Test golarki Braun BOSS seria 3 – i KONKURS!

Dostałam od Brauna golarkę. I to nie byle jaką golarkę, ale taką ekskluzywną, którą się można golić like a boss. Jest to jedna z najlepiej sprzedających się golarek foliowych na świecie, ale nie mam pojęcia, co to znaczy golarka foliowa i na czym polega jej zajebistość, bo nigdy jeszcze takiej golarki nie używałam. Z pewnych względów (głównie wiążących się z brakiem zarostu na twarzy) nie mogłam jej przetestować na sobie, więc znalazłam sobie ochotnika. Oto wynik testów:

Jak widać na filmie, efekt spodobał się zarówno testującej jak i ochotnikowi :)

No, to teraz konkurs :) 
Możecie wygrać dwie takie golarki, tylko musicie odpowiedzieć mi w formie graficznej na jedno proste pytanie:

*** Udowodnij mi, że właśnie twój facet jest wart tego, abyś podarowała mu golarkę z limitowanej serii Braun BOSS. ***

Dowody w formie zdjęć, grafiki, rysunków w pejncie, w fotoszopie lub jakkolwiek zrobionych – ale w formacie .jpg proszę wysyłać na mój adres mailowy ze słowem „KONKURS” w tytule. A, no i w konkursie mogą brać udział również mężczyźni, którzy po prostu będą mi udowadniali, że to właśnie oni zasługują na golarkę Braun BOSS.

Konkurs trwa do 26 listopada 2012 i jeśli chcecie wziąć w nim udział, musicie oczywiście zaakceptować warunki regulaminu. Po 26 listopada wybiorę dwie najfajniejsze odpowiedzi graficzne i ich autorom wyślemy golarki. :)

Czas START!

 

Komentarze do wpisu: 19 Napisz komentarz

  1. Co ja przeżywałem oglądając ten film! To napięcie, ściana książek, drink, papieros, te rękawy. Hitchcock byłby się nie powstydził.

    A dźwięk golarki tworzył klimat borowania zębów u dentysty.

    Teraz na pewno jej nie kupię, a pomysł z nagrodą też jest chybiony. Kto by chciał wygrać wiertła dentystyczne?

  2. Trzyma w napięciu, i choć nie porywa, z pewnością ujmuje. Tak – bohaterka goli po raz pierwszy, co widać po reakcjach golonego i jej mocnych, szybkich i niezbyt wprawnych ruchach – no chyba, że tak miało być, a mój mało wrażliwy umysł tego nie wychwycił.
    Poza tym ciekawe tło wraz ze światłem, a prócz dźwięku maszynki, klimatycznemu wręcz stuku obcasów, dźwięku odkładanej szklanki da się słyszeć deszczową pogodę lub akwarium – przyjmijmy dla dramatyzmu opcje pierwszą.
    Ciekawie, z pomysłem, bez nadymki z drobnymi szczegółami, które ja bym poprawił. To tyle ode mnie, tego który może się nie zna, a może wręcz przeciwnie.
    Szkoda, że nie mam faceta, z pewnością wygrałbym ten konkurs.

Dodaj komentarz