Pytanie z egzaminu do szkoły scenarzystów.

Wyobraź sobie, droga kobieto, że ściga Cię psychopatyczny morderca. Dopada Cię w końcu w Twoim domu. Jesteś z nim sama. Zbliża się do Ciebie z nożem. I nagle do środka wpada Twój dobry, szlachetny i przystojny adorator z wielkimi parametrami. Adorator zaczyna się bić z mordercą, ale walka jest wyrównana i wcale nie jest pewne, że wygra ten dobry. Co robisz?

a) Rzucam się na mordercę z wazonem/pięściami/wibratorem
b) Stoję se i paczę, jak się bijom.

Jeśli wybrałaś pierwszą odpowiedź, to dupa z Ciebie nie scenarzystka. W każdym szanującym się kryminale czy horrorze laska stoi i paczy.

Komentarze do wpisu: 13 Napisz komentarz

  1. nie było odpowiedzi c? c – włączam muzykę /najlepiej jakąś typową dla horrorów/ następnie biegnę po walizkę i pakuję najpotrzebniejsze rzeczy – typu kostium bikini i biegnę do łazienki zrobić makijaż żeby – w sytuacji gdy wygra mój adorator ładnie wyglądać i pocałować go, w sytuacji gdy wygra psychopata umrzeć tak jak to się umiera na filmach. Ewentualnie mogłabym też uciekać dalej, najlepiej wyskakując przez okno i wspinając się po elewacji budynku – najlepiej wówczas mieć szpilki na nogach i jakąś kieckę utrudniającą wspinaczkę. Gdybym miała zdawać taki egzamin, pewnie bym dopisała jakąś odpowiedź.

  2. Ja bym odpowiedziała, że ten, kto wymyślił tylko dwie odpowiedzi, kariery w tym fachu na pewno nie zrobi. Melasa, świetne były te szpilki i krępująca ruchy kiecka. :-D A tak w ogóle, dlaczego ma płakać? Chyba lepiej byłoby zemdleć jakoś tak artystycznie i leżeć w prowokującej pozie, może by się chłopaki zainteresowały? ;-)

  3. mam koło domu komisariat i z krzykiem biegnę tam a nie do domu. no bez jaj :)

    ale jeśli już by mnie pojebało i wyszło jak w opisanym scenariuszu, to hm, a nie ma batmana w tym scenariuszu? bo jak nie ma, to ja wybieram zmutowane b.: stoję i krzyczę „uważaj!”, „o kruwa!”, „policja!”, „pożar!” „zostaw go!”. chociaż nie wykluczam, że mnie z przerażenia zwyczajnie zatka, jak to bywa na filmach z lat 60tych i zrobię wieeeelkie, przerażone oczy z niemym krzykiem na ustach, trzymając się za głowę.

    btw. Zauważyłaś, że na wszystkich thillerach, horrorach, łotewer, kobiety biegną w ślepe zauki, schodami do góry, zamykają się w pomieszczeniach bez sensu, typu łazienki itp? dlatego wkruwiają mnie takie filmy, bo robią z kobiet idiotki. nie znam się na tym, ale to jest już tak banalne, że aż boli.

  4. Heh, tak się zastanawiam, czy pornosy maja scenariusz. Tzn. pewnie są jakieś ogólne instrukcje, nie wyobrażam sobie jednak takiego rozpisanego na sceny.

  5. rurzana, tylko nie mów, że oglądasz wszystkie pornosy do samego końca :))

    A co do scenariusza, to jest miodzio, dodałbym jednak dla zwiększenia dramaturgii bombę z wielkim zegarem, na którym czas się skonczy za trzy minuty… Wtedy można rozwijać akcję.

  6. Nie tylko pornosy dla kobiet mają scenariusze :) Była taka fajna seria pornopastiszy dzieł literatury. Pamiętam rewelacyjnych Trzech Muszkieterów z tej serii. Rewelacyjne dialogi, polecam :)

  7. Nstepna scena:

    Sama w domu na odludziu, za oknem pizdzi wiatr, jak w kieleckem na przystanku, ciemno, srodek nocy i naraz slychac skrzypienie desek w piwnicy. Co robisz:

    a) bierzesz swieczke(bo prad oczywiscie wysiadl,) i schodzisz do piwnicy, zeby zostac zakatrupiona od razu (szczegolnie, jesli jestes ladna blondynka z duzymi…oczami i w kusej koszulce)

    b) Z dzikim krzykiem (zeby cie mozna bylo lepiej zlokalizowac) uciekasz z domu i wsiadasz do samochodu, ktory:( i tu dwie wersje)1) nie odpala, 2) zapomnilas wziac kluczykow.

    c) lapiesz drzaca reka za telefon i znowu 2 wersje:1) jest gluchy,2) odzywa sie przenikliwy glostekstem typu: twoj czas juz minal.

    d) odwracasz sie na drugi bok i spisz dalej, a rano okazuje sie, ze byl to tylko zly sen.

Dodaj komentarz