SZKIEŁKO I OKO SILNIEJ MÓWI DO MNIE…

Zawsze mnie dziwiło, czemu kobiety lane przez mężów od nich nie odchodzą. Za każdym razem słyszą, że to się nie powtórzy i co? Wierzą temu? Ja rozumiem, uwierzyć raz, ale dwa? Trzy razy? Jak dla mnie te kobiety są głupie. Głupie podwójnie. Raz – bo wyszły za faceta, który jest do tego zdolny. Dwa, – bo go nie wyprowadzają na ulicę po pierwszym uderzeniu.

Zwykle w odpowiedzi na to słyszę, że:

  • Nie mam prawa ich osądzać.
  • Nie wiem, co to znaczy kochać aż do bólu.
  • Czasem miłość jest silniejsza od rozsądku.

Uwielbiam tego typu obronę. Jest tak głupia, że aż śmieszna. :) Generalnie – argumentacja w stylu "Nie wiesz, jak to jest" albo "Nie masz prawa kogoś osądzać" jest właściwa debilom, którzy nie umieją posługiwać się logiką w dyskusji. Dlatego skupię się na tekście o "miłości silniejszej od rozsądku".

Wiecie, czym się różni człowiek od reszty zwierząt? Tym, że jest zdolny do kontrolowania swoich emocji za pomocą rozumu. Inne zwierzęta kierują się instynktem i nie potrafią się od niego wyzwolić. Człowiek zaś umie i powinien przedkładać zdrowy rozsądek nad emocje. Gdyby tak nie było, prawdopodobnie popełniłabym już kilka morderstw w swoim życiu.
Podobnie jest z miłością. Jeśli rozum mi mówi, że nie ma większego ryzyka w pozwoleniu emocjom na rozkwit, to daję im rozkwitać. Jeśli natomiast facet, którego kocham, mnie bije, to niezależnie od moich emocji zostawiam go.

Mało romantyczne podejście? Być może. Ale pierdolę romantyzm, jeśli w grę wchodzi zdrowie moje i moich dzieci.
"To nie jest takie proste"? Ależ jest. Jest cholernie proste.

Jeśli kobieta nie jest zdolna odejść od prymitywnego faceta, to znaczy, że jest głupia.




Komentarze do wpisu: 31 Napisz komentarz

  1. Gość: Femme, pa109.biskupice.sdi.tpnet.pl napisał(a):

    Słusznie mówisz, że człowiek tym się różni od zwierząt, że potrafi kontrolować swe emocje za pomocą rozumu.

    I taka wierna-bita kobieta tak właśnie robi! Niewiarygodne? Ale prawdziwe.

    Istnieje pewien typ człowieka, który … potrzebuje krzywdy. Potrzebuje napięc, aby istnieć.

    (To działa mniej wiecej na takiej zasadzie, na jakiej dwie antagonistyczne wydawało by się grupy uznawane sa w socjoligii za jedna calosc, gdyz bez siebie rozpadły by się)

    Kobieta taka rozważa więc logicznie i z rozważań owych wynika jej równie „logiczny” dla niej wniosek – jesli odejde, stracę na tym.

    Nie działa wg Twojej czy mojej logiki, lecz wg własnej.

  2. Gość: repti, nat6.system.szczecin.pl napisał(a):

    Proponuje Ci poczytac co maja do powiedzenia na ten temat psychologowie (syndrom sztokholmski etc.)

  3. kumam dokładnie o co chodzi

    ostatnio kręciłem z taką panna, dziewczyna mojego, juz nie, kumpla

    traktowałem ja jak człowieka, dzięki mnie poznała co to znaczy dobry sex (sama tak mówiła)

    tamten brał ją na sucho jak dziwkę

    sprawdzał, telefon, notatki

    efekt, stwierdziła ze nie moze go zostawić

    tez słyszałem tekst – to nie jest takie proste

    dla mnie zawsze było – pierdol frajera, dla bohatera

    po tym co usłyszałem od niej wiem, ze niektóre kobiety to chyba lubią od czasu do czasu przesolić zupę

  4. Prosto i najłatwiej jest w tym temacie powiedzieć „te kobiety są głupie”. Takie kobiety, które mają mężów,którzy biją nie odchodzą od nich lub nie szukają pomocy z wielu powodów, które wcale proste nie są. Nie odchodzą,bo boją sie zemsty takiego faceta.Oni są na tyle perfidni,że szantażują je śmiercią, gwałtem albo zemstą na dzieciach. Kobiety nie odchodzą bo czują wstyd, czyją się winne, upokorzone do granic wytrzymałości aż wreszcie same wierzą w to,że zasługują tylko na takie traktowanie. Nie odchodzą bo nieraz są zależne finansowo od faceta. Nie odchodzą, bo nie raz są przekonane, że taka jest kolej rzeczy i że w każdym domu jest przemoc. Nie odchodzą bo utraciły wiare w lepsze życie, utraciły wiare w pomoc i zrozumienie. Przemoc fizyczna prawie zawsze jest połączona z przemocą psychiczną, ekonomiczną i seksualną. Tej kwestji nie można rozpatrywać w taki sposób, że głupie kobiety nie odchodzą.

  5. mmalenstwo albo chciało zablysnac, tym ze zna jakis wyraz pichodzenia obcego, albo moze chce za wszelką cene obronic kobiety, niezaleznie czy w slusznej czy w nieslusznej sprawie…

    :(

  6. Gość: lina_h, host-81-190-59-41.lublin.mm.pl napisał(a):

    nie obchodzi mnie czy Cie interesuje to co napisze czy nie ale i tak to zrobie.moja matka byla bita przez ojca a ja na to wszystko patrzylam.nie odeszla,bo wtedy mieszkalabym dzis pod mostem albo w domu opieki.troche to trwalo zanim ta patologiczna sytuacja sie skonczyla,ale wyszlysmy na prosta! o jezu jaka jestem wdzieczna ze moja matka nie wyniosla sie wtedy z domu i nie uciekla tylko wywalczyla SWOJ dom . ps: kazdy facet przed slubem wydaje sie aniolem,az tacy glupi to oni nie sa,potrafia sie powstrzymac.nastepnym razem opowiadaj historie oparte na doswiadczeniach,unikniesz blednych ocen jak ta. a ogolnie fajny blog/pozdrow kominka

  7. Segritta

    Wystarczy odrobina zrozumienia i współczucia aby po przeczytaniu tych powodów, dla których między innymi kobiety nie odchodzą od mężów którzy je biją, wydać inny osąd od tego, że to głupota. Z tego co zrozumiałam jesteś zwolenniczką rozsądku i rozumowego podejścia do sprawy…tak więc nie rozumiem dlaczego głupotą nazywasz np racjonalny lęk przed sprawcą przemocy.

    Zawias7

    Jeżeli dla Ciebie słowo „empatia” jest „pochodzenia obcego” to gratuluje wiedzy.

  8. Śmieszy mnie ta skłonność ludzi do generalizowania czyichś poglądów…

    Mmaleństwo – większość kobiet bitych przez męzów to nie żony mafiozów, którzy by je potem ścigali całą bandą po świecie.

    Przypomnij sobie pozostałe powody, które podawałaś:

    – czuły się winne.

    – czyły, że zasługiwały na to.

    – są zależne finansowo od mężów.

    – myślą, że bicie jest normalne.

    To są dowody głupoty :)

    A jeśli dla Ciebie pochodzenie greckie słowa „empatia” nie jest pochodzeniem obcym, to gratuluję znajomości geografii. :)

  9. A „empatia” jest pochodzenia obcego? Mam na myśli jakiś nowożytny język obcy.

    Wracając jeszcze to tematu głównego… ja nie twierdze,że bite żony, to żony mafiozów.A dowody jakie podałam jak dla mnie nie są dowodami głupoty lecz np są dowodami, na to, że te kobiety są poddawane również przemocy psychicznej.

    Często też potrzebują pomocy i boją się po nią sięgać lub nie wierzą,że otrzymają pomoc. W sumie wcale im się nie dziwie, skoro pierwsze co mogły by dostać zamiast pomocnej ręki było by stwierdzenie „jesteś głupia”.

    I zastanowiła mnie jeszcze jedna kwestia, a w zasadzie dwie: dlaczego np nie powiesz,że to faceci, którzy biją są głupi? I dlaczego to kobieta ma od takiego odejść? Moim zdaniem to facet,który bije powinien sie wynieść z domu.

  10. ml76

    Co ma piernik do wiatraka? Empatia jest współodczuwaniem.Zoofilia jest zaburzeniem, którego swoją drogą rozumieć nie musisz. Konkludując, na swoje pytanie odpowiedz sobie sama.

    Segritta

    Czyżby zabrakło Ci argumentów? A co do feminizmu, myślę że daleko mi do niego ;)

  11. mmalenstwo, widzę, że masz tendencję do omijania logiki i odwoływanioa się do ludzkiej litości. Nie przypominam sobie, byś obaliła którykolwiek z moich argumentów dot. głupoty rzeczonych kobiet. Przypominam sobie natomiast, że nagle zaczęłaś tłumaczyć fakt, że są głupie tym, że są poddawane przemocy psychicznej. Nie zmieniaj tematu.

    Pozostałe pytania:

    „dlaczego np nie powiesz,że to faceci, którzy biją są głupi?” – a po co?

    „I dlaczego to kobieta ma od takiego odejść? Moim zdaniem to facet,który bije powinien sie wynieść z domu.” – ten tekst nie traktuje o kwetiach prawnych tylko o samym fakcie nie-trwania w związku z facetem, który bije. Nie obchodzi mnie, w jaki sposób kobieta zostawi takiego faceta.

  12. Gość: , ebq90.internetdsl.tpnet.pl napisał(a):

    Witaj Segritto!

    Męzczyzna, znęcajacy sie fizycznie i psychicznie nad kobietą jest zazwyczaj maminsynkiem, który przez cały okres dzieciństwa musiał podporządkowywać się swojej mamusi. Jest osobnikiem totalnie zakompleksiałym, w które to kompleksy nie kto innym jak własnie właśnie mamusia wpędziła go poprzez nieumiejętne okazywanie , bądź całkowity brak uczuć macierzyńskich.

    Dziewczynki potrafią sobie z tym problemem poradzić, natomiast chłopcy od urodzenia potrzebują tych uczuć i nigdy nie zostana one nazwane rozpieszczaniem!

    A gdy juz taki duży chłopiec (bo oni nigdy nie przestają być chłopcami)trafi na kobietę z dużym potencjałem miłości macierzyńskiej – po prostu nienadąża i dlatego używa siły fizycznej i demonstruje przewage w postaci znęcania sie psychcznego.

    My kobiety mamy w genach podporządkowanie, pomimo emancypacji…

    Nigdy nie zrozumiem kobiety maltretowanej, bo to od nas samych zależy w jaki sposób traktuje nas partner.

    Pozdrowionka Hanuś

  13. mmalenstwo, empatia jako współodczuwanie, ok. jednak ty przekonujesz, że powinno się współczuć i starać zrozumieć patologię. tłumaczysz sobie i innym, że na to jest jakiekolwiek wytłumaczenie i nalezy zrozumieć te kobiety.

    ja podałam inną anomalię. z innej beczki. ale chodzi mi tylko o pokazanie, że coś, co krzywdzi innych nie powinno być tłumaczone. niczym.

    [specjalnie przesadziłam w porównaniu].

    to, że bite kobiety tłumaczą innym swoje przyzwolenie na bicie, nie powinno być przyjmowane przez innych jako usprawiedliwienie. nie ma usprawiedliwienia. zwyczajnie.

    wycieranie sobie twarzy psychologią nie zmienia faktu: kobiety, które dają się bezkarnie bić są głupie.

    są głupie, bo sie same nie szanują.

    pewnie w głębi duszy nienawidzą się za tę słabość. ich głupota polega na tym, nic z tym nie robią.

    segritta już to napisała, masochistyczne zagrywki to coś zupełnie innego.

    gdyby mnie mąż chociaż raz w taki sposób uderzył, to mimo całej miłości, wszystkiego co nas łączy, spakowałabym go i kazała sie wynieść. nie czekałabym na ani jedno wytłumaczenie.

    przyzwalanie na przemoc jest głupotą.

    jak się jest słabym, albo się boi, to się można zwrócić o pomoc, ale nie tolerować i jeszcze szukać usprawiedliwienia dla bijacego.

    tu nie ma kompromisów.

  14. Segritta

    Jak dla mnie nie podałaś jakego kolwiek argumentu na to, że jest to głupota. Rzuciałaś temat, który po prostu nazwałaś głupotą. I proszę pokaż mi gdzie ominęłam logikę, bo jak dla mnie argumenty,które podałam właśnie się na niej opierały i nie miały nic wspólnego z litością.A to,że nadmieniłam o przemocy psychocznej nie jest zmianą tematu, ponieważ tak jak wspomniałam wcześniej, przemoc fizyczna często idzie w parze z przemocą psychiczną.

    ml76

    Kobiety bite nie są patologią! Wykluczająć masochizm. Jeżeli w tym temacie cokolwiek można nazwać patologią, to zachowanie facetów, którzy biją.

    „…coś, co krzywdzi innych nie powinno być tłumaczone. niczym.”- zgadzam sie, zachowanie facetów bijących nie powinno być tłumaczone niczym!

    Czy tak trudno zrozumieć jest to, że te kobiety wcale nie chcą być bite? Skąd wiesz jak wygląda ich życie „od kuchni”, że tak łatwo przychodzi Ci ich ocenianie?

    A co do szukania pomocy przez takie kobiety możesz przeczytać to co napisałam we wcześniejszej notce.

  15. mmalenstwo, wiem jedno, bicie, notoryczne zdrady, brak szacunku, toksyczne zwiazki, wszystko ma miejsce dlatego, że kobiety się na to godzą. dla mnie jest to głupota. nie znoszę użalania się kobiet, którym się to dzieje. nie odczuwam współczucia. uważam, że jeśli ja jestem/byłam/byłabym w stanie powiedzieć NIE czemuś, co mnie krzywdzi, a nie uważam się za mistrzynię asertywnosci, to te kobiety tez powinny to poprostu powiedzieć i zmienić. przyzwalanie na to i pozostawanie w tym jest głupotą. nazywanie tego w jakikolwiek inny sposób, bieli tylko niepotrzebnie prawdę.

    najgorsze jest to, że takie klepanie po tyłku biednej pokrzywdzonej wcale jej nie pomaga. należy pomóc, jesli ona tego chce i sama widzi, że pozwala na niedopuszczalne. jeśli tylko słyszę „bo ja go kocham”, „ale to nie jest tak”. litosci. szkoda czasu.

  16. ml76

    Ja jak słyszę „bo ja go kocham” to mnie ręce opadają. Ja cenie kobiety, które chcą coś zmienić i chcą odejść od takiego układu i cenie gdy ktoś mówi „NIE” przemocy. Tylko nie zawsze można to załatwić jak pstryknięcie w palce.

  17. Gość: Annaj, host-86-63-137-93.pronet.lublin.pl napisał(a):

    Powiem Ci szczerze, że argumentacja „nie wiesz jak to jest” jest często bardzo właściwa i tylko osoba, która to słyszy i rzeczywiście czegoś takiego nie przeżyła, ale za to jest pewna, że da się to wytłumaczyć i ona to pojmie, jest debilem, który ma wygórowane mniemanie o sobie. Nie chce Cię oceniać, ale nie powinnaś tak pochopnie mówić o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Ja sama wiem, że nie zrozumiem takiej kobiety, bo teraz myślę, że bym odeszła po pierwszej takiej akcji, ale wiem też, że nie każdy zrozumie moje problemy.

  18. Luna Fayette napisał(a):

    Myślę, że te kobiety nie bardzo mają wybór, np. są finansowo uzależnione (tak, teoretycznie mogłyby gdzieś pójść po pomoc, ale nie zawsze mają do niej dostęp, boją się o nią prosić, bo jeśli ktoś im nie pomoże, a o wszystkim dowie się mąż- dostaną jeszcze gorsze lanie), mogą się bać, że nikt im nie uwierzy (jeśli takie coś dzieje się w ”dobrej” rodzinie). Ciężko jest jednoznacznie ocenić taką sytuację. Te kobiety są tak sterroryzowane, że nie potrafią wyłamać się z tej przemocy. Tak mi się wydaje.

Dodaj komentarz