Wyniki ankiety czytelników Segritty

Szybka jestem i już postanowiłam opublikować wyniki ankiety, którą puściłam w świat dziś rano. Dane procentowe bowiem nie zmienią się już znacznie, a założyłam wcześniej, że tysiąc osób będzie wystarczającą liczbą, by wysnuć jakieś wnioski. Do tej pory, czyli w zaledwie 14 godzin, ankietę wypełniło 1148 osób, i bardzo im za to dziękuję. Love, brokat i jednorożce, nawet dla tej kobiety, która wszędzie dała mi najmniejszą ocenę i napisała, że pisanie o dzieciach jest głupie, bo to wymysł cywilizacji . Była tylko jedną z dwóch osób, które oceniły bloga negatywnie. :) Reszta dostarczyła mi tyle wspaniałych ocen, opinii, sugestii i inspiracji, że będę miała co czytać w chwilach zwątpienia i braku weny. Dziękuję! Jesteście najlepsi! <3

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.02

 

Wyniki mnie zaskoczyły, bo sądziłam, że panów będzie o 10 punktów procentowych więcej. A tu okazuje się, że są prawdziwymi rodzynkami.

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.08

Największą grupę stanowią czytelnicy w przedziale wiekowym 25 – 29 lat, następnie ci między 18 a 24 rokiem życia, a potem między 30 a 35 rokiem życia.

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.10

Największą grupę stanowią mieszkańcy dużych miast.

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.13

I tu widać, że czytelnicy rosną razem ze mną, bo ponad jedna czwarta czytelników ma dzieci (albo jest w ciąży) i drugie tyle planuje dzieci w niedalekiej przyszłości.

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.15

Zdecydowanie największą grupę stanowią pracownicy zatrudnieni na etat, a zaraz po nich znajdują się studenci i uczniowie.

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.18

Prawie wszyscy czytają też inne blogi poza Segrittą.

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.20

…i to właśnie z tych innych blogów dowiedzieli się o moim. :)

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.22

Tego pytania byłam najbardziej ciekawa, bo w blogosferze rotacja czytelników jest dość duża i najczęściej blogerzy mają dość młodą publiczność, która przychodzi i odchodzi co rok lub dwa lata. U mnie wynik jest fantastyczny, bo aż połowa czytelników jest ze mną już 2 – 4 lata, a prawie 25% czyta mnie od 5 – 9 lat. Matko, toż to szmat czasu!

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.29

Ponad połowa czytelników dowiaduje się o nowych wpisach przez Facebooka. A 43% wchodzi bezpośrednio na bloga, żeby sprawdzić, czy nie pojawiło się coś nowego.

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.32

Największą popularnością cieszy się fanpage bloga oraz fanpage „Zła Matka”. Niedaleko za nimi jest mój prywatny profil na Facebooku oraz Instagram. Snapchat raczkuje, ale może się rozpędzi.

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.39

Od kiedy pamiętam najczęściej jestem męczona o wpisy z kategorii „męsko – damskie” i to do nich najczęściej zaglądają czytelnicy. Popularna jest też kategoria Lifestyle. Parenting, jak na najmłodszą kategorię, też radzi sobie świetnie, bo pozytywnie ocenia go 44% czytelników.

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.41

Cóż tu powiedzieć. Generalnie ponad 90% czytelników ocenia wygląd bloga i jego funkcjonalność jako świetną lub bardzo dobrą. Cieszę się :D

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.44

I kolejna, wspaniała wiadomość. Większość czytelników wybrała najwyższą notę w ocenie tekstów na blogu. Najwyższą! A tuż za tym są oceny prawie najwyższe. Wyniki negatywne są tak mizerne, że prawie ich nie widać. :) Yeah! <3

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.47

Jedenastu na stu czytelników bloga kupiło polecany przeze mnie produkt. To bardzo dobra wiadomość :)

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.52

Prawie 30% moich czytelników prawdopodobnie dzieli się informacją o wpisach ze znajomymi lub rozmawia z nimi o blogu.

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.03.56

To pytanie oczywiście dało Wam powód do podejrzeń, że szykuję książkę. I, jak widać, jest dla kogo ją pisać. Prawie 65% czytelników jest zainteresowanych kupnem mojej książki.

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.30.55

Najbardziej interesuje ich tematyka miłosna, ale ponad 30% wyraziło też zainteresowanie tematem parentingowym, fikcją oraz opowiadaniami.

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.30.58

…A jeśli parenting, to najbardziej chcieliby w książce przeczytać moje historie związane z ciążą i dziećmi, szorty oraz porady związane z wychowaniem dzieci. Dobra, dobra, nie będzie żadnych kalendarzy i wywiadów z ekspertami. Przecież ja wszystko wiem najlepiej, po co mi eksperci. ;)

Zrzut ekranu 2016-02-11 o 23.31.03

 

Newsletter zdecydowanie nie interesuje większości moich czytelników, choć około 15% chciałoby taki otrzymywać – a to przecież pokaźna grupa odbiorców, więc tematu nie wykluczam. Ale jeszcze się za to nie biorę.

Jeszcze raz dziękuję za udział w ankiecie!

Życzę Wam wspaniałego piątku <3

Komentarze do wpisu: 8 Napisz komentarz

  1. Joanna Wu napisał(a):

    Pamiętam jak Kominek lata temu wspomniał o Tobie na swoim blogu (to musiało być jakoś w początkach twojego bloga). I w zasadzie od tamtej pory tu jestem. Rzadziej lub częściej, ale jestem. Ale jakoś tak nie komentuje, tylko podglądam z partyzanta. No i pamiętam jeszcze Mistrza Reiki ;-)

  2. Madeleine napisał(a):

    A ja jeszcze pamiętam Segrittę w Paryrzu…. :D Tam trafiłam, gdy szykowałam się do wyjazdu do Francji!

  3. Michał Osiński napisał(a):

    Bardzo fajny wpis, ale nie ukrywam, że fragment o wyglądzie bloga sprawił mi najwięcej radości. :-D

  4. Alicja Jaworska napisał(a):

    Dzisiejszy wpis o tzw. konstruktywnej krytyce natchnął mnie, żeby jednak napisać to, co przyszło mi od razu do głowy. Jedno pytanie: czy publikacja wyników oznacza, że ankieta jest zamknięta? Zgadzam się, że wyniki procentowe pewnie się nie zmienią. Ale może różni mniej sumienni czytelnicy (zaglądający tutaj raz w tygodniu albo rzadziej nawet) mieliby jakieś cenne uwagi? Może odmienne od wiernych, wręcz codziennych, czytelników? Czy Autorka będzie czytała wciąż napływające ankiety? Bardzo możliwe, że mój komentarz jest głupi w swej oczywistości, ale może też okazać się podpowiedzią. Mam nadzieję, że nie zostanie odebrany jak czepianie się o błędy ortograficzne;) Pozdrawiam serdecznie:)

  5. Ja znalazłam Cię jeszcze przed Paryżem. Nie pamiętam jednak czy trafiłam do Ciebie od Kominka czy do Kominka od Ciebie (to drugie jest bardziej prawdopodobne).

Dodaj komentarz