Sztuka uwodzenia cz.3

Obiecałam, że napiszę trzecią notkę o Pick Up Artists, ale jakoś o tym zapomniałam. Będzie więc krótko – właściwie tylko po to, by dotrzymać danego słowa.

Mówicie, że PUA są oszustami. Że tylko udając kogoś innego, potrafią przekonać kobiety, by poszły z nimi do łóżka.  Tak. Oczywiście, że tak. Podobnie jak każdy z Was, gdy próbuje uwieść dziewczynę. Zawsze jest element udawania, ukrywania jakichś nieatrakcyjnych cech i kreowania siebie na lepszego niż się w istocie jest. PUA różnią się od Was tylko tym, że robią to dobrze, bo zdają sobie sprawę z sygnałów, jakie wysyłają za pomocą mowy ciała, doboru słów, reakcji na konkretne zachowania rozmówcy. Oni potrafią logicznie rozegrać coś, co Wy rozgrywacie emocjonalnie – i to jest ich przewaga, dzięki której częściej osiągają cel.

Oczywiście, że bardziej będę cenić kogoś, kto samodzielnie rozpracował kostkę rubika, ale prawda jest taka, że każdy z Was w jeden dzień może nauczyć się prostej techniki, która pozwoli Wam ułożyć ten sześcian z każdego możliwego ustawienia kolorów. I efekt będzie ten sam. Pytanie brzmi: na czym Ci bardziej zależy – na umiejętności ułożenia kostki – czy na satysfakcji z samodzielnego odkrycia sposobu na to ułożenie?

Niezaprzeczalną przewagą PUA nad „zwykłym” facetami jest ich przedmiotowe podejście do kobiet. PUA nie nastawia się na zdobycie jednej kobiety. PUA stara się zdobyć jakąś kobietę – ale w przypadku porażki – płynnie zmienia cel na inną. Z tego, co słyszałam, za pomocą puowskich trików „zamyka się” 95% kobiet. OK, wszystko super, ale prawda jest taka, że te, które są najcenniejsze, mieszczą się w pozostałych pięciu procentach. I tu znowu nasuwa się pytanie: czyż nie interesuje Was bardziej kobieta, która nie dała się zwieść podrywaczowi? Która potrafiła „przejrzeć” jego faktyczną wartość, omijając formę, w jakiej jej tę wartość prezentuje?

Techniki PUA są trochę jak moda na operacje plastyczne – sprawiają, że facet wydaje się fajnym, pewnym siebie i wartościowym mężczyzną, ale pod tym błyszczącym opakowaniem skrywa się życiowy nieudacznik. Dlaczego „najprawdopodobniej”? Bo myślę, że cały ten biznes PUA nakręca kilku rzeczywiście dobrych w podrywaniu gości, którzy po prostu chcieli zarobić na tym, w czym są najlepsi. I mieli dość bycia po prostu „psem na laski”, więc zrobili z tego coś więcej. Stworzyli ideologię, filozofię wręcz, na której dodatkowo można było nieźle zarobić.

Dlatego z jednej strony cenię i podziwiam PUA za ich motywację do poznawania ludzkiej psychiki i mechanizmów nią kierujących – a zdrugiej strony współczuję im, że muszą używać gotowych równań do czegoś, co innym przychodzi łatwo z racji naturalnej inteligencji emocjonalnej, faktycznej wartości osobistej i rzeczywistych sukcesów intymnych.  Bo tacy mężczyźni nie muszą uczyć się tekstów i nie potrzebują pracy nad poczuciem własnej wartości – im to wychodzi naturalnie i potrafią bardzo niestandardowo zdobyć kobietę – czasem wręcz używając metod, które wg PUA są karygodnymi błędami.

Sztuka uwodzenia cz. 1
Sztuka uwodzenia cz. 2

Komentarze do wpisu: 51 Napisz komentarz

  1. michale_ludwiku,
    No dobra. Prawda jest taka, ze sam jestem PUA i zalozylem tego bloga jako kobieta tylko po to, by zwabiac sobie Hot Babes, umawiac sie z nimi na kawe i potem zaliczac. Jedna juz sie dala zlapac (buziaczki, moja goraca kochanko! :* )

    Zartowalem. Tak serio to owszem – jestem facetem i jestem PUA – ale tylko wlamalem sie na tego bloga, by opublikowac trzy wpisy o uwodzeniu. A tak. Z nudow.

    OK, tym razem na powaznie – nie mam nic przeciwko PUA. Madre kobiety sa bezpieczne. Olewaja tych kolesi albo maja latwy seks bez kaca moralnego, ze misia jakiegos zranily. A glupie kobiety mnie nie interesuja. No, moze tylko interesuja mnie pod jednym wzgledem – mam nadzieje, ze PUA uzywaja prezerwatyw, bo zaliczajac taka glupia laske moga zaryzykowac rozprzestrzenienie sie glupiego materialu genetycznego i stworzenie kolejnego Giertycha czy Joli Rutowicz.

  2. Wiesz, mnie boli w tym wszystkim terminologia. Artysta w tym znaczeniu powinien byc dla mnie raczej jak z „Comedia del arte” mistrz rzemiosla. a tu, to raczej sa zwykli rzemieslnicy, co sie wslizgneli do cechu. Mozna sie nauczyc podrywac (oby), ale tego co czyni rzemioslo sztuka nie nauczysz sie od kogos. Nie wazne co robisz, tepe regulki moga dzialac, ale to zawsze bedzie ocena dostateczny. Co z tego ze sie przeslizgnie przez sito. Takiego PUA jak opisujesz mozna pochwalic za to ze odrobil lekcje. Nauczyl sie, dobrze, wiec pewnie zaliczy. Pytanie tylko – jak sama mowisz – czy o to chodzi.

    pozdrawiam, RaV

  3. Polecam każdemu (i każdej) poczytanie sobie o PUA : Nawet jeżeli uważasz że nie działa to jednak warto poznać „jak to się robi”. Trzeba wiedzieć że niektórzy faceci tak działają. Nawet jeżeli to nie ma związku z PUA. Nałogowi podrywacze byli i będą, PUA czy nie działają podobnie.

    Zapodałaś reklamę z tymi 95% kobiet. 100% facetów byłoby zadowolone gdyby mogło zamykać 95% kobiet. Jeżeli byłoby to 40% to byłoby bardzo dobrze. PUA mają po prostu większy przemiał od innych facetów. Ciągle kogoś podrywają ocierając się o jakieś uzależnienie od podrywu.

    Jeżeli znasz się na kobietach a psychologia nie stanowi dla ciebie czarnej dziury to PUA nie jest wielkim odkryciem. Po prostu takie praktyczne dostosowanie zasad psychologii do podrywania kobiet.

    Nie mówi się o tym ale nie każdy może zostać PUA. Często wymaga to poważnych zmian w osobowości i stylu bycia. W skrócie przemieniasz się z nudziarza w fajnego kolesia. Niektórych to przerasta.
    Z drugiej strony może to doprowadzić do wielkich zmian na gorsze.
    PUA to sztuka manipulacji, spustoszenie psychiczne jakie sieje porównywalne jest tylko z pracą jako akwizytor. Jeszcze jak ktoś zacznie stosować coś z NLP i PUA to za okno z nim. Na dłuższą metę może się stać kompletnie nie do zniesienia. To jak zabawa z nożem, jak jesteś zbyt małym chłopcem to się mocno pokaleczysz. Z dużym dystansem trzeba podchodzić do tego.

    W sumie najbardziej denerwuje ta cała otoczka ideologiczna i pewność sądów rodem z poradnika „Jak zdobyć świat w tydzień”.

    A poza tym to nie takie PUA straszne jak je segritta maluje ;)

  4. „I tu znowu nasuwa się pytanie: czyż nie interesuje Was bardziej kobieta, która nie dała się zwieść podrywaczowi? Która potrafiła „przejrzeć” jego faktyczną wartość, omijając formę, w jakiej jej tę wartość prezentuje?” To zależy, czy ta kobieta nie dała się zwieść, bo jest taka przenikliwa, czy taka głupia.

  5. „Pytanie brzmi: na czym Ci bardziej zależy – na umiejętności ułożenia kostki – czy na satysfakcji z samodzielnego odkrycia sposobu na to ułożenie?”

    z punktu widzenia kostki? ;) to nie jest jakaś tajemnica że każdą kostkę da się ułożyć, ale wiedzieć, że ktoś to zrobił z instrukcją obsługi, to żadna satysfakcja. dla żadnej kostki (nie wiem czy jest na rubika, ale zakładam dla potrzeb tego komentka). nie wiem też, gdzie tu satysfakcja dla układającego. ale nie muszę wiedzieć.

    patrząc w ten sposób, odnosząc się do PUA, z grami jest tak samo. można przejść z podpowiedziami, kodami itp. no można. przyjemność ułamkowa, ale można. skoro to ich kręci?

    e-bak, mój typ: jeśli dziewczyna się nie daje zwieść, to obstawiam, że żaden PUA nie będzie jej za to podziwiał, tylko powie, że jest głupia, bo nie uległa temu czarowi i urokowi. z resztą to nie jest domena PUA. wielu facetów tak ma. kobiet pewnie też. zależy od punktu widzenia, nie? :)

    obronię przez chwilę PUA. oni pewnie wychodzą z założenia, że tak to w sobie wyćwiczą, tak się wytrenują, że z czasem wejdzie im to w krew i zapomną, że kiedyś byli inni. ciekawe, czy widzą ten moment, kiedy zapominają, że czegoś się nauczyli i zaczynają być przekonani, że to ich osobista cecha, zachowanie naturalne itp. i to wcale nie jest takie znowu błędne.

  6. PUA nie budzą we mnie większych emocji. Ot, tacy rzemieślnicy, wbrew nazwie. Łykną trochę psychologii i myślą, że są wspaniali.

    Ale… ale :) Skoro im to odpowiada, to czemu mieliby tego nie robić? Jak chcą, to niech sobie podrywają według instrukcji.

    Na zdrowie ;)

  7. Coś mi się wydaje, że trochę w tym przesady. Przecież to co piszą o PUA to żadna instrukcja obsługi, czy skuteczna w 100%, a niech będzie 80%, metoda. To jest tak jak z poradnikami dla kobiet jak wyglądać dobrze w każdej możliwej sytuacji. Ani jedno ani drugie nie jest możliwe. Wydaje mi się, że PUA powstało, aby zapełnić pewną próżnię w nazwie dla ludzi, którym nie chcę się pracować (zarabiać na siebie w tradycyjny sposób np. w fabryce) i jako cel postawili sobie życie towarzyskie. Na tym też zarabiają. Nie widzę potrzeby demonizowania mężczyzn PUA. A kobiety, no cóż nie jestem w stanie powiedzieć nic innego ponad to, że to do WAS należy wybór. I to w zupełności normalna kolejność: poznanie, jeśli ok., spotkanie, jeśli na spotkaniu będzie na tyle fascynująco, ciąg dalszy w sypialni. A jeśli zostałyście zmanipulowane i podstępnie zaciągnięte do łóżka, no to co. Czy kupujecie super-mega TV marki Shamsung od akwizytora, tylko dlatego że ładnie mówi, wygląda i twierdzi, że to na całe życie?

  8. Gość: M., dynamic-78-8-59-92.ssp.dialog.net.pl napisał(a):

    Seg.,

    Czy posiadasz jakis adres e-mailowy? Napisałbym Ci kilka rzeczy o PUA. ;)

  9. Panie artysto M,

    myślałem, że jedną z najważniejszych cech PUA-owca obok jego inteligencji jest spostrzegawczość, więc jak mogłeś przeoczyć adres e-mail Seg: barvsson(małpa)gmail.com ?

  10. dvoraktlb,

    Niestety w realu raczej nie spotkam się z działaniami PUAowca (chyba, że będzie odjeżdżał gdzieś na mojej kobiecie) a Ty zepsułeś moją misterną, szytą delikatnymi nićmi, intrygę. Gdyby M chciał poderwać Seg to miałbym przynajmniej udany weekend. Draniu.

  11. M,
    znasz mój login. Łatwo wydedukować maila. :)
    Krriz, psujesz mi podryw. Każdy wie, że odpowiedzieć na komentarz powinno się po upływie 3 komentarzy innych osób. Hm… właściwie to dvoraktlb mi popsuł podryw…

  12. krriz:

    He :) powiem ci ze mi tez to przeszlo przez mysl… ale stwierdzilem ze to nieetyczne :P i potem jak ktos wpadl na taki sam pomysl jak ja to … to musialem to napisac :P (ale najpierw twojego maila w google wpisalem aby sprawdzic czy to na pewno nie jakis inny mail Seg)

    Seg:

    Hmmm… to chyba zazdrosc :) Napisz czy skutecznie popsulem :)

  13. A swoja droga…

    „Z tego, co słyszałam, za pomocą puowskich trików „zamyka się” 95% kobiet”

    +

    „Madre kobiety sa bezpieczne. Olewaja tych kolesi”

    +

    „A glupie kobiety mnie nie interesuja”

    =

    95% kobiet ulega trikom PUA a owym trikom ulegaja glownie glupie kobiety, wiec 95% kobiet jest glupich

    czy cos pomylilem w Twoim rownaniu? :)

  14. alkudzie,
    nie do konca. Wyciales moje zdanie z kontekstu. Napisałam
    „Madre kobiety sa bezpieczne. Olewaja tych kolesi albo maja latwy seks bez kaca moralnego, ze misia jakiegos zranily”

    Tak wiec jest tez troche tych madrych kobiet w 95 %

    Z drugiej strony – tak, uwazam, ze 95% kobiet to głupie kobiety. Podobnie jak z mezczyznami. Stad kolejny wniosek – w tych 5% kobiet, ktore nie ulegaja PUA – jest tez troche idiotek.

  15. Gość: Majestic, cge11.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Hm… Ja przedstawię to tak… PUA poznałem gdzieś w lutym. Poznałem to w gruncie rzeczy za dużo, raczej miałem styczność. Zarejestrowałem się na forum Elvisa i przeczytaniu kilku artykułów powiedziałem sam do siebie: „oni są poje…ani, tylko poznać przelecieć i bye bye, a ja tego nie chcę”. Zostawiłem więc to forum.

    Po kilku miesiącach znowu tam popatrzyłem tak od niechcenia. Znowu przeczytałem kilka artów i postanowiłem to przetestować. Efekty były dokładnie takie jak opisane w artach. Zachęciło mnie to drążenia tematu.

    Pua traktowałem zbyt dosłownie, w pewnym momencie pua stała się moją religią.

    Powiem, że moje podejście do kobiet bardzo się zmieniło i to na gorsze. Traktowałem je jak kolejne HB, Targety itp.

    Pua to wiele pozytywów… ;)
    Pomaga facetom przełamać się w poznawaniu nowych kobiet. Często facet traci możliwość poznania interesującej kobiety z powodu zwykłego strachu przed podejściem. Wtedy ta cała filozofia pua jest jak znalazł.

    To, że po Pua sięgają najczęściej „łajzy” czyli faceci nie znający swojej wartości to prawda. Sam tak zaczynałem ;) Ta cała filozofia pomogła mi odnaleźć własną wartość, a pewność siebie buduje się z czasem ;) mi to bardzo pomogło w życiu codziennym jak również w kontaktach z kobietami.

    Pua pomogło mi również po części (a da się całość?) zrozumieć zachowanie i oczekiwania kobiet. Tworzenie wokół siebie „aury” samca alfa jest bezsensowne takim po prostu trzeba być zawsze, a nie tylko między 20.00-3.00 podczas podrywu. Wszystko i tak zawsze wychodzi na wierzch.

    Ludzie, którzy wykorzystują swoją wiedzę i publikują wszelkiego rodzaju materiały z tym związane mają łeb na karku. To kopalnia pieniędzy ;) W końcu na świecie zawsze będą faceci, którzy chcą coś zmienić ;))

    P.S Ja sam uwielbiam się doskonalić ;))))

    P.S 2 Mój pierwszy post proszę nie linczujcie mnie ;)

    Jak coś to pisz: 8762276

  16. Gość: bartek, chello089079144073.chello.pl napisał(a):

    Segritta,

    Dlaczego tak rzadko dajesz pozytywne przykłady męskich zachowań? Masz fajny styl i tematy ale, come on – od czasu do czasu coś konstruktywnego nie zmniejszy poczytności.

    (nawet Mikołaj-fagas?, daj spokój)

  17. Gość: vain, absm132.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Niezaprzeczalną przewagą PUA nad „zwykłym” facetami jest ich przedmiotowe podejście do kobiet. PUA nie nastawia się na zdobycie jednej kobiety. PUA stara się zdobyć jakąś kobietę – ale w przypadku porażki – płynnie zmienia cel na inną. Z tego, co słyszałam, za pomocą puowskich trików „zamyka się” 95% kobiet. OK, wszystko super, ale prawda jest taka, że te, które są najcenniejsze, mieszczą się w pozostałych pięciu procentach. I tu znowu nasuwa się pytanie: czyż nie interesuje Was bardziej kobieta, która nie dała się zwieść podrywaczowi? Która potrafiła „przejrzeć” jego faktyczną wartość, omijając formę, w jakiej jej tę wartość prezentuje?

    Widzisz, tylko z PUA też nie jest tak prosto jak myślisz. Może 95% z nich wystarcza nauczenie się kilku reguł postępowania i schematów działania, dzięki którym domkną 95% kobiet, ale pozostałe 5% PUA szuka tak naprawdę samodoskonalenia, rozwoju swojej osobowości. Nie chodzi tylko o wyrywanie lasek, tylko o stanie się fajniejszym gościem – dla innych, ale głównie dla siebie. I taki ktoś celuje w te najcenniejsze kobiety, podrywając je nie na gotowe teksty, tylko na prawdziwego siebie, choć ćwiczonego i kształtowanego przez wiele czynników.

    I tak naprawdę o to chodzi w PUA – żeby nie udawać atrakcyjnego faceta, żeby kobiety na ciebie leciały, ale dążyć do tego, by rzeczywiście być tak atrakcyjnym. I absurdalnie w pewnym momencie podrywanie kobiet to efekt, a nie cel.

    Tak to już jest ze wszystkim – zawsze większość podchodzi do sprawy płytko i dość mechanicznie. Dlatego nie dziw się, że większość „PUA” skomli i oburza się na Ciebie za te notki, starając się bronić :) Generalnie masz bardzo dużo racji, a Twoje podejście jest bardzo otwarte i obiektywne w porównaniu do wielu innych opinii, które tu i ówdzie się pojawiają.

  18. Gość: shtefen, 77-253-106-56.adsl.inetia.pl napisał(a):

    Tak czytam i czytam. Segritta rozumiem, że czujesz się oburzona. Jesteś ofiarą jakiegoś podłego psudo PUA. Nie będę się rozpisywał nad tym czy PU jest dobre czy złe. Chcę Ci tylko cos pokazać. Jako przykładem posłużę się bronią. W rekach bandyty sieje zniszczenie, natomiast w rekach policji bądź wojska obdarza spokojem
    A co z ogniem? Też uważasz ogień za zagrożenie? W dłoniach dziecka lub piromana, może zabić, natomiast, gdy ogniem posługuje się osoba odpowiedzialna, czy nie przynosi on wymiernych korzyści tej osobie i jego towarzyszom?

  19. Gość: shtefen, 87-205-195-72.adsl.inetia.pl napisał(a):

    Jestem tylko zwykłym samcem, który jednego chce Sama napisałaś, że wyrażasz głębokie ubolewanie, które okazujesz PUA. W Twoim tekście wyczuwam letką lekką nutę pogardy dla tej społeczności ;).

    Pozdrawiam :)

  20. Gość: KotFilemon, 79.191.2.21* napisał(a):

    „Testuj, próbuj i eksperymentuj. Jedynym zahamowaniem niech będzie dobre samopoczucie osoby podrywanej. Poza tym – musisz przełamywać swoje opory, ośmieszać się, walić gafy i przegrywać. Nastaw się na setki takich porażek a w końcu nabierzesz do siebie dystansu i zyskasz pewność siebie, która początkowo oczywiście będzie się zdawała słabnąć. Wybieraj przypadk

    owych ludzi, na imprezach, w klubach i na mieście. Traktuj ich jak wyzwanie, sprawiaj, żeby poczuli się lepiej dzięki Twojemu adorowaniu ich. I przestań wreszcie egoistycznie patrzeć na siebie i użalać się, jaki to jesteś beznadziejny, jak to się błaźnisz i jak to nikt Cię nie chce. ” To jest cytat z Twojego tekstu o tym jak podrywać, a właśnie na tym opiera się mniej więcej PUA.

  21. Gość: , host-194-106-197-11.cable.tmark.pl napisał(a):

    na forum elvisa zawrzalo…. szcerze mowiac…. mam gdzies co tam sobie mysla dziewczyny o spolecznosci, aczkolwiek szkoda, ze ktos Cie zranil….

  22. Hmm.. zalezy kto jak rozumie PUA. Dla jednych to jest samorozwój, pomaga pokonac pewne barjery.. Rowniez sa tacy, ktorzy mysla ze pomoze im to przeleciec jakas panienke. Jednak PU jest po to by doskonalic siebie, stawac sie pewniejszym siebie, polepszyc swoje relacje z kobietami. Jak sama piszesz, zauwazylas sztucznosc. Masz racje, ktos kto schematycznie podchodzi do kobiety duzo nie osiagnie. Ale musze Ci powiedziec, ze PUA pomoglo zmienic zycie wielu osobom. Odeszli od komputera, gdzie wczesniej tracili czas grajac w gierki. Otworzyli sie na ludzi, chca kontatku z nimi, chca poznawc innych. Ale jak sama mowisz, ze to nie dziala na kobiety, wiec czym się martwisz? :) pozdrawiam

  23. niepowiem,
    szczerze mówiąc nie chciało mi się czytać drugiego akapitu Twojego komentarza, bo jesteś kolejną osobą, która sobie wymyśliła, że „mam coś za złe facetom” i „mam jakieś pretensje”. To zniechęca, gdy tak uporczywie probuje mi sie wmowic, ze napisałam cos, czego nie napisałam.

  24. Gość: error, abbm27.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Witam, przeczytałem wszystkie 3 notki odnośnie PUA i wydaje mi się, że po komentarzach jakie się pojawiły, zupełnie zmieniłaś zdanie odnośnie tej społeczności.

    W pierwszej notce można zauważyć ciekawość tematu, natomiast w następnych starasz się pokazać, że PUA to jest ukrywanie swoich wad i wogóle, za jakąś maską tylko po to, żeby przelecieć kobiete.

    Otóż, nie moge się zgodzić z Twoim rozumowaniem, ponieważ nie można chyba każdego szufladkować? Jednemu, owszem potrzebne jest to, żeby „przelecieć kobiete” ale nie chce mi się wierzyć, że cała społeczność PUA tylko tego szuka w tym temacie. Proponuje poczytać, niektóre posty, początkujących. Co w nich znajdziesz? Pomoc, pomoc na temat tego, że ktoś nie umie sobie radzić z kobietami, widzi kobiete i ucieka wzrokiem, żeby jej przypadkiem nie spotkać, a jak już dojdzie do jakiejś rozmowy, to on zaprzepaszcza każdą szanse poznania jej lepiej. (nie mówie o seksie tylko o zwykłym zapoznaniu się lepiej z tą kobietą) I teraz taka osoba znajduje forum o PUA i dostaje rady, co zrobić, żeby nie było takich sytuacji.

    Wiem, może Ci się wydawać, że podadzą jej regułki i jest super. Nie, inni ludzie pomogą mu „stworzyć lepszego siebie” wyciągnąć na wierzch jego zalety i postarać się zapomnieć o wadach. Nie wątpie, że nie raz byłaś na jakiejkolwiek imprezie, czy nie zauważyłaś, że faceci którzy tam są dzielą się na 2 typy? Na facetów towarzystkich i tych którzy stoją pod ścianą z piwem i nie odzywają się do nikogo poza sobą. Teraz pomyśl, czy dobrze im z tym, że tylko siedzą w swoim gronie? Myslisz, że tak naprawde nie chcą wogóle podejsć do żadnej kobiety, żeby się z nią zapoznać i porozmawiać?

    Możesz napisać coś typu „niech będą sobą” albo że „powinni być tacy jak byli a nie odrazu się zmieniać o 180stopni” natomiast, pomyśl, że oni bardziej chcą podejść do tej kobiety i z nią pogadać, niż ktokolwiek inny, napewno bardziej niż Ci którzy to robią. Bo dla nich jest to nieosiągalne. Dlatego takie forum zmienia, bardzo wielu ludzi z nieśmiałych stojących pod ścianą, na pewna siebie dusze towarzystwa i osoba która rok temu była nie śmiała, a teraz jest duszą towarzystwa, wcale nie ukrywa swojej nieśmiałości i swoich wad, tylko obudziła w sobie pewność siebie. Wkońcu każdy facet powinien starać się o kobiete, jednak niektórzy poprostu nie wiedzą jak, a takie „rady” moga pozwolić mu wiedzieć jak w sobie obudzić takie cechy, a nie sztucznie je kreować.

    Nie sadze, żeby ktoś stawał się PUA tylko i wyłącznie po to, żeby przespac się z kobietą, napewno dla wielu to jest ważne, jednak im też chodzi o poprostu „gre” z kobietą, czy ona z nim zagra w nią, zależy tylko i wyłącznie od niej.

    Pozdrawiam.

  25. Segritta, skarbie, dlaczego ja tak rzadko do Ciebie zaglądam. A tu tyle, jak zwykle, się

    dzieje….. Fascynujące jest jaką satysfakcje może dać samodzielne odkrycia sposobu na ułożenie Twojej kostki rubika…..

    Kochanie masz w 100% racje, absolutnie wszystkie kobiety potrafią „przejrzeć” jego faktyczną wartość, omijając formę, w jakiej jej tę wartość prezentuje. Uwielbiasz jak się podchodzi do Ciebie przedmiotowo, prawda? No chodź do swojego życiowego nieudacznika, Ty mój 5cio procentowcu. Daj buziaczka. Popełnimy razem kilka karygodnych błędów….

  26. Myślę że gdyby wychowanie było takie jak za czasów naszych dziadków, przynajmniej jeśli chodzi o „te sprawy” czyli poznawanie ludzi i podryw żadne PUA nie było by potrzebne. przykład:
    jedziemy pociągiem ze starszym człowiekiem w przedziale. Niemal co drugi próbuje nawiązać jakiś kontakt z obcymi. Fakt że często jest to denerwujące. Jeśli chodzi o młodych to zazwyczaj jest cisza. Powodem jest np. to m.in. że za czasów młodości tych dziadków nikt nie napastował ich czarną propagandą że rozmowa z obcym jest zła i niebezpieczna.

  27. Gość: -------, ags208.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    PUA to nie regułki i teksty.To Styl bycia.

    PUA to juz nie podrywanie. To Wiedza jak sprawić przyjemność kobiecie.(czyli powinnyście to docenić? To dla Was to robimy)

    Pick Up Artist sam wymyśla teksty bo jest kreatywny i spontaniczny.

    PUA może miećróżne cele( seks na 1szej randce, spotkanie miłości, dobre relacje w małżeństwie)

    PUA nie jest o chłopcach z wyuczonymi tekstami. To jest o wiele bardziej szersze pojęcie. Nie zrozumiesz tego po 3 dniach czytania forum. Musisz też zrozumieć facetów, tak samo jak my staramy się zrozumieć Was :).

    P.S. kobiety też już zaczynają… wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=53

  28. Gość: dwade, s176pc114.mmj.pl napisał(a):

    Wiedza jaką dostarcza system PUA jest potrzebna facetom , żeby potrafili w ogóle stworzyć jakiś związek . W dzisiejszych czasach wiekszość kolesi to łajzy , które nie mają pojęcia jak zainteresować sobą kobietę i są zbyt nieśmiali żeby zagadać.Są też chamy z drugiej strony . Dzieki technikom PUA można po prostu nauczyć się jak zagadać do dziewczyny i sprawic , żeby to bylo dla nas obu interesujące i żeby sie nie spalić na starcie będąc desperatem albo kolejnym materiałem na przyjaciela.

  29. Gość: Hej ho hej hp, apn-77-115-226-200.gprs.plus.pl napisał(a):

    [quote]obronię przez chwilę PUA. oni pewnie wychodzą z założenia, że tak to w sobie wyćwiczą, tak się wytrenują, że z czasem wejdzie im to w krew i zapomną, że kiedyś byli inni. ciekawe, czy widzą ten moment, kiedy zapominają, że czegoś się nauczyli i zaczynają być przekonani, że to ich osobista cecha, zachowanie naturalne itp. i to wcale nie jest takie znowu błędne[/quote]

    Wszystko wychodzi, uwierz mi. Tylko to nie dzieje się podczas podrywu, pierwszych spotkań, seksu czy coś. Wychodzi to jak facet znajdzie sobie laske na miare aspiracji, lub taka która go poprostu usidli. Wtedy ciezko jest zyc z maska na mordzie 24/h, wracaja dawne excuzy (bariery) z konaktach z laskami, słowem – cipa pełną gębą. Utrzymywanie zajebistego wizerunku, pomopowanie własnego ego i pewnosci siebie jest w zasadzie tylko wstepem do PUA. W zasadzie najłatwiej maja naturale, którzy wsztystko co robią wypływa z ich natury :)

    Ogólnie co do PUA – jest to gówno, które potrafi wyrządzic wiecej krzywdy, niz pozytku. Prawda jest taka, że nadmiar teorii zdecydowanie szkodzi, wszystko sie pieprzy, to co robisz z kobietami nie jest spójne, wysylasz błędne sygnały. To tak jak z jazda samochodem pierwszy raz w zyciu, po przeczytaniu instrukcji obsługi – niby wiesz jak, a Ci gasnie przy ruszaniu i te pieprzone pedały sie myla :)

    To co naprawde daje jakieś pojecie o kontaktach z kobietami jest praktyka, PUA moze słuzyc bardziej jako motywacja do działania, przełamywania barier – ale zawsze praktyka nad teoria.

    Co do for dotyczacych PUA, forum na których jesteś jest raczej nedzne i wiecej tam dzieci, niz prawdziwych PUA podrywaczy. Przejrzyj lepiej http://www.forum.lover.pl. To forum odpycha na pierwszy rzut oka, siedzą tam cynicy, którzy w dupie mają problemy typu „jak zagadac do dziewczyny” ale jest tresciowo duzo bardziej profesjonalne od tego całego syfu co jest na necie.

    Pozdrawiam.

  30. Gość: , public56646.xdsl.centertel.pl napisał(a):

    az trzy notki o PUA? Droga Seg, niezle Ci ich ideologia musiala zajsc za skore

  31. Gość: PUA Z7, cgc182.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    PUA zajmuje się od 5 lat. Do sedna… Wyobraź sobie kolesia, który poznał większość tajników, a tera wyobraź sobie, że wszystko zapomniał.. i stworzył własny, unikalny, niezawodny „styl”. Prawdziwy PUA potrafi otworzyć i domknąć 99% pięknych kobiet.

    Zasady PUA

    1. W uwodzeniu nie ma przegranych i wygranych. I Ty, i kobieta macie czerpać z tego satysfakcję i pozytywne emocje (zasada win-to-win).

    2. Artysta podrywu uwodzi tylko kobiety, które są tego świadome- nie uwodzimy dziewczyn niepełnoletnich, a także pijanych lub znadujących się z innych powodów w stanie ograniczonej świadomości (narkotyki i podobne świństwo)

    3. Artysta podrywu nie używa żadnych „dopalaczy” (alkohol, narkotyki). Nie potrzebujemy tego, aby dodać sobie „odwagi” czy poprawić sobie nastrój.

    4. Artysta podrywu NIGDY nie używa przemocy fizycznej ani psychicznej- ani wobec kobiet (w szczególności!) ani wobec facetów. NIGDY też do niczego nie zmusza kobiet- cały proces uwodzenia następuje za jej zgodą.

    5. Artysta podrywu kocha kobiety i traktuje je z szacunkiem. Oczywiście styl Cocky&Funny jest jak najbardziej dopuszczalny, ale między C&F a chamstwem jest wyraźna różnica. Artysta podrywu nigdy jej nie przekracza.

    PUA to nie tylko uwodzenie – to tylko jeden czynnik, z którego składa się taka postawa. To nieustanna i trwająca rozbudowa osobowości, ciągłe doskonalenie się, nieprzerwany proces dążenia do marzeń, osiąganie sukcesów w rozmaitych dziedzinachROZWÓJ!!

    PUA nie musi podrywać, wyobraźcie sobie takiego PUA, który jest w związku i szczęście, przyjemność, wszystko.. co daje kobiecie.

    Większość to pseudo-pua i zwykli podrywacze… nie mam zamiaru pisać i argumentować każdego komentarza, zwłaszcza autorke.

  32. Gość: MK, hgt92.internetdsl.tpnet.pl napisał(a):

    „Dlatego z jednej strony cenię i podziwiam PUA za ich motywację do poznawania ludzkiej psychiki i mechanizmów nią kierujących – a zdrugiej strony współczuję im, że muszą używać gotowych równań do czegoś, co innym przychodzi łatwo z racji naturalnej inteligencji emocjonalnej, faktycznej wartości osobistej i rzeczywistych sukcesów intymnych. Bo tacy mężczyźni nie muszą uczyć się tekstów i nie potrzebują pracy nad poczuciem własnej wartości – im to wychodzi naturalnie i potrafią bardzo niestandardowo zdobyć kobietę – czasem wręcz używając metod, które wg PUA są karygodnymi błędami. ”

    Tacy faceci to naturale, znam kilku. Oni nawet nie wiedzą, że korzystają z technik PUA.

    A z facetami, którzy zaczynają się rozwijać jest tak jak Twoja siostra napisała o psychoanalitykach. W trakcie praktyki zdobywają konieczną intuicję i nie muszą korzystać z gotowców.

    Popieram to co napisał PUA Z7.

    Prawdziwy PUA uczy się po to by znaleźć tą jedyną najbardziej mu odpowiadającą kobietę, z którą będzie szczęsliwy.

  33. Segritto,

    Rozpocznijmy od analizy Twojego raportu: w klubie zauważyłaś kątem oka atrakcyjnego mężczyznę i wysłałaś mu niewerbalny sygnał zainteresowania. Kiedy dotknął Twojej ręki, nie cofnęłaś jej, okazując gotowość seksualną i motywując go do działania. Skorzystałaś z pierwszej lepszej okazji, aby włączyć go do grupy znajomych. Przez cały wieczór uważnie słuchałaś tego co mówi i obserwowałaś go. Na koniec przeżyłaś rozczarowanie, ponieważ nie poprosił Cię o telefon, ani inną formę kontaktu. Zastosowałaś więc strategię obronną racjonalizując wydarzenia tak, jakby to on poniósł porażkę w próbie poderwania Cię. Przylepiłaś mu też metkę (nieudolnego) manipulatora.

    Temat PUA mnie bardzo zainteresował ze względów naukowych i praktycznych. Prowadziłem nawet z kolegami badania terenowe dla dobra nauki, więc pewnie ucieszysz się z takiego empirycznego wkładu:

    1. Największymi PUA są kobiety, większość z nich świetnie opanowało komunikację niewerbalną, permanentnie rozmija się z prawdą i jest wysoce manipulatywna.

    2. Powyższe cechy/zachowania są negatywnie odbierane w naszej kulturze mimo że są powszechne, normalne i neutralne moralnie.

    3. Mężczyźni PUA uczą się tych zachowań świadomie. Dlatego uważa się że czynią zło z wyboru. Negatywna ocena jest szczególnie paradoksalna w wypadku kobiet (patrz 1,2). Wszyscy „zwykli” mężczyźni cieszący się powodzeniem zachowują się w podobny sposób naturalnie i nieświadomie, ale nie tak dobrze jak kobiety. Dlatego to kobiety są niemal zawsze inicjatorkami interakcji.

    4. PUA ma dwa korzenie tworetyczne: programowanie neurolingwistyczne (pseudonauka) oraz metody wywierana wpływu społecznego (psychologia poznawcza).

    5. Część tych samych metod jakie stosują PUA jest częścią krótkoterminowej behawioralnej terapii osób nieśmiałych. Z punktu widzenia osoby nie zaangażowanej nie jest możliwe rozróżnienie jednych od drugich.

    6. Większość twórców i uczestników PUA to osoby z niską samooceną i umiejętnościami społecznymi. Takie osoby cierpią samotność i odtrącenie, w rezultacie są postrzegane jako seksualnie i towarzysko nieatrakcyjne. PUA jest jednym ze sposobów obrócenia procesu i wyjścia z błędnego koła.

    7. Wiele metod stosowanych przez PUA jest skutecznych, nie dlatego, że manipulują kobietę jak robota, ale dlatego że umożliwiają danej osobie dobre zaprezentowanie się.

    8. Nie każda interakcja ma na celu seks, PUA może „podrywać” dziewczynę dla sportu, dla wprawy, lub dla wywarcia wrażenia na innej dziewczynie.

    I tak dalej.

  34. ihei, niestety pudło.
    1. Nie widziałam tego faceta wcześniej. Poczułam czyjąś dłoń na swojej i stąd zaciekawienie. Jestem generalnie bardzo ciekawą świata osóbką i lubię prowadzić dialog z ludźmi. Nie tylko werbalny i nie tylko gdy jestem nimi zainteresowana seksualnie.
    2. Nie ja go zaprosiłam do naszej grupy. Moi znajomi zrobili to za mnie. Co oczywiście nie ma większego znaczenia. Nie miałam nic przeciwko zaproszeniu kogokolwiek do naszej grupy.
    3. Słuchałam i obserwowałam faceta, bo coś w jego zachowaniu zapalało mi diodkę „uwaga, proba manipulacji”. Lubię ten temat.
    4. Tak, rozczarowałam się, ale tylko i wyłącznie jego nieudolnością. Start miał dobry.

  35. segritto, wypierasz.

    1. Pierwsza rzecz, którą robi każdy skuteczny podrywacz po wejściu do pomieszczenia, to sprawdza, które kobiety się nim interesują. Kobieta ma bardzo szerokie pole wiedzenia, ale tylko niewielki wycinek obserwowanej rzeczywistości zaprząta jej uwagę. Sygnały niewerbalne, są z kolei w dużej mierze nieświadome. Sytuacja gdzie podrywacz uderza do dziewczyny na podstawie obserwacji jej, powiedzmy, pleców, nie jest możliwa. Sytuacja gdzie można się podkraść do dziewczyny (w towarzystwie!) od tyłu i wzbudzić jej zaciekawienie, a nie panikę, też jest praktycznie niemożliwa.

    2. Twoi dobrzy znajomi chcieli spełnić Twoje życzenie.

    3. Twoja (wtórna) racjonalizacja nie jest istotna. Istotne są fakty, czyli słuchałaś go i obserwowałaś. Osiągnął to o co mu chodziło.

    4. Jeśli start miał dobry to wszystko miał dobre. Pierwsze wrażenie jest kluczowe dla przyszłych interakcji i bardzo trudno je zmienić. Twoja wypowiedź implikuje, że gdyby był „udolny” to uprawiałabyś z nim seks. W takim razie to było Twoje pragnienie, które przerodziło się w rozczarowanie. Wypierasz się tego, ponieważ boisz się, że sama nie byłaś dla niego dość udolna i atrakcyjna. Tymczasem on mógł mieć zupełnie inne cele i motywacje np. ćwiczył dopiero otwarcia, a nie był gotowy na kolejny etap i dlatego zrezygnował. Zamiast cieszyć się, że wybrał akurat Ciebie, to projektujesz swoje lęki i negatywne odczucia na środowisko PUA.

    Moja poprzednia wypowiedź była prowokacją ponieważ wiedziałem jak odpowiesz. ŻADNA dziewczyna się nie przyzna, że się zainteresowała seksualnie facetem, a potem poniosła porażkę w realizacji pragnień. W badaniach można pokazywać kobietom ich zachowania nagrane na wideo, kilkadziesiąt światków w sali będzie kiwać głową, a ona i tak się będzie wypierać, aż do łez i napadów furii. Widziałem to już tyle razy, że przestałem się dziwić. Segritto, przemyśl proszę to jeszcze raz i zrozum, że w tej sytuacji żadne z Was nie poniosło porażki.

  36. heheh,
    ihei, cokolwiek Ci nie napiszę, Ty i tak będziesz wiedział swoje. Bzdury piszesz, ale pozwalam Ci pisać dalej, bo całkiem zgrabnie Ci to wychodzi. :)

  37. o żesz :)

    ihei, „ŻADNA dziewczyna się nie przyzna, że się zainteresowała seksualnie facetem, a potem poniosła porażkę w realizacji pragnień.”

    no fajnie. jeśli kobiecie co jakiś czas podoba jakiś facet i to seksualnie, ale to wszystko, to jakoś nie sądzę, żebyś komukolwiek wmówił, że brak kontynuacji w postaci czystego seksu jest porażką. życie to nie jest systemem 0-1. gdybyśmy mieli mieć seks z każdym, kto na nas mniej lub bardziej działa, (taka sobie czysta chemia), to byśmy mieli ogólnoświatową orgię. twoje tłumaczenia są bezgranicznie przekombinowane. to, że ktoś z nami flirtuje, albo my z kimś, to jeszcze nie jest dla kobiety powód do żałowania, że się akurat ma okres. opamiętaj się :)

Dodaj komentarz