Szort 49

Czasem widzę na mieście jakieś śluby i te wszystkie młode, ładne dziewczyny, które, nie wiedzieć czemu, robią się na tę okazję na stare ciotki, zakładają wciągane kozaczki z materiału udającego zamsz albo cekinowe sandałki , czarne rajstopy do tego, jakieś dziwne, ledwo zakrywające tyłek poliestrowe kiecki z falbankami, do tego idą do fryzjera swojej babci i robią sobie na głowie koszmarne loki z taką ilością lakieru, że mury można nimi kruszyć, posypane czymś świecącym, upięte tandetnymi srebrnymi spineczkami, natapirowane, z zawiniętym wokół głowy cienkim, doczepianym warkoczykiem, a gdyby tego było dość, malują się jak kurtyzany, z toną pudrów, cieni do powiek, brokatem na policzkach i nie tylko na policzkach, bo jeszcze dekolty mają czymś świecącym umazane, a na tych dekoltach sztuczne perły, złote łańcuszki z kryształkami swarowskiego czy innym badziewiem bez żadnej wartości, bez żadnego sensu, zupełnie niedopasowanym do reszty tego weselnego przepychu… i się zastanawiam, jakim cudem te ładne, młode dziewczyny z dużych miast, być może nawet studiujące na jakimś sensownym uniwersytecie i niesłuchające disco-polo mogą ubierać się w tak obciachowy sposób. No pojąć tego nie mogę.

A potem odnajduję w domu u mamy moje zdjęcia ze studniówki…
Tia.

Komentarze do wpisu: 6 Napisz komentarz

  1. hahahahhahah ja na swojej studniówce też pojechałam ze strojem, ale poszłam też na kilka innych tego typu imprez i już bez tej spiny, którą miałam u sibie, wyglądałam świetnie na tle spiętych maturzystek. A to na głowie, o czym piszesz to się nazywa KONSTRUKCJA GEOMETRYCZNA! :D

  2. Haha, ja do dziś nie zapomnę, jak siedziałam przed studniówką u fryzjera chyba 3 godziny, po czym wróciłam, zobaczyła mnie siostra i zaczęła się pokładać ze śmiechu. Powiedziała mi, że wyglądam jak Cher. Nie omieszkała mi nawet wygooglać zdjęcia i powiedzieć „Zobacz, to Ty”: http://bi.gazeta.pl/im/0/8368/z8368750X.jpg

    Sytuacji nie uratowała nawet moja super turkusowa sukienka bombka z jakiejś dziwnej tafty, kolczyki z bazaru za 10 zeta i połyskujące we flashu aparatu rajty z lycrą.

Dodaj komentarz