Co można zrobić z resztek po remoncie.

Nie lubię wyrzucać drewna a ostatnio też okazało się, że nie lubię wyrzucać terakoty. Zamiast, jak normalny człowiek, wyrzucić pozostałości z remontu do kosza lub do czyjegoś kominka, ja się zastanawiam, co by tu zrobić z kawałkami dębowego blatu pozostałymi po wycięciu dziur na zlewozmywak, płytę indukcyjną i umywalkę. Albo jak użyć kilka różnych płytek (pojedynczych!) zebranych jako próbki od różnych dostawców w fazie wybierania glazury i terakoty do łazienki. No i tak to sie kończy…

Zostały mi w sumie trzy fragmenty pięknego, dębowego blatu po remoncie. Jeden, owalny kawałek po wycięciu dziury na umywalkę w łazience wystarczyło oszlifować i zaolejować – i powstała z tego zajebista deska do krojenia/podawania serów/śniadania do łóżka. Jeszcze nie wiem, co zrobię z tymi kawałkami po zlewozmywaku i płycie indukcyjnej, bo są jednak na deskę za duże i za ciężkie na stolnicę.

3 deska do krojenia z blatu

A to pozostałości po wykładaniu ścian i podłóg. Płytki świetnie się sprawdzają jako osłona dla delikatnych powierzchni. Wystarczyło – podobnie jak deskę do krojenia – podkleić je filcem. Jedna leży na blacie w łazience. Trzymam na niej płyn i pojemniczek na szkła kontaktowe, bo z doświadczenia wiem, że zawsze coś mi się obok rozlewa, a nie chcę, by ucierpiał na tym blat. Można też użyć takiej płytki jako podkładki pod butelkę z mydłem w płynie, bo tam też zawsze coś skapnie.

1 ceramiczna podkladka w lazience

Druga płytka leży na parapecie i trzymam na niej przybory do paznokci, żeby ostrymi końcami nie porysowały drewna. Trzecia płytka w kuchni, pod przyprawami. Bez szczególnego powodu. Tak mi się podoba ;)

2 podkladki ceramiczne

A… i jeszcze rada dla miłośników fotografii: jeśli zostaną Wam po czymś duże, płaskie kawałki styropianu, nie wyrzucajcie ich. To będą najlepsze blendy na świecie.

Komentarze do wpisu: 22 Napisz komentarz

  1. Agnieszka Zyśk napisał(a):

    Brawo! Co prawda nie jestem za chomikowaniem wszystkiego, ale mądre wykorzystywanie tego co mamy jest wspaniałe! Twoja deska do krojenia wymiata!

  2. marta napisał(a):

    Seg, pokaż mieszkanko po remoncie :)

    deska świetna! i płytka pod przyprawy szczególnie mi się podoba :)

  3. Justyna napisał(a):

    Seg, napisz proszę jakim dokładnie olejem i ile razy impregnowałaś blat? Mam bukowy, kilkukrotnie już olejowany, a nadal pije olej ;/

      1. Justyna napisał(a):

        Ostatecznie impregnuje olejem lnianym, sprawdza się lepiej niż jakieś śmierdzące oleje z ikei (Behandla) – tego nie polecam.

  4. Menschczyzna napisał(a):

    Segusiu,

    pozostałości po płycie indukcyjnej – to pewnie kwadrat c.a. 60×60:
    – wygodny, podręczny „wszędobylski” stolik. Opcja z uchylnym, regulowanym kątowo blatem będzie superwygodna do pisania.

    Pozostałości po zlewozmywaku – prostokąt:
    – dwa toborety – gotowce z Ik + wymiana siedzisk,
    – zydel – gotowe nogi + siedzisko,
    – mała ława – gotowe nogi,
    – wieszak na płaszcze,
    – stojak na wino – nawiercić otwory o średnicy szyjki + ustawić pod kątem,

    Obydwa elementy łącznie:
    – stolik + dwa taborety,
    – kuchenny pomocnik (tu masz gotowca http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60116998/ – wystarczy podmienić blaty)
    – wieszak na płaszcze w wersji z plecami,

    Creme de la creme:
    – toaletka z lustrem :)
    – vertical garden z doniczkami zrobionymi z butelek po winie :)

  5. Brawa za kreatywność, bo prezentuje się to świetnie i jest praktyczne :) Ach i moje spojrzenie ukradł ten piękny pierścionek z niebieskim oczkiem, jest cudny!

  6. Agnieszka Polak napisał(a):

    A ja bym zamiast deski do krojenia zrobiła z tego drewna zegar, nawet żeby tylko dekoracyjny był;) Tylko czy nie byłby za ciężki na ściane?

  7. cruxinterpretum.blogspot.com napisał(a):

    o nie wierzę, a myślałam, że tylko ja nie wyrzucam śmieci. natomiast pewnie nigdy nie wpadłabym na zastosowanie płytek – mega! :)

    a co do blend, to można je zrobić z wielu rzeczy, które z blendami nie mają za wiele wspólnego. ;)

  8. Okrągła deska do krojenia wygląda elegancko. Ciekawe jak długo wytrzyma. Podrzucę pomysły jak będę na etapie wykańczania swojego mieszkania na południu Chin.

  9. cavist11 napisał(a):

    Hej Segritta, czy nie popadasz w jakąś paranoję ? Podkładka pod blat, który jest w łazience, w której jest wilgotno z definicji, w ktoórej coś chalpie, lub się rozlewa itd. Po to zamówiłąś blat do łazienki aby z niego teraz korzystać a nie bać się o jego zniszczenie. Blat jest dla Ciebie a nie Ty dla blatu.
    Przypominasz mi mojego kolege, który za ostatnie pieniądze kupił nowe mieszaksnie, meble, a potem nie mogłem się za bardzo opierać i przekrzywiać na kanapie aby jej nie zagnieść za bardzo no bo nowa. Już do niego nie jeżdże bo to taki lekki terroryzm wobec gości i też siebie samego tylko dlatego, że kupił nowe i że kosztowało.

    1. O ten pomysł mi się podoba :) np na miskę z popcornem dla dzieci, które podczas oglądania na kanapie non stop ciągle coś rozsypują :P p.s dobrze, że wykorzystałaś te resztki.

Dodaj komentarz