Życie na czekanie

Chciałam zaznaczyć, że w tym fragmencie piosenki Zagrobelnego jest błąd:

Już od wczoraj minął chyba rok
A Ty jeszcze

Telefonów ani znaków.
Zupełnie nic.

Otóż powinno byc "a Ty jeszczesz" (wg odmiany czasownika "jeszczeć" ja jeszczę, ty jeszczesz, on jeszcze, my jeszczemy, wy jeszczecie, oni jeszczą). "Jeszcze" oznacza oczywiście "wciąż nie wykonywać; wciąż nie dawać". 

U Feela też coś znalazłam, ale tam to nie sztuka… "Jakanioła głos" czyli piosenka o jakaniołach.

Już pod koniec dnia,
Widzę obraz Twój.
W pustej szklance pomarańcze,
To dobytek mój. 

Powinno być "w pustej szklance kartofle", wszak powszechnie wiadomo, że w pustych szklankach trzyma się kartofle.

Gosia Andrzejewicz "Pozwól żyć"

Czasem każdy dzień przynosi lęk
Dzięki tobie wszystko traci sens.

Urocze jest "czasem każdy" no i "dzięki tobie wszystko traci sens" w opozycji do "przez ciebie wszystko jest cudowne"?

Słodkie jest też kończenie wersów na siłę, w jednym tylko celu – żeby się rymowało. Hitami są tu "mocno tak", "pięknie tak". Wspomnę tez o nieśmiertelnych amerykanizmach piosenkowych typu "yeah!!!", "no no no", ye ye ye". Tu też feel dał mi dobry przykład: 

to chyba sen.
no no no. no no no. 

No normalnie życie na czekanie jeszczę yeah pięknie tak!

Komentarze do wpisu: 31 Napisz komentarz

  1. Skąd pomysł, żeby wyraz „jeszcze” traktować jako czasownik? Nie spotkałem się nigdy z czymś takim. W słowniku też takie znaczenie nie figuruje. Tutaj już prędzej rozpatrywałbym go w znaczeniu „ponadto; oprócz tego”, tak jak np. w zdaniu: „Kogo jeszcze widziałeś?”.

    Już od wczoraj minął chyba rok

    A Ty ponadto (oprócz tego)

    Telefonów ani znaków (nie dajesz – w domyśle)

    Zupełnie nic

  2. Dodam tylko, że istnieje druga forma odmiany czasownika „jeszczeć” – ja jeszczam, ty jeszczasz. Jest to forma rzadziej spotykana i z powodu mylnych skojarzeń z czasownikiem „szczać” nie występuje w utworach słowno-muzycznych rodzimych tfu-rców.

  3. seg – dla mnie absolutnym anty-hitem językowym jest twórczość Szymona Wydry, a szczególnie to coś co popełnił pod tytułem „Jak ja jej to powiem”, cały tekst mnie powala na kolana, ale perełki:

    Masa ludzi wokół mnie

    Dziwnie dziwi mi się

    Że przy swoim stoję

    Jak stróż…
    (…)

    Boże mój pozwól jej zrozumieć

    Że ja już dłużej tak nie umiem

    Chciałbym być wolny przede wszystkim

    Boże mój jak ja jej to powiem

    Że ja już dłużej tak nie mogę

    Muszę żyć życiem towarzyskim

    zwracam uwagę na rym: przede wszystkim – towarzyskim, miszczunio normalnie ;-)

  4. padokf – ciężko się skoncentrować na tekście kiedy śpiewają takie „gwiazdy” :)

    Segritto ja nawet nie staram się zrozumieć co oni śpiewają, ja po prostu wyłączam jak słyszę pierwsze takty. Teksty zagranicznych piosenek też często bywają po prostu głupie. A piosenka feela słuchaj jaj tak człowiekowi łatwo się przyczepia, że aż wstyd :/

  5. hehehhe Te Wasze komentarze mają szansę przebić wpis o Zakościelnym. :)

    ideolog,
    gratuluję rozłożenia mnie na łopatki kompletnym niezrozumieniem tekstu ;)

    padokf1

    No dobra. I „PÓŁ”. I co? To nie zmienia faktu istnienia błędu.

  6. Oczywiście, nie zmienia. Ale besztając „artystów” to róbmy to porządnie. Chociaż może w odwecie z to gówno pchane nam w uszy powinniśmy równie niedbale przytaczać fragmenty owoców ich wytężonej pracy. Smutne, że nie każdy może być Morrisseyem, Gallagherem czy Lennonem. Niech sobie dalej młócą słomę.

  7. ewazdublina,
    akurat w przypadku Pajonka – to nie ja jestem autorką najpiękniejszych tekstów. Dobrą zabawę zawdzięczasz moim NaStOlEtNim FaNkOOOOM!@%:p ;)

  8. a tak mi się jeszcze przypomniało, że niektórzy te wspaniałe piosnki ustawiają sobie w komórkach zamiast tego sygnału zajętości. To jest dopiero fantastyczne – człowiek nie wie, czy już rzucić telefonem w jadący autobus, czy lepiej od razu się powiesić.

    „Słuchaj jaj” – pokaż na co Cię stać, ale nie jeden raz słuchaj jaj – to jest po prostu poezja :D

  9. Co do Zagrobelnego to wątpię, żeby znał tę odmianę i żeby chodziło mu o odmianę czasownika „jeszczeć”. No, a przynajmniej ja bym o to go nie posądzała… Myślę, że to miał być skrót myślowy.

    „Telefonu ani znaku PÓŁ, zupelnie nic, nic dla mnie” (nie dajesz). To „dla mnie” brzmi powalająco. Z tego, co mi się kojarzy, to u Zagrobelnego jest jeszcze jakiś błąd, bardziej rażący. Dotrę, to przytoczę.

    Gosia zawsze była moją idolką. Segritta, słyszałaś może piosenkę „Nieśmiały chłopak”? Moja siostra swego czasu namiętnie tego słuchała… Polecam przejrzenie tekstu [http://www.tekstowo.pl/index.php/tekst/Gosia_Andrzejewicz/Nie%B6mia%B3y_ch%B3opak%5D. Swoją drogą, w dwóch miejscach sprawdzałam i w obu przypadkach trafiłam na „acha” na początku. Zaintrygowana, sprawdziłam w słowniku (zboczenie jeszcze-nie-polonistki). I tak:

    achać pot. zachwycać się czymś w sposób afektowany

    aha pot. wykrzyknik wyrażający potwierdzenie, zrozumienie, przypomnienie, ironię itp.

    Wniosek? Gosia się w sposób afektowany zachwyca historią, która jeszcze nie została opowiedziana (bo tekst leci dopiero dalej).

    Dalszy fragment też jest genialny!:

    „To co wam przedstawie zdarzyło sie naprawde, opowiem o chłopaku który (dane osobowe silnie strzerzone)”

    Opowiem o chłopaku, który… Który co? Nasuwa się pytanie. A tu guzik. Wątek zostaje porzucony, a w tle mamy informację, która nijak ma się do reszty – że dane osobowe „silnie” strzeżone. Ciekawy dobór słownictwa, swoją drogą. Długo by tak można… Polecam uwadze ;). Tylko, broń Boże, nie uszu. Sam tekst wystarcza w zupełności ;).

    Feel ma problem z „przy mnie bo-hooo-hądź” i „jak anioła gło-ho-hos”. Nie wiem, spokrewniony z Mikołajem jest może, czy cuś?

    P.S. Podpisuję się pod wypowiedzią Monzie. „Jak ja jej to powiem” Wydry jest zdecydowanie „miszczostwem”.

  10. seg, a odbiegając od tematu piosenek ale pozostając w sferze językowej: co z nagminnym wstawianiem słowa „gdzie” gdzie popadnie? np. „czytałam książkę, gdzie było napisane..” zamiast „czytałam książkę, w której…”. strasznie mnie to ostatnio irytuje:D

  11. rudablondyna,
    „gdzie” ma tez tendencje do zastepowania „dokad”.
    Np. „Gdzie jedziesz?” jest błędne. Powinno być „Dokąd jedziesz”.
    Taki juz urok języka. Ewoluuje. Upraszcza się.

  12. dookreslenia,

    W tej piosence („Niesmialy chlopak”) jest też mój ulubiony rym „Gdy patrzę SIĘ na Ciebie – czuję sie jak w niebie”. :)

  13. to wszystko i tak jeszcze nic… absolutnym szczytem gówna, jeżeli chodzi o teksty piosenek, jest numer RH+ „po prostu miłość”.

    przesłuchać można tu: http://www.youtube.com/watch?v=Mtz9cCR_JAo

    a tekst poczytać tu: http://www.tekstowo.pl/index.php/tekst/Rh_plus/Po_prostu_Mi%B3o%B6%E6

    linka do tekstu podaję dlatego, że wysłuchanie tego shitu do końca może przekraczać możliwości drogich czytaczy.

    powiem tyle: kiedy usłyszałam to pierwszy raz myślałam, że padnę. tekst przecudnej urody, ta głębia, ten suspens… no po prostu perełka. wiersze miłosne o tym poziomie płodziłyśmy z fumfelami w 6 klasie podstawówki. polecam gorąco i oczekuję z niecierpliwością opinii Szanownej Właścicielki Bloga oraz Publiczności ;)

  14. no właśnie te pierwsze dwa wersy tekstu rozjebały mnie tak, że do końca numeru nie byłam w stanie zmienić kanału i tylko dlatego miałam okazję zapoznać się z dalszym ciągiem :)

  15. Ladymarmalade – to piosenka dla emo jest? W życiu płaczącego faceta nie widziałam. Muszę się pochwalić, że prawie caly utwór wysłuchałam ;)

    Dziwnie ten „wokalista” kończy każdy wers piosenki, jakby coś go za włosy ciągnęło.

  16. melasa-nie mam pojęcia, dla kogo jest ta piosenka. ale obstawiam cichcem że dla panienek w wieku przedgimnazjalnym. a wokalista kończy dziwnie, bo go coś zabolało i widać tak mu już zostało. aż piosenkę o tym mu się napisało.

    a tak w ogóle to gdzie Wasza empatia, dziewczynki, kiedy pan się wywnętrza

    jak mogłaaaaaś odeeejśc z taaamtyyym

    ja teraz płaaaczeeeee nie jestem taki twardy

    mnie ten fragment nieodmiennie doprowadza do łez. oraz opluwania się cieczami. że o spazmach nie wspomnę.

  17. Może go zabolało, bo ONA kopnęła go w czułe miejsce. To wyjaśniałoby dlaczego tak kończy wersy :) i dlaczego ONA odeszła /pewnie mocno go kopnęła, że już do niczego się nie nadawał/.

    Segritto, musisz się ustawić w kolejce. Więcej osób chce mnie zabić :)

  18. Gość: Machiavelli, chello089078017118.chello.pl napisał(a):

    „W pustej szklance pomarańcze”

    Segritto, puchu marny, oczywiście, że pomarańcze, bo o sok pomarańczowy chodzi. A ty o jakichś kartoflach piszesz zamiast postarać się chociaż troszkę zanalizować tekst autora.

Dodaj komentarz