Gadające zwierzęta

Stare to, ale niezmiennie zabawne. :)

Najpierw koty. Mój ulubiony jest ten ostatni, śpiewający piosenkę.

 

 

Teraz psy. Trochę gorsze, ale też zdolne.

 

 

Wyjątkowo utalentowany pies.

 

 

Komentarze do wpisu: 12 Napisz komentarz

  1. Segritto – dziekuje za link !:), kiedys widzialam ten film i nawet chcialam ostatnio kumplowi [ co kotow nie lubi – dziwny jakis] pokazac a nie moglam sie do niego dokopac:)

    ps.jako wybitnie „nteligentna”istota zamiescilam ten komentarz w notce o porzuconych kobietach z roznym IQ – sorry ;-/ (usuń moze tam, albo co…)

  2. galli,
    jak powiada mój znajomy angielski dżentelmen „fuck it”. :)

    A co do nielubienia kotów – ja tam mu sie nie dziwię. Koty polubiłam stosunkowo późno, gdy dojrzałam do szacunku dla nonszalanckich, mającychcięwdupie, eleganckich istot. Wcześniej gardziłam kotami.

  3. A widzisz- a ja zawsze mialam słabość do niepokornych osobników , a koty ( w przeciwienstwie do psów) imponowały mi swoim podejsciem zyciowym – wlasnie cos w stylu „fuck it” :)

    Pozdrow (podrapo za uchem ?) ode mnie Mistrza R.
    Jestem pewna ze umial by tez zaspiewac piosenke jak kto z filmu tylko mu sie kurna- nie chce :) I to jest w kotach piękne.

  4. mój kot chyba nie ma wiele do powiedzenia, bo zamiast miauczeć to wydaje z siebie dźwięki podobne do szczekania tylko gdy chce wyjść. A może po prostu nie uważa, że jestem osobą godną do dyskusji z nim

Dodaj komentarz