie niezdecydowany, a nie nieprzekonany – że myślę), że przydał by mi się ów tablet, ponieważ wszyscy o nim mówią w telewizji, że dadzą, że brać, że za złotówkę; albo wszyscy dzwonią, że mają, że specjalnie dla mnie, że za 1,30 zł dziennie, a ja po prostu nie wiem czy to się w ogóle do czegoś przydaje – no i chciałbym sprawdzić, bo pasuje wiedzieć, jak wszyscy chcą mi dać.
    Pozdrawiam !

  137. Kita napisał(a):

    Brama w londyńskim China Town. Tablet sprawi, że będę miał co czytać „medytując” (siedząc na muszli z wybałuszonymi od zatwardzenia oczami).

  138. Jakub Kowalski napisał(a):

    Według mnie rozwiązaniem zagadki jest brama do londyńskiego China Town. Tablet niewątpliwie przydałby mi się do najróżnieszych zabawek technologicznych, a zwłaszcza jako kontroler niektórych urządzeń latających lub do typowej rozrywki :D

  139. Brama Chinatown między Piccadilly Circus i Leicester Square.Jedno zdanie do czego by się przydał tablet ?

    Do sprawiania sobie wielkiej przyjemności z jego posiadania tam gdzie tylko można, a z Xperią Z wszędzie można.

  140. Aleksandretta napisał(a):

    Myślę, że to Brama w Soho, Chinatown, Londyn :D

    Jako kobieta niezależna i przekonana o swoich zdolnościach do dokonywania wszelkich napraw w mieszkaniu samodzielnie, pewnego feralnego, bardzo nudnego dnia postanowiłam się zabawić i rozkręcić sobie laptopa celem odświeżenia i przedłużenia jego życia. O zgrozo. Po 3 h męki, 2 odstresowujących kawach i telefonicznych instrukcjach od kolegi-informatyka o anielskiej cierpliwości, złożyłam kompa w całość, ale do dziś natrafiam na wałęsające się, tajemnicze śrubki.(???) Nie wspominając o dziwnie odstających klawiszach. Przyda mi się więc tablet sony, bo mam wrażenie, że uszczęśliwi nie tylko mnie. :D

  141. Michał Batro napisał(a):

    Niestety mój komentarz nie jest pierwszy, ale tak się składa, że mam rodzinę w Londynie i miałem okazję być w Londyńskim „cing ciong” czyli „Chińskim miasteczku”. Wydaje mi się, że właśnie tam macie się udać i uwiecznić bramę Soho ;)
    Gdyby udało mi się wygrać tablet Sony Xperia Z to z pewnością nie miałby ze mną łatwo, bo często podróżuję i przydałby mi się lepszy sprzęt do surfowania po sieci niż wysłużony laptop :-)

  142. Guest napisał(a):

    Prawidłową odpowiedzią jest oczywiście brama Chinatown w Soho. A dlaczego to ja powinienem zgarnąć tableta robiąc na złość wszystkim innym?

    Tak, ten zaznaczony na czerwono to ja… Gdybym miał tableta ze sobą nie wyszedłbym na innowierce. Ratuj Segritto przed degradacją społeczną :(

  143. Wąsaty Mors napisał(a):

    Odpowiedź to bramy do londyńskiego China Town, znajdującego się pomiędzy Piccadilly Circus a Leicester Square.

    Tabletu nie chcę, wolę podkładkę pod kubek. Chyba, że nie ma podkładek, to wezmę tablet :)

  144. David napisał(a):

    Prawidłową odpowiedzią jest oczywiście brama Chinatown w Soho. A dlaczego to ja powinienem zgarnąć tableta robiąc na złość wszystkim innym?

    Tak, ten zaznaczony na czerwono to ja… Gdybym miał tableta ze sobą nie wyszedłbym na innowierce. Ratuj Segritto przed degradacją społeczną :((

  145. Patrycja Miziołek napisał(a):

    kierujcie się do China Town – bramy w Soho, między Oxford Circus a Leciester Square :)

    Przyda mi się tablet, bo pracę mam taką, że siędzę zamknięta w 4 ścianach i czekam na klientów, a pracodawca zablokował nam dostęp do internetu i dostaję tam na głowę! :D Zaczynam pracę o 9 a kończę o 21, chyba rozumiesz jak bardzo mi tęskno do cyber świata?:) Tak jak Ty uwielbiasz pisać bloga tak ja uwielbiam go czytać! I przez 12h nie mam jak… ;-)

  146. Michał Batro napisał(a):

    Niestety mój komentarz nie jest pierwszy, ale tak się składa, że mam rodzinę w Londynie i miałem okazję być w Londyńskim „cing ciong” czyli „Chińskim miasteczku”. Wydaje mi się, że właśnie tam macie się udać i uwiecznić bramę Chinatown w Soho ;)
    Gdyby udało mi się wygrać tablet Sony Xperia Z to z pewnością nie miałby ze mną łatwo, bo często podróżuję i przydałby mi się lepszy sprzęt do surfowania po sieci niż wysłużony laptop :-)

  147. Joanna Świercz napisał(a):

    Londyńskie China Town i jego 3 słynne bramy.

    A co do tabletu…

    Mam na imię Joanna i cierpię na nieposiadotabletozę.

    13 lekarzy. Witaminy, terapie eksperymentalne, rehabilitacja, odłączenie od sieci, przyłączenie na nowo, terapia szokowa, masaże (poniekąd baaardzo przyjemne), wizualizacje, joga, anty…biotyki, nowy super, mega smart telefon. I nic. Objawy w postaci rąk wyciągniętych przed siebie imaginujących płynne ruchy, drgawki i oczopląs na widok wszelkich salonów, sklepów dla (nie)idiotów i innych hiper cudów. Bezsenne noce. Nienawiść i usunięcie ze znajomych na fejsie tych, którzy mają…

    Tak się dłużej nie da żyć…

  148. kinga napisał(a):

    Miejscem tym jest brama Chinatown, a tablet będzie pasował właśnie mi, osobie, która jest równie płaska jak i on :)

  149. Piotruś napisał(a):

    Chodzi zapewne o bramę do londyńskiego China Town. Tablet Sony Xperia Z wykorzystam do mobilnego oglądania ambitnego, niezależnego kina erotycznego w jakości HD, a ponadto zobowiązuję się zrobić ponad żyliard fotek na terenie całego powiatu, może w podróży po w województwie, ewentualnie świecie. Zobaczymy, pozdrawiam póki co:)

  150. Karola napisał(a):

    Brama do londyńskiego China Town :) a tablet umiliłby podróże, te małe (uczelnia-mieszkanie) i te nieco większe (Kraków-Przemyśl) i miejmy nadzieje, że te wakacyjne 3miesięczne też, chyba że we wrześniu nigdzie nie pojade :P

  151. Szymon Batro napisał(a):

    Kilka już pisało osób,
    że na tablet mają sposób.
    I skopiują pościk sobie,
    A ja tego dziś nie zrobię!
    Więc musicie wy blogerzy,
    Iść do Soho jak należy,
    Bramę chin znaleść w czerwieni,
    i będziecie zadowoleni!

    Powyżej w prosty sposób pokazałem do czego używałbym tabletu Sony Xperia Z
    Najciekawsze pomysły i inspiracje na wiersze najczęściej wpadają poza domem i muszę zapisywać je w tradycyjny sposób na kartkach. Takie urządzenie ułatwiłoby mi wyrażanie siebie i kontakt z przyjaciółmi. Pozdrawiam!

  152. Paulina napisał(a):

    rozwiązanie zagadki to : Brama Chinatown w Soho

    Mężczyzny nie mam, ale za to duże łóżko mam. Więc tablet Sony Xperia Z miejsce do spania będzie miał niesamowicie wygodne, a mi będzie miło się zaspypiało przeglądając strony lub oglądając film. Nawet nie zaszkodzi jak pogrzeje mnie trochę. Pewnie zakochamy się w sobie od pierwszego dotknięcia, a że lekki, wygodny to wszędzie go zaborę. Zapoznam ze znajomymi i im oznajmię, że faceta już nie szukam. Nawet podczas kąpieli czas mi umili.
    A może dzięki temu, że będe cały czas na bierząco w internecie to znajdę w końcu tą swoją prawdziwą miłość.

    A może któryś chłopak ‚poleci’ na mojego tableta.

  153. Robert Klimek napisał(a):

    chodzi o bramę w Chinatown w Londynie.
    tablet Sony Xperia Z przywróci uśmiech 6-latka, którego ja „wyrodny” ojciec pozbawiłem sprzedając iPada… do dziś mam wyrzuty sumienia, ale także suszę w portfelu stąd uśmiech jakby zanikł i nie ma perspektyw. Segritto ratunku….

  154. Vilis napisał(a):

    Fi,faj,fo,fon.

    Nie pytaj skąd bije grom.
    Nie pytaj,gdzie zniknęło bydło.
    Nie zabaw długo w drodze do domu,
    Bo Monstra weszły do Albionu.

    Wierszyk pasuje do Waszej wyprawy,do bramy China Town Soho-Londyn.
    Jeżeli otrzymam tablet,to będzie on dla mnie takim prezentem jakim dla Ciebie Segritto,są Twoi czytelnicy.

  155. Anita napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho. Proszę o tablet dla mnie, gdyż będę nim mogła uciszyć męża podczas, gdy ja kieruję samochodem :)

  156. Beata napisał(a):

    Nie będę oryginalna, ale chodzi o Bramę Chinatown w Soho.
    Tablet Sony przyda mi się podczas pierwszego, prawdziwego urlopu, podczas którego zamierzam przemierzyć Szwajcarię (obiecuję się nim dobrze opiekować – najpierw oswoić, często głaskać, a później wyprowadzać na spacery, znaleźć mu wygodne legowisko w domu i w podróży, jak również nie zostawiać na długo samego, żeby nie tęsknił:).

  157. john napisał(a):

    Prawdopodobnie brama CHINA TOWN w Londynie (Soho). Tablet Sony Xperia Z wykorzystałbym w szpitalu, gdyż jeszcze przede mną miesiąc leczenia a telefon Xperia x10 strasznie męczy wzrok małym ekranem ;( A bez sieci i bloga Segritty samemu smutno ;(

  158. Joanna Stasiuczek napisał(a):

    Chodzi o o bramy w Chinatown w Londynie.

    A dlaczego ja… bo mam 30 lat, bo dobry ze mnie kandydat,
    bo jestem blondynka z rozwiana czuprynka, bo jestem singielka, bo nie jestem
    top modelka, bo nie mam w domu zwierzaka, bo jestem ciekawa swiata, bo jestem
    ambitna balaganiara i nie żadna losu ofiara, bo uwielbiam zwiedzac i fotki
    strzelac, bo jestem sobą, bo jestem jedyna-w-swoim-rodzaju osoba :)

  159. Agata N napisał(a):

    Londyn, Chinatown! : )

    Oj tablecik potrzebny na gwałt! Dojazd do pracy zajmuje mi codziennie prawie 3 godziny, a kręgosłup od targania książek do czytania w autobusie, żarcia do pracy i kilku damskich wacików przestaje mieć esowaty kształt… Hej, kobietą jestem, mam 20kilkalat, nie chcę mieć garba! Jeśli więc mój los nie jest Ci obojętny podaruj mi Soniacza… ; )))

    A poza tym to mój laptop osiąga już stadium destrukcji i obawiam się, że za niedługo przyjdzie mi szukać dla niego miejsca na cmentarzu. Jak ja będę Cię wtedy czytać?!

  160. Magda napisał(a):

    Po pierwsze : zazdroszczę Wam wyprawy z Martyną :) To musi być super zabawa. Zresztą – widać na zdjęciach :)

    Po drugie: zazdroszczę Wam tabletów, więc wyciągam po jednego moje chciwe łapki i ja; uzasadniam banalnie: ostatnio siedzę całymi dniami na szkoleniach i w trakcie przerw kawkowych kradnę każdą drogocenną minutę na poprawianie, redagowanie i edycję, czyli w skrócie przerabianie opowiadania, które ma zawojować żiri konkursu pisarskiego dla ludzików zafascynowanych s-f, czyli np. mnie, a co za tym idzie: przesiadłabym się ze zdechłych drzew – czytaj kartek A4, Times New Roman, 12 punktów, tekst wyjustowany – na jakiegoś Worda czy innego Office’a, nie marnowałabym wkładów cienkopisów i kartek do druku kolejnych wersji, tylko zmieniałabym wszystko pięknie na cieniutkim tablecie w dowolnym miejscu (nawet nie wiesz – a może wiesz? – jak w autobusie potrafią się ludki dziwnie patrzeć, jak wyciągam plik A4 i dwa cienkopisy i zaczynam po nim bazgrać). Ot i cała pisarska tajemnica :)

    Po trzecie: jako że jestem dokładna, to odpowiadam na pytanie od Martyny W.: 3 chińskie bramy w Chinatown, w dzielnicy Soho. Na upartego powinno Wam wyjść nawet 9 zdjęć, skoro są trzy bramy, a macie uwiecznić je potrójnie ;)

  161. Magda Bianeczka napisał(a):

    Brama do China Town w Soho, która jest dla mnie bramą do raju czyli przepysznych chińskich pierożków dim sum. Tablet, który wygram uszczęśliwi mnóstwo osób. Dzięki niemu będę mogła prędziutko uzupełniać 5 i pochwały w dzienniku elektronicznym. W przeciwnym wypadku moi uczniowie będą musieli czekać, aż dopcham się do starego peceta w pokoju nauczycielskim, a i radość z opóźnionych piątek i pochwał będzie mniejsza

  162. aaaaanaaa napisał(a):

    chodzi o bramę w Chinatown

    zakochałam się w Segricie, kilka dni temu przez bloga Segritty zakochałam się w tablecie, Segritty mieć nie mogę, za to mogę mieć tableta od Segritty :D

  163. Milena napisał(a):

    Chinatown.

    Dlaczego ja? Bo potrzebuję. Bo konkurs spada mi z nieba? W sobotę kupiłam wycieczkę na wakacje. Dziś – dostałam ofertę pracy, zdalnej, ale bez możliwości urlopu dłuższego niż 5 dni. W związku z tym planuję (minimalnie) pracować na wakacjach, a co za tym idzie: potrzebny mi tablet (wystarczy), gdyż mój laptop to „cegła z epoki kamienia łupanego” (a ja ważę niecałe 50kg!).

  164. Aleksandra napisał(a):

    miejscem z zagadki jest brama w Chinatown w londyńskim Soho.
    a tablet Sony Xperia Z jest szalenie przydatną rzeczą dla moli książkowych lubiących wygodę (takich jak ja), poza tym właśnie po raz pierwszy jestem na twoim blogu, po raz pierwszy komentuję, a prawdopodobieństwo wygranej w konkursie przeze mnie jest jest jak 1/184 (całkiem małe), więc gdyby mi się to udało za pierwszym razem byłoby pretty damn awesome! ;-)

  165. Alarez napisał(a):

    Brama w Soho to już nic trudnego :D. Tablet przydałby się do wszystkiego od codziennych podróży do parutygodniowych przy sprawdzaniu internetu lub chociaż szukaniu drogi.

  166. Angelika Starzonek napisał(a):

    Brama w Soho, China Town.

    Dlaczego akurat mnie przydałby się cudowny (bo wodoodporny!) tablet xperia Z?

    Przede wszystkim dlatego, że wszystkie moje sprzęty giną śmiercią tragiczną poprzez utonięcie: R.I.P Xperio mini pro utopiona w kubku herbaty z mlekiem (sic!) i żegnaj komputerze zalany białym winem (przynajmniej smaczne było)…

  167. Michał Dratwicki napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho, Londyn.

    Czemu akurat mnie przyda się tablet SONY?

    Z tabletem SONY będę mógł zostać tak jak i Wy, prawdziwym podróżnikiem, zwiedzającym zakamarki multimedialnego świata w którym również nie brakuje przygód!

  168. Wersja Robocza napisał(a):

    Pewnie trafiłam tu dziś zbyt późno, ale może jeszcze nic
    straconego…

    Moim skromnym zdaniem musicie udać się do miejsca zwanego
    China Town, gdzie między Oxford Circus, a Leicester square zobaczycie bramy
    Soho.

    Dlaczego ja?

    Parametry tabletu Sony Xperia Z rzuciły mnie na kolana
    jeszcze przed jego oficjalną premierą w Polsce, potem niestety zostałam powalona
    ceną na łopatki i musiałam pogodzić się z faktem, że nadal przyjdzie mi zabierać
    ze sobą tony książek i notatek zamiast mieć „All inclusive” w małej torebce.

  169. Mariusz Jurewicz napisał(a):

    Rozwiązaniem zagadki wydaje się być brama China Town. Co do uzasadnienia natomiast – jestem studentem w trakcie sesji i tablet przyda mi się przede wszystkim do grania w najnowszą wersję Final Fantasy (IV część już), która to kilka dni temu ukazała się na Androida, ale niestety mój Tipo nie dźwiga jej ;((

  170. Marta Szatańska napisał(a):

    Mimo, że wiem, co to dżem, to marchewki wolę,
    a skoro zgadłam także, że odwiedzicie bramę w China Town, Londyn,
    to tablet Sony Xperię Z bardzo ładnie poproszę.
    Bo choć kalosze noszę, buty nieprzemakalne,
    to tablet, któremu deszcz nie jest straszny, ucieszy mnie na zawsze.

  171. Szymi napisał(a):

    Brama Chinatown, dzielnica Soho, miasto Londyn

    powinienem go dostać ja, aby nie dostali go inni oraz by mieć większego i lepszego niż Kominek :-)

  172. mpawulek napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho, Londyn.

    A dlaczego ja powinnam wygrać tablet?

    Bo przy mnie:

    – będzie czuł się bezpiecznie,

    – nie grozi mu żadna katastrofa, eksplozja i wypadek,

    – nie będzie się nudził,

    – odwiedzi ciekawe miejsca,

    – nie będzie leżał tylko w torbie i oglądał ciemności egipskie,

    – nigdy nie poczuje się bezużyteczny,

    – rozwinie się jak żaden wcześniej tablet,

    – nie będzie nigdy sam.

    Więc jak widać… Ja i moje życie to idealne miejsce dla tableta Sony Xperia Z. :)

  173. Anna Palka napisał(a):

    Odpowiedź to Brama Chinatown w Londynie.

    A dlaczego ja? Bo bardzo przydałby się mojemu mężowi do pracy, jutro nasza 4ta rocznica i taki prezent niespodzianka zwaliłby go z nóg! :)

  174. kamarkatita napisał(a):

    Brama Chinatown w Londynie! Wiem, wiem, bo sama miałam tam okazję być, w przerwie pomiędzy serwowaniem shawarmy i homosa w jednej z Londyńskich restauracji. A tablet, to by mi się akurat bardzo przydał, bo już za kilka dni lecę znowu dorobić w tej restauracji rodem z arabowa, a mieszkać będę u arabskiego kelnera, który internetu to nie ma…A w Londynie wszędzie jest WiFi… A taki wypasiony tablet, to na pewno by łapał… nie to co mój kilkunastoletni laptop! :D

  175. Dominika napisał(a):

    Oczywiście chodzi o Chinatown.
    A czemu tablet ma trafić w moje ręce?
    – będę o niego dbać i szanować
    – zawsze mi się taki marzył, Segritto, pomóż mi spełnić to marzenie :))
    – idą wakacje, przyda się on na różnych wyjazdach
    – uszczęśliwisz 1osobe na Ziemi

  176. Dominika napisał(a):

    Odpowiedź to brama Chinotown w Soho. A tablet chce mieć, bo jest nieogarem, który z miesiąc temu zgubił aparat fotograficzny, a tak bardzo chce odwrócić złą karmę! Już jestem na dobrej drodze – w sobotę na spacerze nad Wisłą znalazłam 50 zł, więc jeśli teraz jeszcze wygram tablet, to już na pewno uwierzę, że to jest MÓJ CZAS. I obiecuję, że jego na pewno nie zgubię. Będę nosić na smyczy, przywieszony na szyi, obiecuję, no!

  177. vingag napisał(a):

    Cing ciong – pierwsza myśl moja – Pekin? No, ale jakże to tak, w jeden dzień z Londynu do Pekinu.

    No to odpowiadam – chodzi o namiastkę Chin w Londynie – Chinatown.

    A tablet, tablecik by mi się przydał, bo jestem bezrobotną kurą domową, w Londynie nie byłam, chociaż bardzo bym chciała. Jestem właścicielką trzyletniego synka, starej komórki (różowej!) i rozpadającego się laptopa, z którego sprytne dziecię moje co jakiś czasy wyskubuje kolejne klawisze (co i tak jest bez znaczenia, bo jakiś czas temu klawiatura pochłonęła pół szklanki oranżady – też za sprawą smyka).

    Tablet bym trzymała na najwyższej półce na regale, korzystała z niego, kiedy młodego zmorzy sen tak, by jak najdłużej się nim cieszyć. Fajnie by było, jakby się w ogóle nie zorientował, że mamusia w ogóle takowe coś posiada.
    Niby tablet rzecz powszechna, ale dla mnie zalatuje luksusem, bo mnie na niego zwyczajnie nie stać. Żaden wstyd – prym w moim domowym budżecie wiodą rzeczy dziecięce i książki (dla mnie – nałóg taki).
    A na tablecie to bym sobie poczytała, i pooglądała, i odchamiła się trochę:)

  178. Aleksandra Pilc napisał(a):

    Miejsce o które chodzi to brama Chinatown w Soho.

    Dlaczego chciałabym tablet? Dlaczego właśnie ja?

    Bo… Nie mam, a chciałabym mieć. Bo bardzo przydałoby mi się małe przenośne urządzenie do pokazywania prac wykładowcom na uczelni… A może niedługo także przyszłym klientom, gdy będę w pełni wykształconą projektantką wnętrz ;)?

    Nie musiałabym już dźwigać pożyczanego, ciężkiego laptopa i dzięki temu nie dostanę na starość garba, ani innej brzydkiej przypadłości ;)

  179. kotek27 napisał(a):

    Brama do londyńskiego China Town.

    Proste – nie mam jak pochłaniać Segritty w pracy, laps nie mieści mi się pod togę.

  180. Martyna napisał(a):

    Cóż, nie jestem przekonana w stu procentach, aczkolwiek wydaje mi się, że może to być Brama Chinatown w Soho.
    Mam nadzieję, że pomogłam.

    A tablet przyda mi się do codziennego kontaktu ze światem. Przy studiowaniu dwóch kierunków z taką masą książek i notatek przy sobie nie mieszczę już laptopa, a ja zawsze mam duuużo do powiedzenia światu. A jeśli nie studiowanie to podróże. Jeżdżę sobie stopem to tu to tam i za każdym razem walczę z każdym dodatkowym kilogramem na plecach. A tyle chciałoby się udostępnić na bieżąco… :)

    Serio, bardzo mi się przyda i byłabym okrutnie wdzięczna :)

  181. Agnieszka napisał(a):

    China Town – ale to już było…

    Po co mi tablet? Spróbujcie pojechać 500km z dwu- i czterolatkiem, i jednym przenośnym dvd. No właśnie…

  182. Pola napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho

    Chciałam być twórcza, ale kolega zdegradowany społecznie zagiął mnie totalnie, dlatego wracam do pisania licencjatu na temat blogerów, na moim biednym, starym netbooku, a potem pójdę spać, przed snem będę sluchać muzyki na mojej biednej, starej mp3 i będę śnić o tym, że ktoś się nade mną zlitował i mnie przybliżył [choć tylko w snach] do posiadania tabletu [mój mózg się tak zlasowal, że wlaśnie szukałam poprawnej odmiany tego slowa w Internecie -.-]. A potem się obudzę i sprawdzę maila na moim starym smartfonie [znoooowu wujek google pomaga], czy aby na pewno promotor akceptuje postępy w pracy.
    Marzenia są dla ludzi, za nie przynajmniej się nie płaci ;)
    pozdrawiam.

  183. Monika Rakowicz napisał(a):

    Cyrk bez klowna, to jak nie cyrk, ale na pewno chodzi o Piccadilly Circus. A jak Piccadilly Circus to… Soho! A stąd prosta droga do Chinatown i trzech bram reprezentujących kulturę chińską.

    Tablet? Ni to telefon, ni to komputer – dziwny rozmiar. Ale wszystkie dzieci w okolicy dostały go na komunię. Ja dostałam tylko rower. No dobra, mogę sobie na nim pojeździć (nadal działa!), ale ja wolę czytać. A od książek boli mnie już ramię, bo zabieram je zawsze ze sobą, a jak na złość ciekawią mnie te grubsze i najgrubsze. Tak to „wpakowałabym” je do tabletu i problem z głowy! A właściwie z barku. ;)

  184. Justyna napisał(a):

    Chodzi o bramę londyńskiego China Town.

    Tablet Sony Xperia Z jest dla mnie niezbędny, ponieważ jako jeden z nielicznych, dostępnych na polskim rynku, ma wodoszczelną budowę, a ów fakt uchroni go przed tragiczną śmiercią w otchłaniach wanny – świeć Panie nad duszą mojego starego Tableta Ziutka.

  185. Inga Mączka napisał(a):

    Brama w Chinatown. Myślę, ze tablet powinien powędrować do mnie, dlatego, że już niedługo wybieram się spełnić moje podróżnicze marzenie do Ameryki Południowej i zamierzam tam zwiedzać wszystko od dżungli po plaże, więc wodoodporny tabletprzyda mi się jako niezawodne narzędzie do spisywania relacji z podróży.

  186. Rafal napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho, Londyn.
    Dlaczego właśnie moja osoba miałaby wygrać ten super tablet ? Odpowiedź jest bardzo prosta ! Jestem strasznym miłośniekim najnowszych elektronicznych nowinek,ale teakże ogromnym miłośniekiem fotografii,a to cacuszko umożliwiłby zrobiebie zdjęć pod wodą na przykład mojej siostrze,która jest modelką i ma wiele zwariowanych pomysłów na minutę.Chciałbym jej zrobić niespodziankę i zrobić taką podwodną sesyjkę ! Pozdrawiam gorąco :)

  187. kolezka napisał(a):

    Oczywiście jak już większość napisała chodzi o bramę w Chinatown w mieście w którym jesteście :)

    A jeśli miałbym takiego super tableta to nagrałbym wczoraj jak wydostawałem się z samochodu (bardziej amfibii) z powodzi na Trasie Toruńskiej :)

  188. Urszula Lizakowska napisał(a):

    Brama do China Town.

    Tablet wygodniej zabrać do łóżka, żeby przeczytać nowy wpis na blogasku, a bateria wytrzymalsza niż w bateria czyni z niego lepszego kompana podróży PKP. No i można na nim grać we fruity ninja.

  189. lisbeth napisał(a):

    Po komentarzach wnoszę, że chodzi o China Town. Mam Nokie 3310 a tym tabletem to mógłbym wam zrobić fotkę?! i wyretuszować Kominka?

  190. Maciek Wochna napisał(a):

    Myślałem, że chodzi o peron 9 i 3/4 na Kings Cross, ale jednak ten Picadilly Circus mi pomieszał szyki… czyli, że to tak proste było?

    Brama Chinatown w Soho?… no ok, więc i taka moja odpowiedź.
    A po cóż mi tablet? A no po to, że nie mam jeszcze tabletu, a tylko tabletu mi brakuje do pełni szczęścia… w sumie to tabletu i kobiety, ale, że kobiety tutaj wygrać nie można, to trzeba cieszyć się z technologicznych gadżetów :)

  191. zuzug napisał(a):

    Chodzi o Chinatown w moim ukochanym Londynie ! Nigdy nic nie wygrałam,ale kolejna próba mi nie zaszkodzi :) Myślę,że tablet bardzo przydałby mi się do uwieczniania ulotnych chwil szczęścia do komunikowania się z ukochanymi osobami,które życie czasem wiedzie w najdalsze zakątki świata oraz znacznie ułatwiał bliższą czy dalszą podróż.:)))

  192. Absolutely Abstruse napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho.

    Teraz moja kolej na zabieranie tabletu na wszystkie większe wydarzenia, koncerty, msze i pokazy fajerwerków. I teraz ja chciałabym cykać nim foty i zasłaniać widok ludziom stojącym za mną!

  193. Dagmara napisał(a):

    Poprawna odpowiedź to Bramy w dzielnicy Chinatown (serce Soho) w Londynie.

    Chciałabym wygrać tablet, żeby oglądać vlogi Rocka na temat torebek Louis Vuitton oraz biżuterii Tiffany, posty Fashionelki o najnowszych grach wyciskających siódme poty z mojego komputera, porady Segritty o…. a może coś pomyliłam, na pewno nadrobię na tablecie :)

  194. Paulina napisał(a):

    moja odpowiedź brzmi: Brama Chinatown w Soho.

    dlaczego ja powinnam wygrać? bo mnie najzwyczajniej w świecie na taką przyjemność nie stać, ot cała prawda.

  195. Aneta Kosińska napisał(a):

    Oczywiście to brama China w Soho. Uzasadnienie? Zamiast zgłębiać tajemnicę filozofii Kanta siedzę jak zwykle na Twoim blogu (:

  196. Malena_Ma napisał(a):

    Jak już większość tu zgadła :) chodzi o Londyn ( nie mylić z Lądkiem Zdrój) i magiczne miejsce jakim jest Chińska Dzielnica w SOho wraz ze swoimi bramami, po których przekroczeniu człowiek czuje się jak Alicja w Krainie Czarów , z tym że w tym wypadku nagle masz wrażenie, że jesteś w innym państwie

    I własnie dzięki temu tabletowi ja mogłabym swój świat przenieśc do wieczności, zapisać go w pamięci dysku i odtwarzać w zimne wieczory popijając grzańca
    Teraz gdy jest ciepło zabierałabym to 7-milimetrowe cudeńko do plecaka, wsiadała na rower i pędziła po dróżkach leśnych nad małe jeziorko i nie bałabym sie, ze robiąc nim zdjęcia zamoczy sie, bo jest w końcu wodoodporny.
    Nie mam porządnego aparatufotograficznego, a tym sprzetem z pewnością robiłabym świetne zdjęcia. Dla potomnych.
    Ten tablet jest naprawdę ładny, a nawet śliczny, Poodba mi się i będzie pasował do mojej dłoni. Jest zgrabny i poręczny.
    Będzie powiernikiem, pamiętnikiem i zaklinaczem czasu. Moim białym królikiem, który przeniesie mnie do innego świata.

  197. Paulina napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho.

    Ja powinnam wygrać tableta, ponieważ nie posiadam, a w każdym miejscu chciałabym czytać tak świetnego bloga jak Twój ! :)

  198. LONDYŃSKA BRAMA W ChinaTown :)

    Chciałabym tableta, bo jest mi kompletnie
    niepotrzebny kiedy go nie mam ale wiem, że nie będę mogła wyobrazić
    sobie życia bez niego, kiedy będe go miała.

  199. Semadeni Cooking napisał(a):

    ajajajajaj, nie wiem, czy mój pierwszy komentarz się dodał. dla pewności napiszę jeszcze raz.

    hahahhahahahahahha, Ameryki swoją odpowiedzią nie odkryję:

    Brama Chinatown,Soho, Londyn.

    dlaczego ja powinnam wygrać tableta? żeby było mi łatwiej zostać lepszą blogerką i już za rok w kolejną podróż z przygodami razem z wami się załapać. :)

  200. Sylwia napisał(a):

    brama Chinatown w Soho oczywiście :D

    A tableta chciałabym ponieważ jako użytkowniczka starej Noki (bez aparatu!) nie mogę grać w moją ukochaną grę Angry Birds

  201. Damian Malinowski napisał(a):

    Odpowiedź oczywista: Brama Chinatown w Soho
    Dlaczego ja? Mógłbym zacząć pracę jako grafik, pomóc rodzinie, którą kocham i której ofiarowałbym wszystko. To prawda nigdy nam się nie przelewało, lecz uważam, iż miłość, równość i miłość są najważniejszymi wartościami, tego nauczyli mnie oni i chciałbym jak najszybciej i jak najlepiej się im odwdzięczyć. Pieniądz nie rządzi światem, lecz pomaga w wielu kwestiach ;).

  202. Shenzen napisał(a):

    Jak już wszyscy odpowiedzieli to Chinatown w dzielnicy Soho.

    Dlaczego to ja powinienem wygrać? Ponieważ jestem ogromnym fanem gadżetów i jednocześnie zwykłym kowalskim więc nie na wszystko mogę sobie pozwolić. Dzięki temu urządzeniu będę mógł śledzić Blogi z jeszcze większym komfortem gdy jestem w podróży ( sami wiecie jak to urządzenie teraz się przydaje ;p )

    Post Scriptum: Dziś dzięki Rockowi trafiłem na twój blog po raz pierwszy. Nie zawiodłem się. Pełen pozytyw :)

  203. Guest napisał(a):

    Oczywiście odpowiedzią jest brama Chinatown w Soho, nic nowego nie odkryję. Uzasadnienie? Zamiast zgłębiać filozofię Kanta siedzę na Twoim blogu i piszę ten komentarz drugi raz. (:

  204. Zuzia Siwek napisał(a):

    brama Chinatown.
    a co do tabletu – fajnie by było, gdyby był mój, bo od dwóch miesięcy jestem pozbawiona laptopa, a bycie na łasce siostry nie jest najfajniejszą rzeczą jakiej w życiu doświadczyłam… ;)

  205. Piotrek Paliwoda napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho.

    Dlaczego ja? Po prostu takie widzimisie, każdy ma jakaś rzecz którą chce tak mocno, że hej, ja mam tak właśnie z Xperia Z xD

  206. Darek napisał(a):

    Wiem! Wiem! Wiem! Brama Chinatown w Soho – miejsce o które chodzi w zagadce! No i jako, że jestem młodym uczniem, który zajmuje się informatyką taki gadżet w postaci Sony Xperii Z na 100% się przyda, nawet w podróży będę mógł być w stałej łączności ze światem.
    Pozdrawiam, Darek :-)

  207. Michał Surdej napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho – a czemu ja? Bo ciężko już robić zdjęcia moją betoniarka, a w związku z tym iż jestem biednym uczniem i hajs mi się nie zgadza to potrzebuję kogoś kto mnie takowego zasponoruję. Orange jest spoko i nic do niego nie mam a i na tableta bym się nie obraził, a jak bym go dostał to i nawet bym się do nich przeniósł a co mi tam !:)

  208. Ewa K napisał(a):

    Ameryki nie odkryję pisząc 231 komentarz z odpowiedzią ,że chodzi o bramę londyńskiego China Town. Dlaczego chciałabym tablet? Dlatego,że piszę ten komentarz stukając w klawiaturę 10-letniego stacjonarnego! komputera i kolejne dziesięć minut spędzę na patrzeniu jak powoli dodaje się ten komentarz :)) Pozdrawiam

  209. Z przyjemnością skopiuję od poprzedników odpowiedź, że chodzi o bramę Chinatown w Soho. Czemu akurat mnie miałby przypaść tablet? Jestem wielkim przeciwnikiem tabletów. Chciałbym otrzymać takowy w prezencie, aby móc nagle przeistoczyć się w neofitę i głosić ich wspaniałość. W końcu byt określa świadomość.

  210. Brama londyńskiego Chinatown!

    Dlaczego zasługuję na tablet: bo jak jem przy komputerze, to kawałki jedzenia wpadają mi między klawisze. A tablet nie ma klawiatury, więc nie musiałabym potem nic wydłubywać.
    Poza tym standard: jest lanserski, fajnie wygląda, wzbudza zazdrość, mieści się do torebki, jest lekki, smukły i człowiek nie czuje, że go nosi. To taka elektroniczna podpaska – zawsze na miejscu, nawet kiedy o niej nie myślisz.

  211. Lukasz Grzegorczyk napisał(a):

    Odpowiedzią jest brama do Chinatown.
    A tablet przyda mi się do obserwowania wpisów na blogach jak ten – takich, w których każdy komentujący podlizuje się by zdobyć nagrodę.

  212. Michał Reszke napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho. Co do tabletu… Szczerze, to byłby idealnym prezentem dla bliskiej mi osoby, która ma za niedługo urodziny.

  213. Naven napisał(a):

    Chinatown w dzielnicy Soho to chyba wiadoma rzecz co nie?

    Czemu tablet miałby do mnie trafić? Pomgół by mi w zwykłym normalnym życiu, do tego jest to Sony więc to nie jest jakiś tam zwykły tablet z sklepu. Umożliwił by mi komunikację z ludzimi gdzie kolwiek bym chciał. Dodatkowo, mógłbym w końcu pracować kiedy bym chciał i gdzie kolwiek bym chciał. Tak samo dzielił bym się nowymi zdjęciami z podróży poprzez niego z moimi przyjaciółmi. Może i jest to słaba argumentacja, ale zwykły szary człowiek nie pozowlił by sobie na takie cacuszko jakim jest tablet Sony Xperia Z. :D

  214. SicArtWork napisał(a):

    Oczywiście chodzi o bramę Chinatown w Soho w Londynie.

    Dlaczego ja?

    Ze względu na mój zawód (tatuowanie) sporo drukuję, a bardzo pragnę wygrać tablet, żeby zaoszczędzić wycinki drzew na zużywany przeze mnie papier, a także przestać używać lupy do powiększania.

  215. Goshaczek napisał(a):

    Rozwiązanie zagadki:

    Bramy Chinatown w Londynie (bramy uwiecznij potrójne), pomiędzy Picadilly Circus (cyrk bez klowna), a Leiester Square (czerwony dywan), gdzie odbywają się premiery filmów i bywają Hollywodzkie gwiazdy.

    Tablet Sony Xperia Z przyda mi się, gdyż jeszcze się takowego w Londynie właśnie, nie dorobiłam :D

  216. Patrycja napisał(a):

    brama chinatown w soho. ładnie poproszę – żeby mogła poszukiwać najlepszej pracy na świecie w każdym miejscu ; )

  217. DooWo napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho, a co bym zrobił z takim tabletem i dlaczego ja ? A no czytałbym oczywiście Twojego bloga, oglądaj głupie filmiki Krzysztofa Gonciarza i jego braci oraz gameplaye i recenzje Rocka oraz przeżył taką podróż jak wy poprzez mapy google. Miłego pobytu życzę :).

  218. Magda Ostrowska napisał(a):

    Brama do Chinatown, Soho.

    Dlaczego powinnam zgarnąć tablet? Właśnie rzuciłam prace i przyda mi się coś na pocieszenie ;)

  219. mariola napisał(a):

    ok, jedno zdanie-odp.to oczywiscie Chinatown,Londyn,uzasadnienie-nawet jelsi to zabrzmi patetycznie-juz niedługo Dzien Ojca a moj tato własnie przekonał sie o ‚cudownej sile internetu’,chce mu przyblizyc swiat wspołczesnej techinki(kolokwialnie mowiac) :DD

  220. Leks napisał(a):

    Odpowiedź: Brama Chinatown w Soho.

    A powód abym została obdarowana jest prosty: tylko ten tablet sprawi, że niebo będzie bardziej błękitne, trawa bardziej zielona, a życie bardziej szalone!!

  221. Krzysiek Kamiński napisał(a):

    Czyżby China Town? :D Metka dużo pomogła.
    A tablet? Skoro jest wodoodporny, to przyda się do czytania ebook’ów czy „surfowania” w internecie podczas kąpieli ;)

  222. Grzegorz Sz. napisał(a):

    Chinatown w Soho :D

    Lubię robić zdjęcia a tablet firmy Sony z pewnością będzie idealny do rozwijania tej pasji :D
    Nie, może jednak nie… Lubię robić zdjęcia, jednak tym razem rozdawany jest tablet a nie aparat, w tym momencie budzi się we mnie gracz który chciałby móc pograć w gry na świeżym powietrzy na słoneczku, a taki tablet byłby do tego idealny :) W końcu lepiej spędzać czas na świeżym powietrzu niż w domu przed komputerem ;)

  223. Chodzi o bramę w Chinatown. Tablet przydałby mi się ponieważ do dziś opłakuję mojego Galaxy Taba, który wpadł mi do jeziora gdy wypłynąłem na jego środek by znaleźć zasięg. Niestety nie stać mnie na nowego…

  224. Kacper Cybuch napisał(a):

    Brama Chinatown w Londynie.

    Tablet/uzasadnienie: mam codziennie „Orange Travel” do pracy – 1.5h w jedną stronę – przydałby się do czytania/oglądania/surfowania w tym czasie.

  225. GI Joe napisał(a):

    China Town między Oxford Circus, a Leciester Square.

    Zdecydowanie ten tablet by mi się przydał…
    Sprawa jest taka:
    Często się gubię, w mieście które nawet dobrze znam,
    potrzebuje zawsze chwili oderwania się od rzeczywistości,
    żeby przypomnieć sobie gdzie jestem. A że telefon ma do ‚kitu’
    to w międzyczasie, zamiast rozryczeć się na środku ulicy
    miałabym cikawe zajęcie, buszując na tym sprzecię po sieci,
    czytając jakiegoś e-booka, albo grając w gry.
    Kiedy oderwą się od tableta i „świeżym okiem’ spojrzę na ulicę
    będe wiedziała gdzie jestem.

    Pomożesz mi z problemem i wszyscy będą zadowoleni :D

  226. paulina napisał(a):

    Prawidłowa odpowiedź to słynna brama do Chinatown (taka słynna, że aż do niej nie dotarłam podczas mojej ostatniej podróżny do UK… ;]).

    A tablet powinien trafić do mnie, bo zrobię z niego naprawdę dobry użytek! Studiuję amerykanistykę, co wiąże z obowiązkiem czytania wielu tekstów kulturoznawczych, politologicznych i innych podobnych, które nasi wykładowcy najchętniej przesyłają w formie zeskanowanych fragmentów książek w pdfach. Co więcej jako aspirująca amerykanistka mam w zwyczaju przeglądać internetowe wydania największych dzienników w USA. Zwykle robię to na komputerze, ale czasami nie mam go ze sobą (np. podczas przerwy w zajęciach), Tablet ułatwiłby mi sprawę – lekki, niewielki,ale wystarczająco duży, żeby móc na nim czytać. I wcale nie jestem nudziarą, która tylko poświęca się studiowaniu. Ja po prostu uwielbiam amerykanistykę :-)

    Bawcie się dobrze na wyprawie!

  227. Aysun napisał(a):

    Odpowiedz: Oczywiście miejsce z zagadki to Chinatown, Soho, Londyn:)

    a po co mi tablet? na właśnie po co :D

    A tak całkiem serio też jestem studentką, ale tam się chyba tablet nie przyda, tylko łeb na karku, więc tablet przydałby się mi raczej dla własnych przyjemności, ale też użyteczności, kiedy pociąg ucieknie, warto szybko dowiedzieć się z internetu o któej następny by udac się na kawkę :)

    Udanego pobytu!

  228. Joanna Sudak napisał(a):

    Odp: Brama Chinatown w Soho. A czemu ja powinnam go wygrać? Może dlatego, że to nie ja byłam Ewą, mam anioła głos, zawsze z Tobą chciałabym być (na tablecie to możliwe, nie?) i moje uzasadnienie jest całkiem z du.. bo mi dziecię spać od 2 miesięcy czyli odkąd żyje nie daje i taka ze mnie zombie matka polka z poronioną psychiką ;)

  229. Lucek napisał(a):

    No dobra, wszyscy już wiedzą, że chodzi o bramę Chinatown w Soho. A tablet chciałbym dostać żeby dać go żonie w prezencie na rocznicę ślubu ;)

  230. Konrabana napisał(a):

    Cing Ciong
    stary tablet wsiąkł,
    nowy by się przydał
    to brama Chinatown w Soho chyba
    a jak potrójna brama
    to świątynia słońca w ojczyźnie Chana
    poezja :)

  231. Dagmara Diorianna napisał(a):

    Rozwiazaniem zagadki jest brama CHINATOWN w SOHO w London City ;-) a TABLET SONY XPERIA Z liczy 17 liter a jesli 1+7 to wyjdzie magiczna 8 (szczesliwa liczba Ch.DIORA )tak jak moj post jest 242 czyli 2+4+2 czyli znow 8, ósemka to takze znak nieskonczonosci ,po prostu tablet ten da mi nieskonczenie wiele sposobow w uzywaniu go;-)

  232. ania napisał(a):

    Brama China Town w Socho! tak późno się obudziłam, że w sumie jestem na szarym końcu. Mimo wszystko tablet powinien trafić do mnie, bo już jest 23:55 a ja siedze w ksiązkach! i pękam z zazdrości, że możecie być teraz tam gdzie jesteście :)

  233. Tobiasz Kalak napisał(a):

    Między cyrkiem a czerwonym dywanem? I jeszcze to „cing ciong” – nic innego jak sławetne bramy w Chinatown.

    Jako czytelnik bloga miło by mi było mieć Twój autograf więc myślę, że tablet by się do tego nadał, w miarę możliwości ;)

  234. Michał Wierzbicki napisał(a):

    Prawidłową odpowiedzą jest brama Chinatown w Soho.
    A dlaczego ja powinienem dostać tableta?
    Bo uważam, że każdy powienien w swoim życiu chociaż raz wygrać coś cennego, żeby poczuć uczucie które towarzyszy czemuś takiemu i zatrzymać je u siebie w serduchu na długo, bardzo długo :)

  235. Brama Chinatown w Soho, naturalnie. ;)

    Witaj, Segritto. Spójrz na pozostałe komentarze. A teraz na mój komentarz. Jeszcze raz na pozostałe komentarze. Jeszcze raz na mój. Szkoda, że nie są nim. Ale gdyby miały taki urok jak mój, to może wygrałyby tablet Sony. Popatrz teraz na mnie, właściciela komentarza. Zobacz gdzie jesteś. Jesteś w Londynie, przy bramie Chinatown. Trzymam w ręku tablet Sony. Tabletem Sony robimy sobie zdjęcie. Wysyłamy na Facebooka. Ludzie nas kochają. Sprawdzamy pogodę. Tabletem Sony. Będzie padać. Stajemy na środku ulicy. Tańczymy w deszczu. Wszystko jest możliwe, gdy trzymam w ręku tablet Sony. Siedzę na tablecie.
    ;)

  236. Łukasz napisał(a):

    Myślę że to brama Chinatown, ta obok Oxford Circus, Tablet dla mnie ? Mogę pływać i tabletu ,,At the same time” ;p

  237. Jacek Kwiatkowski napisał(a):

    Potwierdzę po raz kolejny, a co tam kto nie próbuje nie ma:
    China Town dzielnica Soho, między Leicester Square a Piccadilly Circus.

    Jestem u was od niedawna i nie chcę się wyprowadzać, stąd potrzeba szybkiego kontaktu nawet z kobietą na krańcu świata :D
    PS Poczyniłem już pewne przygotowania;p

  238. Ania napisał(a):

    Odpowiedź: bramy w londyńskim Chinatown.

    Dlaczego tablet ma trafić do mnie?

    Bo w zestawie z cudnym czerwonym futerałem, który wypatrzyłam na stronie Sony, będzie świetnie pasować do koloru moich pazurków i kiedy dorwę go już w swoje łapki, zaopatrzona również w ogromniasty kubek kawy z cynamonem, ruszę w teren, by szukać dalszych inspiracji do klującej się w mojej głowie powieści, która różne kryminalno-podróżnicze afery pomieści:)

  239. brama China Town,Soho.

    Dlaczego? Choćby dlatego, że ładnie będzie przyciskał papier na moim biurku :) No przecież wiadomo, że będę robić cool rzeczy, pisać więcej, robić zdjęcia (więcej) i grać w angry birds (da się więcej?)!

  240. Karol Głażewski napisał(a):

    Brama do Chinatown w Soho tak wiem odkrywcze po tylu godzinach -.- Gdybym miał tablet wiedziałbym o tym szybciej, a tak bez dostępu do sieci sama widzisz jak jest. Trudne jest życie tylko z komputerem stacjonarnym.

    Tak po za tym to fajnie że coraz lepsze kampanie pojawiają się w polskiej blogosferze i vlogosferze :)

  241. Aleksandra Chola Chwedczuk napisał(a):

    Brama do China Town w Londynie! A czemu akurat mi przyda się tablet Sony? No choćby po to żeby móc być na bieżąco z Waszymi kolejnymi relacjami! Poczytać można by było w autobusie/pociągu/samolocie – jak znalazł na wakacje (moje laptopo zdecydowanie się ze swoimi gabarytami nie nadaje). A tak naprawdę to byłby idealny na nagrodę dla mnie! Za pomyślnie zdaną krwawą sesję na polibudzie (za 2 tygodnie koniec!!!) albo jako nagroda pocieszenia… zdecydowanie jest to prezent na każdą okazję;)

  242. Wiola napisał(a):

    Bramy w China Town, pomiedzy Piccadilly Circus a Leicester Square.

    Chciałabym wygrać tablet ze względu na zbliżającą się do mnie podróż. Lecę do Irlandii i komputer w takim momencie jest mało praktyczny, a tablet?! W sam raz! Będę mogła się komunikować ze znajomymi, a co najważniejsze z rodzinką, która już zaczyna się martwić. Dodatkowo – będę mogła w każdym momencie uwiecznić piękno tego kraju :)
    Pozdrawiam.

  243. Advicee napisał(a):

    Brama do londyńskiego Chinatown :)

    Tablet Sony Xperia Z by mi wiernie towarzyszył przy moich wakacyjnych muzycznych zmaganiach i komponowaniu utworów, a pomoc w pracy twórczej to świetny powód by trafił w moje ręce :)

  244. Mateusz napisał(a):

    Jak już większość powiedziała to brama w Chinatown w Soho. A dlaczego
    to ja powinienem dostać tablet?

    Studiuję administrację a co za tym
    strasznie za przyjaźniły się ze mną setki kilogramów oraz tysiące stron
    aktów prawnych, niestety przyjaźń ta jednostronna, dlatego wolałbym to
    wszystko wrzucić sobie w kilku gramowy tablet i mieć zawsze wszystko pod
    ręką. Zdrowie plecy i lepsze oceny gwarantowane!

  245. pidzamowa napisał(a):

    brama Chinatown w Soho, a na tablecie grałabym w te wszystkie super dotykowe gry (zamiast uczyć się do sesji), bo na telefonie to mogę jedynie w węża pograć ;)

  246. Gonia napisał(a):

    Odpowiedzią jest oczywiście brama Chinatown w Soho!

    A dlaczego ja?

    Powiem dziś tak szczerze,
    Aż mnie zazdrość w środku bierze,
    Że w konkursie nie ja sama,
    Mam ochotę być wygrana.
    Liczę zatem na przychylność,
    I swą twórczą nieomylność,
    Wszak o ściemach nie ma mowy,
    Wszyscy walczą, bo to Sony!
    Więc mój przekaz jest dość krótki,
    Dokręcając wszystkie śrubki
    Czekam w stresie na wyniki,
    W których pokrzyżuję wszystkim szyki!
    I to ja dziś zgarnę Tablet,
    Czy mogę już odłożyć bojową szablę?
    Wszak rywalizacja jest zacięta,
    Ach, czuję jak depczą mi po piętach.
    Tablet Sony dla mnie? Spoko!
    Razem? Nawet do Maroko!

  247. Ann . napisał(a):

    Odpowiedź: Chinantown, Soho

    Choć w pierwszym momencie skojarzyło mi się z warszawskim osiedlem Za Żelazną Bramą na którym to kawałek czasu mieszkałam :D. Tablet bym z przyjemnością przygarnęła, bo moja siostra cioteczna – tegoroczna „komunistka” podśmiewa się ze mnie że nie nadążam za technologią. Sama śmiga z tabletem i telefonem na wypasie. Chyba należałoby małej utrzeć nosa …

  248. Dominika napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho.

    Dlaczego ja? Właśnie zostawił mnie facet, którego ja za wszelką cenę ja nie chciałam skrzywdzić, więc skrzywdziłam sama siebie.

    A jeśli to mi podarujesz tablet zrobisz dwa dobre uczynki: pocieszysz mnie i sprawisz, że będę mieć nieograniczony dostęp do zdjęć Alexandra Skarsgarda, które pocieszą mnie jeszcze bardziej :)) Ratuj!

  249. Ryba napisał(a):

    Więc tak:

    Wszyscy mówią że chodzi o Chinatown w Londynie. Chinatown jest „otoczone” trzema bramami (1985 i 1986). Są one tutaj:
    http://goo.gl/maps/HAVyG
    http://goo.gl/maps/JtVO5
    http://goo.gl/maps/69MQR

    Cyrk bez clowna to prawdopodobnie stacja metra: Piccadilly Circus, a Czerwony Dywan to może być: Red Carpet Events. Co ciekawe pomiędzy tymi dwoma obiektami znajduje się ORANGE St.!! :) Może ma to jakiś związek, aczkolwiek nie wiem jak się ma do chinatown. Metka może oznaczać jakiś sklep z ciuchami (w Twojej tematyce :)). Szukałem rozwiązań rodem z Kodu Leonadra Da Vinci i chyba odkryłem!

    Jeśli połączymy centrum Chinatown, Piccadilly Circus, i Red Carpet Events otrzymamy trójkąt. Gdy poprowadzimy środkowe to dokładnie na ich przecięciu znajdzie się…
    http://s1.pokazywarka.pl/bigImages/2073303/7520071.jpg

    Leicester Square!!! Tam musi być odpowiedź! :)

    Co do tabletu… gdybym go miał to bym mógł czytać więcej Browna i dochodzić do podobnych rozwiązań :D

    Pozdrawiam,

    Ryba

  250. Jolanta Mika napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho.

    A dlaczego ja powinnam wygrać?

    Ponieważ kobiecie przed pięćdziesiątką też się coś od życia należy ! :)

  251. Pandolina napisał(a):

    Teraz moja kolej :)

    China Town dzielnica Soho, między Leicester Square a Piccadilly Circus

    Tak jak prosisz, jedno zdanie uzasadniające, ale UPRZEDZAM! Podczas lektury wzruszysz się i przydadzą Ci się chusteczki….

    Studentka kulturoznawstwa pilnie potrzebuje, wręcz PRAGNIE nowości technologicznej, która będzie oderwaniem od książek filozoficznych, socjologicznych i…. podręczników ,,Jak znaleźć pracę” :(

  252. Hanna Ogon napisał(a):

    Brama do China Town w Londynie.

    Dlaczego ja? Bo moja lista argumentów jest długa jak alfabet…

    A – A dlaczego nie?

    B – bo Bloguję

    C – bo jestem Ciekawa świata i zawsze muszę być na bieżąco

    D – bo lubię nowoczesny Design

    E – bo zabiorę go na wojaże w Egzotyczne miejsca!

    F – bo chcę robić Fantastyczne zdjęcia

    G – bo lubię Gromadzić wszystko w jednym miejscu :)

    H – bo chę wylegiwać się na Hamaku i mieć kontakt ze światem!

    I – bo Irracjonalne pomysły to moje drugie ja!

    J – bo Jesień tuż tuż i będzie czas na kakao i dobry film!

    K – bo Kocham innowacyjne i ułatwiające życie pomysły!!!
    L – bo Laptop odmawia posłuszeństwa…

    M – bo będąc na Maderze, chce udostepniać zdjęcia na facebooku!

    N – bo na Nartach w Alpach sprawdzę warunki pogodowe!

    O – bo lubię Oryginalne gadżety i jestem w Orange :D

    P – bo kontakt z Przyjaciółmi podnosi na duchu :)

    R – bo z Rodziną chcę rozmawiać w każdym miejscu na ziemi!

    S – bo lubię dobry Smak i Styl

    T – bo Tablet daje wiele nowych możliwości!

    U – bo można Utrzymywać kontakt z najbliższymi w każdym miejscu na świecie!!!

    W – bo Wolę mieć wszystko pod ręką :)

    Y – bo Yestem studentką…

    Z – bo to Sony Xperia Z

  253. Aleksander Dębowski napisał(a):

    Odpowiedź to brama Chinatown w Soho.

    Niedawno zostałem Królem Gimbazy. Na potwierdzenie mam zdjęcie z koronacji http://instagram.com/p/ZaMZLLOyM2/ . Moi poddani, kreatywni gimbownicy wykonali dla mnie koronę ze związanych ze sobą chusteczek nawilżanych. Tyle tytułem wstępu. Co do tabletu to bez wątpienia ułatwił by mi zarządzanie wszystkimi Gimbazjami na terenie Polski. Jako władca mam dużo obowiązków. Więcej niż mógłbym mieć ponieważ od 10 lat chodzę do szkoły muzycznej(gram na skrzypcach) i podjąłem się także panowania nad szkołami muzycznymi. Muszę planować moim gimbusom koncerty, kupować instrumenty, promować ich na YouTubie, zatrudniać najlepszych nauczycieli. Nie jest to łatwe a jak wiadomo praca w internecie sprawia, że wszystko można zrobić szybciej. Mógłbym np. wyjechać z mego rodzinnego Gdańska na kontrolę warszawskich gimnazjów a przy okazji, podczas podróży załatwić wszystkie moje sprawy na tablecie. W wolnych chwilach mógłbym także oglądać jakieś fajne dziunie w internetach http://instagram.com/p/Xm8st8uyEU/ lub jeździć na nowym rowerze, który kupiłbym za pomocą tabletu na allegro. Po wyprawie rowerowej http://instagram.com/p/ZI0TY5OyBI/ mógłbym wrócić do domu i ćwiczyć na skrzypcach używając do wyświetlania nut tabletu. Potem czytałbym na tablecie książki fantasy i spożywał hipsterskie napoje http://instagram.com/p/YUpGvVuyK_/ . Na razie moją największa wygrana to 0,5l Pepsi http://instagram.com/p/aTIGJouyM4/ więc nie jest rurzowo. Dlatego naprawdę bym się ucieszył gdyby tablet Sony trafił właśnie do mnie.

    Z Borzej Łaski wybrany przez wolny lud gimbusów
    Król Gimbus I Komentator

    P.S. Skoro Joffrey ma taką fajną kuszę to czemu ja nie miałbym mieć tabletu? Chociaż to może nie koniecznie jest dobry argument bo pan Baratheon(a raczej Lannister) nie skończył dobrze.

  254. Karolina Łabędzka napisał(a):

    China Town w Londynie. Tablet sony xperia z? – każdy powód jest wystarczający, żeby go chcieć!

  255. Tomasz Studziński napisał(a):

    Oczywiście są to bramy w China Town, pomiedzy Piccadilly Circus (cyrk bez clowna) a Leicester Square (czerwoy dywan).

    Dlaczego ja? Wybieram się za dwa tygodnie na wycieczke na Bałkany i przydał by mi się taki mały sprzęt z internetem żeby mieć jakikolwiek kontakt ze światem.
    A poza tym , przyszedłem tu jako czytelnik Kominka ;).

    Pozdrawiam
    Tomek

  256. Cecylia Owczarek napisał(a):

    Odpowiedz: Brama Chinatown w Soho

    Jest 5 nad ranem a ja nadal siedzę przy niewygodnym biurku szkicując
    swoje marzenia, a gdybym miała taki tablet to mogłabym z nim sypiać
    i planować poważne życiowe zmiany :)
    Pozdrawiam
    :)

  257. Radek Zima napisał(a):

    Odpowiedź : Brama Chinatown w Soho

    Dlaczego, to ja powinienem dostać tablet Xperia Z, ano dlatego, że wykorzystywać go będę do używania trybu komandora w Battlefield 4, by wesprzeć swój team. Deal With It :)

  258. Katie napisał(a):

    Czerwona brama w Soho – dlaczego ja mam dostać tablet? Może za cierpliwość do Orange, które cały czas pokazuje mi, że „dobrze” lokuje moją grubą kasę z abonamentu ;)

  259. Sandra napisał(a):

    China Town. Dlaczego ja ? Ponieważ to przenośne małe cudo pozwoli mi być szczęśliwą robiąc milion zdjęć, wstawiając na instagrama, będę mogła kontaktować się z siostrą i chłopakiem gdziekolwiek będę, będę mogła zawładnąć internetem tak jak Ty to zrobiłaś.

  260. Weronika Stopczyńska napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho :)

    Dlaczego to mi przyda się tablet? Ponieważ pracuję w lumpexie, robię zestawienia w zeszycie, liczę ubrania w zeszycie; te „lumpy” zasługują na nową technologię, nie tylko dlatego, że zwiedzają wiele miast europejskich.

    Pozdrawiam ;)

  261. mateusz napisał(a):

    ODPOWIEDŹ to brama Chinatown w Soho

    Tablecik Sony świetna rzecz więc i mi przyda się, wiele
    rzeczy na nim zrobię : poczytam ,posurfuję , pooglądam zdjęcia filmy, takie
    hi-end’owe urządzenie zwiększy
    możliwości nauki gdyż jestem uczniem a
    przede wszystkim zwiększę swoją mobilność ,która dziś jest tak ważna .

  262. Ogryzek napisał(a):

    China Town Gates, czerwony dywan leicester square, a cyrk – to picadilly circus. Jeśli musicie dojść bliżej macie z stacji Leicester Square. Zdjęcie bramy: http://images.world66.com/ch/in/a_/china_town_gate_galleryfull.

    Jeśli starczy wam czasu polecam podlądyńskie Falconries (amatorskie szkolenie z sokołami łownymi).

    Żeby zamówić pizzę, pod stację gdzie zatrzyma się pociąg na festiwal w Jarocinie, by zrobić zdjęcie Rafałowi, kiedy parodiuje Dodę, by podczas wizyty w Zoo zorganizować spontanicznego flashmoba, żeby życie nabrało intensywniejszych barw.

  263. Agniecha napisał(a):

    Brama Chinatown w Londyńskim Soho ! :)

    Chciałam kupić sobie tablet
    Lecz co nagle to po diable,
    Pieniądze uzbierane w tym celu na mandat przeznaczyć musiałam,
    Straciłam całą nadzieję jaką posiadałam dopóki tego konkursu w necie nie
    wygrzebałam,
    Może zły los się odwróci i nowiutkiego soniaka w me ręce wrzuci?

    Z dala od domu spędzam każdy dzień,
    W miejskiej dżungli tablet przydałby się.
    Poczytać chciałabym na nim ebooka w autobusie,

    By brakiem miejsca w torebce stresować się nie musieć,

    W przerwie wykładów pograć w jakąś grę,
    Od czasu do czasu filmik też obejrzy się,
    Słuchać muzyki,instalować aplikacje,
    Ze znajomymi móc rozmawiać na Skype na wakacje,
    Przeglądać internet i ulubione blogi godzinami,
    Nie oddałabym go za nic!
    Jeśli macie jakieś wątpliwości to wyobraźcie sobie wulkan mojej
    radości,
    Każdy tutaj chce wygrać,
    Wygrać chce i ja,
    By choć na jakiś czas bardziej kolorowy stał się mój świat.
    Może to banalne lecz miło dostać coś za darmo,coś
    wymarzonego,
    niepowtarzalnego
    i niespodziewanego.
    W konkursach wielu sił próbowałam,
    Na próżno,tabletu nie wygrałam.
    Lecz teraz to się zmieni
    bo w horoskopie Ryb mam mieć szczęście do niedzieli :)))

  264. Kamila Dusik-Siuta napisał(a):

    Odpowiedź brzmi: Czajnatałn w Londynie,Soho! Why me? Moja teściowa ma już nawet tableta i se serfuje,lajkuje,pstrykuje, a ja nie… im jealous ;)

  265. Karolina napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho. A Tablet przydałby mi się do bieżącego uwieczniania chwil z mojego życia i dzielenia się nimi ze znajomymi! :) no i ‚of course’ strzelania ‚sweet’ foci – samojebek haha :D

  266. Filip9845 napisał(a):

    Poprawną odpowiedzią jest brama Chinatown w Soho.Dlaczego ja miałbym wygrać ? Ponieważ tablet mi jest potrzebny dla mnie jak i dla mojej siostry jest on przenośny więc nadaję się do wyjścia gdzieś za dom.A dla mojej siostry dlatego że w sklepie z tabletami spodobały jej się tablety głównie chodziło o gry :D Wygrywając uszczęśliwiłbym mnie jak i siostrę.

  267. Sebastian Żurawski napisał(a):

    Poprawna odpowiedź to brama Chinatown w Soho. A tablet… jest dobrym rozwiązaniem do robienia vlogów (tak mi się wydaje), gdyż chciałbiem takie właśnie prowadzić, ale nie mam do tego sprzętu.

  268. mikelow napisał(a):

    Tak jak wspominali poprzednicy, brama Chinatown w londyńskiej dzielnicy.

    A dlaczego tablet?
    Mój aktualny telefon wyszedł niedawno z mody (dobrych kilkanaście lat temu) i przydałoby się coś nowszego… Nie żeby tablet ;) Tablet można sprzedać i kupić kilka nokii 3310 :)

  269. Paweł Bojarski napisał(a):

    Poprawna odpowiedź na zadanie to Brama Chinatown w Soho. Serce i Rozum mówi mi że tablet Sony Xperia Z prześliczna Sergitta wręczy mi dziś – wszystkim uczestnikom wyprawy zdrowia i czaderskiej wyprawy pozostaje życzyć mi.

  270. Mariusz Pabjańczyk napisał(a):

    Odpowiedź to Brama Chinatown w Soho a tablet przydałby się mojej 8- letniej córce w podróżach po europie że by się jej nie nudziło w samochodzie.

    Pozdrawiam

  271. Patryk napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho. A dlaczego ja chciałbym tablet? Ponieważ jest wodoodporny a na angielską pogodę w naszym kraju nie ma nic lepszego :D No i mógłbym z nim pływać po podwórku XD

  272. daria w napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho; Tablet mi się przyda bo to świetna gadżecina – w trakcie pracy i releksu tablet Sony Xperia Z doda mym działaniom blasku :)

  273. Paweł Bojarski napisał(a):

    ps. dlaczego ja powinienem dostać tablet. Tak więc: Życie ludzkie to największa wartość naszego życia – jako pielęgniarz pracujący w Pogotowiu Ratunkowym zobowiązany jestem do tego by zawsze pomagać pacjentom – zarazem muszę znać działanie leków,ich interakcje, znać mnóstwo kodów (rozpoznań); czeto również w swojej pracy korzystam z nawigacji – tablet ten sprawił by że moja torba medyczna była bo o wiele lżejsza – tablet zastąpił by mi wiele książek i urządzeń. Sergitta wszystko w Twoich rękach.

  274. blondfairy napisał(a):

    Poprawną odpowiedzią jest brama do londyńskiego Chinatown :)
    A dlaczego mnie tablet przyda się najbardziej? To proste – bo studia, bo młodość, bo podróże, bo wakacje, bo ciągle coś się dzieje, a jak się nie dzieje, to ja to zadziewam i szkoda marnować tę całą energię na noszenie ciężkiego laptopa, a w najważniejszych chwilach zawsze warto mieć pod ręką którąś ze zdobyczy współczesnej techniki, żeby uwiecznić na fotografii cuda tego świata lub skontaktować się z Najważniejszymi :)

  275. sylwia napisał(a):

    Wydaje mi się, że chodzi o bramę w Chinatown w Londynie. A dlaczego powinnam wygrać tablecik? Bo bardzo poprawiłby mi humor w tą paskudną pogodę ;)

  276. Karina napisał(a):

    Jest to oczywiście brama Chinatown.

    A dlaczego to ja powinnam wygrać ten tablet? Odpowiedź jest prosta :) chciałabym zobaczyć najpiękniejszy i najszczerszy uśmiech najszczęśliwszego dziecka na świecie (4- letniej córki mojego brata – a mojej córki chrzestnej), której oczywiście ten tablet chciałabym podarować :) Jej marzeniem jest wyjazd do Disneylandu i własny tablet, na co zbiera pieniądze do skarbonki :) Gdyby dostała ode mnie tenb tablet, to pewnie przyspieszyłby się jej wyjazd do Disneylandu :)

  277. mccrash napisał(a):

    To że chodzi o Chinatown w Soho już wiedzą chyba wszyscy…

    Dlaczego ja? By móc częściej wpadać na Twój blog… i Rocka dzięki któremu do Ciebie trafiłem.
    Oczywiście jest jest wiele innych powodów – kiedy masz chwilę żebym mógł je przedstawić ;)

    Życzę udanej zabawy/podróży!

  278. Pawel Bys napisał(a):

    Witaj Segritta. Mam nadizeje ze brama Chinatown w Soho. Ci sie podobala. Jezeli sie nie myle to Orange zaplanowal Wasza wycieczke wg. mojego planu na tegoroczne wakacje wiec zycze milej zabawy jeszcze w Lizbonie, Atenach, Berlinie, Paryzu i Rzymie. Chcial bym ja zrelacjonowac na poziomie profesjonalnego blogera ale smartfona nie mam (utonal) a stacjonarny komputer nie miesci mi sie w plecaku (probowalem) wiec poprosze o tablet Sonego by moc tez na bierzaco relacjonowac moje wojaze :)

  279. dominik napisał(a):

    Jest to brama Chinatown w Soho.

    Dlaczego tablet powinien trafić do mnie?? Ponieważ jestem w takim wieku w którym chce przebywać z rówieśnikami.Utrudniają mi to liczne wyjazdy za miasto. Z tym tabletem mógł bym być z nimi w stałym kontakcie. :) Pozdrawiam

  280. Wyrywacz napisał(a):

    Witaj, Chodzi o bramę Chinatown w Soho.

    Uzasadnienie dla tabletu? Zepsuł mi się komputer i mam problem z firmą sprzedającą w sprawie odzyskania pieniędzy w ramach gwarancji. Jakiś słaby aktualnie pożyczyłem od taty, więc tablet dałbym mojej żonie, która jest w ciąży… Od zawsze Jej się marzył własny tablet. :) Natomiast z uwagi na „dziecko w drodze” są ważniejsze priorytety :)

  281. Martyna Kusa napisał(a):

    Poprawna odpowiedź to: Brama Chinatown w Soho ;) Tablet Sony podarowałabym tacie mojego chłopaka, który leży w szpitalu i nie ma tam z kim grać w pokera – dzięki tabletowi mógłby pograć z kimś w Internecie i się rozerwać ;)

  282. Reath napisał(a):

    Odpowiedź: Londyn brama Chinatown w Soho.
    Na górze róże,
    na dole tablet,
    wiersze są trudne,
    więc chce tablet.

  283. Wojtek napisał(a):

    No, tak jak wszyscy powiedzieli to China Town w Soho, mam nadzieje, że się nie mylą.

    Po co mi tablet Sony Xperia Z ?

    – żeby się pochwalić przed znajomymi na Facebooku

    – żeby czytać blog Segritty i dowiedzieć się o czym marzą kobiety

    – żeby czytać blog Kominka i dowiedzieć się jak nie postępować z kobietami

    – żeby czytać blog Elizy i dowiedzieć się dlaczego moja żona wydaje tyle na ubrania

    – żeby oglądać vlog Krzysia i przypominać sobie, że nie jestem taki głupi

    – żeby oglądać vlog Rocka, bo nie mam czasu na granie

    – żeby oglądać programy Martyny na TVN Player, tzn żona będzie oglądać

  284. Madzia napisał(a):

    Sergritta zagadkę nam zadała
    i odpowiedź poznać chciała.
    Tablet Sony do wygrania
    byłby marzeniem do zrealizowania.
    Więc odpowiedź szybko napiszę
    i zagadkę tę odgadnę
    to wiadome wszystkim jest że
    to londyńska Brama China Town w Soho jest.

  285. natalia napisał(a):

    z tego co pamiętam chodzi o bramę Chinetown w Soho ;) hmmm dlaczego to ja powinnać wygrać tableta Sony Xperia Z? Bardzo czesto podróżuję, i przeważnie wtedy nie mam kontaktu z ludźmi, bo laptop jest za duży na moje wojaże. Gdybym wygrała tableta mogłabym go wszędzie ze sobą zabierać bo nie zajmuje tyle miejsca co laptop ! :) Mało tego od razu mogłabym focić i wysyłać zdjęcia moim znajomym więc kontakt byłby na okragło ! :)

  286. Patryk R. napisał(a):

    Chodzi o bramę Chinatown w Soho w Londynie :)
    Bardzo bym chciał tego tableta gdyż mam netbooka a ten netbook strasznie się zacina np przy oglądaniu na YT , by było świetnie gdy bym wygrał i mógł bym go zabrać do Chorwacji bo za 1,5 tygodnia jadę do Chorwacji .

  287. Anka napisał(a):

    Odpowiedź: brama Chinatown w londyńskim Soho.

    A dlaczego powinnam dostać tableta? To proste… bo jestem fajna ;)

  288. Patrycja Kowalska napisał(a):

    Chodzi o Bramę Chinatown w Soho :)

    A tablet przyda mi się, ponieważ mój zasłużany laptop odmawia współpracy. W zasadzie mogłabym zaoszczędzić na nowy, w końcu zarabiam tę 1000zł+ i po opłaceniu czesnego mogę odłożyć jakieś 3 złote miesięcznie. Ale może lepiej wydać te pieniążki na wypad do Londynu?:) Aby Ci ułatwić, namalowałam siebie przed-czyli aktualnie, oraz po wygraniu tego cacka.

  289. Crudus napisał(a):

    Chodzi o bramę Chinatown między Piccadilly Circus i Leicester Square, macie się tam udać [Najlepiej nocą] i ująć te piękno które się tam znajduje; http://www.london-attractions….. Tablet xperia Z przydałaby się jako mobilne urządzenie dzięki któremu podczas burzy mógłbym monitorować jej przebieg, będąc nawet na dworze kryjąc się pod altaną, tablet jest wodoodporny a to czyni go idealnym do takiego zastosowania ;] Może udałoby się ująć jakiś piorun, lecz niestety nie jest to takie proste. Oczywiście tabletu używałbym również do mniej extremalnych czynności.

    Życzę Wam miłej podróży!

    1. Adam9034 napisał(a):

      Podziw dla Ciebie kolego! Ja jak jest burza to chowam się pod łóżkiem i modlę się żeby to przeszło, szczególnie po tych doniesieniach z Dolnego Śląska, a Ty latasz jeszcze po dworze podczas burzy! Jakbyś zaczął kręcić filmiki to byłoby to bardzo kreatywne i z pewnością znalazłbyś odpowiednią ilość widowni.

  290. Łukasz napisał(a):

    Rozwiązanie: Brama w Chinatown, Londyn

    Dlaczego ja? Jesteś mi winna przynajmniej tablet, za to że się nie odśmiechłaś, jak się do Ciebie serdecznie uśmiechnąłem w okolicy ul. św. Marcina jak byłaś w Poznaniu. Początkowo nie byłem pewien czy to Ty, ale wpis o Subwayu rozwiał moje wątpliwości ;)

  291. Shaysome napisał(a):

    Moja odpowiedź to : brama w Chinatown w Londynie. Znajduje się ona pomiędzy Piccadilly Circus (cyrk bez clowna) a Leicester Square (czerwoy dywan).
    Czemu akurat ja miałbym wygrać? Mam pecha do konkursów,a ostatnio ciężko mi idzie cokolwiek na uczelni. Jeżeli miałbym ten tablet miałbym pocieszenie :) Dodatkowo mógłbym wykorzystać owy tablet do czytania ukochanych książek oraz oglądania na bieżąco filmów Youtuberów, którzy pojechali na tą wspaniałą wyprawę (nawet nie wiecie jak im zazdroszczę ;) )
    P.S. Sprawiłoby mi to naprawdę dużą radochę. Pozdrawiam

  292. Paula napisał(a):

    brama China Town! Dlaczego poptrzebuje tablet? Bo piszę tak wolno ręcznie, że z wykładów zawsze brakuje mi połowy notatek a koledzy piszący na kompach nie chcą się niemi dzielić. Gdybym miała swój tablet, miałabym z czego się uczyć :)

  293. Michał napisał(a):

    Według mnie odpowiedzią na tą zagadkę jest brama Chinatown. A co do tabletu to jest mi potrzebny do wszelkiego rodzaju podróży, gdzie laptop jest za duży oraz możliwość spędzenia czasu w sposób radosny.

  294. Dagmara Baczewska napisał(a):

    Odpowiedzią jest brama Chinatown w Soho. Dlaczego to ja powinnam wygrać tablet, bo cing ciang ciong jeden mi kiedyś wsiąkł, a drugi byłby idealnie długi :)

  295. Hipijo napisał(a):

    Po wysłuchaniu podpowiedzi i przeanalizowaniu metki, zgadzam się z przedmówcami,szukacie bramy Chinatown, oczywiście w Londynie!:)

    A czemu chciałabym wygrać ten tablet?
    Mogłabym śledzić Wasze blogi bez potrzeby proszenia się któregoś ze współlokatorów o udostępnienie mi swojego urządzenia mobilnego, pewnie stworzylibyśmy niezły wycieczkowy dream-team, częściej „postowałabym” na moim blogu, no i studia, może wreszcie udałoby mi się zarezerwować sobie miejsce na zajeciach, które naprawdę mnie interesują podczas bitwy na usosie. :)

  296. Artur napisał(a):

    Z ręką na sercu zapewniam cię, ze chodzi o China Town w Soho (dzielnica w Londynie, znajdują się tam 3 bramy które trzeba uwiecznić :)

    Powinienem wygrać owy tablet ponieważ nie mam tabletu, a starzy indianie przepowiedzieli mi:

    „rurzowy” blog zada ci pytanie,
    odpowiedz poprawnie i zobacz co się stanie
    Twym kluczem będzie Londynu zakątek,
    Gwiazdy mówią: wygrasz, a nagroda dojdzie w piątek ;)

  297. Damantris napisał(a):

    Brama Chinatown – Soho, Londyn. Z odpowiedzią na pytanie konkursowe raczej nie jestem oryginalna.
    Natomiast co do powodu, dla którego przyda mi się tablet… No cóż, to dłuższa historia, którą postaram się opowiedzieć w dużym skrócie.
    Otóż z powodu rozmaitych zawirowań losowych zostałam prezesem pewnej spółki z branży budowlanej. W dodatku nie jestem nim tylko na papierze, a cały dzień siedzę na budowie (no, część dnia spędzam w biurze, ale biuro to taki przenośny barak i też jest na budowie, więc nie mijam się z prawdą).

    Budowa duża, bo sporego osiedla, a ja mam coraz więcej obowiązków i coraz więcej papierów muszę nosić ze sobą: projekty, dokumenty, mapy itp, itd, żeby móc się na to powołać. Do tego dochodzi organizer, co bym wiedziała, co i na kiedy mam zaplanowane, twarda podkładka i kartki do zapisywania notatek, aparat fotograficzny do dokumentowania usterek i innych takich, długopis (najlepiej dwa, w różnych kolorach) – no po prostu wszystko, wszystko. Wychodząc z biura objuczona jestem niesamowicie. A warto byłoby mieć jeszcze rękę wolną, co by kierownikom dłoń uścisnąć czy kask poprawić.
    I tak sobie wyobraziłam siebie z tym tabletem, w którym miałabym wszystkie potrzebne skany map, wydruków, wszelkie papiery, organizer, notatnik… No i dostęp do sieci, co by na bieżąco sprawdzać maile i wysyłać je z najnowszymi danymi.

    Zdecydowanie taki sprzęt ułatwiłby mi pracę.

  298. Gosinka napisał(a):

    Zagadką jest brama ChinaTown w Londynie! ( nie byłam ale dużo czytam i
    nie chodzi tu o komentarze niżej :)) Teraz tak: Potrzebuję tablet Sony
    bo:
    – będzie substytutem mojego słabego telefonu, z aparatem na poziomie żelazka

    bedę mogła komunikować się ze znajomymi przez Fb, skutkiem tego będą
    niższe rachunki za komórkę, a co za tym idzie miłość Mamy i Taty :)
    – Studiuję prawo, a bateria w moim laptopie nie wytrzymuje nawet jednego wykładu
    – jak dostanę tablet może zostanę blogerę ;)
    – zyska na tym także mój związek na odległość, jesli wiesz co mam na mysli..

  299. Patrick Rokicki napisał(a):

    Kto był w Londynie wie że chodzi o bramę w Chinatown :)
    Tablet Sony najbardziej przydalby mi się do nauki, poniewaz wybieram sie na studia do Warszawy, a wiadomo jak potrzebny jest teraz dostep do mobilnego internetu. Ale oporcz nauki przydałby mi sie rowniez to podrozowania ze znajomymi, z ktorymi czesto organizujemy wycieczki :)

  300. Bogusz Fuhrmann napisał(a):

    Bramka Chinatown London :) Tablet przyda się mi w codziennym życiu, co tu wiele pisać każdy zna jego zalety. Jeszcze nie miałem przyjemności być posiadaczem tabletu, a szkoda . Pozdrawiam ;)

  301. Piotr napisał(a):

    Chodzi o bramę do Chinatown w Soho. Tablet mam już ich tyle że nimi w piecu palę ale przyda mi się kolejny. Tak naprawdę chciałbym mieć swojego pierwszego tableta, aby odciąć się na chwile od rzeczywistości i rożnych problemów.

  302. Sabi napisał(a):

    Tablet dla mnie
    dla mnie on,
    bo kto inny ma go wygrać
    jak nie ja,
    ale cóż poradzić na to mam
    skoro marne szanse zawsze mam
    pecha totalnego wszędzie wokół
    lecz może tym razem da mi on spokój.
    Orange blogerów w świat wysłał
    jakby nie patrzeć dobra to rzecz
    każdy z nich coś zyskał
    uciec im kazał precz
    lecz do bramy Soho mieli dotrzeć
    o Chinatowown mieli otrzeć.
    Z racji takiej tablet dla mnie
    rymowac nie umiem
    wierszy pisać także
    jednak o tablecie co fotki by robił marzę od dawna
    marne grosze w portfelu zatem szans go zdobyć nie mam wielu.
    A tu jak na dłoni Sony do wygrania,
    więc walczę bo co mam do stracenia.
    Koniec tych bredni.
    Tablet po prostu chcę
    ułatwi życie i dlatego go pragnę!

  303. Atka napisał(a):

    Odpowiedź to brama Chinatown w Soho.

    A tablet powinien być mój, aby już nigdy więcej żaden smarkacz (pieszczotliwe określenie osobnika płci męskiej – czasami mam wątpliwości, ciężko stwierdzić po wyglądzie w przedziale wiekowym 12-14 lat)
    nie powiedział mi, że czasy vintage już dawno się skończyły gdy z torebki wyciągam mapę, by zorientować się gdzie dokładnie się znajduję.

  304. popołudniowa drzemka napisał(a):

    Jak na moje oko to Brama Chinatown w Soho. A tablet przydałby mi się, bo moja rodzicielka (lat 49) odkryła niedawno co to internet. No frajdę ma jak dziecko. Oderwać ją ciężko,a jak ją odganiam od komputera ze łzami mówi „ale dlaczego…?” Nie chce jej frajdy odbierać, ale jakoś tą sytuację trzeba rozwiązać, bo ja swoje potrzeby też mam! Pomocy….

  305. UKeyBuy . napisał(a):

    Brama do Chinatown w Londynie. Tablet bym sprzedał – kupił bym komórkę xperia Z :) Za pieniądze które by zostały (około 1000 zł) 10 % podarował bym w ramach wdzięczności schronisku dla zwierząt. Kolejne 10 % przeznaczył bym dla siebie aby te pieniądze zainwestować, a resztę pieniędzy dołożył bym do puli na podróż poślubną dla mojej mamy :) Która odbędzie się w wakacje :) W razie wybrania innej osoby, oczywiście z chęcią wezmę udział w konkursie na komórkę xperie z :) POZDRAWIAM I ŻYCZĘ SUPER PRZYGODY !!!!

  306. Paweł Kapica napisał(a):

    Chodzi o bramę Chinatown w Soho. A Tablet Sony z racji zbliżających się urodzin Mojej dziewczyny i moich byłby świetnym prezentem pomocnym dla Niej w nauce (nie musiała by tyle książek nosić), a ja wieczorami korzystał bym z rozrywek jakie ten Tablet oferuje. Pozdrawiam:)

  307. Patryk R. napisał(a):

    Chodzi o bramę Chinatown w Soho w Londynie :)
    Bardzo bym chciał tego tableta gdyż mam netbooka a ten netbook strasznie się zacina np przy oglądaniu na YT , by było świetnie gdy bym wygrał i mógł bym go zabrać do Chorwacji bo za 1,5 tygodnia jadę do Chorwacji .

  308. Justyna napisał(a):

    Brama w Chinatown w Soho :) A taki tablet byłby zbawieniem w podróży, przy długich rejsach samolotem, kiedy pasażerowie oglądają filmy z krótkiej listy, więc często ktoś przede mną lub za mną ogląda to samo, co ja i często akcja na jego monitorze wyprzedza tę na moim, a mnie szlag trafia, kiedy kątem oka u sąsiada wyłapię kluczową scenę i sama sobie spojleruję… :/ Taki tablet umożliwiłby mi oglądanie starannie wyselekcjonowanych przed podróżą filmów, dopasowanych do moich oczekiwań ;)

  309. Grzegorz napisał(a):

    Brama do londyńskiego China Town. Przyda mi się do poszpanowania i może w końcu wyrwę jakąś dziewczynę :P

  310. Dawid Gawałkiewicz napisał(a):

    Odpowiedź to Brama Chinatown w Londynie. Dlaczego ja?

    Cóż, może dlatego, że dzielę komputer z dwoma młodszymi siostrami, a więc jeszcze jedno urządzenie by się przydało by jakoś zafunkcjonować. A może dlatego, że mój komentarz nie jest najoryginalniejszy, ale z pewnością szczery :)

  311. Tomasz Zagórski napisał(a):

    Brama w China Town, (Piccadilly Circus / Leicester Square). A tablet chciałbym otrzymać, żeby w końcu przekonać się że jest o wiele lepszy od iPada. :)

  312. .

    .

    #### SEKS ####

    .

    .

    Czy teraz mam Twoją uwagę? ;) Chodzi o bramę Chinatown w londyńskim Soho, statystycznie rzecz biorąc ;)

    Po co tablet? Poza zwyczajnym konsumowaniem treści multimedialnych i grania w gry, do…

    …stworzenia Omnigeekowskiego Centrum Dowodzenia domem/mieszkaniem. Konsola Star Treka w zasięgu ręki. Podpięta elektryka domowa, smart tv, muza, kamery, czujniki. Wszystko sterowane głosem i gestem.

    Miss Segritta, BEAM ME UP!
    .
    .
    .

  313. Dawid napisał(a):

    Odpowiedz to brama Chinatown na Soho;)

    a wygrac Xperie Z chcialbym, poniewaz dzis w nocy snilo mi sie, ze wlasnie od Ciebie go wygralem w konkursie, ktory polegal na losowaniu numerkow ukrytych w…jajkach (tez nie mam pojecia jak takie cos mialoby powstac, ale swojego mozgu w trakcje snu nie kontroluje;)) i to byla pierwsza rzecz jak w zyciu wygralem i z ktorej sie bardzo cieszylem, wiec wyobraz sobie moj zawod jak juz sie obudzilem i okazalo sie ze to tak naprawde nie mialo miejsca… :P
    udanego dnia w Londynie – to swietne miasto wiec korzystajcie;)

  314. Flisu17 . napisał(a):

    Jest to oczywiście brama chinatown w soho. Tablecik przydałby mi się szczególnie, by szpanować przed sąsiadami :) a także by zabierać go w podróże, głownie po Europie

  315. missG napisał(a):

    brama Chinatown w Soho

    Przyjemnie jest dawać ale również brać, tym razem zgłaszam się na biorcę, miejsce w torebce nawet już gotowe: na coś pośredniego między telefonem i laptopem, coś lekkiego i przede wszystkim funkcjonalnego a w owe kryteria idealnie się wpasowuje ów Xperia a więc podsumowując: dlaczegóż by nie ja?

    pysznego dnia dla wszystkich ;)

  316. aojka napisał(a):

    Jak już zauważyło 300 osób przede mną: Bramy londyńskiego China Town.

    Tablet Xperia jest śliczny, jest tak cudownie elegancki, że wzbudza pożądanie i nienasycone pragnienie zagarnięcia go na własność, jedno spojrzenie na NIEGO wywołuje uczucie płomiennej namiętności i żarliwej żądzy posiadania… spraw, że będzie codziennym, ale jednocześnie jakże niecodziennym, akcesorium podczas niewakacyjnego podrurzowania…

  317. JOKER napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho, tak myślę :)
    Tablet przyda mi się do realizacji moich marzeń jakimi są podróże. Zawsze chciałem odwiedzić Hawaje , dzięki temu tabletowi mógłbym nawet w moim rodzinnym mieście którym jest Wrocław, odskoczyć od szarej rzeczywistości i chociaż na chwilę przenieść się na słoneczną wyspę Maui.

  318. kasiamanhattan napisał(a):

    Brama w Soho, Londyn. Tablet przyda mi się, kiedy będę siedzieć w kawiarni i czekać na spóźnialską przyjaciółkę :)

  319. Jadźka Maria Woźnik napisał(a):

    Rozwiązaniem zagadki jest brama Chinatown w Soho.
    Przyda mi się tablet Sony, by oglądać na nim farmazony, czytając blogi śmiechem masować mięśnie przepony, pojechać w wirtualną podróż do Arizony i by nie był mą niewspółczesnością i brakiem multimedialnej ogłady bezczeszczony, poproszę, by wujek mego brata żony, który jest zgłębiania tajników współczesnej Sonyerii miłośnikiem niestrudzonym, przybliżył mi tabletowe moce – a stanę się człowiekiem uszczęśliwionym!

  320. joasia napisał(a):

    brama w Londyńskim Chinatown

    a po co mi tablet? bo dużo podróżuję zarówno lokalnie autobusami w Warszawie (gdzie tablet jest idealny do czytania książek), samolotami – a boje się latać i tylko wciągający film lub serial jest w stanie odwrócić moją uwagę, a także dlatego, że bateria w moim telefonie nie trzyma dłużej niż 8h :/ i już nie raz zostałam sama, w obcym miejscu bez możliwości sprawdzenia trasy i ostatnio moja backupowa mapa Londynu wyglądała tak: https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/409581_3623957272119_2100629089_n.jpg ;)

  321. Bartłomiej Bojar napisał(a):

    Ja tutaj ameryki nie odkryje pisząc że jest to Brama Chinatown w Soho . A co do drugiej części , Dlaczego przydał by mi się Tablet Xperia Z ? Pewnie z kilku powodów , jestem strasznym gadzieciażem uwielbiam takie sprzęty , ale nie jestem nie stać mnie na takie cacka ( tak tak , student ). Xperie Z chciał bym też mieć ze względu na to że lubię być na bieżąco z YT , Blogami etc szczególnie będąc poza domem. Poza tym mam smartphona Sony i myślę że Tablet + Smartopone to świetna kombinacja :)

    No i jeszcze robił bym zdjęcia pod wodą xD

  322. kosodrzewina napisał(a):

    Moim zdaniem, chodzi o bramę w Chinatown w Londynie, i bardzo, bardzo chciałam wygrać ten tablet, ale… po przeczytaniu komentarza Davida o degradacji społecznej stwierdzam, że to on powinien wygrać:) Fajny jego pomysł jest! No, chyba że moja dobroduszność zostanie nagrodzona w postaci tegoż sprzętu firmy Sony:)

  323. Albert Gawłowicz napisał(a):

    Miejsce to Brama w londyńskim chinatown :D
    A tablet Xperia Z przydałby się do celów edukacyjnych, ponieważ uczę się w gimnazjum a przez chory kręgosłup jestem zmuszony leżeć w domu i nie mam ułatwionej nauki ;(

  324. Thomas napisał(a):

    Odpowiedzią jest brama w Chinatown, Soho, Londyn. Tablet Xperia Z przydałby mi się podczas podróży, w każdych warunkach mógłbym skontaktować się z bliskimi, a także do oglądania filmów czy zabawy oprogramowaniem.

  325. Michał Chojnacki napisał(a):

    Oczywiscie chodzi o brame Chinatown:D xperie chcialbym ponieważ dużo czasu przebywam na powietrzu a chcialbym być caly czas w kontakcie ze znajomymi np. na facebooku lub tweeterze a przegladanie tych portali na smartphonie jest dosc uciazliwe ze wzgledu na nieduzy ekran ;)

  326. Patryk napisał(a):

    Brama Chinatown w Londynie.

    Xperia Z przyda się do napisania książki ! Książki w której również będziecie WY.

  327. Grzegorz Uzarek napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho, Londyn

    Tablet przyda mi się na pewno, ponieważ piszę teraz z brata laptopa bo mój jest stary i zepsuty, nigdy tableta nie miałem w rękach i chciałbym poznać tą zabawkę :).

  328. pan.J napisał(a):

    chyba brama w londyńskim chinatown a tablet przydał by mi się do rozrywki ostatnio zepsuł mi się telefon i tablet tak razem

  329. Dawid Szmigielski napisał(a):

    Oczywiście Chinatown w Londynie. A tablet przydał by mi się do surfowania po internecie w czasie podróży oraz po to by umilił czas gdy czekam w kolejkach których wszędzie pełno :)

  330. GroWizja napisał(a):

    brama w Londyńskim Chinatown . A tablet Xperia Z chciałbym dostać poniewasz chciałbym go przetestować i wogóle zobaczyć na czym polega technologia zawarta w tablecie :)

  331. nalfi napisał(a):

    Chodzi o bramę Chinatown w Londynie. Tablet przydałby mi się na wyjazdy, do nauki, nie wspomnę o zastosowaniu też go podczas deszczu gdy będę chciał znaleźć drogę na peron lub do jakiegoś przytulnego miejsca np. Hotelu, gdyż główną jego zaletą jest wodoodporność, co sprawia, że jest idealny.

  332. Damian Małecki napisał(a):

    Londyn Brama Chinatown. Może moje uzasadnienie nie będzie fajne ale na pewno będzie prawdziwe. Jako student politechniki na wydziale Informatyki i Elektroniki taki tablet jest obiektem mojego pożądania po pierwsze przez zboczenie zawodowe :) ale po drugie i najważniejsze ułatwił by mi on studiowanie. A w wolnych chwilach z pewnością skorzystał bym z jego rozrywkowych aspektów i na przykład odwiedził twojego bloga:) Pozdrawiam

  333. Adrian Gromek napisał(a):

    Chodzi o bramę Chinatown w Londynie. Tablet powinien trafić właśnie do mnie, ponieważ tańczę towarzysko, przydatny byłby dla mnie podczas częstych wyjazdów tanecznych.

  334. Norbert Ledniowski napisał(a):

    Jest to oczywiście Brama Chinatown w Soho w Londynie :) Tablet Sony Xperia Z bardzo by mi się przydał, ponieważ prowadzę swój blog/fanpage, stronę sportową i z zamiłowania jestem grafikiem więc często wykonuję pracę dla znajomych lub innych blogerów, komentatorów e-sportowych także mając taki świetny tablet od takiej świetnej blogerki mógłbym dodawać wpisy,być w kontakcie ze znajomymi, oglądać filmiki, wykonywać prace graficzne, czytać Twojego bloga i w ogóle być ONLINE :)

  335. Mateusz Cap napisał(a):

    Jest to nic innego jak brama w Chinatown :) Tablet, bardzo by mi się przydał do uwieńczenia wyjazdu 650km do Gdańska z mojego miasta rodzinnego – oczywiście zdjęciami, trasą, planowaniem. Mam cichą nadzieję na aparat bo na tym najbardziej mi zależy, nie chce sprzedać go dla zysku jak pewnie dużo osób, po prostu chce go mieć dla mnie i moich przyjaciół na wycieczki, których jest mnóstwo :)

  336. Stańczyk2 napisał(a):

    BRAMA w CHINATOWN w Londynie ^^
    Dlaczego Ja ? bo jestem biednym studentem :( a tak poważnie… albo nie :) wsumie to fajna podstawa na zieloną herbate i jaki szpan :) jest nawet spore więc można zdzielić tym brata, użyć jako rakiety w tenisie lub kija bejsbolowego. Wsumie fajna zabawka która kręci też niezłe filmy akurat do robienia vblogów :) duzo podróżuje a taki tablet moze posłuzyć w drodze jako parasol (wiadomo wodoszczelność) deska serfingowa , poduszka czy jako coś innego. Obiecuje ze napewno dobrze go wykorzystam :)

    P.s Skoro masz 3 dni dzwonienia do wszystkich to podaj cie swój numer : 516856943 ;) no i życze dobrej zabawy w Londynie ^^

  337. Justyna napisał(a):

    brama Chinatown w Soho i to ja powinnam wygrać ten telefon bo obecnemu moje dziecko zrobiło kąpiel chcąc zobaczyć czy umie pływać.Telefon to mój kontakt ze światem więc nie pozostawiajcie mnie w odcięciu tylko sony dajcie a ja obiecuje będę go kochała i przed dzieciakami chowała.

  338. Dawid napisał(a):

    to brama w Londyńskim Chinatown, tablet Xperia Z przydałby mi się do tworzenia muzyki, pracy, oraz do wygrania zakładu że zdobędę tablet nie wydając ani złotówki do końca roku, i chyba najważniejsze, z tabletem nigdy się nie zgubię !

  339. Olga Klara Kościkiewicz napisał(a):

    To brama do Chinatown w Soho. Mi należy się tablet, bo przegapiłam godzinę konkursu (do 12) i powinnam zostać za to nagrodzona!

  340. Michał napisał(a):

    Miejsce to brama w Londyńskim Chinatown ,ale to już nie jest żadne odkrycie :) Ja „bawie się” w urban exploring. Mieszkam w takiej okolicy gdzie podziemnych tuneli jest masa i czekają tylko na to aby je odwiedzić :) Tablet ten ma dwie zalety dla których jest dla mnie o wiele więcej warty od czegokolwiek innego czym mógłbym dokumentować moje podróże. Pierwszą ważną zaletą jest wspomniana już wcześniej wodoodporność bo może najwiekszym wrogiem w tunelach jest… woda. Przy takim zajęciu wodoodporność to podstawa buty, plecaki, czy sprzęt muszą spełniać te wymagania. Kolejną zaletą jest to ,że jak większość tabletów jest płaski. Aparat jest o tyle gorszy ,że jest szeroki przez co chaczy podczas przeciskania się przez szczeliny czy czołgania się. Oświetlenia mamy na dość ,więc nie ma się o co martwić :-) Zapomniałem też o pyłoodporności co jak łatwo jest się domyślić w starych konstrukcjach jest bardzo dużym atutem szczególnie jak jestem gdzieś pod drogą i pyłek spada co chwilke ;]
    Zawsze chciałem móc dokumętować miejsca w które się wybieram bo nie wszystko da się opisać a i czasem pamięć zawodzi.
    Miłej wycieczki!

  341. V0ltu napisał(a):

    Nie mam 100% pewności, ale stawiam na bramę w Chinatown, między Piccadilly Circus, a Leicester Square. Własnego tabletu nie mam, a na porządny oczywiście mnie nie stać, a może i spotka mnie szczęście :)

  342. Błażej napisał(a):

    Chodzi o bramę Chinatown w Londynie. Jako że często podróźuje autobusami lub pociągami to tablet ten przydał by mi się do zaspokojenia nudy podczas takiej podróży. Nie musiał bym już brać osobną torbę na mojego laptopa ponieważ tablet ten jest takich rozmiarów że spokojnie zmieścił by mi się do mojego plecaka.

  343. Explore napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho. Tablecik przydałby się w podróże myślę ,że na pewno umiliłby czas .Przy okazji mógłbym patrzeć gdzie aktualnie się znajduję i jakie są ciekawe miejsca w pobliżu .Jestem wręcz przekonany ,że Sony Xperia Z by mi to umożliwił , fajnie by było coś takiego wygrać jeśli nigdy nie miało się czegoś podobnego :>

  344. jagoda napisał(a):

    Jak najbardziej to brama Chinatown w Soho, a tableta zawsze fajnie byłoby wygrać ponieważ z racji niskich dochodów mogła bym sprawić swojemu dzieciakowi fajny prezent;). A co mi tam niech dziecko otrzyma coś od życia. Pozdrawiam

  345. Michał napisał(a):

    Miejsce to brama w Londyńskim Chinatown ,ale to już nie jest żadne
    odkrycie :) Ja „bawie się” w urban exploring. Mieszkam w takiej okolicy
    gdzie podziemnych tuneli jest masa i czekają tylko na to aby je
    odwiedzić :) Tablet ten ma dwie zalety dla których jest dla mnie o wiele
    więcej warty od czegokolwiek innego czym mógłbym dokumentować moje
    podróże. Pierwszą ważną zaletą jest wspomniana już wcześniej
    wodoodporność bo może najwiekszym wrogiem w tunelach jest… woda. Przy
    takim zajęciu wodoodporność to podstawa buty, plecaki, czy sprzęt muszą
    spełniać te wymagania. Kolejną zaletą jest to ,że jak większość
    tabletów jest płaski. Aparat jest o tyle gorszy ,że jest szeroki przez
    co chaczy podczas przeciskania się przez szczeliny czy czołgania się.
    Oświetlenia mamy na dość ,więc nie ma się o co martwić :-) Zapomniałem
    też o pyłoodporności co jak łatwo jest się domyślić w starych
    konstrukcjach jest bardzo dużym atutem szczególnie jak jestem gdzieś pod drogą i pyłek spada co chwilke ;]
    Zawsze chciałem móc dokumętować miejsca w które się wybieram bo nie wszystko da się opisać a i czasem pamięć zawodzi.
    Miłej wycieczki!

  346. primi napisał(a):

    Chodzi o bramy w China Town, pomiędzy Piccadilly Circus a Leicester Square

    Tablet przydałby mi się w prowadzeniu dziennika ciąży (jest idealny bo lekki)- dzięki niemu miałabym możliwość dzielenia się informacjami z każdego miejsca na Świecie :)

  347. Karwos napisał(a):

    Odpowiedzią jest brama w Chinatown. Chciałbym wygrać tablet Xperia Z ponieważ przyda mi się pod czas rejsu jachtem na otwartym morzu. Zabierając go na taką wyprawę nie będę musiał się martwić, że zamoknie podczas korzystania. Dzięki niemu mógłbym mieć szybki dostęp do internetu oraz będę mógł dzielić się moimi wrażeniami z wyprawy na bieżąco z innymi :)

  348. Przemysław Wilkowiecki napisał(a):

    Myślę że chodzi o bramę Chinatown (tak, Chinatown znajduje się także w Londynie, nie tylko w Nowym Jorku ^^).
    Tablet przydał by mi się, ponieważ uwielbiam surfować po internecie (zresztą jak chyba każdy), nie mam laptopa, a tym bardziej tabletu, więc moja ulubiona czynność stała by się jeszcze przyjemniejsza, a tym bardziej wygodniejsza. Na dodatek wielkimi krokami zbliżają się wakacje, dlatego też mógłbym spędzać wolny czas poza domem przy różnych elektronicznych przyjemnościach, przy pięknych krajobrazach itp. ;D

  349. Przemek napisał(a):

    Chodzi o oczywiście o bramę w Chinatown. Chinatown znajduje się w dzielnicy Soho w Londynie Położenie: 51° N, 0° W; Ludność: 12 mln.
    Tablet Xperia Z przyda mi się szczególnie do pracy. Jestem uczniem technikum o profilu organizacja reklamy dlatego taki sprzęt przyda mi się do tworzenia projektów. oprócz tego zaczynam pracę blogera, oraz projektuję ubrania. dzięki temu urządzeniu będę mógł być cały czas w kontakcie ze znajomymi, ale także możliwość przyjemnej pracy.

  350. Kreatywny Joe napisał(a):

    Banalne pytanie, jest to oczywiście brama Chinatown w Soho. Przechodząc do drugiego pytania, nie będę sie rozpisywać żeby nie zabierać czasu. Wkrótce wyjeżdżam z miasta żeby zacząć naukę w nowej, lepszej szkole, na kupno laptopa mnie zwyczajnie nie stać. Tablet przydałby mi sie do pisania prac oraz zadań, no i do przeglądania internetu w wolnym czasie ;)

  351. carlos napisał(a):

    chodzi o bramę w Londyńskim Chinatown , tablet xperia Z przyda sie bo oferuje troche więcej niż smartfon , na talbecie można obejżeć sobie film podczas podróży , jest wodoszczelny przez co można zrobić sporo fajnych zdjęć pod wodą .

  352. Niusia napisał(a):

    Oczywiście chodzi o bramę w Chinatown w Soho :). Co do tabletu, niedługo wyjeżdżamy z ukochanym za granicę na stałe, najprawdopodobniej bez komputerów, taki tablet byłby najlepszym rozwiązaniem, nawet dla tego komputerowca :P.

    Pozdrawiam, Paulina.

  353. Tomasz napisał(a):

    Mowa jest o bramie w Chińskimmieście w Londynie. Tablet Xperia Z będzie pomoże mi w ochronie lasów deszczowych oraz zapobieganiu globalnemu ociepleniu oraz uwolnieniu orki.

  354. Damian Rabczewski napisał(a):

    To oczywiste, że jest to Brama Chinatown.

    Dlaczego do mnie ma powędrować tablet ? Przejechałem w tamtym roku całe Bałkany na stopa. W to lato mam zamiar razem ze znajomymi autostopowiczami zwiedzić całą Europę Zachodnią „za jeden uśmiech” :D, a Tablet pomoże nam uwiecznić wspaniałe chwile oraz jego wytrzymałość w podróżach stopem jest nieoceniona ! :D

    Pozdrawiam, Damian.

  355. lllukasll napisał(a):

    Chodzi oczywiście o bramę Chinatown w Soho.

    A dlaczego to właśnie ja powinienem wygrać ten tablet ? Już mówię …. Oczywiste jest to, że otrzymać go mógłby każdy z chętnych, czy to pierwszy, środkowy, czy nawet ostatni, ale żadna z tych osób nie potrafiłaby docenić tego sprzętu. Nie chodzi tu tylko o jego wygląd, czy nawet funkcję, lecz o przyjemność jaką sprawi posiadanie go, używanie, dzielenie się nim z przyjaciółmi :) . Tablet Sony Xperia Z jest to sprzęt, który na pewno uczyni moje życie lepszym. Dzięki niemu mógłbym rozwinąć swoje zainteresowania, ułatwiłby on moją naukę, dzięki wbudowanemu aparatowi mógłbym uwiecznić wiele wspaniałych momentów, które później razem z rodziną i przyjaciółmi moglibyśmy przeżywać ponownie oglądając je na tym jakże pięknym dziesięcio calowym ekranie LED-owym :) .Prawdą jest że może go dostać każdy, ale u mnie jego potencjał na pewno by się nie zmarnował .

  356. OskiBoski napisał(a):

    Drogi Rocku!
    Chodzi o bramę do Londyńskiego Chinatown w Soho. Tablet by się przydał do robienia notatek na lekcji, oglądania w każdym miejscu twoich filmów z gier i ściągnięcie twojej aplikacji jako pierwszej.

  357. Kasia napisał(a):

    Chodzi o Bramę Chinatown w Soho :) a tablet przydałby się dla moich pociech – dzięki niemu mogłabym choć 5 minut dziennie poczytać we względnym spokoju najlepszy blog świata ;-)

  358. Sandra napisał(a):

    Wiadomo ,że chodzi o CHINATOWN W LONDYNIE. Eh czemu ja miałabym dostac tableta może dlatego,że nigdy nie udało mi się nic wygrac.. Nawet jak gram w lotka to góra jedna liczba mi się trafia a niestety trzeba minimum 3 a najlepiej 6. Ale może tak ma być że dostać coś trzeba zapracować bo to najlepiej cieszy i tylko tak człowiek doceni .. Nie licze że wygram ale bardzo bym chciała ale nie dla mnie tylko dla mojego 12letniego synka bo nic porządnego nie dostał od mamusi. Miłej wyprawy ,bawcie się świetnie pozdrawiam.

  359. Pandziak napisał(a):

    Londynska brama do Chinatown:) Tablet przydałby mi się, żeby mieć zawsze na czym oglądać filmy i seria…znaczy się uczyć się nawet po drodze na zajęcia, nie marnując co tydzień kolejnego lasu Amazonii. W sumie to mówiąc o Amazonii, przydałby mi się również coby się nie zgubić w jakimś dziwnym miejscu, w które chciałabym pojechać w wakacje.

    Bądź moją wróżką motywacyjną, przyślij mi tablet:)

  360. Marcin napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho.

    Tablet bardzo mi się przyda do przeglądania Twojego fantastycznego bloga :)

    P.S. Jedno zdanie to jedno zdanie :)

  361. Grzegorz Bojarczuk napisał(a):

    Chodzi o bramę w China Town w Soho. Tablet przydałby mi się, żeby móc być w ciągłym w kontakcie w czasie moich wakacyjnych podróży. W końcu to idealny tablet do zadań specjalnych – wodoodporny! A poza tym student Tabletem nie pogardzi!

  362. em. napisał(a):

    Nie będę oryginalna jeśli napiszę, że chodzi o trzy chińskie bramy w londyńskim Chinatown, w dzielnicy Soho – zdjęcie ma być potrójne, więc ekipa musi fotografować wszystkie trzy!
    Za to mam nieco inne wyjaśnienie wskazówek Martyny – zgadzam się co do cyrku bez klauna, że odnosi się do różnych Circusów (Piccadilly i Oxford) w okolicy, ale ten czerwony dywan kojarzyłabym raczej z kinami, których w Soho jest sporo, kilka nawet w najbliższej okolicy chińskich bram. A skoro jest kino, to są premiery filmowe i gwiazdy na czerwonym dywanie.

    Jak sfotografować ramy? Podpowiadam sprytny sposób: stańcie na skrzyżowaniu ulicy Gerrard Street z Dean Street, a dokładniej na południowym końcu Dean St., z twarzą zwróconą w jej kierunku. Na wprost Was, blisko będzie pierwsza brama, po lewej ręcę, na końcu Gerrard St. będzie druga, a po prawej ręcę, na przeciwległym końcu Gerrard St. – trzecia. I tak za jednym zamachem, zrobicie zdjęcia wszystkim trzem.
    Zobaczycie podobny widok: http://www.360cities.net/image/china-town?utm_source=google_earth&utm_medium=all_images#355.33,-0.16,109.6
    Teraz już na pewno traficie i wykonacie dobrze swoje zadanie :)

    To już wiecie też, na co mi tablet Sony Xperia Z: dzięki niemu zawsze będę w kontakcie z Wami i będziecie mogli liczyć na moje wsparcie i pomoc. Podpowiem, wesprę moralnie podróżników – sercem i duszą będę z Wami.

  363. kelust napisał(a):

    Mi też wydaje się, że jest to brama leżącego w Soho Chinatown. Tablet przydałby mi się tak samo jak innym czytelnikom, ale w związku z tym, że powiększa mi się rodzina nie mogę sobie na tego typu zabawkę pozwolić.

  364. karols1410 napisał(a):

    Trzy bramy w Chinatown w dzielnicy Londynu – Soho.

    Ułożyłem mały wierszyk uzasadniający:

    Tableciku mój kochany
    W wielką podróż dziś zabrany
    Chciałbym dotknąć Cię i użyć
    Nigdy mnie nie będziesz nużyć

    Pozdrawiam!

  365. Adrian napisał(a):

    odpowiedzią jest brama Chinatown w Soho.

    A tablet Xperia Z przyda mi się ,ponieważ nie mam z czego ściagać na polskim gdy trzeba napisać wypracowanie,
    a tak to moglbym sobie napisać z neta.:P

  366. Luxor85 napisał(a):

    To jest Brama Soho w Londyńskim Chinatown. Do czego przyda mi sie ta xperia? chodzby do patrzenia twoich filmow na bierzaco w kazdym miejscu poprzez wifi : )
    buziaczki!

  367. Kuba napisał(a):

    Również odpowiadam, że to brama w Londyńskim Chinatown :) A tablet będzie mi potrzebny tak samo jak politykom.. ehh to chyba zły przykład im nie są potrzebne. Przyda mi się na pewno bardziej niż im, niedługo rodzice i tak wyrzucą mnie z domu wiec zawsze sie przyda coś co mogę opchnąć za jedzenie.

  368. Mateusz Hadryś napisał(a):

    To jest na bank brama Londyńskiego Chinatown. A po co mi Xperia Z? We wakacje planuję wyruszyć w podróż po śląsku. Poznawać miejscowe tradycje, zwiedzać ciekawe miejsca. No a wiadomo trzeba mieć ze światem kontakt więc dzięki temu urządzeniu mógłbym komunikować się przez FB, Twitter, oraz dodawać wpisy na moim świeżo założonym blogu. Wodoodporność, wytrzymałość na wstrząsy, to są cechy które niezmiernie pomogłyby mi w tej podróży. No i też porobić foty albo nakręcić jakieś amatorskie filmiki też byłoby fajnie:)

  369. Dawid Weltrowski napisał(a):

    Miejscem o które chodzi w zagadce jest oczywiście Brama Chinatown w Soho.

    Chciałbym wygrać tablet „Sony Xperia” ze względu na pracę i rodzinę. Potrzebuję tego tabletu do pracowania w każdym miejscu. Nie posiadam notebooka a taki tablet strasznie przyda mi się, ponieważ ostatnio mam na prawdę dużo obowiązków z których jest ciężko mi się wywiązać. Dla rodziny ten tablet byłby również przydatny. Biorąc pod uwagę moje młodsze rodzeństwo to jest możliwość pogrania podczas naszych częstych wypadów rodzinnych w różne miejsca naszego kraju. Ze względu na moją mamę to nie miała by większego problemu z odebraniem poczty, gdy jesteśmy gdzieś na dłuższej wyciecze rowerowej lub w innym miejscu, a jest to dla nas problem. Ogólnie tablet przysłużyłby mi i całej rodzinie. Podczas dłuższych wyjazdów bądź podczas łowienia ryb też warto posłuchać muzyki. Nie za głośno, ale byłoby to strasznie przyjemne. To jest właśnie powód dla którego chciałbym zdobyć ten tablet.

  370. paulus napisał(a):

    Odpowiedź
    to: bramy w China Town. Dlaczego akurat mnie się przyda nowy tablet…?
    Ponieważ nasz mały szkrab śpi z nami w łóżku to w weekendowy poranek
    dzięki tabletowi Xperia Z i możliwości wykorzystania go między innymi
    jako „przenośny odtwarzacz bajek” możemy zyskać ok. 30 min. więcej
    drzemki co w weekendowy poranek jest bezcenne.

  371. KarolStaszuk napisał(a):

    Brama w Chinatown na 100% ;). Tablet Xperia Z przyda mi się na spływy kajakarskie (dzięki wodoodporności ;) ) na które jeżdże bardzo często. Fajna zabawa, ale nie ma czym uwieczniać chwile, bo woda chlapie okropnie ;P Pozdrawiam ;)

  372. Adrian Strzelecki napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho,. A tablet przyda się do poszpanownia przed kolegami i ewentualnie do robienia zdjęć i czytania e-booków :D :D

  373. Guest napisał(a):

    Ojej… Gdybałem sobie, że będę jednym z wielu, który odpowie poprawnie, na to pytanie :)
    Oczywiście chodzi o bramę w Soho w Chinatown.
    Do czego przydałby mi się tablet? Myślę, że byłby pomocny przy kręceniu vlogów, o tematyce językowej, pokazywania zdjęć, czy czytania komentarzy (Q&A). Taki tablet posłużyłby mi czasem za ” książkę”, a właściwie ” książki” podczas podróży :) Często zapominam o codzienny drobnostkach, a tablet byłby dobrą pamięć podręczną :)

  374. Filip Łabędzki napisał(a):

    Ojej… Gdybałem sobie, że będę jednym z wielu, który odpowie poprawnie, na to pytanie :)
    Oczywiście chodzi o bramę Soho, w Chinatown.
    Do czego przydałby mi się tablet? Myślę, że byłby pomocny przy kręceniu vlogów, o tematyce językowej, pokazywania zdjęć, czy czytania komentarzy (Q&A). Taki tablet posłużyłby mi czasem za ” książkę”, a właściwie ” książki” podczas podróży :) Często zapominam o codzienny drobnostkach, a tablet byłby dobrą pamięć podręczną :)

  375. Paul napisał(a):

    Brama Chinatown. A tablet pójdzie na prezent dla dziewczyny, moze to przyspieszy jej praktykę w neurochirurgii i w końcu ziści się jej marzenie, aby zajrzeć mi do głowy.

  376. Kuba napisał(a):

    Stawiam, że chodzi o bramę w China Town, w Londynie.

    Do czego przydałby mi się ten fajny sprzęcik od Sony? Uwielbiam spędzać czas na świeżym powietrzu, nawet jeśli pada/jest burza albo i gorzej. Jedyny minus jest taki, że mój smartphone nienawidzi wody, a dzisiaj człowiek bez telefonu/tabletu jak bez ręki. Lubię być w ciągłym kontakcie ze znajomymi/rodziną, a podczas deszczu nie mogę swobodnie korzystać z telefonu w obawie o jego uszkodzenie, a takie cacko od Sony z pewnością pozwoliłoby mi na pełną swobodę. Dzięki za uwagę i miłych wspomnień z Orange Travel :)

  377. Aleksander Szajkowski napisał(a):

    Rozwiązaniem zagadki jest brama w londyńskim Chinatown. Tabletu używałbym codziennie podczas nużących podróży pociągiem na uniwersytet i z powrotem do domu, zwalczając nudę w bardzo modny ostatnio sposób ;) Pomóż mi być trendy! :D

  378. Johny napisał(a):

    Chodzi o Londyńskie ChinaTown.

    Tablet Sony przyda mi się tak bardzo jak znajomości w Policji, jednak tylko jedna z tych rzeczy jest możliwa.

  379. !toko92 napisał(a):

    Oczywiscie, ze o brame Chinatown, a odpowiadaj dlaczego dla mnie. Dla siebie pewnie bym go nie wzial, ale chetnie podarowalbym go dziewczynie, ktora bardzo by sie ucieszyla. Juz mi wspominala oczywiscie, ze chcialaby taki, a ze nadarza sie taka okazja to dlaczego nie sprobowac ;). Pozdrawiam goraco.

  380. Maniek napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho :D
    Jeśli bym miał takiego tableta Xperia, mógłbym robić zdjęcia w każdej chwili, kązdego czasu, a kto wie może kiedyś wybrał bym się w podobną podróż, gdzie to cacko byłoby niezastąpionym pomocnikiem uwiecznienia przygód!

  381. Paula Fit napisał(a):

    Brama Chinatown w Soho
    dlaczego? bo nudzi mi się często w klopku podczas dłuższych posiedzeń…a ciągać ze sobą laptopa wiecznie nieporęcznie, no i nogi drętwieją… dzięki Tobie będzie wygodniej podczas no wiesz…

  382. Mateusz Kalinowski napisał(a):

    Jedna z Bram w Chinatown w Soho

    Tablet przydałby mi się ponieważ jadę z narzeczoną do Egiptu na naszą 5 rocznice i chciałbym podarować jej coś co potrzebuje i przyda jej się.Ostatnio mówiła mi że przydałby jej się tablet bo potrzebuje do pracy a nie mam pieniędzy na tak dobry tablet i chciałbym dać jej taki prezent.

  383. Bartek napisał(a):

    Myślę że chodzi o brame w Chinatown w Londynie :K.A tabet Xperia Z przydał by mi sięponieważkomputer mam jak z lat 80.Tablety mnie interesują od dawna.I tak nie wygram bo mam szczęście jak … Umożiwia mi on większe rozwój w tworzeniu stron.

  384. kamil napisał(a):

    Brama Chinatown, a tablet przyda się, będzie dobrze współgrał z smartfonem xperia Z ;) byłby to dobry prezent osiemnastkowy :)

  385. Bandi napisał(a):

    Odpowiedź: Brama w Chinatown w Londynie
    Tablet przydałby mi się ponieważ nigdy nie miałem tak fajnej deski do krojenia :D

  386. Blindead napisał(a):

    Brama Chinatown ;-) Chcialbym dostac tableta Xperia Z po to aby wyroznic sie z tlumu ludzi majacych telefony komorkowe. Chcialbym byc inny niz inni. Chcialbym miec cos, czego liczni nie maja. Prosze tylko o jedno, Wybierz mnie! ;-)

  387. Łukasz Brzoza napisał(a):

    Chodzi o bramę do Londyńskiego Chinatown. A jeśli chodzi o tablet Xperia Z, to zdecydowanie przydałby mi się jako często podróżującemu pkp studentowi (z racji tego, że studiuję we Wrocławiu, a pochodzę ze Świętokrzyskiego) myślę, że bardzo umiliłaby mi on czas spędzany w pociągach i pozwalał na jeszcze częstsze śledzenie blogów i vlogów :)

  388. Marciniakzg napisał(a):

    Dodpowiedź to : Brama Chinatown w Soho ;) Tablet przyda mi się do podróżowania w trakcie czego mógł by służyć jako odtwarzacz zdjęc muzyki filmów oraz do przeglądania stron www :) Przydał by mi się taki sprzęt który do tanich nie należy :) Pozdrawiam serdecznie :)

  389. Prz3mol3k napisał(a):

    Moim zdaniem również jest to Brama w londyśkiej dzielnicy Chinatown. Tablet przydałby mi się do kontynuowania mojej nauki oraz do pomocy w niej , ponieważ jestem dosć młody i właśnie udaję się do Liceum w którym będę kontynuował swoją naukę .

  390. Artur napisał(a):

    Witam, Chodzi o bramę do Londyńskiego Chinatown. Tablet natomiast przydałby mi się do oglądania filmów podczas przerw między zajęciami na uczelni. Pozdrawiam

  391. Adrian napisał(a):

    Chodzi o bramę w Londyńskim Chinatown, tablet Xperia Z przydałby mi się do codziennego kontaktu oraz dzielenia się z nimi moimi osiągami w piłce nożnej. Pięknem tego tabletu jest wodoodporność, także przydałby się takie cacko do uwieczniania chwil z boiska w deszczowe dni :) Pozdrawiam i życzę udanej wyprawy!

  392. Adrian napisał(a):

    Chodzi o bramę w Londyńskim Chinatown, tablet Xperia Z przydałby mi się do codziennego kontaktu oraz dzielenia się z nimi moimi osiągami w piłce nożnej. Pięknem tego tabletu jest wodoodporność, także przydałoby mi się takie cacko do uwieczniania chwil z boiska w deszczowe dni :) Pozdrawiam i życzę udanej wyprawy!

  393. Jakub Lewandowski napisał(a):

    Sądzę, że to brama w Londyńskim Chinatown. Tablet Xpiera Z przydałby mi się jako komputer ponieważ ten na, którym aktualnie jestem ma 10 lat i już ledwo co chodzi, a nie stać mnie na nowy. Po drugie bardzo dużo rysuje i chciałbym zacząć rysować na komputerze, lecz nie posiadam odpowiednich urządzeń takich jak np. Tablet.

  394. Sebastian_J napisał(a):

    Brama w Londyńskim Chaintown.
    Mi przydał by się tablet do podróż m.in. za granicą, odrabiana lekcji i słuchania wspaniałej muzyki.

  395. Marek napisał(a):

    W zagadce chodzi o bramę w Chinatown. Nigdy nie miałem tabletu
    :( i chyba nie będę miał ,ale
    miło by było gdybym dostał go za darmo od tak uroczej blogerki . Było by to
    spełnienie moich marzeń i uszczęśliwienie mnie na bardzo długi okres. Życzę
    udanego wyjazdu :)

  396. Karolina napisał(a):

    Chinatown w Londynie ! Studia za pasem, a więc na nudne wykłady jak najbardziej przyda się tablet żeby poczytać Twojego bloga oczywiscie :)

  397. Katarzynka napisał(a):

    wg mnie jest to brama w Londyńskim Chinatown. A dlaczego tablet Xperia Z byłby idealny dla mnie ?
    Dlatego ,ze uwielbiam czytać ksiązki i mogłabym to na nim robić zamiast nosić te tony .! A dwa podróże co jest równoznaczne z potrzebą korzystania z map, robienia zdjęć brania takiego cuda nad wodę .

  398. maciokk11 napisał(a):

    Też odpowiadam, że to brama w Londyńskim Chinatown ! A tablet.. Do czego mi się przyda tablet.. hmmm… może do siedzenia na dupie i grania w jakieś bzdurne gierki !

  399. fmX napisał(a):

    Chodzi o bramę do Chinatown w Londynie. A tablet przyda mi się choćby do czytania waszych blogów gdzie tylko będę chciał, zwłaszcza że nie mam zbyt dobrego telefonu, a także filmów Rocka oraz Krzysia, których chętnie oglądam :) Oczywiście poza tym standardowe czynności, jak przeglądanie internetu, facebooka, czy gry.

  400. Karol Gatomski napisał(a):

    Odpowiedzią na zagadkę jest brama z Londyńskiego ChinaTown,
    Tablet fajna rzecz, , a jaka zabawa
    każdy chciał by go mieć, lecz to nie taka prosta sprawa
    Woda, śnieg i inne zabawy, czy to facebook czy też nie

    Nie ma teraz już obawy, wszędzie zabrać Tablet chce !

    Pozdrawiam :)

  401. Kacper Kazimierz Kutryb napisał(a):

    Wydaje mi się, że jest to brama w Chinatown.

    Telefon, przydałby się do tego wszystkiego do czego stworzony został ponieważ takowego nie posiadam, w końcu mógłbym dzwonić ;D

  402. Krzysztof napisał(a):

    Miejscem z zagadki jest brama w Chinatown w londyńskim Soho.

    Ja bez tabletu
    przeżyję ,ale tablet beze mnie sobie nie poradzi padnie jak akumulator w maluchu ,on potrzebuje moich dłoni ,delikatnych
    muśnięć by zaczarować moje oczy on do tego jest stworzony.

  403. dan napisał(a):

    Brama w Londyńskim Chinatown :) A tablet chciałby bo nigdy nie miałem i raczej nie będę miał, chcialbym zobaczyc ak to miec tableta :)))

  404. WaxerPlaying . napisał(a):

    Odpowiedź brzmi: jest to brama w londyńskim Chinatown.
    Droga Segritto, tablet Sony Xperia Z przydałby mi się do kręcenia vlogów, filmów z wycieczek czy wrzucania fajnych zdjęć na mój nieźle prosperujący kanał na youtube(424 widzów). Wykorzystywał bym go nie tylko do zabawy, lecz jak napisałem, do „pracy”, hobby itp.

  405. Daniel Haponiuk napisał(a):

    Chodzi oczywiście o bramę w chińskiej dzielnicy Londynu – w Chinatown. W czym przyda mi się tablet? W codziennym życiu. Lubię dużo czytać, słuchać muzyki i serfować po Internecie. Z tabletem moje życie byłoby oczywiście łatwiejsze :)

    Pozdrawiam

  406. Gerard napisał(a):

    Chodzi o bramę w Chinatown w Londynie. Tablet przydałby mi się w szkole, lub w podróży, gdzie nie łatwo w trakcie jazdy o jakiekolwiek zajęcie, mógłbym obejrzeć film, posłuchać muzyki … :)

  407. Arek napisał(a):

    brama w Londyńskim Chinatown odpowiedź

    a teraz table dla mnie dlaczego hmmmmmm wziąłem udział w konkursie barwo dla mnie ! odpowiedź też dałem ! a taki tablet by mnie się przydał do nauki ….. taki żarcik tak na serio przydał by mi się jestem bardzo mobilny dużo podróżuje tak to używam telefonu do internetu słuchania mp3 a taki tablet to już lepsza technologia większa moc!!!! jak mam szanse to fajnie :D

  408. Orange
    po prostu zaczyna przekupować znanych blogerów, vlogerów, kusząc
    darmowymi gadżetami, podróżami w zamian za obszerną reklamę sieci
    Orange. Coś na zasadzie jesteś w Orange czy z Orange jesteś Cool. Do
    czego to doszło wszędzie jest PR i marketing, by zwiększyć sprzedaż
    swoich usług.

  409. Orange
    po prostu zaczyna przekupować znanych blogerów, vlogerów, kusząc
    darmowymi gadżetami, podróżami w zamian za obszerną reklamę sieci
    Orange. Coś na zasadzie jesteś w Orange czy z Orange jesteś Cool. Do
    czego to doszło wszędzie jest PR i marketing, by zwiększyć sprzedaż
    swoich usług.

  410. Opisze tego bloga i tą akcje Orange na swoim blogu, bo patrze, że moje komentarze znikają z tablicy komentarzy i wytknę wszystkie marketingowe zagrywki ze strony tej pseudo firmy.

  411. GodlikeTBG napisał(a):

    Miejsce do którego powinniście się udać to Brama Chinatown w Soho.
    Dlaczego ja mógłbym wygrać ten tablet?
    W sumie to nie wiem, wiem za to, że poniżej i powyżej jest wiele lepszych wypocin od moich. W życiu trzeba pomagać szczęściu przynajmniej nie będę mógł winić siebie, iż nie spróbowałem. Pozdrawiam

Dodaj komentarz