Wybór kuchni do małego mieszkania

Zaliczyłam dziś krakowską Ikeę w ramach szukania rozwiązań do mieszkania i zakochałam się w jednej kuchni. Teraz będę się głowić, jak coś podobnego zrobić u siebie. Ikea w ogóle jest fajnym miejscem, w którym można spędzić godziny na oglądaniu wnętrz. Pamiętam, gdy byłam w niej po raz pierwszy i jakim odkryciem było dla mnie, że można prezentować meble w gotowych aranżacjach. Do tego dodajmy obiad w ikeowej restauracji (klopsiki), przebieranie przecenionych mebli przy kasach i w końcu hot dog za złotówkę. Fajnie tam.

W tej kuchni spodobał  mi się ten metaliczny blat i ścianka. Ale to była dopiero pierwsza kuchnia. Jeszcze nie wiedziałam, że za 30m. się zakocham.

Wciąż się nie zakochałam, ale to też fajna kuchnia.

Biel. Jak ja lubię biel i jasność w mieszkaniu. No i podobają mi się pionowe kafelki na ścianach.

Świetna, prosta decha do krojenia, która dzięki progowi nie ślizga się po blacie.

Blat kuchenny – wszyscy namawiają mnie na marmurowy, ale po pierwsze: nie stać mnie i po drugie: jednak bardziej podobają mi się drewniane. A więc mój blat w kuchni będzie wyglądał podobnie do tego.

Gdy myślicie o zlewie w kuchni, pewnie widzicie taki metalowy, jak w każdym domu. A w Ikei zobaczyłam biały i przyznam, że kusi mnie ta opcja.

Świetne połączenie drewnianych mebli z białym blatem. Prawie się zakochałam.

Ładny patent na suszenie sztućców.

No i czas na moją miłość. Oto kuchnia, w której się zakochałam. :)

Jak widzicie, drewniane są zarówno meble jak i blat. Tylko białe fronty szafek przełamują brązową kolorystykę, ale to wciąż świetnie wygląda. No i mamy tu mój wymarzony barek oraz kuchenkę po stronie pokoju, co mnie bardzo przekonuje i mam nadzieję, że można to będzie zrobić u mnie. Plan jest taki, żeby to się ładnie zmieściło, więc zamiast czterech palników wymyśliłam trzy w jednym rzędzie. To trochę wyszczupli blat, który jest przecież połączony z barkiem, więc nie może być zbyt masywny. Trochę się martwię, że ten okap na środku będzie irytował na linii wzroku, ale można go dać wyżej – no i to mimo wszystko lepsze rozwiązanie niż kuchenka pod ścianą. Bo teraz, w takim układzie jak na zdjęciu – będę mogła zabudować całą ścianę i wstawić tam piekarnik, mikrofalę, ekspres i lodówkę. Zlew będzie po lewej, jak na moich rysunkach. Aaaa.. i rezygnuję z tego stolika na pierwszym planie. U mnie będzie po prostu długi barek.

Mniej więcej taki widok będą miały Łaba lub Zielak. Akceptujecie?

O, a takie będą palniki.

I tak będą zioła rosły.

Tak będzie. Tak zrobię. Jeszcze nie wiem, jak dokładnie, ale zrobię. Smutny buldog mi świadkiem!

Ave, architectos!

Komentarze do wpisu: 27 Napisz komentarz

  1. Myślę, że ten barek to będzie strzał w 10 (chociaż ja nie wyobrażam sobie domu bez stołu). I dzięki, bo nie widziałam o tych potrójnych palnikach! Również zakochałam się w ich kuchniach – już się nie mogę doczekać aż będę wybierać swoją (białą) w największej Ikei, którą właśnie rozbudowują we Wrocławiu :)

  2. Ja też się zakochałam i właśnie taką kuchnię chciałabym mieć. Głębokie szuflady na dole i wygodne półki na górze (teraz mam prawie, że na odwrót). Noszę się z zamiarem wymiany mebli do kuchni, ale nie mogę się za to zabrać.Brakuje mi szafek, źle postawiona lodówka blokuje światło, a podwójny zlew niepotrzebnie zabiera miejsce. Uwielbiam Ikeę, wszystkie meble tam kupiłam. Gdyby nie to, że z Pruszkowa mam kiepski dojazd do Marek i Janek to bywałabym tam pewnie co tydzień.

  3. O, byłam w Ikei w Gdańsku wczoraj :) I też łaziłam pod kątem kuchni (i sypialni, i szaf, i salonu, i wszystkiego…). Ale moją miłością zdecydowanie są te białe, w szwedzkim stylu. Podobała mi się między innymi ta biała z czarnymi uchwytami z Twojego zdjęcia (a ta decha do krojenia jest me-ga!). Mnie się w ogóle wszystko w Ikei podoba. Są doskonali jeśli chodzi o zagospodarowanie przestrzeni. A moje mieszkanie mam już całe urządzone w głowie, ale jeszcze muszę je kupić ;)

  4. dobry wybór, choć wolę kiedy blaty i szafki są w innym kolorze. tylko biorąc pod uwagę Twój rozkład mieszkania i brak miejsca na stół, ja bym się akurat połasiła nawet na taką namiastkę, jak ta koło barku. no i myślę, że ten okap nie będzie przeszkadzał. na tym zdjęciu go w pierwszej chwili nawet nie zauważyłam. love ikea.

  5. Jestem świeżo po remoncie kuchni i tak: Podpisuję się rękami i nogami, pod tym że kuchni z ikei to najlepsze kuchnie !!! Nie dość, że przynajmniej nam wyszło najtaniej… to jeszcze wszystko jest na lata, jak się znudzi wyposażenie szafki to można ją wymienić, z frontami z resztą też :) i w ogóle jest pięknie !!! Ta w której się zakochałaś, też śliczna, moja kuzynka właśnie taką ostatnio kupiła, zobaczymy jak będzie wyglądać na żywo skręcona.. ale pewnie tak samo ślicznie!! a teraz kilka uwag… co do blatów drewnianych – przemyśl to jeszcze no jeżeli naprawdę te to faktycznie ich impregnat… drugie, zlewy białe są cudne.. tylko przemyśl, czy jesteś w stanie uważać, żeby nic cięższego na niego albo do niego nie wpadło… bo pamietaj że to już ceramika…. a jeżeli sprzet AGD tez bedziesz kupowac to takze polecam w ikei… ceny podobne, marki to elektrolux i whirpool o ile się nie mylę.. tylko robiące dla ikei, ceny podobne a bez dopłaty masz pięcio letniom gwarancję… co w dobie bardzo psujących się sprzętów jest naprawdę dobrą sprawą… i szuflady !!! najlepsze są szuflady !!! naprawdę !!! no i chyba tyle :) powodzenia :)))

  6. 26.11.2012… hah nie chce byc nie mily i nie chce oceniac Segritty ale troszke nie spodobal sie mi jej sposob jesli to mona powiedziec zachowan ..zwklaszcza gdy widzialem ja w Tym starym mieszkanku prawdopodobnie z Palaca Mama i ” drwiaca ” scenka na temat Jezusa ..nie jestem chodzacy do Kosciola i jako tako wierzacy ale nie podobal mi sie ten sposob zachowania …zreszta widze ped zycia tutaj chodzonko kupowanko cieszonko egoizm ..agresywni ludzie agresywny kapitalizm ..mam nadzieje ,,ze nie urazilem Segritty jak i wAS ALE moge chyba wypowiedziec sie w Wolnym Necie heh Trzymajcie sie i nie miejcie mi tego za zle ..zle moge zostac odebrany //ide cwiczyc jezyk hheh lol a ja Do KRAkowa mam 65 km hehe ;O) autostrada do Nieba „:)

  7. O tak.. Ikea jest jednym z moich ulubionych miejsc :) Szczególnie podczas dobierania dodatków. Ostatnio też remontowałam troszkę wynajmowanie mieszkanie i powiem szczerze, że wydałam tam sporą sumkę :)

  8. bu ..zycie jest okrutne .. wysylalem maila do Czeslawa Mozila i mi go odrzucilo :O( jest tam, kto wogole nikt tu nie chce niczego skomentowac …juz wiem maja mnie za psychola hahha ech ide stad

  9. ha Ciekawe ile Segritta ma lat ciezko okreslic hahah by miala bardziej wyrobione rece to by moze t o byl jakis trop ,,,swiatelko w tunelu hiii uciekam koniec zabawy ..sam do siebie pisze :OO) hehheheh

  10. Seg, mam w kuchni stół ze zdjęcia nad tym pokazującym dechę. Jest świetny, polecam ogromnie – nie dość, że w pół minuty robi się 2x większy to jeszcze genialnie wygląda i ma wiele użytecznych schowków na różne drobiazgi, np. kable or samfin

  11. hah co to sa te minusy – kciuki ..pozory myla myslalem ,ze segritta to taka Demonica Sexu ..zla Kobieta hhaha a Tu pisza ,ze ” sympatyczna” nie znacie , kogos kto by szukal
    Pracownika spirit74@wp.pl
    wcale nie jaki duplikat

  12. Proponuję zastanowić się nad okapem bo…..
    1. W bloku nie wolno montować okapu do komina wentylacyjnego i kominiarz za każdym razem się przyczepia (mam to z autopsji)
    2. Kominy wentylacyjne w starych blokach są tak zasyfione, że nie ma obiegu powietrza i jak włączysz wyciąg to robi się wir w kominie i cały syf wraca na kuchnię. Ja obecnie używam wyciągu jako światła nad kuchenką :(

  13. seg – nie kupuj płyty gazowej na szkle. kup stalową lub emaliowaną. Szklana płyta przestaje fajnie wyglądać po pierwszym użyciu a czyszczenie jej będzie cię prześladować. Szkło czyści się łatwo ale nie w zakamarkach dookoła palników.

    jeśli masz mieć płytę gazową zwróć uwagę na trzy rzeczy:
    – ruszty – żeliwne a nie emaliowane (z tych drugich z czasem złazi emalia)
    – zapalarka w pokrętle – o dziwo to nie jet standard we wszystkich płytach.
    – najlepiej aby płyta była stalowa, z lekko wystającą krawędzią – tak aby coś co wykipi zostało na płycie a nie ściekło na blat kuchni. większość stalowych płyt tak ma , szklane – nigdy.

  14. co do reszty agd – zlew jak najbardziej ceramiczny jeśli ci się podoba. Nie rysuje się jak stalowy i nie zostają na nim osady jak na kompozytowych. o trwałość nie ma co się bać.
    okapu kuchennego, jak ktoś wyżej napisał, nie podłączaj do wentylacji. każdy okap może pracować w tzw. obiegu zamkniętym gdzie będzie oddawał oczyszczone powietrze z powrotem do kuchni. wymaga to wymiany filtrów mniej więcej raz na pół roku-rok. koszt filtra ok 60 złotych .
    nie daj się namówić na wysuwany okap który włącza się po wysunięciu. czyszczenie zakamarków oblepionych tłuszczem będzie trudne.
    zerknij sobie na ten: http://www.ceneo.pl/14383742 – on jest montowany w całości w szafce i nigdzie nie wystaje.
    kupując lodówkę zwróć uwagę na klasę energetyczną – ma być A albo A+. Przydatna funkcja to „no frost” do zamrażalnika, nie będziesz musiała go rozmrażać ręcznie.

  15. Vives Bianco – wpisz w gugle, to są płytki hiszpańskie, wyglądają jak te w paryskim metrze. Ja mam w kuchni. To jest taki bajer, który wszystkim się podoba!

  16. Też byłam wczoraj w krakowskiej Ikei i też zakochałam się w jednej kuchni, którą to nieco zmodyfikowaną ze względu na układ pomieszczenia przenoszę do swojego mieszkania :-) Nie mogę się doczekać! Ze względu na ten mały zbieg okoliczności zamieszczam pierwszy komentarz na tym blogu.

  17. Aga napisał(a):

    Kuchnia z metalicznym blatem i ścianką to w 90% moja kuchnia, która chyba nigdy mi się nie znudzi, a ja czekam na Twoją.

Dodaj komentarz