Zróbmy to w Polsce…

Jestem pod wrażeniem australijskiej agencji reklamowej, która w ramach pewnej kampanii zrobiła ekperyment psychologiczny na Australijczykach. Chodziło o sprawdzenie ich uczciwości. W tym celu ukryte kamery rejestrowały zachowanie przechodniów na ulicach w trzech zainsceniozowanych przypadkach: złe wydanie reszty (na korzyść klienta), leżący na chodniku portfel i wypadające z kieszeni aktora pieniądze. Zobaczcie sami, jak to wyszło.

Opis kampanii i filmiki są tutaj, na blogu „ja, RAFi”.

Bardzo mnie kusi, żeby zrobić podobny ekperyment w Polsce.

Agencja Clemenger BBDO Melbourne zrobiła też wcześniej  świetny filmik promujący międzynarodowy festiwal filmowy w Melbourne. Na zachętę: filmik jest o POLSKIM kinie ;)

Komentarze do wpisu: 5 Napisz komentarz

  1. Oj, mamy chyba zbyt złe mniemanie o Polakach. Pracuję w miejscu, przez które przewija się dziennie sporo zwiedzających, wielu z nich zostawia gdzieś okulary, aparaty, bywa, że i portfele, raz nawet zdarzyła się obrączka, i zawsze te przedmioty trafiają do nas, pracowników, a potem do właścicieli.

  2. nie wiem, jak by to wyszło w polsce, ale chyba nie za dobrze, bo zdarzyło mi się kilka razy iść za kimś i widzieć, jak coś upadło (zazwyczaj po prostu sweter, ale raz też np. portfel) i w momencie, kiedy to podniosłam, dogoniłam daną osobę i jej oddałam, to widziałam ogromne zaskoczenie – kobieta, której wypadł portfel i którą dogoniłam tak trochę późno, bo była sporo przede mną, na początku nawet nie podziękowała, bo nie wiedziała, co się dzieje, więc dopiero jak już ją wyprzedziłam i zostawiłam sporo za sobą, ochłonęła na tyle, żeby krzyknąć „dziękuję”. takie samo zdziwienie prezentują osoby, którym pomogę na ulicy – dziewczyna z pizzą i torbami, której przytrzymałam drzwi od klatki, bo nie mogła sobie z tymi tobołami poradzić, facet z dzieciakiem „na barana”, któremu coś spadło i mu to podałam, bo trudno by mu było z tym owiniętym wokół szyi dzieckiem się schylić, czy starsza kobieta, która nie mogła się dogadać z bankomatem i której tłumaczyłam po kolei przez kilka minut, co robić i nawet się nie zirytowałam, kiedy dziesięć razy z rzędu źle wklepała pin. za każdym razem widzę ogromne niedowierzanie, kiedy bezinteresownie w czymś komuś pomogę, tak jakby taka kultura pomocy obcym ludziom jeszcze do nas nie dotarła. ale to nie do końca prawda, bo mi też kilka razy zdarzyło się otrzymać jakąś dobrą radę czy drobną przysługę od nieznajomych. i muszę powiedzieć, że zazwyczaj jest to to młodsze pokolenie, wydaje mi się, że to ludzie po dwudziestce i trzydziestce są jakoś tak najbardziej pozytywnie do innych nastawieni, np. ostatnio miałam dwie sytuacje w supermarkecie: stałam w kolejce do kasy i podbiegł chłopak z jakimś tam produktem i zapytał, czy mógłby przede mną to na szybko skasować, a po tym, jak go przepuściłam, ukłonił się niemal do samej ziemi i ze trzy razy mi podziękował; dzień później też stałam w sporej kolejce i weszła przede mnie babka sporo po czterdziestce i nawet nie zaszczycając mnie spojrzeniem, zapytała kasjerki, nie mnie, czy może jej skasować jeden produkt, bo się bardzo spieszy – przyznam, że już miałam jej coś wygarnąć, ale pomyślałam, że istnieje coś takiego jak karma i jeszcze ją kiedyś ktoś tak samo, jak ona mnie, zlekceważy ;) w każdym razie wydaje mi się, że młodzi ludzie lepsze mają podejście do obcych i że będzie coraz lepiej na naszych ulicach pod tym względem.

  3. Porównywanie wyników w dwóch krajach, które są nieporównywalne jeżeli chodzi o to co musi przeżyć człowiek na swojej drodze do dorosłości, dałoby mało sensowne wyniki. Poczekajmy aż nasi rodacy nie będą drżeli ze strachu o to, że ich ktoś wyrzuci z pracy, że należy być generalnie nieufnym, wykazywać się przebiegłością by przeżyć albo co włożyć do garnka i będą osiągali dochód taki jak Australijczycy i potem badajmy. Równie dobrze, możemy pojechać do Burkina Faso i tam porównywać.

  4. Taki eksperyment był już przeprowadzany w Polsce, Dzień Dobry TVN go zrobiło w którejś z warszawskich galerii handlowych. Wszyscy testowani zdali test pozytywnie :)

Dodaj komentarz