WAGINA

Kobiece narządy rozrodcze zawsze były językowo poszkodowane. I nie mam na myśli seksu oralnego.

Ludzie od dawna mieli problemy z ich nazwaniem a jeśli już do tego dochodziło, nazwa ta szybko zyskiwała znaczenie pejoratywne. Tak jak penis był kiedyś słodką „kusią”, tak cipka była po prostu „kiepem”. I, wbrew dzisiejszym skojarzeniom, kiep nie był nazwą zagaszonego papierosa.

Pozostałość semantyczna po „kiepie” to dzisiejszy przymiotnik „kiepski”. To tak, jakby mówić na coś zepsutego bądź niezbyt dobrego – „pochwowy”. W sumie więc synonimem dla naszych oklepanych męskich cip byłoby „kiepscy faceci”. Nikt by się nie obrażał a uświadomieni wiedzieliby o co chodzi. pierożek

Podobna historia dotyczy „sromu”. Przeciętny człowiek myśli, że srom zawsze był nazwą intymną. Prawda jest taka, że czasownik „sromać się” oznaczał po prostu „wstydzenie się”. „Sromotny” to „wstydliwy” a ponieważ miejsca intymne wstydliwe były zawsze, cipkę też nazwano kobiecym „wstydem”.

 muszelka Dziś też nie ma żadnych neutralnych nazw dla cipki. To jedyna rzecz, której mogłaby cipka zazdrościć penisowi. Imię. „Penis” jest neutralny. Nie przywołuje żadnych złych skojarzeń. „Pizda” natomiast jest wulgarna. Tak samo „cipa”, „dziura”, czy „szpara”. Kiepscy mężczyźni wymyślają dla cipek własne określenia, by przypodobać sie kobiecie. Tak powstała „muszelka”, „różyczka”, „pierożek”, „pusia” itd. Te nazwy wydają mi się jeszcze bardziej obrzydliwe od utartych wulgaryzmów. bober Gdyby facet posłużył się słowem „muszelka” podczas seksu, to najpierw bym wybuchła śmiechem a potem wykopała faceta za drzwi. Za „pierożka” dostałby jeszcze kopa w poślad. Jedynym określeniem, które mi się podoba, jest „bober”, ale ono też nie nadaje się do łóżka – no i dotyczy tylko cipek owłosionych.

Trzeba się chyba pogodzić z tym, że „cipka” na zawsze pozostanie najbardziej neutralnym i znośnym imieniem dla waginy. No, chyba że ktoś z Was wymyśli jakieś godne jej zastępstwo. Czekam na pomysły.

 

Komentarze do wpisu: 92 Napisz komentarz

  1. Pierożek? Jak tak można nazwać cokolwiek innego oprócz pierożka?! W sytuacji łóżkowej, gdyby mi ktoś tak zajechał, to bym chyba zwariowała. Zamurowałoby mnie ;) „Cipa” czy „cipka” są właśnie chyba najbardziej neutralne. Lepiej nic nie wymyślać, bo znowu wyjdzie jakiś „kotlecik” czy inny „placuszek” :)

  2. Wydaje mi się, że neutralnym określeniem na kobiecy odpowiednik penisa, jest anatomiczna nazwa „pochwa”. Brzmi jednak trochę dziwnie. „O, kochanie, czy mogę dzisiaj popieścić Twoją pochwę” – LOL!

    Merzbau, mam tylko jedno pytanie: a co jest nie tak z Twoją cipką? Czy to rzeczywiście aż tak „beznadziejna sprawa”?

  3. Gość: ktosik, bym62.internetdsl.tpnet.pl napisał(a):

    kasia :)cipka moze jeszcze byc ale cipa??kojarzy sie z wyruchana rozciagnieta pochwa 60ciolatki…

  4. Gość: seg (ale nie Segritta), adsl-69-210-245-43.dsl.chcgil.ameritech.net napisał(a):

    W moich stronach (województwo Małopolskie) „cipa” to wulgaryzm porównywalny z „pizdą”, a zdrobnienie cipy do cipki niewiele pomaga. Zresztą, po co to całe zamieszanie, skoro można powiedzieć „wagina” i będzie dobrze? Inna sprawa, że pojęcia nie mam, jak brzmiałoby to w łóżku.

  5. Wiecie, że w Czechach (bodajże) cipka oznacza koronkową chusteczkę. Czytałem gdzieś przezabawne zdanie: „61-letnia Dagmara wygrała konkurs na najpiękniejszą cipkę”. ROTFL!

  6. Gość: anka, evh140.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Segritto, moglabym wiedziec co ma do tematu to zwierze na zdjeciu? I w ogole co to? hm.. nie rozumiem tego:)

  7. Gość: tomahawk, host-d9ada26b.elsat.net.pl napisał(a):

    aha, rozumiem segritta …

    ale czy w tym wpisie nie chodziło przypadkiem o neutralne nazwy ?

    oh, Anka, czytanie ze zrozumieniem kuleje ?

    „Jedynym określeniem, które mi się podoba, jest „bober”, ale ono też nie nadaje się do łóżka – no i dotyczy tylko cipek owłosionych. ”

    no i na zdjęciu jest bober ;]

    a zresztą o tej godzinie grzeczne dzieci już śpią …

  8. Gość: rozbawiona, dsb100.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Chodzi Ci o pochwe czy lechtczke? z tekstu wynika, ze o odpowiednik penisa (= lechtaczka), ale zdjecia przypominaja wargi sromowe. Przez caly czas upierasz sie, ze to pochwa. (?)

    Zreszta, po co komu neutralne okreslenia – nie do lozka przeciez („wloz mi swojego penisa glebiej”???)

    Do ginekologa sie wybierasz? :PPPPPP

  9. Gość: Nemezisiii, nemezis.interblock.pl napisał(a):

    Ostatnio męzczyzna w łóżku nazywał własnie poieszczotliwie moja małą „Cipa”.

    Hmm..pomyslałam to takie wulgarny fetysz z jego strony?

    ..Ale pozniej jak sie okazałao było to ewlementem całej ostrej jazdy i ozdobniekiem fiycznego ostrego i wyrafinowanego seksu.Takze kazda nazwa ma odpowiedni wstep do roznego typu klimatu jaki stworzymy soebie w łóżku…

  10. rozbawiona,

    czy ja się gdzieś upierałam, że wargi sromowe lub łechtaczka to pochwa? To tekst o tym, jak się nazywa – i – jak można nazywać kobiecą sferę intymną.

    Słowo „penis” nadaje się zarówno łóżka jak i do urologa, bo jest właśnie neutralne (to znaczy że nie tylko nie jest wulgarne ale też nie jest zbyt specjalistyczne czy zdrobniałe).

  11. Gość: zet0r, chello084010133089.chello.pl napisał(a):

    Pisząc swoją książke pod tytułem „365 określeń na cipke na każdy dzień roku” przeprowadziłem szereg ankiet pod kościołami,marketami,ujęciami wody pitnej i innymi miejscami dostępnymi dla szerszej publiczności żeby dowiedzieć się jak Polacy określają cipke.Oto niektóre z określeń:

    bruzdka, brzoskwinka, cipka, cipencja, cipusia, córeczka, dziurka,

    eden, es-emy, głebia kobiecości, gniazdko, jamka, kruszynka, kuciapka,

    kwiatuszek rozkoszy,muszelka, myszka, norka, otowrek, piczka, pierwsza

    dziurka, pipka, podwozie, przyjaciółka, psiocha, psioszka, różyczka,

    samara, sromotniki, szparka, wara,

    zagajnik,wara,jaskinia,motylek,kotek.

    Osobiście uważam, że słowo cipka doskonale oddaje piękno kobiecego narządu. Zresztą słowo to wszyscy znają,prawie każdemu przejdzie przez usta i doskonale tłumaczy się na inne jezyki. O wiele wygodniej wyjeżdzając na cipkowe safari ,np.do USA powiedzieć I wanna lick your pussy niz np. I wannna lick your zagajnik. Pewnie wszyscy się ze mną zgodzą . Natomiast oficjalne określenia typu vagina, vulva, clitoris zostawmy na oficjalne obiadki w ambasadach. Pozdrawiam la segritta.

  12. Gość: truskawka, 82.177.244.13* napisał(a):

    kuciapka,psiocha,es-emy,eden i cipencja mnie zabily :)

    no jak tak mozna?!

    hmmm… to ja juz chyba wole, jak facet mowi:”sluchaj, to teraz ja schodze na dol, do twojej…” i wiadomo o co chodzi ;))

  13. Tak jak te tematy nie sa dla mnie tematami tabu, nie wstydzę sie nazywać rzeczy po imieniu itd, tak dla tej części ciala po prostu nie ma określenia, które by mi odpowiadało…po prostu…..

    ;) pozdrawiam.

  14. Gość: zed, ben228.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Jest przecierz neutralne okreslenie tak jak „penis” z laciny czyli „wagina”.

    Z innych okreslen fajne jest myszka, bo cipka nie powinna byc calkowicie wygolona.

    No!

  15. to ja nie na temat tylko tak ogólnie o blogu, otóż moim zdaniem jesteś cienka, mam wrażenie, iż próbujesz zaistnieć jako Kominek w spódnicy. Tak, wiem. To nie pierwszy taki wpis. Twoja wywody na blogu w moich oczach, mają miano; pseudointelektualnych wypocin. Masz coś niby do powiedzenia, ale robisz to w nieciekawy sposob. Próbujesz pokazać, że jesteś mądrzejsza od wielu i ich pouczać, czy też moralizować. No nie wiem…. dla mnie jesteś nijaka. No i nie wiem co Kominek miał na myśli, umieszczając obok linka tutaj – prawie jak ideał… czyżby chodziło tylko o przyjacielską uprzejmość?? poziom tego bloga na to wskazuje….

    ps. kontrowersyjna też raczej być nie potrafisz

    ps.2 nie chciałam urazić i być złośliwa, jeśli coś tam tego to z góry proszę o wybaczenie ;p

  16. Gość: Aixerona, chello084010179074.chello.pl napisał(a):

    To chyba Twoim celem było zrobić tu troche szumu. Czy po wypowiedzeniu swojego zdania ulżyło Ci? ;)

  17. Gość: , duz115.internetdsl.tpnet.pl napisał(a):

    Najczęściej używam słowa CIPKA, a jeśli chcę być delikatna,na przykład w towarzystwie jakiejś pruderyjnej koleżanki, to mówię SZPARKA. Angielska czy tam amerykańska CIPKA nazwywa się PUSSY, więc może stąd ta PUSIA. Gdyby facet moją niunię BOBREM, pomyślałabym, że nie podoba mu się moja hmmm…że jest za bardzo owłosiona. Musiałabym z nim zerwać!

  18. Gość: Lokalny Patriota., 195.205.46.23* napisał(a):

    Ja ze swoją byłą wymysliliśmy następujące określenia, na penisa- ON, na cipkę – ONA. Używając takich określeń obylo się bez oklepanych wulgaryzmow, było miło i intymnie oraz sympatycznie. POLECAM.

  19. „Dziś też nie ma żadnych neutralnych nazw dla cipki. To jedyna rzecz, której mogłaby cipka zazdrościć penisowi. Imię. „Penis” jest neutralny. Nie przywołuje żadnych złych skojarzeń. „Pizda” natomiast jest wulgarna.”

    – nie zgadzam się, najbardziej popularnym okresleniem penisa jest niestety „CHUJ” i jest to niewątpliwie wulgaryzm służący m.in. także do obrażenia kogoś, przykłady:

    – „w chuju to mam”

    – „ty chuju”

    – „chuj z tobą”

    Podobnie jest z innymi terminami, takimi jak KUTAS czy FIUT
    („ty kutasie”, „ty fiucie”).

    W związku z powyższym uważam, że temat w artykule został przedstawiony mało obiektywnie i tendencyjnie.

  20. W mojej firmie każdemu pracownikowi nadaje się tzw. ID. Zazwyczaj ID składa się z dwóch pierwszych liter imienia i dwóch pierwszych liter nazwiska.

    TAK, jest to związane z tym tematem. Moja propozycja to YONI.
    en.wikipedia.org/wiki/Yoni

    A teraz zgadnijcie, jakie mam ID… :)

  21. Zwiedzam.

    W tym temacie: jest „mały”, jest „mała” i OK. U nas na Kaszubach cipka, to podłużny, łódkowaty kosz bez uchwytów używany do obierania ziemiaków. W czeskim pizditi = golec.
    A ja lubię „kuciapka”.

    Będę zwiedzał dalej, jeśli można.

    Jarek

  22. Gość: nokturn, gex10.internetdsl.tpnet.pl napisał(a):

    jeżeli u chłopców siusiaczek to może być u dziewczynek siuśka jeżeli siuraczek to siurka jeśli mówi sie prącie to można ja nazwać jako otworcie … hi hi hi… ;)

  23. Gość: , 193.91.6.15* napisał(a):

    Ciekawie wygląda to w Hiszpanii, gdzie kobiece narządy określa się pieszczotliwie „conchita”, czyli muszelka („concha” – muszla). Conchita jest to również imię żeńskie i nikogo tam to nie razi.

  24. co do kutasa – kutasiki to są te sznurki do zawiązywania stroju ministrantów i lektorów… są też takie przy szatkach pierwszo-komunijnych wparafiach gdzie się owe stosuje.

  25. moim zadniem cipka jest dobra do uzywania w towarzystwie. w lozko powinno sie mowic pizda(tak jest piekniej). a co do golenia cipa powinna byc calkowicei wygolona bo jak nie jest to podczas minety te wlosy strasznie przeszkadzaja

  26. hmn..czasami nie trzeba mowic dosłownie (zwłaszcza w kontaktach łóżkowych), i za tym jestem. ale znane, usłyszane mi dziwne i obrzydliwe wszystkie po kolei określenia to były nawet…bździągwa, brocha, kapa, kapsko, kuciapa, piśka, pisia, pisiurka, sikorka, siuśka, siśka, muszyna (zdrój?o_0) purkaweczka, glizdusia, małżowinka, lizak,mięsko, krocze (pokaz krocze xD) i wiele innych których teraz nie pamiętam, ale wszystkie bez wyjątku sa idiotyczne wg mnie i po co nazywać wszystkie rzeczy po imieniu…

  27. Gość: Ciekawa, 86-26-n1.aster.pl napisał(a):

    Ja do przedmówcy,

    „Gość: , public11708.xdsl.centertel.pl

    Seherrita zrobić ci minetke ?? :*:* lubie robić minetki laską”

    W JAKI SPOSÓB ROBISZ LASKĄ MINETKI?? Może jestem niedoświadczona, ale bardzo mnie zaintrygowałeś.

  28. Gość: , abba12.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    segritta napisała:

    2007/07/24 16:12:44

    lol.
    to znajdź mi neutralny odpowiednik penisa w przypadku cipki.

    Było już od początku podawane: V jak vagina ew. pochwa

    Segritta co ty się tak uczepiłaś tej biednej cześci ciała. Niedopieszczona jesteś czy co. Rozluznij sie kobieto. Spięta chyba jesteś jakaś. Mam na to rade. Wystarczy podłączyć mój gładki wtyk do twojego rozpalonego portu USB i po sprawie…

  29. Dobrze, że ktoś porusza kwestię waginy. Pozwolę sobie na małą prywatę i skieruję uwagę wszystkich zainteresowanych waginami na serwis wagina.

    Jedyne takie miejsce w sieci, gdzie wagina, wraca do łask po stuleciach tkwienia w cieniu penisa. W serwisie tym wiele też miejsca poświęcono anatomii i fizjologii kobiecego ciała, społecznej roli kobiety obecnie i w przeszłości. Trochę też jest pogaduch o sprawie bliskiej wielu waginom – seksie. Waginowiczki i Waginowicze łączcie się.

  30. Gość: facet, acmu233.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Zdarza się że ktoś mówi broszka , brzoskwinka czy mandarynka, ale kuźwa pizda to pizda i tyle albo pizdeczka

  31. Gość: niusiek89, euc1.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    a jesli chce byc obraźliwy mowie BRUZDA

    wyrównać ci bruzde :D

  32. Gość: Scorpio, nat-ban-198-20.globalconnect.pl napisał(a):

    Pizdunia, pizdencja, cipcia, szparka, dziurka, pączek, różyczka, pierzynka, zośka, zaułek. Wagina też mi się podoba.

  33. Gość: hebiichigo, xdsl-19512.wroclaw.dialog.net.pl napisał(a):

    Mi sie muszelka wydaje ok…

    Ale jak przeczytalam o pierozku to dusilam sie i plakalam ze smiechu ;D

  34. Gość: przemi82, ti511110a080-3379.bb.online.no napisał(a):

    Mi się wydaje że naj lebrzym słowem dla Polaków jest „Cipolka’ np. daj mi tą Cipolkę to Ją z miłą checią zjem :) co wy o tym sądzicie ?

Dodaj komentarz