Truizmy

truizm niewątpliwa, oczywista prawda, zwł. zbyt znana (a. zbyt błaha), aby warto ją było stwierdzać a. głosić. [za słownikiem wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Władysława Kopalińskiego]


Truizm to też chwyt erystyczny i coraz popularniejszy sposób na spamowanie. Zmodyfikowana i dość świeża definicja truizmu przykuła moją uwagę w żargonie PUA, o których pisałam w temacie uwodzenia. Artyści uwodzenia stosują często technikę zwaną Cold Reading – nazywaną też właśnie truizmem

Skasowałam dziś z mojej księgi gości komentarz. Brzmiał następująco:

Bardzo ciekawa, interesująca strona.Zawiera wiele cennych informacji.Nie ma poczucia straconego czasu.Gratulacje!!! 

Już widząc pierwsze słowa, spodziewałam się, że zaraz pojawi się link do jakiejś strony. Oczywiście na końcu był taki link a sam komentarz był zwykłym spamem.  Dlaczego? Bo cała garstka „komplementów” w nim zawartych była zwykłym truizmem, czyli uniwersalnym tekstem, który pasowałby do każdego bloga – a ściślej – autor każdego bloga z przyjemnością te pseudokomplementy by przyjął. Jedno muszę przyznać temu spamerowi… Pochwała „nie ma poczucia straconego czasu” rozwaliła mnie na łopatki ze smiechu :)

Truizmy to bardzo przydatne narzędzie. Oczywiście trzeba popisać się większą finezją, jeśli chce się zastosować truizm wobec osoby z mózgiem, ale uwierzcie mi, nawet najwięksi intelektualiści łapią się czasem na ten trik. Wystarczy zdać sobie sprawę, o jakich swoich zaletach przekonany jest KAŻDY – i co KAŻDY chciałby usłyszeć o sobie. Zacznijmy wyliczankę.
– Każdy myśli, że jest inteligentny.
– Każdy myśli, że jest głębszy niż to, co pokazuje na zewnątrz.
– Każdy myśli, że jest dobry i sprawiedliwy wobec innych.
– Każdy uważa się za ciekawego, interesującego człowieka.
– Każdy uważa, że zasługuje na więcej, niż ma.
Warto tez uzmysłowić sobie, czego KAŻDY chciałby od życia. A więc:
– Każdy chciałby być kiedyś bogaty.
– Każdy chciałby odnaleźć miłość swojego zycia.
– Każdy chciałby być zaakceptowany takim, jaki jest.

Na podstawie tej wiedzy, łatwo stworzyć listę komplementów uniwersalnych, które będą pasowały do każdej napotkanej osoby.
– Jesteś inteligentniejszy, niż wielu osobom się wydaje.
– Niewiele osób potrafi wychwycić głebię twoich słów.
– Wiem, że masz powody, dla których traktujesz kogoś-tam w taki-a-taki sposób.
– Masz fascynującą, magnetyczna osobowość.
– Zasługujesz na dużo więcej.
– Ja wiem, że osiągniesz to, czego chcesz. Jesteś skazany na sukces.
– Nie wiem czemu, ale jestem przekonany, że niedługo poznasz kogoś, kto zawróci ci w głowie, i kto będzie ciebie kochał do szaleństwa.
– Nawet twoje wady są fascynujące. To niesamowite.

Truizmy wykorzystywane są często przez wspominanych już na tym blogu PUA czyli artystów podrywu. Zamiast nudnych i niewiele znaczących suchych tekstów typu „masz ładne oczy” mówią oni kobietom:

Wiem o tobie coś, czego nie domyśla się żaden z obecnych tu facetów. Oni probują cię zdobyć, ale widzą tylko roześmianą, piękną imprezowiczkę. Widzą tylko to, co chcesz, żeby zobaczyli. Ja wiem, że pod tą maską skrywa się dziewczyna, która ma do zaoferowania coś więcej. Która nie zawsze mówi to, co myśli. Która czasem przyznaje komuś rację tylko dlatego, że wie, że on nie zrozumiałby prawdy, bo myśli zbyt powierzchownie.

Generalnie schemat „Wydajesz się taka-a-taka, ale w rzeczywistości jesteś taka-a-taka” to opis pasujący do każdego człowieka. Bo „everybody lies” :) I jeśli ufać serialowi „Lie to me” przeciętny człowiek kłamie 3 razy na dziesięć minut. A więc dość często nasze słowa są tylko maską dla tego, co tak naprawdę myślimy. Powody są różne – lęk przed ośmieszeniem, chęć zdobycia sympatii otoczenia, chęć uzyskania czegoś od drugiej osoby… W efekcie jednak, za każdym razem, gdy udaje nam się kogoś oszukać – tracimy zaufanie do jego inteligencji i podnosimy mniemanie o inteligencji własnej. Dlatego jeśli dasz komuś takiemu znać, że widzisz jego „prawdziwe ja” – zyskujesz sobie szacunek takiej osoby.

Wróćmy jeszcze na moment do trui-komentarzy do blogów. O tym blogu można napisać wiele pozytywnych rzeczy, które nie będą truizmami. Że jest zabawny (blogi anorektyczek już takie nie chcą być), że jest ciekawy językowo (blogi NaStOlAtEk już nie), że można się z niego nauczyć wiele o relacjach męsko-damskich (na blogach politycznych tej tematyki nie ma), że można się w nim zaczytać (trudno by się było zaczytać w blogu o trzech wpisach) itp. Te komplementy nie muszą być prawdziwe, ale świadczą o choc minimalnej znajomości bloga. Komentarz przytoczony na wstępie pasuje do absolutnie KAŻDEGO blogaska.

„Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin”, „zdrowia szczęścia i pomyślności”, „niech spełnią się twoje wszystkie marzenia” – to też truizmy, które tak się zakorzeniły w systemie językowym, że używamy ich odruchowo. A i tak niektórzy łapią się na to i wierzą w takie życzenia. Ja już nie wierzę. Wymagam od ludzi trochę więcej finezji – zarówno w komentarzach do księgi gości, w podrywaniu czy przy okazji świąt, imienin i urodzin. Ale może czasem daję się złapać na jakiś truizm, sama o tym nie wiedząc..?

A teraz przyznać mi się, czy zdarzyło się Wam, nawet tak intuicyjnie, podświadomie, użyć jakiegoś truizmu, żeby kogoś do siebie przekonać?  A może ktoś zastosował truizm wobec Was?

Komentarze do wpisu: 25 Napisz komentarz

  1. oczywiście, że zdarzało się zarzucić truizmem :)

    do spółki z małymi kłamstewkami, dyplomatycznymi półprawdami i taktownymi przemilczeniami.
    Jakby człowiek chciał być w pełni prawdomówny, pewnie okazałoby się po jakimś czasie, że jest dość samotny ;)

  2. „Jakby człowiek chciał być w pełni prawdomówny, pewnie okazałoby się po jakimś czasie, że jest dość samotny ;) ”

    ale że jak to?

  3. „większość…”

    dobrze powiedziane. zawsze pozostaje ta garstka normalnych. Co do tej prawdy taki mi dowcip ktoś przypomniał, fakt faktem w innym kontekście ale w tym też pasuje:

    Pensjonariusz domu wariatów zobaczył ogrodnika pracującego w ogrodzie i zapytał: – Co robisz? – Posypuję truskawki nawozem – odparł ogrodnik. – Czyli czym? – pacjent chciał szczegółów. – Gównem – odpowiedział precyzyjnie ogrodnik. – Na co pacjent: – A, gównem. Ja truskawki posypuję cukrem, no ale ja jestem wariat.

  4. Bardzo ciekawa, interesująca notka. Zawiera wiele cennych informacji!

    A odpowiadając na postawione pytanie napiszę, że mnie oczywiście przenigdy się nie zdarza, natomiast mam wrażenie, że truizmami atakuje mnie spora część otoczenia ;)

  5. – Każdy myśli, że jest dobry i sprawiedliwy wobec innych. Ja nie, ja uwazam ze jestem bardzo czesto stronniczy i jestem egoista ;)
    – Każdy uważa się za ciekawego, interesującego człowieka. Aaaaa a to akurat dlatego ze jestem ciekawym interesujacym czlowiekiem;P

    ———-

    a co do uzywania truizmow, jako ze 90% czytelnikow segritty to ludzie inteligentni i umiejacy grac w rozne psychologiczne gierki, to potrafi takze dobrze uzywac truizmow i robi to bardziej lub mniej swiadomie :)

    qatryko : Nie pamietam gdzie to ostatnio czytalem, a moze mi ktos powiedzial, a moze w jakims komentarzu przeczytalem, ze podobno byly jakies badania co potwierdzily ze jakbysmy mowili tylko prawde to przez tydzien bysmy stracili wszystkich znajomych :)

    a w ogole to byla jakas notka seg na temat klamstwa :)

  6. dvoraktlb,
    niemożliwe… Ty pamiętasz moje notki?!

    I nie pierdol, że nie czujesz się sprawiedliwym, dobrym człowiekiem. Wiem, że ostatnio modne jest przyznawanie się do egoizmu i egocentryzmu (sama te modę zapoczątkowałam :)), ale oboje wiemy, że w głebi duszy postępujesz zgodnie z zasadami etyki.

  7. Podsumujmy:

    – Każdy myśli, że jest inteligentny.

    Ok, uważam się za takiego.

    – Każdy myśli, że jest głębszy niż to, co pokazuje na zewnątrz.

    Wręcz odwrotnie, to co płytkie we mnie chowam dla siebie ;)

    – Każdy myśli, że jest dobry i sprawiedliwy wobec innych.

    Dobry jeszcze ujdzie, ze sprawiedliwością gorzej- im kogoś bardziej lubię bądź mam z tą osobą wspólnego (dajmy na to kibica Juventusu ;) ) to wybaczam i pozwalam na dużo więcej.

    – Każdy uważa się za ciekawego, interesującego człowieka.

    Nie zaprzeczam :]

    – Każdy uważa, że zasługuje na więcej, niż ma.

    Chwilowo chyba zaprotestuję, nie mam prawa tak uważać.

    Warto tez uzmysłowić sobie, czego KAŻDY chciałby od życia. A więc:

    – Każdy chciałby być kiedyś bogaty.

    Tak

    – Każdy chciałby odnaleźć miłość swojego zycia.

    Tak

    – Każdy chciałby być zaakceptowany takim, jaki jest.

    Tak byłoby łatwiej i wygodniej :] Póki co jestem na etapie walki z wadami.

    Idąc dalej: 3/4 komplementów uznałbym za ironię i nabijanie się ze mnie. Po trzykrotnym zapewnieniu, że jest inaczej – potrafiłbym przejść obok nich z umiarkowanym optymizmem, choć wciąż nieufnie.

  8. Zdarza mi się :)) i z premedytacją i nieświadomie, podswiadomie i intuicyjnie.
    Podejrzewam, że nie raz, nie dwa ktoś zastosował truizm w stosunku do mnie, jednak nie zapisuję takich zdarzeń w kalendarzu, a pamięć mam krótką.

  9. Segritta: nie czuje sie qrde no nie czuje… wiem dobrze ze zycie jest niesprawiedliwe i nauczyla mnie tego pani od polskiego (pozdrawiam) w liceum….
    — ——————————–

    sytuacja:

    -Proszę pani, a dlaczego on ma tyle samo a dostał pół oceny wyżej odemnie? To nie sprawiedliwe!

    -A kto powiedział, że szkoła jest sprawiedliwa ?

    ——————————————

    Stare jak swiat ale pamietam to dobrze… i nie zyje wypatrujac wszedzie sprawiedliwosci i jestem swiadomy tego ze ja jestem zupelnie niesprawiedliwy w moich osadach i decyzjach…raczej dbajac o swoje wlasne korzysci, chociaz nie zawsze :)

    A to ze ty jestes istka i centryczka to… no coz :) skad mam wiedziec czy to prawda :)

    aaaa a co do notek to na pewno sa ludzie ktorzy potrafia podac tytul i date tej notki… ja tylko pamietam ze cos takiego bylo :) tak samo jak pamietam, ze kiedystam pisalas na temat komunikacji w paryzu :)

  10. dvarak, „jestem swiadomy tego ze ja jestem zupelnie niesprawiedliwy w moich osadach i decyzjach” oj tam. po prostu jesteś subiektywny, a nie zaraz niesprawiedliwy :)

    seg, większość ludzi kocha truizmy i się na nie nabierają, bo chcą. ja tam też je lubię. nie mają dla mnie żadnej wartości, jak komplementy, ale lubię je. no borze no. jak lody grycana :) dla mnie to też narzędzie pracy, więc nie mogę narzekać na ich istnienie. świat kręci się po części dzięki temu, że się klepiemy wzajemnie po plecach. myk jest w tym, że klepanie niektórych robi nam dobrze, a niektórych wkruwia :)

  11. „Ja już nie wierzę. Wymagam od ludzi trochę więcej finezji – zarówno w komentarzach do księgi gości, w podrywaniu czy przy okazji świąt, imienin i urodzin.” Jak to wygląda? Mówisz np. Ciotce „weź sie bardziej postaraj z tymi zyczeniami” ? ;)

  12. Ja w tym roku dostalem od dobrej kolezanki smsa z zyczeniami … no fajny… dlugi… ale jak cos mi brzydko pachnie to odrazu patrze w google… no i pierwszy link :) rozmowa:

    Ja(sms):Ano, fajne, jak bedziesz miala chwilke czasu aby przygotowac cos od siebie to daj znac

    Ona(telefon): E-e o co chodzi ?
    ja(tel): No jak to o co, te zyczenia to 10 sek szukania w google

    ona(tel): No ale znalazlam, przepisalam….

    Ja(tel): no… nie wymagam zbyt duzo, moze byc mniej niz 160 znakow, moze byc Wesolych swiat Dvorak… ale OD SIEBIE….

    no i dostalem potem ladne zyczenia na 4 smsy OD SIEBIE ;)

  13. Nie pamietam dokładnie, kto to powiedział – chyba Kartezjusz – że rozsądek to najsprawiedliwiej rozdzielone dobro na świecie, bo nikt nie uważa, żeby mu go brakowało.

  14. Gość: , s01cfpi.pkobp.pl napisał(a):

    Seg,

    Nie do końca się z Tobą tym razem zgadzam. Jak na razie to dopiero drugi taki przypadek (pierwszy był na temat partii kobiet), bo reszta tekstów jest niepokojąco całkowicie zbieżna z moimi poglądami. Cholerne klonowanie czy co!?

    Nie każdy chce ww. przez Ciebie rzeczy. Ludzkie postawy i motywy bywają zadziwiająco różne. Nie zależnie od tego za sprawą dysonansu poznawczego prawie zawsze nasze postępowanie wytłumaczymy sobie na swoją korzyść. Z tego wynika, że w pewnym sensie okłamujemy przede wszystkim samych siebie. Cóż, ludzie to zabawne stworzenia.

    Dawno temu (kiedy po ziemi chodziły dinozaury) na komplement w stylu wiem o tobie więcej niż inni pewnie zatrzepotałabym rzęsami, ale teraz nie umiałabym się powstrzymać od parsknięcia ze śmiechu kolesiowi w twarz :)

  15. ronja81,
    no pewnie, że byś wyśmiała. Ja też wyśmiewam takich. Choć czasem oni to zupelnie szczerze… ;) No cóż. Dlatego trzeba kalibrować truizmy (znowu bezczeszczę język słownictwem PUA…)

    rm_mr,
    Ciotce nic nie mówię. Po co… Po prostu nie cenię sobie takich życzen. Ciotka traci punkty u mnie. Podobnie jak każdy inny, który traktuje mnie bezczelnym truizmem. I nie dostaje życzeń zwrotnych. Za to nagradzam te życzenia, które są DLA MNIE (tak, jak dvorak pisał). Generalnie jestem zwolenniczką pozytywnego wzmacniania. :)

  16. Hmmm … no OK, spróbuję … eee… yyy… komplement tak?:

    Seg, jesteś jedną z tych nielicznych kobiet na bloxie, od których wiele się nauczyłem. Czytam Cię od dłuższego czasu i za każdym razem bo przeczytaniu Twojej notki czuję się mądrzejszy :)
    Eee … może i nieoryginalne, ale szczere.

  17. masz rację wiele takich stwierdzen jest irytujących, szczególnie zyczenia. sama zawsze staram sie skladać takie, ktorych danej osobie naprawdę zyczę, zawieram w nich wlaśnie nie ogólniki „szczęścia zdrowia…” ale slowa które pasują do życia danej osoby.(chyba wiesz o co mi chodzi, nie potrafie ladnie tego ująć) a wracając do truizmów to myślę, ze mimo ich tandetności ludzie będąc egoistami (tak tak każdy nim jest w jakims stopniu) chcą i lubią je slyszeć właśnie dlatego, że są w pewien sposob mile.

  18. gladys_g, odnośnie pierwszego komentarza: dzięki, bo uświadomiłeś/aś mi następny istotny powód mojej samotności. Choć to takie paradoksalne w sumie.

  19. O ja tez moge ? moge tez komplement ?
    Segritta… z twoim blogiem.. to nawet ta zupa rybna z oliwkami i małymi cebulkami która przez przypadek zamówiłem i teraz musze zjeść… smakuje duzo lepiej :*

  20. Seguś, to jak będziesz miała urodziny daj znać, dostaniesz prawdziwie spersonalizowane życzenia. Chyba że wolisz je wcześniej, w sumie co za różnica.
    A blogasek pani- wyjebisty. Szkoda, że tak mało lasek jest tak inteligentnych, jak autorka tegoż.

  21. Jak tylko pomyślę sobie jakiś truizm, który mam wypowiedzieć do osoby, z którą właśnie rozmawiam, to natychmiast jestem nim zbrzydzona. I wolę s o b i e nie fundować tego dyskomfortu. W związku z tym milczę zamiast. Coraz częściej i coraz więcej milczę.

Dodaj komentarz