Pusto na mieście…

Chyba znowu jakieś zawody w kopaniu kokosa się zaczęły, bo wczoraj była sobota, a żaden z kumpli nie wyciągnął mnie na miasto. Poza tym w ogóle mało było ludzi i samochodów w Wawie, ale zwalałam to na Góraszkę. Potem zdałam sobie sprawę, że połowa moich kolegów z pracy wyjechała w sprawach służbowych "na parę tygodni, jak dobrze pójdzie naszym". No a dziś dostałam maila z prośbą, żebym uściskała Bena Hakera.

To oznacza wskrzeszenia hasła GO RASIAK GO! 

No.  

Komentarze do wpisu: 28 Napisz komentarz

  1. Teraz jest szał, chociaż to tylko pierwszy mecz w grupie. Jak Polacy grali z Niemcami finał mistrzostw świata w piłce ręcznej, to ani widu, ani słychu. Dziwne i chyba żałosne. Pozdro, Seg. :*

  2. A już miałem pisać do Ciebie Seg maila żebyś naisała coś o Euro:) Z drugiej strony denerwuje mnie twoja futbolowa ignorancja którą się tak szczycisz. Jak wróce do domu na wakacje to chyba zaciągne Cię na mecz ŁKS- Legia żebyś chociaż wiedziała o czym piszesz. BTW To ostatnie „no” było po polsku czy angielsku?

  3. Tylko się nie śmiejcie!!!
    W tygodniu jedno dziecko zapytało mnie, dlaczego na samochodach są chorągiewki. Nie umiałam odpowiedzieć. Nawet zaczęłam sie zastanawiać, czy przypadkiem naród nie zgłupiał raptem w drugą stronę i nie zaczął nadmiernie uzewnętrzniać uczuć patriotycznych… Bo ja jakoś tak myślałam, że ta cała gadka o Euro, to o tym, które ma być u nas w 2012 roku. :-D

  4. rurzana,
    JA TEZ!!! :) I tak właśnie myślałam, że to będzie koszmar, skoro już 4 lata wcześniej ludzie zaczynają się tak tym onanizować.
    Jaka ulga. Myślałam, że to ja jedyna taka zdrowa na umyśle… :)

  5. cockney,
    to „no” było po polsku i oznaczało koniec tematu związanego z kopaniem kokosa. Więcej notek o tym nie będzie, bo niby o czym można tam więcej napisać? O wysychaniu trawy w upały? O bólu zęba Bena? Czy o wpływie rożnego na moje orgazmy?
    A, i na meczu byłam. I to nie bylejakim. Ponoć taki jeden z fajniejszych w historii polskiej piłki.

  6. A jaki to mecz byl Seg? Tak w ogole to odnosze wrazenie ze sie wkurzylas. No nie spodziewalbym sie ze tak latwo podniose Ci cisnienie. Zawsze bylas wyluzowana i tego powinnas sie trzymac:)

  7. kurna. No i wystarczy zapomnieć dodać emotki w postaci „:)” lub „;)” i już Cię posądzają o wkurzenie.
    Ja się nie wkurzam prawie nigdy. A jeśli nawet, to na pewno nie na blogu.
    Zeby bylo jasne – :)

  8. Prawdziwy mężczyzna ogląda wszystkie mecze w TV. Piwo, czipsy, drapanie sie po jajkach, emocje. Kto nie ogląda, ten …….. (dopisać odpowiedni epitet).

    No.

  9. Drogi Richardzie,
    Gdyby pisanie o czymś, o czym nie ma się zielonego pojęcia, było zabronione, nasz dorobek literacki byłby mocno okrojony. Poza tym – nigdy nie twierdziłam, że się znam. Czy mój wpis mówi o czymś innym poza właśnie informacją, że nie rozumiem Waszych emocji?

  10. kopanie kokosa, bardzo ładne określenie :)

    jakaś panna kiedyś powiedziała, że nie rozumie piłki nożnej, bo gdyby mieli więcej piłek, to nie musieli by tak się o nie bić… Chyba Bardot, tak mi się majaczy, ale to blondynka była.

  11. Prawdziwy mężczyzna czas meczu spędzi na zajebistym seksie z atrakcyjną żoną sąsiada, gdy ten z piwskiem w ręku wykrzykuje w amoku „POOLSKAAA! GOLAAA!!: ;)

  12. dymostenes, prawdziwy mężczyzna, jak już, to gra w piłkę. Co jest męskiego w oglądaniu? Tyle samo w tym męskości ile w pryszczatym nastoletnim prawiczku marszczącym freda przy pornosie. Żenada.

  13. właśnie z koleżanką stwierdziłyśmy, że ludzie są jacyś dziwni. powinni się cieszyć, że to nasz, a nie jakiś obcy, jest taki dobry i strzelił 2 gole, zamiast po nim jechać. ludzie to mają jakieś dziwne myślenie :)

  14. Ostatnio troche zastanawiałem się nad fenomenem kopanej i doszedłem do wniosku że to rzeczywiśce bez sensu,bo co to zmienia że jedna jedenastka szybciej i sprawniej kopie piłke od drugiej? Jest tylko jeden mały szczegół… Nic innego nie dostarcza takich emocji i takich uniesień. Nikt i nic nie sprawiło żebym chodził pijany szczęściem przez dwa dni a znajomi pytali mnie czemu się tak ciesze. Nic nie może się równać momentowi gdy Twoja drużyna strzeli gola w bardzo ważnym meczu. Gdy z tysięcy gardęł wyrywa się krzyk , w szale radości wszyscy skaczą, nieznajomi ściskają się choć przed chwilą byli oddaleni o kilka metrów, część wskakuje na płot inni wiwatując skacząc krzycząc sprawiają że sektor wygląda jak wzburzone morze, każdy krzyk, gest, ścisk jaki się wtedy tworzy jeszcze potęguje radość która trwa dopóki nie zabraknie tchu.
    Dlatego ja współczuje tym którzy nie mogą tego doświadczyć, tej eksplozji radości porównywalnej tylko z orgazmem albo działką heroiny:)

  15. cockney,
    ja to jednak jakaś dziwna chyba jestem, bo wolę seks.

    martenzyt,
    przecież to oczywiste. Brazylia nie gra, bo boi się, ze jak wygra, to ją z zazdrości wywalą z UE.

  16. Euro 2008 jest fajne – w polskiej reprezentacji gra Roger Blablabla, a trenerem jest Leo z Holandii /o ile się dobrze orientuje/, bramkę Polakom strzelił Polak, ale Niemiec i jak tu się w czymkolwiek połapać. Rozumiem czemu faceci muszą podczas meczu pić.

    Już wolę F1 oglądać tam przynajmniej jest Kubica i Kimi :)))

  17. Piłka nożna przestała mnie interesować, gdy Ronaldinho wybrał sex. Poszedłem w jego ślady, zwłaszcza, że Seg już tam była.

    m-e-l-a-s-blabla: Roger Gereiro, (po polsku – Wojownik) :)

    Cockney7: załap się na mecz np Apator Toruń-Unia Leszno na żużlu. Miejsce przy starcie. Zapach etyliny, ryk motorów wbija w ziemię i mozna popatrzeć w oczy kolesiom ze ścisłej światowej czołówki. Nawet serce staje.

    ml76: zajebisty komć, tak trzymaj, nawet serce…

Dodaj komentarz