Szort 41

Spotkałam się Kumplem, którego dawno nie widziałam, więc wypytuję go o różne rzeczy.

– No i co nowego u ciebie?
– Mam nową zabawę: improwizacje teatralne. Najpierw chodziłem jako widz, spodobało mi się, a teraz sam to robię z taką grupą zapaleńców.
– A co to dokładnie jest?
– Scenki odgrywamy improwizowane, zabawnie wychodzi….
– Aaaa…. czyli kabareciarzem jesteś?
– Skąd! Ludzie, którzy się tym zajmują obraziliby się na taką nazwę. Kabareciarz robi kabaret, a my… my budujemy scenę.
– O! Mam znajomego, który buduje sceny…
– …chyba wiem, do czego zmierzasz.
– …stawia takie podesty drewniane, ale nie tylko drewniane, różne, do eventów różnych, na koncerty, wesela, odpusty…
– …tia.
– I całkiem niezłe pieniądze na tym robi. Naprawdę doskonały interes, to budowanie scen. A ty ile wyciągasz?
– 300 zł. Tylko że to ja płacę.
– A, to słabo.
– No. Słabo.

#spotkanieztrollem
#mamtakichcierpliwychznajomych
:D

Komentarze do wpisu: 5 Napisz komentarz

  1. No właśnie… Wszyscy myślą że bloger kasę robi….a tu trzeba zapłacić za transfer…. Ilosc ludzi którzy wchodzą i jeśli jest ich dużo to koszty rosną, ja całe szczęście płacę tylko 15 zł miesięcznie ;-) pozdrawiam

  2. Katarzyna Kehl napisał(a):

    We wrocławiu tez to kiedyś mieliśmy. Nazywało sie to „Improwizowane Poniedziałki’ i robiło to Stowarzyszenie Wielosfer. Dodam, ze za darmo. Jak byś mi podała, w którym mieście Twój Kumpel na to „uczęszcza”, to możliwe, że mogłabym mu podrzucić tanszą alternatywę :)

Dodaj komentarz