Pomarańczowo mi

Fajne są te kooperatywy spożywcze. Któregoś dnia Zielak rzuciła na fejsie hasło, że zamawia w jednej z nich różne owoce z Sycylii. Świeże, tanie, zamawiane grupowo, więc to naprawdę się opłaca. Dopisałam się do pomidorków daktylowych i do pomarańczy. No i przyjechały.

To już przedostatnie ostatnie w tym sezonie zamówienie na czerwone pomarańcze z Sycylii. Korzystam więc i robię sobie świeże soki, a przy okazji okazało się, że pomarańcza to wyjątkowo fotogeniczny owoc. :)

male IMG_0028

male IMG_0034

 

male IMG_0040

 

male IMG_0058

 

male IMG_0061

 

male IMG_0063

 

male IMG_0065

 

male IMG_0074

 

male IMG_0080

 

male IMG_0094

male IMG_0096

male IMG_0098

male IMG_0111

 

 

Komentarze do wpisu: 13 Napisz komentarz

  1. Lo30 napisał(a):

    Czy one naprawdę są takie czerwone? Na pierwszych foto są pomarańczowe, na innych mocno czerowne. To różne odmiany, czy podkręciłaś saturację kolorów na zdjęciu?

    1. różne odmiany. Miałam trzy pomarańcze sycylijskie (czerwone) i dwie zwykłe z biedronki czy innego lidla. :) Nawet widać na sokach w szklankach, że ta czerwień poszła na dno a na wierzchu jest pomarańczowo.

    1. W tekście jest link do kooperatywy, u której zamawiałyśmy. Nic więcej nie wiem, bo sama zamówiłam przez Zielaka, ale z tego co mówiła, to jest dość proste: co 2 tygodnie można wpisywać się na listę, zaznaczając produkty i ilość, które się chce – potem kasa na konto zbieracza i czekanie na dostawę.

Dodaj komentarz