Metamorfoza czterech taboretów ze śmietnika

Znów znalazłam stare, niechciane, przaśne meble na śmietniku i spojrzałam na nie oczami wyobraźni. To już drugie moje znalezisko po starych fotelach (klik). Co tu dużo pisać… Cztery taborety obite tę brązowoczerwoną, szorstką tkaniną, którą kojarzycie na pewno z obić starych tapczanów, wyglądały w momencie upolowania tak:

11751043_10153634145122847_1313679472_n

A po tym, jak przywiozłam je od dziewczyn z zaprzyjaźnionego studia meblarskiego KAPA wyglądają tak:

taborety segritta 1

taborety 3

taborety 2

Kocham wymyślać nowe obicia i kolory dla mebli <3

Komentarze do wpisu: 19 Napisz komentarz

  1. Super efekt i piękny materiał! Czy możesz zdradzić gdzie go kupiłaś? Też mam w planie odnowienie kilku starych foteli, ale nie mogę nigdzie znaleźć ładnych wzorów. Dzięki!

  2. Pani Komoda napisał(a):

    Są cudowne!!! Mama zawsze mówi że zbieram śmieci… a ja myslę że nie jest tak. I nawet z takich rzeczy kt nikt nie chce można wyczarować takie perełki.

  3. Iwona napisał(a):

    Dlaczego ja nigdy nie mogę znaleźć na śmietniku pięknych , oldskulowych taboretów z lat 60tych , które na aukcjach i w komisach kosztują krocie ;) ba … ty znalazłaś od razu komplet czterech sztuk.
    Już wiem…. bo mnie nie chciałoby się pewnie ich odnawiać :) wolałabym kupić od razu komplet takich odnowionych, czterech cudeniek jakich sporo na Allegro

Dodaj komentarz