Upał, samochód i korek.

Na wstępie chciałam ogłosić, że narazie w konkursie na najseksowniejszy teledysk prowadzi boska Britnej Spirs i jej spocony kawałek "Dla ciebie jestem niewolnicą". Moja osobista faworytka – Madonna – jest daleko w konkurencji. Trochę mi z tego powodu smutno, więc notka będzie krótka.

Że też facetom się chce podrywać laski – kierowniczki, stojąc w korku w upale…

Dziś mnie jeden taki zaatakował. Stoję ja sobie w autku na Marszałkowskiej. To znaczy siedzę, ale samochód stoi, bo rano jest i cała Warszawa jedzie pracować. Okno mam otwarte, uprawiam zimnego łokcia i robię sobie dobrze poprzez wachlowanie się wizytówką jakiejś agencji towarzyskiej (dośc spora ta wizytówka i widnieje na niej jedna pani w rożnych pozycjach i podpisana za każdym razem innym imieniem). Po mojej prawej stoi pan w jakimś samochodzie dostawczym. Też uprawia zimnego łokcia. Dostrzega mnie i zaczyna robić z siebie idiotę. Wiecie.. Puszczanie oczek, wysyłanie buziaków i inne czynności, które doprowadzają mnie do mdłości. Tak spędzam najbliższe 10 minut, dojeżdżając do świateł. W końcu stajemy jako pierwsi w kolejce przed światłami.

Koleś gapi się na mnie i grzeje silnik. Światło czerwone. Ja też grzeję silnik. On grzeje silnik. Ja grzeję silnik. Koleś wciąż się na mnie gapi. W końcu ja ruszam. Koleś też rusza. Sęk w tym, że ja ruszyłam metr i zatrzymałam się, bo światło wciąż było czerwone. A on se pojechał i gdy wśród inwektyw i trąbienia w końcu się zatrzymał, stała przy nim policja.

I wcale nie żałuję. :)

Komentarze do wpisu: 32 Napisz komentarz

  1. Gratuluję. Jednego ciecia mniej. Ja jeżdżę rowerem i ciągle wystaję na światłach w otoczeniu różnych vanów i ciężarówek. A na rowerze jestem bardziej wystawiona na te, no…komplementy.

    łączę się w solidarności i pozdrawiam.

    fototon.blox.pl

  2. Fototon, ten cieć nadal żyje. Policjanci nie zabili go za przejechanie na czerwonym świetle. Cieć dostał mandat i pojechał cieciować dalej wzbogacony dopiero co nabytym doświadczeniem. Gdy następnym razem spotka go Seg lub jakakolwiek inna laska-kierowniczka, będzie musiała wymyślić inny sposób, by go wycieciować.

  3. O nie, gratulacje implikowałyby ocenę, jakieś wartościowania, moralizatorstwo, takie tam sprawy i ani bym się obejrzał a w moherowym berecie tropiłbym gejów na basenie. Chciałem się po prostu dowiedzieć, czy nie przeszkadza Ci, że w wyniku odgrywania się na jakimś głupku mogło komuś coś się stać, czy po prostu nie przyszło Ci to do głowy.

  4. tak sie zastnawiam… a gdybys sie do niego usmiechnela, gdybysmy sie do siebie wiecej usmiechali, zycie nie byloby piekniejsze??? a tak jestes dumna ze zrobilas z faceta wariata… ze dostal mandat. naprawde jestes z siebie dumna??? pozdrawiam mimo wszystko :)))

  5. sądząc z tego, co pisałas wczesniej o innych kierowcach, zrobiłas ten numer bezpiecznie, tzn. że tan palant nie mógł zrobić nikomu krzywdy (a przynajmniej taką mam nadzieję)?

  6. W niektorych jurysdykcjach i pani by dostala mandat, szczegolnie jak by byl wypadek. A wlasnie, gdyby sie tak komus cos nie daj Boze stalo. Wowczas przestaloby to byc takie smieszne.

    Najlepiej nie zwracac uwagi, no i nie scigac sie, bo latwo o wypadek.

  7. areka111- kiedys uśmiechnęłam się do takiego pana wgapiającego się we mnie w tramwaju…musiałam potem wiać przez park, bo pan postanowił uśmiechnąć się do mnie zbyt ochoczo… :D

    Z wami to nigdy nic nie wiadomo. :P

  8. Żeby wszystko było jasne:
    gdyby doszło do wypadku – też opisałabym historię na blogu. Bo winą za ten wypadek obarczyłabym JEDYNIE tego idiotę, który gapi się na laskę zamiast na drogę i w dodatku chce się ścigać. To trochę jak z gwałtem, za który kobieta nie jest odpowiedzialna, nawet, gdy założy mini i bedzie kręcić biodrami.
    PSIM OBOWIĄZKIEM kierowcy jest patrzenie na światła, na drogę i rozważne prowadzenie samochodu. Podobnie jak PSIM OBOWIĄZKIEM faceta jest hamowanie swojego potworka, gdy ma ochotę na laskę, która go nei chce.
    Do wypadku z narażeniem życia nie mogło dojść, bo samochody ruszały się w żółwim tempie (korek). Ale faktycznie – mogło dojść do stłuczki. Wciąż jednak nie byłaby to moja wina.

    areka111,
    jakoś uśmiechnięcie się do kolesia, który robi językiem to rlrllrlrlrllr typowe dla niedobzykanych facetów – nie usmiechało mi się. :)

  9. Chyba najwazniejsze by do wypadku nie doszlo. Zastanawianie sie czyja to wina jest drugorzedne. Obowiazkiem kierowcy jest ostroznosc i wyobraznia. Jak mi jakis kiepski kierowca rozbije moje BMW bo sie z nim scigalem, to co z tego, ze to jego wina? Moj samochod juz nie jest bez skazy. To, ze jego polisa ubezpieczeniowa na tym ucierpi do zadna pociecha. Warotsc mojego samochodu spadnie o kilkanascie tysiecy zlotych bo po wypadku. Rzeczywiscie olbrzymi powod do dumy.

  10. Ok, trzymajmy się analogii gwałtu. Powiedzmy, że odprowadzam koleżankę po imprezie – trochę wypiła, jest zmęczona, chce jej się spać. W mieszkaniu akurat mam bałagan, więc pukam do sąsiada, Zdzisława S., skazanego za gwałt, obecnie na zwolnieniu warunkowym i proszę żeby koleżankę przenocował. Załóżmy, że dojdzie do gwałtu. Winą za gwałt obarczamy JEDYNIE Zdzisława S., w końcu to jego psim obowiązkiem jest hamowanie swojego potworka, itd, itd.
    Wymiar sprawiedliwości może mi naskoczyć („… kto w zamiarze aby inna osoba dokonała czynu zabronionego…” – powodzenia w udowodnienu zamiaru), ale czy na pewno nie ma powodów dla których nie powinienem był tak postąpić?

  11. ok przekonalyscie mnie segritta i fototon :)) ja po prostu zazdroszcze poludniowym narodom, tam ludzie sie wiecej usmiechaja, pozdrawiaja. a poza tym lubie jak sie do mnie usmiecha kobieta :))) pozdrawiam serdeczniej :)))

  12. To moze tak naprawde nie chodzi o samochod? Tylko o tych co sie gapia? Nie ci co potrzeba, w niewlasciwym czasie?

    Usmiech i zyczliwosc to nie tylko poludniowe narody. W wielu krajach np. za oceanem, ludzie sie pozdrawiaja i to calkiem obcy.
    Aha, wracajac do samochodu, po jaka cholere grzac silnik w upal?

  13. @jack.flash: Grzanie silnika przed swiatlami to zaproszenie do wyscigu. Moj kolega w ten sposob poscigal sie z goscmi, ktorzy na nastepnych swiatlach wyjeli lizak :-) Glupi ma szczescie, bo to byli kryminalni, nie drogowka, wiec mu tylko (slusznie) nawrzucali od debili.

  14. hahahahahahaha Seg, rzondzisz :D:D:D

    mnie rozwalił jeden taki kolo – tak bardzo skupiał się na stroszeniu piórek i pokazywaniu głupiej lasi jaki z niego macho, że w końcu nie zdążył z ruszaniem na zielonym, bo gapił się na mnie (z wyższością)a nie na sygnalizację :D

    do wyścigu z beemkami to nawet nie startuję tą dychawiczną astrą, nie pojebało mnie jeszcze, ale rozczula mnie fakt, że mogę na pierwszych metrach miec lepszy refleks :>

  15. Głupio… rowerzystka też nie pomyślała gratulując, że ten cieć mógł ją właśnie potrącić… to tak ja stojąc na przejściu dla pieszych dał wszystkim sygnał ruszając ,że już niby można bezpiecznie przechodzić.. a widomo „tłum nie myśli” (imprinting)

  16. 1. Samoistny nie otrzymał żadnej racjonalnej riposty na swój drugi komentarz. W dobrym tonie jest albo przyznać rację tym, co rację mają, albo przedstawić inne logiczne argumenty.

    2. Dlaczego dziewczynki seryjnie trzymają sztamę z autorką, jak to wspaniale płeć piękna pokonała brzydką, i żadna nie zreflektowała się, iż w imię bezpieczeństwa wybieramy zdrowy rozsądek kosztem swojego ego?

    Dopiero musiał przyjść facet i to podkreślić.

    Nie to, żebym powielał jakieś stereotypy, o nie.

    PS. Co by było, gdybyś wygrała pojedynek z natrętem kosztem rozjechanego małego dziecka?

Dodaj komentarz