Strzeż się Męskiej Grypy – KONKURS

Przeziębienie dopada każdego z nas. Nie każdy jednak wie, że ten sam wirus zupełnie inaczej atakuje kobietę i mężczyznę. U kobiet powoduje zwykły katar, ból gardła, głowy i ogólne zmęczenie. Nie jest to specjalnie groźna choroba. Powiedziałabym wręcz, że często partnerzy zupełnie jej u nas nie zauważają. Przecież nie przeszkadza nam ona w normalnym życiu kuchennym, praniu i sprzątaniu. Ot, lekkie niedysponowanie, przejawiające się najwyżej stanem podgorączkowym i niechęcią do odśnieżania lub przenoszenia mebli.

Sprawa wygląda zupełnie inaczej u mężczyzny. Amerykańscy naukowcy odkryli, że męski organizm – przez to, że jest taki zajebisty – jest też dużo bardziej wrażliwy na krążące po świecie zimowe wirusy. Eksperci donoszą, że to właśnie gen zajebistości sprawia, że podczas gdy my jesteśmy po prostu przeziębione – mężczyźni chorują na bardzo ciężką chorobę zwaną MĘSKĄ GRYPĄ.

Jest to choroba niezwykle bolesna i uciążliwa, która absolutnie uniemożliwia pacjentowi normalne funkcjonowanie. Jej objawy to: przepotworny ból głowy, straszliwy katar, rozdzierający wnętrzności ból gardła oraz zupełnie jeszcze niewytłumaczona przez lekarzy niezdolność do jakiejkolwiek pracy. Zarażeni męską grypą pacjenci są też w tym czasie niezwykle wrażliwi emocjonalnie a jeszcze do niedawna lekarze twierdzili, że jedynym klinicznie potwierdzonym lekiem na tę okropną chorobę jest śpiewanie mężczyźnie piosenki „Soft Kitty” i przytulanie go do cyca.

Do czasu, gdy wymyślono Gripex Max. Teraz jest nam, strażniczkom domowego ogniska i kurom domowym niewrażliwym na okropności męskiej grypy, łatwiej pomóc naszym biednym mężczyznom. Co też czynimy, pełne współczucia i miłości. :)

Czas na KONKURS, dzięki któremu dowiemy się, jak jeszcze skuteczniej pomóc naszym biednym partnerom.
Odpowiedzcie mi, proszę, w komentarzu na jedno z dwóch pytań. Do wyboru: 

– Jakie jeszcze objawy męskiej grypy zauważyłyście u mężczyzn wokół siebie? 
– A może znacie jakieś sprawdzone, domowe metody na walkę z tą straszną chorobą?

 

Nagrodę główną zwycięzca będzie mógł wybrać z następujących opcji: 

– Kurs Sushi dla dwojga (Warszawa, Katowice, Kraków, Poznań, Trójmiasto)
– Ekstremalna jazda Jeepem dla dwóch osób (Warszawa, Katowice, Poznań, Trójmiasto, Wrocław, Kraków),
– Wieczór win dla dwóch osób (Warszawa, Łódź, Katowice, Kraków, Poznań, Lublin)
– Romantyczny masaż dla dwojga (Warszawa, Białystok, Katowice, Kielce, Kraków, Poznań, Trójmiasto, Wrocław, Łódź)
– Romantyczna Kolacja dla dwojga (Warszawa, Białystok, Katowice, Kielce, Kraków, Poznań, Trójmiasto, Wrocław, Łódź)

Są też trzy nagrody pocieszenia dla trzech wyróżnionych odpowiedzi: 

– 3 ciepłe polarowe koce z rękawkami.

Czas trwania konkursu: od 20 grudnia 2012 do 26 grudnia 2012 do godz. 23.59

Jeśli macie jeszcze wenę i ochotę na więcej nagród (m.in.IPada), wejdźcie na oficjalną stronę o Męskiej Grypie i weźcie udział w głównym konkursie. Nie poddawajmy się w ćwiczeniu naszej kobiecej empatii wobec chorujących na tę ciężką chorobę mężczyzn! 

Komentarze do wpisu: 47 Napisz komentarz

  1. Natura uzbroiła was, drogie panie, w efektywniejszy system odpornościowy. A że czasem histeryzujemy, symulujemy, konfabulujemy? Tylko dlatego, że jak ognia unikamy lekarzy i wolimy się kurować przy waszym cieple :)

  2. U mnie antidotum jest jednym zdaniem: „Kiepsko wyglądasz chyba jutro pójdziesz do lekarza, zapiszę cię”, wywiedziane do Mężczyzny wieczorem. Następnego poranka Mężczyzna jest już całkiem zdrowy i świeży jak stokrotka ;D

  3. – A może znacie jakieś sprawdzone, domowe metody na walkę z tą straszną chorobą?
    Kula w łeb. Najlepiej profilaktycznie lub przy pierwszych objawach. Bo jeszcze c*uj dzieci pozaraża.

  4. Jako, żem Pigułka, zawsze używam doskonałego, wielokrotnie sprawdzonego sposobu. Męską Grypę leczę słowami: „mój Ty biedaku, jakiś Ty chory, zaraz zrobię Ci zastrzyk, na pewno Ci pomoże…” i po grypie :D

  5. Bardzo dobrym i sprawdzonym sposobem jest użycie 2 ziarenek pieprzu. I nie chodzi tu bynajmniej o przegryzienie, ewentualnie dodanie do wódki. Mianowicie takowe 2 ziarenka należy umieścić na brzuchu, a następnie drugim brzuchem należy pocierać tak długo, aż się całkowicie wchłoną. Polecam ;)

  6. Mój odważny facet stosuje metodę starą indiańską metodę: weź Gripex ( po który poszła do apteki twoja kobieta), zjedz kaloryczny posiłek ( przygotowanyz wielkim wysiłkiem przez twoją kobietę) i rusz na piwo z kumplami. 100 procent skuteczności!

  7. Hm męska grypa :) Innymi objawami męskiej grypy zauważonej przeze mnie są: UNIKANIE JAK OGNIA wszelkich lekarzy, niechęć do zażywania leków, lenistwo przejawiające się w każdej dziedzinie życie oprócz sfery seksualnej ( tutaj żadna choroba nie jest im straszna ), marudzenie i to straszne, towarzyszące schorzenie: „Nic mi się nie podoba” , „Kobieto ucisz się boli mnie głowa” , a także „Ja nie mam siły, wróciłem styrany z pracy, wszystko mnie boli, a Ty jeszcze chcesz, żebym z Tobą gdzie szedł / coś zrobił ?! ” , Kobieta podająca schorowanemu leki, schorowany wylewający lub wyrzucający leki i biorący piwo :) To chyba wszystkie objawy

  8. Kolejny bardzo widoczny objaw Męskiej Grypy, to nieziemska gorączka, nazwana nie bez przesady gorączką Fukushima. Podobno elektrownia w czasie katastrofy również osiągnęła aż 37,2 stopnie Celsjusza.

  9. Jeszcze jeden z objawów męskiej grypy to niedowład kończyn. Poniżej przykład.
    [ON] Kochanie chodź tutaj SZYBKO!!!
    [ONA] Co się stało?
    [On] Podaj mi telefon, leży tu obok na stoliku.Ja nie jestem w stanie się ruszyć!

  10. Jest jeden sposób, któru, o cudzie, z reguły mnie uzdrawia z tej tragicznej przypadłości:
    -Misiaczku, niż się nie martw, skoro jesteś chory to przyjedzie moja mamusia i nam pomorze.
    Teściowa jest nawet lepsza od czosnku.

  11. Pierwszym objawem męskiej grypy w moim domu jest niemożliwa do opanowania senność, której nie zamieniłabym na żaden z wyżej wymienionych symptomów. Niech sobie śpi Biedaczysko.

    Antidotum? Liga Mistrzów, Małysz i jego wysokie loty, premiera nowej gry na konsolę.
    Niestety czasami trudne do zdobycia.
    Dodałabym jeszcze wizytę teściowej, wtedy zdrowieje do tego stopnia, że jest w stanie funkcjonować poza domem.

  12. Mój ukochany dosyc często choruje (chociaż to może zbyt duże słowo :) ) on po prostu jęczy, że źle się czuje, boli go gardło, ma gorączkę itp. Podejrzewam, że chodzi mu głównie o to, żebym się nim opiekowała, bo chociaż mówię ‚jeśli naprawdę źle się czujesz to idź do lekarza’ to jeszcze nigdy do niego nie poszedł. Oczywiście chory mężczyzna zachowuje się jakby był w stanie agonalnym i przesadza, ale i tak nie potrafię nie troszczyc się o mojego ukochanego, więc robię mu herbatki, nakrywam kocem, przynoszę leki, tulę, głaszczę itp. :)

  13. Tydzień temu odkryłem, na własnej skórze, super sposób na _ekstremalnie_szybkie_ przechorowanie grypy (zresztą odry, tyfusu, zgagi i ebola też)… PRZEPROWADZKA. Ale nie taka tam, zlecona ekipie, nie nie – to musi być przeprowadzka całego domostwa w pojedynkę. Samotnego wilka. Prężenie muskułów, skrzypienie kręgosłupa i trzeszczenie stawów. Odwrócona ewolucja w kwestii długości rąk i dźwiganie złota w worach (pod oczami). Ale uwaga – działa tylko wtedy, gdy jest MUS, gdy nie ma odwrotu. Gdy skroń ziębi przyłożona doń lufa… czołgu (tak, facet potrafi się odpowiednio zmotywować – zadanie jest zadanie, zwłaszcza, gdy w potrzebie jest Ona) ;)

    Nawet nie zauważyłem gdy jednego dnia tachałem dobytek życia w gorączce i wyparciu zmysłów, żeby następnego umrzeć i jak ten feniks z popi… ekhm, no dobra, po prostu wyzdrowiałem w dwa (i pół) dni. Polecam nie częściej niż dietę białkową ;)

  14. Najpierw u fashionelki, kilka dni pózniej tutaj ta ekscytująca reklama … nic dodac nic ujac , tylko tyle pewnie, ze ręce i cycki opadają … No ale Kominek nabazgrolil, żeby sie nie poddawać i pisać na maksa, więc dziewczyny piszą zawziecie! Szczególnie podoba mi sie ten fragment o jak pomoc „naszym biednym mężczyznom” i „biednym partnerom”- toż to nasza typowa Segritta! (Kochani Bolesie gratulacje! Staliscie sie prawdziwymi mężczyznami!) . Aha i ten fragment o normalnym życiu kuchennym, praniu i sprzątaniu Seg tez jest godny uwagi. Polecam. Tak bardzo, ze chyba nawet polajkuje. No ale czego to sie nie robi dla zdrowia (szczególnie Bolesia …)

  15. dunja napisał(a):

    Jeśli w domu panuje Męska Grypa to wszędzie słychać przeciagłe, pełne cierpienia jęki, pokasływania i pociąganie nosem. Oczy mężczyzny robią się wielkie jak u cierpiącej sarny i widać, że są przepełnione boleścią. Bezgłośnie – pomijając smarknięcia – mężczyzna wzywa – pomóż lub zabij. Teraz wygląda jak pole walki z wirusem, obsiane białymi jak kulki sniegu zasmarkanymi chusteczkami.
    Jedyny ratunek to dostarczać w hurtowej ilości chusteczki do walki z zarazkami oraz przygotować specyfik wzmacniający:
    – pół szklanki spirytusu
    – miód
    – sok z cytryny
    zamieszać, podać, okryć kocykiem, patrzeć jak meżczyzna się rumieni.
    Mieszanina pomaga w 90% przypadków, w 100% zaś daje trochę radości kobiecie, która może patrzeć, jak mężczyzna między smarknięciem a kaszlnieciem póbuje śpiewać „o mój roooozmaryyyyyyyynieee rozwiiiiiiiiiiiiijaj sięęęęę…. ” czy inne szlachetne pieśni.

  16. Ja mam sposób NAPRAWDĘ skuteczny.

    Gdy mąż złapie śmiertelnie męską grypę to niczym w wierszu Tuwima:

    Leży na łóżku już tak to bywa
    Ciężki, ogromny i pot z niego spływa
    jak tłusta oliwa.
    Leży i sapie, dyszy i dmucha,
    Żar z rozgrzanego czoła mu bucha:

    Buch – jak gorąco!
    Uch – jak gorąco!
    Puff – jak gorąco!
    Uff – jak gorąco!
    Już ledwo sapie, już ledwo zipie…

    Biorę swój telefon i wybieram numer męża, następnie odbieram jego telefon zanim on zdąży i wielce zbolałym głosem nadaję w mężowski telefon:

    – Cześć Rysiu. Odebrałam, bo Adaś jest taki chory, że pewnie nie ma siły rozmawiać, ledwie żywy, gorączka, dreszcze, straszne. A co tam u Was? O mecz macie? Bardzo ważny? OOO szkoda! Adaś raczej nie da rady, do wieczora nie wstanie. OOOOO i piwko chłopaki planują po meczu? A mecz taaaaki ważny? OOOOOOOOOOOO widzisz jaki pech!!!

    I udając, że nie słyszę mężowego wołania żeby mu podać telefon, mówię do słuchawki:

    – Oczywiście, pozdrowię, pa!

    Mojemu momentalnie spada gorączka i…

    Najpierw powoli jak żółw ociężale
    Mąż jeszcze słaby, ale już wstaje.
    Szarpie kołderkę, odgarnia z mozołem,
    I kręci się, kręci się noga za nogą…

    ( – Gdzie położyłaś mój telefon?)

    I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,

    ( – Gdzie ta torba treningowa?)

    I dudni, i stuka, łomoce i pędzi.

    ( Kluczyki, dokumenty, buziak…)

    A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
    Wyjeżdża na trasę przejeżdża przez most.

    Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las
    I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas.

    Do taktu turkoce i puka, i stuka to:
    Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to,
    Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,
    Jak gdyby to była piłeczka, nie stal,
    Nie ciężko chory zziajany, zdyszany,
    Lecz fraszka, igraszka, bączek blaszany.

    A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
    A co to to, co to to, kto to tak pcha?
    Że pędzi, że wali, że bucha, buch-buch?
    To sprytna żoneczka wprawiła to w ruch.

    I koła turkocą, i puka, i stuka to:
    Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!…

    O właśnie tak! 

  17. Pewien domowy sposób leczy mojego Bidulka w minutę. Wystarczy tylko, że Bidaczek zobaczy spod koca, że mieszam w kubku cebulę, czosnek, miód i cytrynę, a momentalnie jest zdrowy. Choć szczerze? To Go w ogóle nie rozumiem – ja taki syrop uwielbiam. On nie wypije za nic w świecie i ot nagle okazuje się, że jednak ”w sumie to mu nic nie dolega i całkiem dobrze się już czuje, a tak w ogóle to mu się wydawało” :))

    Podobny efekt uzyskałam pewnego razu, gdy za Jego prośbą przygotowałam mu piwnego grzańca. Z tą różnicą, że w Jego wyobraźni piwny grzaniec był po prostu aromatycznie podgrzanym piwkiem, a w moim wykonaniu było to żółtko wybełtane z piwem i porządnie podgrzane (żółtko rozgrzewa). Jak zobaczył co robię z Jego ukochanym napojem, tak poddał się i stwierdził, że jednak chory nie jest :)

  18. Śląska tradycyjna domowa metoda walki z jakimkolwiek wirusem to obranie cebuli, przekrojenie jej na pół i położenie na talerzyku przy łóżku. Cebula zbiera krążące po pokoju wirusy i bakterie i dzięki temu nas chroni. Dobra zarówno do profilaktyki, jak i samego leczenia (bo śpiąc wydychamy te bakterie). Nie wiem ile jest w tym naukowej prawdy, ale… działa :)

  19. O ja właśnie mam teraz TO w domu…
    Rozmowy wyglądają mniej więcej tak:
    Ja: Kochanie… Chcesz coś…?
    Niemąż: NIE!!!!!!!!!!!!

    Jednym słowem – jest tak zajęty przeżywaniem swojego cierpienia, tak skupiony na własnym nieszczęściu, że lepiej nie podchodzić, nie dotykać, nie mówić, nie istnieć!
    To jest mój domowy armagedon. Zwykle robię rząd i znikam, żeby nie dostawać piany na ustach wkurzaniem się na troglodyckie zachowania jaśnie pana, ale tym razem… Są święta i mnie też rozłożyło, więc cicho siedzę i udaję, że mnie nie ma ;]

  20. Przy NAPRAWDĘ ZJADLIWEJ MĘSKIEJ GRYPIE (temp. ciała powyżej 37 stopni) pojawia się najpoważniejszy z objawów: całkowity paraliż ciała. Mężczyzna nie jest w stanie ruszyć się z pościeli (no chyba, że bardzo, ale to baardzo musi do toalety), więc kobieta musi przynieść, nakarmić, napoić, wynieść, pocałować rozpalone gorączką czoło (przy 37 już się umiera, tak samo jak po rozcięciu palca) i poużalać nad biedakiem, coby mu umilić ostatnie chwile na tym ziemskim padole.

  21. Tyle objawów męskiej grypy, ilu mężczyzn na ulicy, ale ja miałam okazję dokładnie przeanalizować jednostkę chorobową, jaką jest Grypa Mojego Małża (dalej: GMM).
    Najbardziej przerażającą cechą GMM jest szybkość jej postępowania. Od pierwszego kichnięcia do stanu agonalnego mija bowiem najczęściej około 4 minut. Dla Żony Pielęgniarki są to 4 minuty obfitujące w tysiące obowiązków, które spadają na nią jak z nieba grom: trzeba przygotować łóżko, podłożyć pod głowę tysiąc poduszek, wstawić warzywa na rosół, znaleźć przekąskę – „czekadełko” do podgryzania w oczekiwaniu na gorącą zupę, a przede wszystkim przenieść całą Dolinę Krzemową z biurka na kołdrę. Brak odpowiedniego zestawu gier uniemożliwia przecież rekonwalescencję („dziękuję” Valve i innym szatanom!).
    Niepokojącym objawem GMM jest także trudność w dostrzeżeniu jakichkolwiek typowych symptomów grypy (oczywiście poza feralnym kichnięciem…). Małż leży, jęczy, woła o pomoc z częstotliwością co 10 minut („pić”, „jeść”, „podrapać”, „daj inną grę”), ale gorączki nie stwierdzono, a kaszel nieco wymuszony. Gdy delikatnie sugeruję, że to chyba nic poważnego, Małż z oburzeniem opowiada o ogólnym rozbiciu i łamaniu w kościach, po czym zapowiada długi pobyt w łóżku.
    GMM ma jednak swoje zalety – szybko się pojawia, ale jeszcze szybciej znika. Mimo że Małż początkowo ma wątpliwości, czy tym razem uda mu się wyjść z GMM cało, to jedna wiadomość od kolegi stawia go na nogi szybciej niż cała moja apteczka skondensowana w jednej szklance. Zawsze się zastanawiam, co rzeczywiście dało wymierny efekt – moje starania i cierpliwość czy też magiczne „Idziesz na piwo?” wyświetlone na ekranie jego telefonu…

  22. Wybrzydzanie, o tak…. podczas MESKIEJ GRYPY bardzo częstym objawem jest marudzenie i wybrzydzanie. Nie będę jadł…Tego, tamtego też nie!. [Za chwilkę] ”Kochanie proszę zrób mi kanapeczki, bo sam nie dam rady……[Po chwili]Ja robię pyszniejsze….. Wydaje mi się że częstym objawem mENskiej grypy jest także symptom oglądania w TV wszystkiego czego tylko ty nie lubisz, I niech Cię ręka Boska broni żeby przełączyć na swój serial.
    Sposób na grypę…. [Tylko dla wybrańców] Zakupienie swojemu ukochanemu nowej planszówki, stawia na nogi bardziej niż jakiekolwiek okłady, a z takich „mocniejszych” sposobów na wyzbycie się ze swojego ukochanego „mENskiego choróbska” to podanie mu Groka.
    Have a fun ; )

  23. Najlepszym…moim zdaniem rzecz jasna….sposobem na MĘSKĄ GRYPĘ jest być w związku z Mężczyzną, który wykonuje zawód lekarza. W takim przypadku taka grypa, choć bogata we wszystkie możliwe już opisane i te niemożliwe do opisania objawy trwają tylko jeden dzień:)

  24. PS. Mój mężczyzna (lekarz notabene) po przeczytaniu przeze mnie na głos powyższego artykułu skomentował : „Kompletny brak zrozumienia dla istoty choroby męskiego organizmu” :)

  25. Jak facet choruje trzeba działać kompleksowo
    – położyć do łózka
    – zapewnić strawę dla ciała i ducha czyli ulubione smakołyki i pilot w zasięgu ręki
    – utulić
    – zapewniać o trosce, miłości i o tym jak strasznie jest nam go żal, że tak się męczy
    – chodzić na paluszkach by biedaka nie obudzić, gdy gorączka rozpala głowę
    – posłuchać rad babci i postawić bańki
    – ewentualnie w bardziej fizyczny sposób „pomóc” mu się wypocić :)
    Dzięki tym wszystki zabiegom nasz mężczyzna szybko wyzdrowieje a my potem mozemy go prosić o wszystko przypominając jaką miłością się wykazałyśmy pielęgnując go w chorobie.
    :)

  26. Jak to u Nas wygląda:

    Wstaję rano, łapię Łukasza za czoło patrzę rozpalony, wieć sięgam po termometr, który po chwili wskazuje 38,7 i co słyszę ” że przecież każdy z Nas jest rano taki rozpalony i że On nie jest chory ”
    Generalnie to chyba trafiłam na jakis wyjątek: bo w sumie troszkę pomarudzi, ale najchętniej to chorobę by przede mną ukrył , zeby mnie nie martwić.

  27. Znany i lubiamy :P syrop cebulany :D Prosto z młodej cebulki wycisnięty pomoże na wszelkie przekręty! Czy to grypa czy to coś, zwalczy wirusa, wyleczy chorodupaa!
    Objawy? Facet + grypa + jeden wielki marudzący, umierający! objaw :)

  28. Mężczyzna był z wizytą w domu, w którym kilka dni temu „panowała choroba „.
    – wiesz, chyba też się przeziębiłem…mam gorączkę…zmierzę czy bardzo wysoka. Proszę, przynieś mi termometr…
    Mierzy.
    Wyjmuje termometr.
    Mina „chorego” zmienia się w minę „zaskoczonego”.
    Bacznie przygląda się termometrowi.
    -Ile?- pytam
    -36,6!

  29. on: „a, a, a to pewie zapalenie płuc. ledwie oddycham, boli mnie w klatce piersiowej i czuję, że mam z 39 gorączki”
    ona: wychodzi z pokoju. za chwilę wraca. z uśmiechem siada na oddalonym krześle
    on: prawym okiem obserwuje ją, lewym telewizor
    ona: „ence pence w której ręce?”
    on: „boże jak ja się źle czuję. to co najmniej zapalenie oskrzeli. nie mogę oddychać. to nie czas na durne zagadki”
    ona: „no wybierz, proszę, poczujesz się lepiej”
    on: „wątpię, czuję dreszcze” ale po chwili dodaje z widocznym wysiłkiem „prawa”
    ona: wyciąga powoli prawą rękę z białym patyczkiem „kochanie będziemy mieli dzidziusia. cieszysz się?”
    on: z okrzykiem siada

    kurtyna. oklaski

  30. U mnie objawia się to rosnącą ilością chusteczek higienicznych w koszu, proszeniem o herbatkę, mleko z miodem, leżeniem w łóżku i zwiększoną potrzebą na przytulanie i opiekowanie się chorym :-)

  31. Wiem że konkurs się skończył. Ale moim najlepszym sposobem jest przed snem wypicie 100 gram Żołądkowej gorzkiej miętowej z dodatkiem miodu. Po takim zabiegu idzie się spać i rano wstajesz w stanie gotowości jak meserszmit :)

Dodaj komentarz