SEGRITTA – pogromczyni mitów

Nie spotyka mnie w życiu wiele rozczarowań. Wynika to z tego, że i tak niewiele się spodziewam po otaczającej mnie rzeczywistości.

  • Gdy na maila dostaję powiadomienie o nowym komentarzu pod moim wpisem, nie spodziewam się, że wypowiedział się ktoś inteligentny. Nie rozczarowuję się.
  • Gdy idę na randkę z nowo poznanym facetem, nie spodziewam się, że się w nim zakocham. Nie rozczarowuję się.
  • Gdy idę do łóżka z moim facetem, nie spodziewam się, że dostanę orgazmu. Tu też się nie rozczarowuję (co to do cholery jest ten orgazm?!).

Niemniej zdarzają się takie sytuacje, gdy błędnie oceniam atrakcyjność pewnych ludzi. Tak było z Panie, świeć nad jego duszą Legolasem. Legolas to był gość. Jak on lekko po śniegu chodził… Jak on strzały wypuszczał… Mimo że miał długie włosy, których nie cierpię u mężczyzn, emanował taką męskością, że sikałam w majty, ilekroć go widziałam na ekranie. Potem zajrzałam do internetu, żeby sprawdzić, co to za cudowny aktor użyczył mu ciała i doznałam wstrząsu. Jak taki wymoczkowany, bezpłciowy fagas mógł grać Legolasa?

Podobnym rozczarowaniem był Alec Baldwin. Najpierw widziałam go w Polowaniu na Czerwony Październik. Choć w zderzeniu z Boskim Seanem wypadł blado, to jednak podobał mi się. Zakochałam się w nim dopiero po roli w filmie The Juror. Grał tam z Demi Raszplą Moore i był skończenie idealny. Po prostu rozwalający na łopatki. Zły – nie zły, urodziłabym mu dziesięcioro dzieci i cerowałabym jego skarpetki. Jak wielki był mój smutek, gdy zobaczyłam inne zdjęcie Aleca… No jakaś hybryda Kwaśniewskiego z Rywinem…

Niedawno roczarowałam się też telefonem. Od kilku miesięcy marzyłam o Motoroli V3. Pewnego słonecznego dnia pojechałam do Arkadii i zahaczyłam o sklep Ery. Motorola V3 znalazła się w moich rękach a ja zaczęłam się zastanawiać, czy to zapalniczka gadżet w kształcie komórki czy przycisk do papieru. Większej tandety nie widziałam już dawno..

Dla Was też mam jedno małe roczarowanie. Niektórzy z Was zakochali się w Mistrzu Reiki po artykule o bioenergoterapiach. Taki słodki kotek, prawda? Tak naprawdę Mistrz Reiki jest grubym, humorzastym facetem, który by tylko cały dzień z pilotem i piwem przed tv siedział.

Komentarze do wpisu: 22 Napisz komentarz

  1. Gość: bena1209, bey126.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    mimo, że jak sama piszesz, nie doznajesz zbyt wielu rozczarowań, musze powiedziec, że to ty potrafiłaś mnie rozczarować – swoim gustem co do facetów.

    aha , wyrazy współczucia z powodu braku orgazmu,

    ps. dobrze, że wiem, że ściemniasz, bo bym pomyslała, że cosik z tobą nie tak ;)

  2. Gość: Wroblitz, 82-42-179-254.cable.ubr03.live.blueyonder.co.uk napisał(a):

    Ja ostatnio też doznałem rozczarowania… nie, nie – moja babcia wciąż jest dziewicą, chodzi mi o kobiete i tym razem nie ma ona 7 lat. Melissa Joan Hart bardziej znana jako nastoletnia czarownica. Kto się w niej nie kochał? Ja nawet trzepałem się po każdym odcinku. Doznałem szoku po tym, jak zobaczyłem jak teraz wygląda… i od tego czasu mi już nie stanął. Podaje linka do tej strony ale wchodzicie na własną odpowiedzialność.

    celebrities.blog.pl/komentarze/index.php?nid=10409969

  3. no i masz.

    nie wiem jakim cudem ale co do legolasa i motoroli miałam tak samo. na szczęscie odeszły mi wody, gdy motorole zobaczyłam na zywo, przed nabyciem jej. mam za to inne badziewie z klapką. trudno.

    mistrz reiki jest moim idolem. uwielbiam grubych, humorzastych facetów. od lat próbuję utuczyć dwóch /ml+kot/, bo humorzaści są. mistrz reiki jest ideałem kota. jego brzuchol mnie rozwala. zupełnie :)

    rozczarowały mnie zakończenia paru filmów i ksiażek.

    wroblitz, też się w niej kochałam. dzięki ;/

  4. Gość: alpha_wolf, coz75.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Ha, wobec takiej argumentacji (jak i faktu, iż nie omyliłem się co do prawdziwości wrednej podpuchy ;P), jako „egocentryczny hedonistyczny epitom narcyzmu” [(c) Personality Disorder Test] nie mam wielkiego wyboru – pozostanę lurkując w cieniach i komentując z doskoku :)

  5. Gość: Wroblitz, 82-42-179-254.cable.ubr03.live.blueyonder.co.uk napisał(a):

    Ml76

    Kochałaś…? A też nagrywałaś wszystkie odcinki na kasety, oglądałaś poranne powtórki dla głucho-niemych, głaskałaś jej włosy przez ekran, prowadziłaś dialogi, zastępując aktorów, trzepałaś gruche po każdym odcinu… sorry, chyba się rozpędziłem… przepraszam.

  6. worblitz, robiłam to wszystko z legolasem i jego woskową figurą, którą zabrali mi do muzeum. co do melissy, to ściskałam mocno pilota w ręku i patrzyłam w jej głeboki dekolt z jezykiem wbitym w butelkę coli.

    a ta się wzięła i zamieniła we własną karykaturę. czary w rękach kobiet czasami są niebezpiecznie.

  7. LOL. Świetne. :)

    Z Legolasem to jest dziwna sprawa, bo, tak jak pisałam, NIGDY nie podobali mi się mężczyźni z długimi włosami. A do tego Legi był wymuskany, blady itd. A mimo wszystko mi się podobał. Myślę, że to z powodu innych jego cech. Był cholernie zwinny, szybki, silny, nieustraszony, spokojny, dumny itd.

    Aragorn natomiast był brudny i porywczy. A takich cech nie lubię. :) No i chował w sobie jakąś durną urazę czy coś a to już nie świadczyło dobrze o jego inteligencji.

  8. Gość: , staticline10543.toya.net.pl napisał(a):

    literówka w wyrazie „pogromczyni”

    nawet polonistka powinna się pilnować

    pzdr

  9. Dla wiadomości wszystkich – niejaki dtn18.neoplus.adsl.tpnet.pl podpisujący się „kurwo jedna” wkleił tu (dwukrotnie) i w innym temacie jakieś linki do stron o Kominku. Jako że było to zupełnie z dupy, to zostały one wykasowane. Każdy kolejny kretyn, który mi tu będzie spamował zostanie zbanowany.

    Ave. :)

  10. dtn18 opowiedz nam o swoich mitach, które pogromiłeś. to musi być fascynujące.

    segritta, jak sama nazwa bloga wskazuje blog jest o dociekaniu powiązania z kominkiem. [sic!] w nagrodę za rozszyfrowanie drugiego dna notek i tych powiązań proponuję samobiczowanie i czołganie na brzegu raduni.

    :)

    ja pikuję, co za ludzie.

  11. Legolas w oryginale bez blond włosków – popieram: WYMOCZEK do kwadratu! tez sie rozczarowalam..

    Zajmuący blog, jestem 1 raz i na pewno nie ostatni. Pozdrawiam

Dodaj komentarz